-

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • A. Hope.S pół roku temu
    "(słuchaj mózg... – nie kombinuj!)" ;D
  • yanko wojownik pół roku temu
    Dzięki!:)
  • Wrotycz pół roku temu
    A więc fundamentem umiejętności okazała się Kasieńka:)
    Urokliwe, szczere wyznanie, Yanko.
  • yanko wojownik pół roku temu
    Dziękuję:) Jakoś się nie rozpiszę bardziej:)
  • Antoni Grycuk pół roku temu
    Czytając, mam wrażenie, że to naprawdę napisał dzieciak, więc tu duży plus. Szczególnie zwróciłem uwagę na następujący fragment:
    Nie nudziłem się, bo podobało mi się patrzeć na Kasię.
    Bo to jest napisane właśnie takim językiem, trochę niezgodnie z profesjonalnym stylem.
    Także podobało mi się.

    Ale pozwolę sobie przytoczyć dwa fragmenty, które mi nie pasowały:

    ale widać że były z klasą na tyle, że szanowały człowieka, choć małego i wiedziały, czego nie należy mu robić.
    Tu ja bym inaczej ujął słowa "choć małego", bo nawet na dzieciaka brzmi to chaotycznie. Przynajmniej tak mi się wydaje. Może: ...że szanowały nawet małego człowieka i wiedziały... ?

    – Kasiu pocałuj ciocię, drugą ciocię, wujka i... nie chciałem słuchać dalej! Chciałem uciekać... – Dajcie mi korkowca i paczkę kapiszonów!
    Tu brakuje myślnika przed "nie chciałem".

    Pozdrawiam.
  • yanko wojownik pół roku temu
    Dziękuję za podpowiedzi i chyba skorzystam. Nie wiem na ile mi wyszło napisania tego z perspektywy dzieciaka , się chyba nigdy wcześniej odkąd jakoś tam względnie dorosłem, nie próbowałem wczuć ponownie.

    Dzięki raz jeszcze za przeczytani i kilka wskazań.

    Pozdra.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania