ona

z twoich oczu spadają wielkie diamenty

tak cicho by nie budzić dzieci

chwytasz je w dłonie zanim dotkną podłogi

malutką smugą światła pod drzwiami

zaznaczasz swoje miejsce we wszechświecie

a kiedy urosną dęby i akacje

uniesiesz się lekko jak promyk

który się wplecie w uśmiech boga

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • befana_di_campi 2 tygodnie temu
    Czytałam podobny tekst u Pani Nelly Sachs ;)
  • Jacom JacaM 2 tygodnie temu
    Hm...słabo ją znam, dzięki za podpowiedź, poszukam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania