pat
tyk
zegar odmierza godziny
wszyscy patrzymy w głąb
słabej duszy
codzienność
przygnieceni oddechem
szukamy bodźca
do nie-osiągnięcia
dom
wstawanie bywa zbyt
pokarm wywraca kiszki
napchane dobrobytem
mijanie
już nie pytam dlaczego
skończyłam z planem na
jeszcze się na-próbuję
Komentarze (35)
Takie... trafiające.
5
Dziękuję.
Mnie przede wszystkim zaciekawiły "tytuły" zwrotek. To jak etapy...
Podoba mi się.
Pozdrawiam.
Dziękuję Antoni, taki był mój zamysł:)
No, i to jest porządna poezja. Wybacz, nic porządnego pod względem krytyki ci nie napiszę, ale jako czytelnik po prostu przyznam, że bardzo mi się podoba.
Heh, miło. Dziękuję.
Kocwiaczku, szczerze uwielbiam te twoje wiesze z "życia", z "codzienności", z jej trudów. Kiedyś chyba nawet powiedziałem Ci, że masz talent do opisywania codziennej rzeczywistości, takiej z którą każdy może się utożsamić, w której każdy znajdzie coś, co występuje również w jego życiu. To niecodzienny talent, żeby nie powiedzieć dar :D
Pieką policzki po koniuszki uszu. Dziękuję:)
Kocwiaczek ojojoj, tylko niech nie zapieką za mocna, bo Lisek będzie musiał przepraszać haha :D
Shogun czasem miło jest tak spalić buraka ;)
Kocwiaczek ;)
mocne
Dziękuję.
Widzę, że sporo się zmieniło od Twoich wierszowych początków. Jest duużo lepiej, ale jeszcze wyczuwalna jest pewna kanciastość. Nie są to rzeczy "konstrukcyjne", a raczej "wykończeniowe" ?.
"tyk
czas odmierza godziny
wszyscy patrzymy w nicość
osobistej otchłani"
Czy czas może odmierzać godziny? Może po prostu
"tyk
odmierzamy godziny"?
Postarałabym się też nie używać słów poetycko wytartych, jak np. otchłań. Zresztą czy nie ma tu swoistej redundancji - nicość/ otchłań? No wiem, że to nie to samo, ale nie chodzi mi o dosłowność, a o to, że skojarzenia idą w tym samym kierunku.
"szukamy bodźca ku poprawie" - to wyrażenie mi nieco zgrzyta. Nie jakoś drastycznie, ale zwraca uwagę.
"do nigdy nie-osiągnięcia" - wycięłabym "nigdy"
"jedzenie przenika kiszki
napchane dobrobytem"
Podoba mi się napchanie dobrobytem, ale "jedzenie przenika" już nie. Myślę, że bez straty dla tekstu można ten zwrot pominąć.
Ostatnia jest git taka jaka jest. Nie ma zbytecznych słów, jest efektowna puenta.
:)
Dzięki Tjeri, "cosik" pozmieniałam:)
"tyk
zegar odmierza godziny
wszyscy patrzymy w "małość"
osobistej otchłani"
Zegar na plus, małość na minus :))
"czemuś" też nie...
W ogóle raczej słowa w cudzysłowie nie są dobrym rozwiązaniem. Nie musisz być dosłowna.
Tjeri, zmieniłam. Chyba tak zostanie jak teraz.
Kocwiaczek, teraz brzmi lepiej! Jeno ta osobista otchłań nie ten teges...
Ale ogólnie - dużo gładziej! :))
Tjeri no to jeszcze mogę osobistej na własnej. Nic innego nie wymodzę, żeby nie było znowu kanciasto ;)
Kocwiaczek najlepiej sama "otchłań" - ale nie nalegam. I tak sporo zmieniłaś ;).
Tjeri uff... zrobione. Dobrze, że dajesz mi baty. Czasem trzeba się naprostować w drodze do własnej nie-doskonałości :)
Kocwiaczek nie przesadzaj z batami...
To kosmetyka ?
Tjeri no tak, szpachla wszystko wyrówna :D
Ooooo ciekawie. Nawet bardzo.
W trzeciej miało być wstawianie czy wstawanie?
Wstawanie. Nie zauważyłam. Może przy poprawkach mi słownik zmienił. Dziękuję za czujne oko i komentarz:)
Rzepicha Cię dopadła, ale mnie ten tekst minął bokiem.
Istotnie, irytują mnie te cudzysłowia. Przekombinowane.
Może być i bez. Grunt by było wiadomo o co chodzi.
Chyba jednak lepiej idzie Ci w niektórych utworach prozy.
Wiadomo. Wiersze piszę z doskoku.
Ale i tak są dużo lepsze niż wcześniejsze.
Może z tej kobiety będzie ludź? :)
Z kobiety zawsze jest ludź:) tylko czasem potwór wyłazi.
:)))
Kocwiaczku→Jak tykanie zegara, o ludzkich kwestiach egzystencji.
Ostatni wers→bardzo taki... swojski. No bo tak jest. W pewnym sensie→nieustannie.
Oczywiście lepiej jest, gdy każda próba, czegoś uczy.
Próbować można bez końca. Ważne, by na finał nie zabrakło czasu... tik tak:)↔Pozdrawiam:)↔5
Trafne spostrzeżenie Dekaosie:) Dziękuję za wizytę i komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania