Piękny sen o życiu

Kiedyś prosiłam o wskazanie drogi.

Zamykałam oczy widząc to co sama chciałam.

Śniłam, a sen stawał się moim życiem.

Z dnia na dzień zamykałam się w nim.

Rzeczywistość nie ma znaczenia, gdy krwawisz.

Byłam ślepcem w najpiękniejszy dzień lata.

Nie wiedziałam, że ciągle mam zamknięte oczy.

Otworzyli mi je brutalnie.

Płakałam krwawymi łzami.

Wolałam sen, który był kłamstwem.

Zniszczyli mój zamek.

Zdeptali róże w pięknym ogrodzie.

Skradli złoto.

Zabili mnie.

Ukradli moje szczęście.

Wystarczyło tylko powiedzieć mi jaka była prawda.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania