Optymizm jesienny (piosenka)

1.Gdybym ja mógł posiąść

moc Wszechmogącego,

przegnałbym tę jesień

z dnia późnorocznego.

 

Refren:

Bo życie, kochani,

bo życie jest piękne.

Jeśli się je kocha,

to żyłka nie pęknie.

 

2.Przegnałbym tę jesień,

z melancholią w parze,

a dekretowałbym

wiosny czar w nadmiarze.

 

Refren

 

3.Chcę też letnią porą

życiem się radować,

prozę zaś jesienną

za horyzont schować.

 

Refren

 

4.Przyjdzie taka chwila,

że mnie jesień schwyta.

Byle jak najpóźniej...

Życie mi nie zgrzyta.

 

Refren

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • dorota brzózka miesiąc temu
    To na pewno musi być skoczna piosenka, jak oberek. Ładnie. Pozdrawiam serdecznie :)
  • Zdzisław B. miesiąc temu
    W moim zamyśle trochę mniej skoczna, bardziej na gitarę. Ale... wszystkie opcje są jeszcze otwarte ;)
  • piliery miesiąc temu
    Ta pęknięta żyłka trochę śmierdzi. :(
  • Zdzisław B. miesiąc temu
    Każdy ma swój odbiór. Mnie nie śmierdzi; to popularne, neutralne określenie.
    Pozdrawiami.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania