Oddycham
Oddycham deszczem i łzami
Oddycham, dopóki czas
Na wiatr rzuconymi słowami
Napełnia powietrze
I nas
Oddycham pustką błękitną
Wśród lodu iskrzących pryzmatów
Spróbuję, nim kwiaty rozkwitną
Wyzbyć się smutku
I strachu
Oddycham kolorem nieba
Odbitym w jeziora tafli
Oddycham, w końcu tak trzeba
Niewielu tak chce
I potrafi
Oddycham chłodnym powietrzem
Niech mnie bez reszty wypełni
Ożywi mą dusze i serce
Niech siłę da
I nadzieję
Komentarze (15)
Ktokolwiek, to jest piękne... :)
Jak Ty to robisz? - ja się pytam. :D
5!
Łowczyni, ja nic nie robię. Ja stukam w klawiaturę w zupełnie losowy sposób ;)
:o Szacun w Twoją stronę... :)
prawdziwa poezja
Uwielbiam twoje komentarze, Filip :D
Uwielbiam takie piramidki ;-; W niektórych swoich nibywierszach też je stosowałam.
5
Dziękuję, 60seconsToDie :)
ja ostatnio w śniadaniu ;)
Poprostu przepiękny wiersz. 5
Dziękuję, Tina12 :)
Poezja w najczystszej formie - wszystko pięknie ubrane w słowa i skłaniające ku refleksji. Nic dodać, nic ująć. 5 :)
Dziękuję Alfonsyna :)
Bardzo piękny i taki lekki 5 :)
Śliczny wiersz, no i ta budowa... wspaniała! :) Tekst jest bardzo pokrzepiający, zaszczepiający w człowieku nadzieję. Zostawiam 5, bardzo mi się podoba :)
Nuncjusz dobrze prawi, poezja pełnymi piersiami :) Oddychaj :) ode mnie 5 z wdzięk wiersza, bez przepychu, lecz nie banalnie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania