Odcięta pępowina - Grzegory hihihi

Wyrwany nocą,

od drzwi dębowych i ścian bielonych.

Od ciepłych dłoni i mleka.

Dzisiaj kraty w oknie i okruch nieba.

Spoglądam w pęknięte lustro.

Szukam ciebie,

stołu i talerza.

 

Matko miałaś syna.

 

Dom pogarbiony ciężko oddycha.

Tylko ciebie tam nie ma.

Zamknęłaś życie.

Na żelazną zasuwę.

Odeszłaś.

Woda zabrała dom do domu.

 

Dożywocie podejmie drogę do wybaczenia.

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • kigja miesiąc temu
    Dobry wiersz. Dużo emocji.
    Nie wiem kto jest autotem. Kto pisze takie wiersze? Nie wiem. Pasja. Akwadar. Kociwiaczek chyba nie.
    Pozdrawiam
  • Puchacz miesiąc temu
    miała matka syna...
  • pasja miesiąc temu
    Emocjonalny i myślę, że Berkas 😉
  • Antoni Grycuk miesiąc temu
    Chiba Berkas.
  • Kocwiaczek miesiąc temu
    Berkas albo Grzegory
  • pasja miesiąc temu
    Grzegory definitywnie 😉 Mocne ale wzrusza.
  • Shogun miesiąc temu
    Berkas albo Kocwiaczek.
  • Akwadar miesiąc temu
    Kocwiaczek, tak mi się wydaje.
  • Dekaos Dondi miesiąc temu
    Pasja?
  • Akwadar miesiąc temu
    a miałem przeczucie... Twój ostatni nastrój mi podpowiadal, że może Grześ... Jednak pierwsze wrazenie najlepsze.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania