Ocean niebieski (drabble)

Pewnego dnia na łące znalazłem martwego delfina.

Skąd on się wziął? - pomyślałem. Jakikolwiek ciek wodny leżał w znacznej odległości.

A potem jakby przypadkiem spojrzałem w niebo. Wyglądało znajomo, ale w oczy rzuciło mi się kilka szczegółów. Nieboskłon falował, pojawiały się na nim niewielkie wybrzuszenia, jaby coś tam się poruszało. W końcu dostrzegłem olbrzymie cielsko wieloryba. Niebo znienacka zmieniło się w ogromny zbiornik wodny. Nagle wieloryb wyskoczył z toni i zamiast wrócić z powrotem do akwenu poszybował w dół, zapewne zadziwiony absurdem sytuacji nie mniej niż ja. Widziałem jak cielsko leci w moim kierunku, coraz bliżej i bliżej, aż w końcu...

PLASK!

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • kigja miesiąc temu
    To znaczy , że wszystko do góry nogami. Rozumiem. Naukowcy donoszą o spadku grawitacji na ziemi , ale co to znaczy właściwie? Może kiedyś wieloryby będą pływały po niebie.
    hi hi hi
    Pozdrawiam
  • Pan Buczybór miesiąc temu
    Fajny pomysł. Interesujące drabble na granicy marzenia sennego
  • Piotrek P. 1988 miesiąc temu
    Oryginalny i przebojowy pomysł. 5, pozdrawiam :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania