Oddając ciepło

Nie zapraszam do szklanki ciszy z oceanu.

Leżąc na białym dnie, beztrosko przez palce

przepuszczam kolorowe ryby, parzące meduzy,

i uciekające, przezroczyste bąbelki. Śmiesznie drżą.

 

Dopisz, zanim Golfsztrom zabierze na północ,

zdania jak ganek na spienionych dźwiękach, dryfujące

pokoje i skroplone oddechy. Bo dawno utonęłam

w turbulencji skoku pod okiem najstarszego dozorcy.

 

Za jeden jego uśmiech w ciemnych wodach,

wynurzą się niezapisane dzieci.

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Antoni Grycuk 3 miesiące temu
    Chciałem, naprawdę! Przeczytałem trzykrotnie, ale niewiele z tego kumam. O ile pierwszą zwrotkę czuję, to następnych słów już w ogóle. Mówiłem, że poezja nie dla mnie.
    Tym niemniej bardzo mi się podoba pierwsza zwrotka.

    Pozdrawiam.
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    To już coś (1. zwrotka:).
    Pięknie dziękuję za trud. Całość w 100% metaforze, więc absolutnie rozumiem, nie ma co się spinać.
    Pozdrawiam:)
  • Florian Konrad 3 miesiące temu
    a ja kumam i podoba mi się
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Dziękuję!
  • Angela 3 miesiące temu
    Nie wiem czy zakumałam, ale ułożyłam sobie wszystko po swojemu i wielcem rada : )
    Pozdrawiam.
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    I o to właśnie chodzi, aby skleić coś dla siebie. Język jest wspólny, słowa autonomiczne.
    Dziękuję:)
  • Canulas 3 miesiące temu
    Dozujesz. Początek to trzeźwość osądu. Ta z kolei popycha do konkluzji, że nie robisz tego już. Czyli masz to już za sobą. Zapalczywość. Wiarę i inne pochodne. Czyli co? Gaśniesz? Czy dojrzenie do trzeźwej oceny rzeczywistości jest śmiercią za życia? To sam początek, ale dalej też w tęsknej aurze. Za tym by nie wiedzieć lub niedostrzegać.
    "Zanim zabierze" - od razu mnie zabiera ku przemijaniu i to już namacalnemu.
    Dalej już nie mam prądu, ale poczatek zachwyca.
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Canu, raczej nie śmierć za życia, ale pewien stoicyzm. Niewarty odwiedzin:) To lepsze od zakłamywania się i 'chceniowego' oglądu świata. Dystans, bo nie można czegoś mieć tak, jakby się chciało, żeby ono było. Z powodów różnych, nie tylko przemijania.
    Ale podmiot zostawia sobie jakąś szansę na dnie 'oceanu' :)
    Niesamowity jesteś w rozumieniu moich tekstów. Chyba wspólne doświadczenia, lektury, podejście do życia, zawód?.
    Bardzo dziękuję, szacun.
  • Mia123a 3 miesiące temu
    Witaj Wrotyś! Nie chcę palnąć kolejnej głupoty dlatego tym razem interpretacje sobie daruje. I powiem tylko, że mi się bardzo bardzo podobało. Gwiazdkami rzucam i pozdrawiam.
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Mia, litości, jakie głupoty, szkoda...
    Dzięki za każdą obecność pod moimi tworami, serdecznie pozdrawiam:)
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Wrotycz→Zupełnie nie wiem. Tak jakby ktoś, leżał pod przezroczystym różnym życiem, na dnie - ale białym - a Słońce wpuszcza ''ciepły uśmiech''dodaje wiary i nowe jeszcze ''niezapisane życie'' jakby. No nie wiem. Chociaż spróbowałem zgłębić. Ale tekst ładny.Pozdrawiam→5
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    O właśnie, o tym przed chwilą sygnalizowałam, odpowiadając Canu. Wyłowiłeś uśmiech i wiarę. Cieszę się, że udało się je wpisać.
    Bardzo serdecznie pozdrawiam, DeDo!
    :)
  • wzajemnie 3 miesiące temu
    [*] :) [*]
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Dobre! Minimalizm interpretacyjny godny zauważenia.
    Dzięki! :)
  • yanko wojownik 3 miesiące temu
    Spokojne takie z metaforami - opływam w spokoju a jak będę już leciał ze skarpy "turbulencji skoku Falujące" odpijając się od zbocza, sobie przypomnę i będę ukojony, dna dotykając a wpierw postawie Ci piątkę, choć doszukałem się chyba też podtekstu - może przez zasugerowanie.
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Yanko:), dranisko!
    Dzięki:)
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Oddając ciepło dawno utonęłam - tak sobie wycisłam, kojarzy się z przemijaniem :)
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    No, tak. Racja.
    Dzięki, Kalaa, pozdrawiam serdecznie:)
  • Agnieszka Gu 3 miesiące temu
    I tutaj,
    Nie jestem znawcą poezji, bardziej ją odczuwam, niż interpretuje...
    Tu odnajduję sporo motywów związanych z wodą, falowaniem, również burzliwym — idealna analogia do wyrażenia emocji.
    W związku z tym wyłowiłam kilka ciekawych motywów:
    "...szklanki ciszy z oceanu"
    "...ganek na spienionych dźwiękach"
    "...dawno utonęłam
    w turbulencji skoku"...
    Pozdrawiam :)
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Dzięki, Agnieszko. Nie jesteś znawcą, jak zaznaczyłaś, a fundament tekstu oraz jego konsekwencje wyłowiłaś.
    Tak że no... :)
    Cudny nalot, ach!
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Adelajda 3 miesiące temu
    "Za jeden jego uśmiech w ciemnych wodach,
    wynurzą się niezapisane dzieci." - piękna końcówka

    Wiersz jak dla mnie można interpretować na wielu płaszczyznach. Jest w tych słowach coś, co sprawia, że czytelnik jak ta fala wznosi się i rozbija wraz z końcem o brzeg i pozostaje z tym dziwnym uczuciem pustki.
    Zastanawiasz :)
  • Wrotycz 2 miesiące temu
    Ten komentarz mnie unosi jak fala wysoka szczęśliwego surfera, dziękuję:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania