Ofiarność

umierając z zimna w blasku słońca

połykając słodką kroplę spadającą

z oczu chmurnych co malują ślady łez

 

słysząc w głowie nienawiści echa szept

zapisany w nutach żalu wartki gniew

w swej frustracji pożegnalną stworzył pieśń

 

odważając się na więcej, już nie tęsknie

za obrożą, smyczą i surowym mięsem

ochłapami życia i pozornym szczęściem

 

rozumiejąc czym ta wolność jest bezpańska

nigdy więcej nie powrócę do kagańca

ofiarności nadszedł kres, warczy wilk, nie pies

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • betti 4 miesiące temu
    W jednych zwrotkach rym, w innych już go nie ma... Ile Ty masz lat?
  • Metanoja 4 miesiące temu
    Chyba nie przypadła ci do gustu moja osoba, bo to już mój trzeci wiersz wrzucony na opowi, a za każdym razem twoja ocena jest negatywna. Czy mogłabyś dokładnie wyjaśnić co tym razem według ciebie zrobiłam źle? Pytam poważnie.
  • betti 4 miesiące temu
    Nigdy nie oceniam osoby tylko teksty, które są na portalu literackim. Już wyżej zapytałam o co chodzi z tym pojawiającym się w niektórych zwrotkach rymem. Trudno odpowiedzieć?
  • Metanoja 4 miesiące temu
    Słowa akurat ułożyły się w ten sposób i to mi odpowiadało. Czy taka konstrukcja według ciebie jest niepoprawna?
  • betti 4 miesiące temu
    umierając z zimna w blasku słońca - spr w necie ile osób przed Tobą użyło takiej metafory, to ważne
    połykając słodką kroplę spadającą

    z oczu chmurnych co malują ślady łez - od kiedy krople łez są słodkie?



    słysząc w głowie nienawiści echa szept - nienawiść jak miłość rodzi się w sercu

    zapisany w nutach żalu wartki gniew - tu ładnie

    w swej frustracji pożegnalną stworzył pieśń - pożegnalna pieśń zużyta jak stare trampki



    odważając się na więcej, już nie tęsknie

    za obrożą, smyczą i surowym mięsem - dotąd ładnie, wers poniżej zbędny ochłapy życia go zepsuły

    ochłapami życia i pozornym szczęściem



    rozumiejąc czym ta wolność jest bezpańska

    nigdy więcej nie powrócę do kagańca - tu ładny rym, już wyżej napisałaś o obroży i smyczy, kaganiec teraz jest powtórzeniem tej samej myśli

    ofiarności nadszedł kres, warczy wilk, nie pies - ten wers do utylizacji
  • Metanoja 4 miesiące temu
    Ok, to było... pouczające, poniekąd.
    Skoro tak, to muszę się również odnieść do tego co napisałaś.

    Co do pierwszego wersu to nie miałam pojęcia, ze tak wiele osób go użyło. Sam przyszedł mi do głowy.Trudno.

    Natomiast ”słodkie krople” to oksymoron, tak po prostu :-)

    słysząc w głowie nienawiści echa szept - tu odnoszę się bardziej do myśli, dlatego w głowie, a nie w sercu.

    w swej frustracji pożegnalną stworzył pieśń - być może i zużyte, ale co poradzić...

    A ostatni wers, miałam tu na myśli, ze podmiot liryczny w końcu przestaje być ofiarą, stąd ten wilk.


    To chyba tyle ¯\_(ツ)_/¯ Mimo wszystko doceniam, ze wskazałaś mi pewien kierunek.
  • betti 4 miesiące temu
    Otóż, kiedy się człowiek bierze za pisanie, musi spr to, co napisał, bo bardzo często okazuje się, że ktoś już przed nim na podobną myśl wpadł i wtedy każdy zarzuci Ci plagiat i nawet nic nie znajdziesz na obronę, bo to, że ''nie wiedziałam'' nikogo na portalu nie interesuje. Ty masz wiedzieć i tyle.
    To dotyczy też oklepanych zwrotów, będących często w użyciu.

    Jaka jest różnica pomiędzy warczącym psem, a wilkiem?
  • Zaciekawiony 4 miesiące temu
    Wilk jest dziki/wolny a pies udomowiony, opanowany przez ludzi,, pewnie o taki kontrast chodziło. Choć tu by mi bardziej pasował wyjący
  • betti 4 miesiące temu
    Zaciekawiony ale to ten sam gatunek, warczy i jeden, i drugi, i w sumie tak samo. Tu trzeba zastosować kontrast, ja dzisiaj mam problemy z myśleniem (jestem chora), jak chcesz to wymyśl coś, masz dobre pomysły.
  • Wrotycz 4 miesiące temu
    Nigdy więcej nie powrócę do kagańca - słusznie. Wolność jest bezpańska.
    Bardzo dużo usiłowano wpisać w wersy, szczególnie 1. i 2. zwrotka jest przeładowana informacjami, obrazem (1), dźwiękiem (2). Zapis co rusz stykający rzeczowniki (w głowie nienawiści echa szept - litości:) dołuje wiersz. Rozluźniłabym - np. rozpuszczając w jeszcze jednej strofie istotne dla podmiotu elementy.
    Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania