PATENT

Wszystkie nasze oceny zależą od sytuacji; jak na dłuższą metę nie da rady udawać mądrego, bo wystarczy, gdy zabierze głos i od razu wiemy, że jest to głos durnia, tak, gdy tego głosu nie zabierze i będzie niezmordowanie milczał, to przez długi czas może uchodzić za intelektualistę.

 

Tego rodzaju gagatka opisał Honoriusz Balzak: namalował portret męża Luizy de Bargeton, podstarzałej kochanki głównego bohatera „Straconych złudzeń”. Otóż ten rogacz maskował swoją głupotę za pomocą trzymania języka za zębami, bowiem zdawał sobie sprawę, że kiedy coś powie, z mety wyda się, że ma w głowie sieczkę,

 

Lecz że jego niewierna połowica prowadziła salon literacki, co wiązało się z prowadzeniem domu otwartego, musiał w nim pełnić rolę wicegospodarza. Nie miał więc innego wyjścia, tylko trzeba mu było być mądrym i elokwentnym, wyjść z bezpiecznego cienia i podjąć się roli zabawiacza prowincjonalnych notabli.

 

A że „zabawiać”, oznaczało dla tego mruka – tortury, wymyślił sobie cwany sposób na erudycję: przed inwazją gości uczył się łacińskich cytatów, a w trakcie konwersacji z gośćmi tak manewrował i naprowadzał rozmowę, by móc powiedzieć: NATOMIAST W TYM TEMACIE CYCERO RZEKŁ TO i TAMO. I niedbale rzucał łacińską sentencją prosto w rozdziawione gęby salonowych gości. Co wzmacniało opinię o nim, że jest chodzącą encyklopedią.

 

I zorientował się (po chrząkających pomrukiwaniach zachwyconych prowincjuszy), że tym przemyślnym sposobem może wypowiadać się przez lata i nikt go nie rozgryzie. A ja, dzięki Balzakowi, zrozumiałem, że jest to wymarzony patent na popularność dzisiejszych polityków.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Puchacz 2 miesiące temu
    I tyle w temacie.
    Głupota jest bardziej uniwersalna, niż mądrość.
    I dużo bardziej powszechna, bo co można powiedzieć o zachwycającym się tłumie?
  • nerwinka 2 miesiące temu
    Puchacz
    „Gdyby ludzie mówili tylko o sprawach, na których się znają – na świecie byłoby bardzo cicho.”
    Giovaannni Guareschi
  • indri 2 miesiące temu
    Łaciny, poza podwórzową, jak ci z Platformy nagrani na taśmach po knajpach, nasi tzw. politycy używają rzadko, bo jej raczej nie umieją. Uważam więc tekst za nietrafiony, bo zjawisko o ile jest, jest sporadyczne moim zdaniem.
  • Puchacz 2 miesiące temu
    Znowu propaganda i politykierstwo...
    Co za młot :(
    Wystarczy nic nie mówić, tylko wskazującym palcem się podrapać.
  • Karawan 2 miesiące temu
    Nie nękaj niedorozwoju! Wszak napisał "moim zdaniem" - to i tak szczyt intelektualny tego stwora :)
  • Karawan 2 miesiące temu
    "...jest to wymarzony patent na popularność dzisiejszych polityków." - mam niestety odmienna refleksję. Patentem jest "rewolucjonizm" polegający na negacji przeszłości, prawa, autorytetów dokładnie jak opowijski bogumił - co niewygodne to wrogie lub wstrętne. Brak wiedzy, podstaw moralnych i etycznych oraz przemożne "jachcę, jawiemlepiej" oto całe kredo. Nikt sobie trudu Balzakowskiego nie będzie zadawał, bo mógłby posłyszeć Quousque tandem abutere matole patentia nostra, quam diu etiam furor ... Bo przecie istnieją ciągle jeszcze ci co Łacinę w szkołach mieli, a wtedy łacno o odkrycie iż Escobar to łobuz a nie republika. Dziękuję za tekst :)
  • Puchacz 2 miesiące temu
    Toteż nie zadałem sobie specjalnego trudu w nękaniu, bo po tym, co napisał o Bartoszewskim, bogumił i jemu podobni to zwyczajne bydlęta.
  • Karawan 2 miesiące temu
    Nie postponuj Wasze bydląt! To są ubermensche nastojaszcze ubermensche!
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    Całkiem trafny przykład i patent. Obecnie wystarczy trochę sprytu, by uchodzić za mądrego, choć wiadomo, że ktoś naprawdę mądry od razu się pozna i nici z kamuflażu.
  • Lakion 2 miesiące temu
    "Nawet głupiec, gdy milczy, uchodzi za mądrego, za roztropnego, gdy zamyka usta." Przyp. 17:28. Tak a propos patentu :P
  • indri 2 miesiące temu
    Karawan jak otworzy pyszczycho to zaraz widać kto on.
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Wszystko można wykorzystać albo do tego, by być lepszym, albo by wyglądać na lepszego. Ludzki wybór. Wystarczy rozejrzeć się na Opowi.
    Zdecydowanie wolę głupca, który niewiele mówi, bo chce wyglądać na mądrego, niż inteligenta, który chlapie jadaczką na lewo i prawo, gdyż ten pierwszy mniej wyrządza krzywdy i mniej tumani ludzkie umysły.
    Tekst dobry.

    Pozdrawiam.
  • Lakion 2 miesiące temu
    Tylko w takim wypadku co należy nazwać głupotą? To co jest wbrew moim własnym przekonaniom? Czasami niesłusznie za głupców uważamy ludzi, o innych poglądach niż nasze własne, ponieważ sami się w ten sposób dowartościowywujemy. W końcu to my jesteśmy tymi mądrymi. Bardzo łatwo pogardzać innym, tylko dlatego, że myśli inaczej niż ja sam. A poglądy są jak dupa... każdy ma swoją.
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Lakion
    głupota, mądrość... to wszystko nadmuchane jak żaba w rękach pierwszoklasisty. Znam osoby, które w testach IQ ocierają się o debilizm, a w życiu są mądrzejsze niż niejeden docent. Znam też należących do Mensy, którzy nie potrafią nic oprócz żonglowania logiką. Osobiście staram się w ogóle nie używać słowa głupi, choć nieraz mi przez myśl przemknie.
    Zgadza się, poglądy są jak dupa. Ale wśród wielu poglądów zazwyczaj istnieje kilka właściwych dróg, z czego najczęściej jedna właściwa dla danej jednostki. Dlatego mówiłem, że ci, którzy dużo gadają, są przeze mnie mniej szanowani, bo tumanią ludzkie umysły, podczas gdy często człowiek ma własną drogę życia, a będąc zagubiony, szuka i przejmuje "łakome", ale niekoniecznie właściwe dla niego kąski.
  • Lakion 2 miesiące temu
    Antoni Grycuk testy IQ nie mierzą inteligencji, a są sprawdzianem na właściwe funkcjonowanie mózgu. Po za tym nie każde zaburzenie mózgu musi oznaczać od razu jego patologię. IQ i inteligencja to nie to samo. Tak naprawdę czym jest inteligencja nie wiemy. Istnieje kilka modeli inteligencji, ni jak one mają się do rzeczywistości. W szkole przechodziłeś testy na IQ tylko dlatego, by sprawdzić czy uczysz się wystarczająco szybko, by nadążyć za programem nauczania. Nie oznacza jednak to, iż osoba z niskim IQ nie jest wstanie nauczyć się np. szczególnej teorii Einsteina, zajmie jej jednak to o wiele więcej czasu. Testy IQ mierzą tylko funkcje poznawcze, a to za mało, aby mówić o samej inteligencji.

    Poza tym Einstein kiedy ogłaszał swoją szczególną teorię względności, także został wyśmiany przez grono naukowców. Przynajmniej do momentu, w którym odkryto energię atomową uznawano go za idiotę. Więc jak mawiał Einstein wszystko jest względne. A nasz własny osąd sytuacji jest tylko naszą percepcją i nie jedyną. Na całe szczęście.

    Poza tym gdyby każdy podążał tylko utartymi drogami, nie mielibyśmy wielu wybitnych artystów, pisarzy, naukowców. Moim zdaniem, aby być dobrym pisarzem trzeba mieć trochę z szaleńca. Umieć spojrzeć na pewne sytuacje inaczej niż widzą ją inni. To takie osoby nazywamy zwykle geniuszami. Takie, które potrafią spojrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy i w dodatku jeszcze osiągnąć na swojej perspektywie sukces. Za nim jednak nasz geniusz się zrodzi, poniesie bardzo wiele klęsk. Einstein mawiał: "Nigdy nie popełniłem żadnego błędu, bo każdy ślepy zaułek czegoś mnie nauczył. Gdyby nie ślepe zaułki, nie byłbym dziś tym, za kogo się mnie dziś uważa".
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Lakion napisałeś:

    Lakion godzinę temu
    testy IQ nie mierzą inteligencji, a są sprawdzianem na właściwe funkcjonowanie mózgu.

    A ja uważam, że wręcz odwrotnie.
  • Lakion 2 miesiące temu
    Antoni Grycuk to się mylisz. Zawodowo się tym zajmuje. To jeden z mitów wokoło testów IQ. Masz do tego prawo i ja tego nie neguje. Ale to nie znaczy, że jesteś głupi, a jedynie wynika to z twojej niewiedzy. Gloryfikacja testów IQ spowodowała wiele szkód. Dziś się z nich praktycznie nie korzysta, no chyba że przed wydaniem 5000 zł na rezonans magnetyczny, chcesz upewnić się, iż twoje przypuszczenia mają jakąś do tego podstawę. Jestem wykładowcą psychologii z 5 letnim doświadczeniem z pracą z osobami osadzonymi w ZK. Te testy sprawdzają tylko to, jak długo potrzebujesz czasu, aby się czegoś nauczyć.
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Lakion
    tak, najlepszym przykładem tego, co mówisz, jest mój znajomy o iq>180, ale to schizofrenik. Nie wiem więc, co to jest to Twoje całe prawidłowe funkcjonowanie mózgu.
    Dla mnie to brednia i tyle!
  • Lakion 2 miesiące temu
    Antoni Grycuk właśnie o to chodzi. Zbyt duży lub zbyt mały wynik świadczy o chorobie. Żadna osoba zdrowa nie jest wstanie osiągnąć na tym teście więcej niż 140 pt. :P Są do tego zdolne tylko osoby wysoko funkcjonujące, to znaczy, z zaburzeniami mózgu w obrębie układów empatii. On osiąga tak wysokie wyniki właśnie dzięki swojej chorobie :)
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Lakion
    znam i średnio inteligentnych i mało inteligennych, co mają schizofrenię. Po mojemu to psychologia wymyśla jakieś głupoty i tyle.
    Dobra, koniec tematu.
  • Lakion 2 miesiące temu
    Antoni Grycuk bo to o wiele bardziej skomplikowane :P Ok. Pa. I tak dla ciebie. Norma w tych badaniach to od 80-120 pt. Jeżeli nie mieścisz się w tym przedziale, to tylko oznacza, że coś jest z tobą nie tak :)
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Lakion
    mieszczę się, jeśliś ciekawy. Natomiast gdybyś mnie poznał 20 lat temu, to daję głowę, że nie powiedziałbyś, że mam zdrowy mózg ;)
    Niestety, psychologia tak ma, że więcej wymyśla głupot, niż zajmuje się leczeniem problemów: tysiące nazw, setki definicji, a skuteczność żadna.

    Pozdro!
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Lakonie→Zgadzam się z tym, co napisałeś:)
    A poza tym→Inteligencja chyba najbardziej jest przydatna, w sytuacjach ekstremalnych, gdzie szybko trza podejmować decyzje, dokonywać wyborów, ogarniać całość, przewidywać możliwe skutki danych działań, zapobiegać destrukcyjnym konfliktom, ważyć słowa, bo czasami jedno za dużo i nieszczęście w napiętej sytuacji... itd→lub czasami w mordę przywalić, ,jak to może sytuacje ogółu naprawić→itd....
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Dekoś, napisałeś: bo czasami jedno za dużo i nieszczęście w napiętej sytuacji...
    Chcę tylko powiedzieć, że dzieci nie mają czegoś takiego. Nawet jak powiedzą coś nie tak, to mają to gdzieś. I również chcę powiedzieć, że u dorosłych jest to też możliwe - kwestia pozbycia się "balastu".
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Lakionie:)*

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania