.

 

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 5 miesięcy temu
    Dobra Rubio
    Czasem tak jest, że się przeczyta i jakeiś lenistwo umysłowe nie pozwala sie wgryźć. W sensie - hamulec jest w nas.
    W tym akurat tekście starałem się ogarnąć i jest mmi ciężko.

    Wszystko siezdaje zamyślne, włacznei z potencjalnym rozgardiaszem.
    Zastanowiły mnie przecinki, ale że zobaczyłem, iż zamysł jest powielany - uznałem za celowość w zapisie.

    Dla mnie trudny tekst. Nie wiem czy nie na mój łeb w ogóle, czy nie na mój łeb dzisiej.
    Umiem się tu zachwycić, nadtoopić w pojedynczym zdaniu, ale ciężko mi iść po nici.

    Sam koniec zwraca wszystko po tysiąckroć. Ostatnie 5 wyrazów jest niewyobrażalnie fenomenalnym zapisem,jednak droga do tego jest dla mnie kręta w odbiorze.

    "dziś - to czas
    na światów koniec" - też bardzo łądne, ale końcówka, no... Poraża prawdą, siłą i wszystkim.
    Tyle mogę napisać, choc tak naprawdę nie napisałem nic.

    Ale nie było to z lenistwa, a jakiejść niemocy lub materiału zmęczenia.

    Pozdroxix.
    Sorry, ze nie pomogłem.
  • rubio 5 miesięcy temu
    Tam w gruncie rzeczy nie ma nici jako-takiej, szczególnie pierwsza część, to są osobne, hmm, tematy. W każdym razie, pisząc to, pamiętam, czułem, że 'coś' mi się pisze, nie wiedząc, co, a gdy skończyłem, to uznałem, że cały ten tekst powstał dla tych ostatnich wyrazów. Nawet pamiętam, że gdy napisałem tę końcówkę to pierwszy raz w życiu uznałem, że mam jakiś talent literacki.
    Tak że, pomogłeś, przede wszystkim chciałem sprawdzić, czy klepnie, i czy w tym miejscu.
    Dzięki bardzo.
  • Canulas 5 miesięcy temu
    rubio , tak - klepło w tym miejscu. I to konkretniutko.
  • Canulas 5 miesięcy temu
    Se wróciłem dla tych ostatnich słów na okoliczność odpowiedniej struktury emocjonalnej wchwili tej i...
    Udwrza tak, jak powinno.
  • Canulas 5 miesięcy temu
    W chwili *
    Uderza *
  • Canulas 5 miesięcy temu
    W chwili *
    Uderza *
  • rubio 5 miesięcy temu
    Canulas miło mi, to jest zresztą obliczone na odpowiednie emocjonalne struktury, więc miło, że Ci się przypomniało na jej okoliczność.
  • Canulas 5 miesięcy temu
    rubio, obliczone zatem dobrze. Czasem mi się coś wygrywa we łbie i muszę - to, co mi się akurat wgrało - znaleźć, odkopać, przeczytać. Tak było dziś.
    Kolekcjonuję tego typu pioruny. Kolekcjonuję.
    A to musiałem, bo przypomniała mi się sentecja okołoznaczeniowa. "Największa wojna, to bitwa twoich myśli". I tak po nitce, po nitce...
  • rubio 5 miesięcy temu
    Canulas No, ja i sam sobie wracam czasami do tych tu ostatnich słów. I, jak kolekcjonujesz - do usług. A ta sentencja to z kogo?
  • Canulas 5 miesięcy temu
    Z nie pamiętam chwilowo. Wpadła ot tak. Ani moja szczególnie ukochana, ani nic. A stawiając je obok siebie, Twoja końcóka nie daje jej najmniejszych szans. Twója końcóka jest jak Mike Tayson w połowie lat dziewięćdziesiątych. Pietnaście sekund i nie ma co zbierać.
  • rubio 5 miesięcy temu
    nie będę udawał fałszywej skromności - tak, jestem z tej końcówki dumny. A pytałem, bo generalnie jak ktoś używa 'wojny' jako symbolu, to już to na mnie działa tak haczykowato ;d
    ps. lepiej palić, niż jeść; niby niezdrowo, ale przynajmniej popiół nie blokuje klawiszy
  • Canulas 5 miesięcy temu
    rubio - nie paliłem nigdy. Nie umiem. Choć mam teraz qusta wypić kawę z 23 łyżejk (nie wiem, wsłoju lub w wazonei chyba). Może to mnie zabije. Zobaczyczy.

    Nie trzeba być skromnym. Nic to nie daje i nie jest naturalne. Wyszło Ci ślicznie.
    Ty, Nachszon, Komes - powinienem grać na wyścigach. Umiem rozpoznać, kto gość
  • Canulas 5 miesięcy temu
    Dziwnie mi się nie wpisuje za dobrze "w". Pewnie zakruszona klawiatura.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania