-

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Antoni Grycuk pół roku temu
    Czytając, można sobie przypomnieć czasy szkoły podstawowej, a te dla mnie były "dzikie", bo zawsze żyłem na bakier i nie kumałem (może nie chciałem kumać, bo cos innego mnie interesowało?) pewnych zasad rządzących w klasie. I dostawany wpier...l nie był mi obcy. Także czytam takie teksty z chęcią. Ale... Tu muszę powiedzieć, że Twój styl to nie moja bajka. Tak samo jak np. u Prousta. Po prostu zdania są zbyt długie, zbyt skomplikowane. Ciężko mi było się skupić. Oto przykład zbyt długiego według mnie zdania.
    Podejmowano próby ucieczek, jednak schwytanego zwykle całowano jeszcze bardziej, za to że uciekał, później z mokrej „fasady” za pomocą zerwanego liścia lub innego „narzędzia” pomocy doraźnej, z różnym skutkiem, próbował usunąć śliniasty nalot, powstały za przyczyną wrednych babsk, i każdy to znał, bezsprzecznie było to ochydztwem.
    Nie wspomnę, że ohydztwo pisze się przez samo H.
    Ja wiem, że obecna moda jest taka, aby skracać zdania do minimum i ja tego nie kupuję, ale to, co u Ciebie, to przesada w drugą stronę.

    Pozdrawiam.
  • Marek Adam Grabowski pół roku temu
    Antoni ja też nie kumałem, ale w pierdol nie dostawałem. Nie mniej jednak bardzo źle wspominam czasy szkolne.
  • Ogonisko pół roku temu
    Przeczuwam jakieś ognisko, na niezaadaptowanym piętrze willi, albo za starą szafą, w drugiej części. Jeszcze tylko mały chochlik zauważyłem, o tutaj "Absolutnie każdy gnój o rocznik w dól (Ł)". Pozdroxy, i ocena też leci.
  • yanko wojownik pół roku temu
    DZieki!, Zaś chyba druga cześć będzie rozczarowaniem, ale niech tam - ognisko byłoby dobre, niestety jako że z deka na faktach, to nie jestem pewien, czy wziąłem akurat zapałki... - że byłem tak wtedy pomyślał w czas...
  • yanko wojownik pół roku temu
    "wpier...l nie był mi obcy." to w tym zrozumienie pełne - wiadomo jak to jest.
    "Po prostu zdania są zbyt długie, zbyt skomplikowane. Ciężko mi było się skupić. Oto przykład zbyt długiego według mnie zdania."
    - Gdybym miał styl dopracowany, to pewnie wydawałbym kolejne książki, ale widzę swoją małość i się wstrzymałem z tymi działaniami.

    "zbyt długiego według mnie zdania."
    Dziękuję za zwrócenie i na to uwagi - interpunkcja moja mocną stroną nie jest, wystarcza do pisania listów i krótkich recenzyjek, przy dłuższym tekście siada - próbuję nad tym pracować, choć trochę późno.

    "że ohydztwo pisze się przez samo H"
    Dziękuję, że nie wspomniesz, ale pewnie magicznie się przemieni.




    .
  • Marek Adam Grabowski pół roku temu
    Czyta się ciebie całkiem fajnie; aczkolwiek zgadzam się z Antoni, że zdania są za długie. Podoba mi się twój sarkastyczny sposób opisu czasów adolescencji. Czekam na dalsza cześć.
  • yanko wojownik pół roku temu
    Za długie znania To zapewne przez czasy szkolne - czegoś mnie tam chyba nie nauczono, większości
    to się nie przydaje, ale jak ktoś chciałby być wiersze i opowiadania piszący, to powinien umieć -
    mógłby się sam nauczyć gdyby się przyłożył, gdyby wiedział, że kiedyś, ale gówniarz głupi jest niekiedy.

    Pracownikowi na etacie, to fakt że niewiele tego nauczonego pisania potrzeba, a takiemu co się
    w pewnym wieku uparł zostać grafomanem, może zabraknąć i brakuje.

    Dzięki za konent i cieszę się, zę jest dekagram interesujące w drugiej części zdania skrócam :) A szczerze to ortografię poprawiam, bo czerwienią tłucze po wzroku jak w office włożona.
  • yanko wojownik pół roku temu
    *zę - że

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania