111

***

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Violet dwa lata temu
    Ode mnie cztery i czekam na cd. Teraz trochę jeszcze... no, rozwija się.
    Pozdrawiam.
  • Aisak dwa lata temu
    Dziękuję Violet.
    No, tak początek, króciutki.
  • Aisak dwa lata temu
    2,4 na pięć głosów
    i jeden komentarz nie mówiący nic
    ...
  • Violet dwa lata temu
    Aisak, a co chciałabyś usłyszeć w komentarzu, na temat niewiele jeszcze mówiącego tekstu?
  • Aisak dwa lata temu
    Błędy.
    To mnie interesuje najbardziej.
    Nie bla bla bla, ale co jest źle.
    Żeby nie powielać błędów.
    Co z tego, że wrzucę 10 stron a4, jak wszystko okaże się być miernotą.
    Dobra nic.
  • Violet dwa lata temu
    Nie dałaś szansy na ich wytknięcie, kasując tekst.
  • Aisak dwa lata temu
    Dałam, wstawiając go.
    Twój komentarz był wyraźny: mało treści, więc usunęłam.
    Może kiedyś podwoi rozmiary.
  • Violet dwa lata temu
    Aisak mało jeszcze fabuły, a napisałaś, że ciąg dalszy nastąpi, więc stąd mój komentarz. Nie pozwoliłaś innym czytelnikom wypowiedzieć się, a być może mieliby sporo do powiedzenia.
  • Aisak dwa lata temu
    jestem typową ziemią (mój żywioł), którą trawi ogień - palę wszystko w promieniu stu mil, jak coś mnie wnerwi xD
    później nadchodzi deszcz, który wszystko gasi, by ziemia na nowo mogła spokojnie żyć.

    a kilku baranów mnie wnerwiło, xD

    ale było minęło, jutro nowy dzień.
  • Violet dwa lata temu
    Aisak najlepiej nie przejmować się baranami i robić swoje.
  • Angela dwa lata temu
    Pierwotnie tu chyba coś innego było, bo na pewno nie łoś.
    Wierszyk jak wskazuje data dosyć wiekowy, ale przyjemny, raziły mnie jednak pytajniki, choć pewnie potrzebne.
    Pozdrawiam cieplutko.
  • Aisak dwa lata temu
    Było, ale nie ma.
    Jednakże nie dam chójkom satysfakcji i będzie ponownie.

    Dziękuję.
  • Violet dwa lata temu
    Aisak no i bardzo dobrze! ;)
  • Aisak dwa lata temu
    Violet a tak, niech cierpią! xD
  • Violet dwa lata temu
    Aisak tak jest! cierpienie uszlachetnia :)
  • Canulas dwa lata temu
    Napisze tu - Niniejszym przyznaję CI osobisty order Canulardo, na najlepsze zmiany avatarowe. Co jeden to pinkniejszy. Brawo. Medal przyjdzie pocztą polską
  • Aisak dwa lata temu
    Nicków nie mogę zmieniać, to se chociać jotpeegi pozmieniam.
    Senkjó veri mać.
  • sensol dwa lata temu
    krócej nie można? pytam się ja? krócej nie można?
  • Aisak dwa lata temu
    Potęga minimalizmu sensolku :]
  • HorRendum dwa lata temu
    ... fitcrossowo.
    ...przydatność - taka ważna cecha a w moim wrażeniu przy ocenie wierszy jest absolutnie pomijana.
    Poezja mimo całej swojej wyjątkowości, jednak zamyka się w prozaicznym schemacie "producent - nabywca".

    Pozwolę zacytować klasyka:
    "... kurwa panie, to nie akademia - to prawdziwa poezja murów jest!".
    Jak dla mnie - zrobić szablon i szprejować tekstem po szarości codziennej gdzie się da
    - a nóż choć jeden cimnoludek przez chwilę się zamyśli...

    ... pozdrawiam,
    marian.
  • Aisak dwa lata temu
    Dziękuję Marianie za Twoje bajanie
    Serdeczności.
    albo
    Serdelczności :]
  • Francis - Gorzalka dwa lata temu
    byłam i też się zmyłam...:)
  • Aisak ponad rok temu
    Fransuła, tez i mła :]
  • Nachszon ponad rok temu
    Czasem nie chce się pod czymś tak prostym napisać, że jest zajebiste, bo wstyd, bo takie proste, takie tam i w ogóle i w ogóle co ludzie powiedzą. Tylko, że mnie ch... obchodzi, co ludzie powiedzą, a to jest naprawdę zajebiste. I jeszcze dwuznaczność: zmył sensie kolokwialnej metafory i w sensie tak się mył, że aż się zmył cały go nie ma. Jest poezja, którą się tworzy i jest ta, którą się wydobywa. Ty Aisak zdecydowanie ją wydobywasz ze świata, z języka. Tak jak Ci kiedyś napisałem: tworzysz w sposób fizjologiczny, swobodny, bezpretensjonalny. Jesteś górnikiem (górniczką?) w kopalni słów i zdań.
  • 00.00 ponad rok temu
    Szkoda szkicu.
  • Aisak ponad rok temu
    Szanowny, Wielkoduszny Panie Gęsiu, Dobrodzieju umiłowany,
    jam nie godna oddychać dwutlenkiem wengla, któresz Pan dobrodziej wychuchał z płucków, jam nie godna literków w stronę dobrodzieja składać.
    Jam nie godna, bom oszukała dobrodzieja, łoszukała, że to arcydziełko było, malusie, a to jeno ślad brzydki po nadwątlonej historyjce.

    Prosze uniżenie o przebaczenie.

    Fasolę już rozsypałam i klęczeć będę do rana w imię pokuty za krzywdy, co żem Panu Dobrodziejowi wyrządziła, narażając na stratę kukułek...

    Ściskam, buzichnę tuląc do Pańskiej umiłowanej dłoni, co mi te oszałamiające słowa wypisała gęsim piórem.
  • Aisak ponad rok temu
    00.00 Południe, wiesz jak to się nazywa hipokryzja :>

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania