PISZ O PANDEMII

Namawiam Radka odkąd stało się jasne, że zostanie z nami na dłużej.

- Nie będę pisał o pandemii, teraz mam ważniejsze sprawy. Ciągle nie wiem, jaki dać zestaw wierszy na konkurs. Przeczytam ci, to pomożesz wybrać.

- Już mi czytałeś i wybieraliśmy przecież, dwa czy trzy razy. Cięgle to samo zaklęte koło – wybieramy zajebisty, jedynie słuszny zestaw, a potem wysyłasz Mokrej i nasze ustalenia stają się chuja warte. Nie chce mi się znowu tracić energii na darmo.

Stoimy pod jego pracą, on pali bez maski, moja wisi jak zwykle na brodzie w stałej gotowości na patrol Policji. Południe na pustej uliczce w centrum miasta. Bruk, ciepłe słońce i kłębiaste chmury układające się w białe bałwanki. Odkąd ograniczyli loty, a z nimi chemtraile zamykające niebo pod kopułą z rozrzedzonych oparów niewiadomego pochodzenia i przeznaczenia, chmury wróciły do swoich naturalnych kształtów. Teorie spiskowe wyjaśniają, że rozpylane cząstki aluminium modyfikują pogodę i poprawiają jakość rozchodzenia się fal elektromagnetycznych, plus jakieś grzyby i pleśnie. No ale nie o tym była tu mowa.

- Nie mogę dać z wulgaryzmami. W komisji będą nobilitowane sławy, a do tego mają to później drukować na papierze.

- E tam, pierdolisz. Myślisz, że oni wolą czytać lukrowane tekściki, zamiast smakować gorzki sok z drzewa życia?

- Pewnie masz rację.. . Ale Mokra wygrała już tyle konkursów, wie co trzeba podawać na główne danie dla komisji. Ja jestem nowalijką konkursową.

- To po chuja w ogóle się mnie radzisz? Błędy ci zawsze wytykam, poprawiam i rozszerzam, żeby nie było nudno, a ty co? Lepiej zmieńmy temat, bo tylko się wkurwiam niepotrzebnie.

Więc znowu zacząłem go namawiać, żeby porzucił konkurs i wszystkie poczęte wcześniej teksty jak wyrodna matka, na rzecz bieżących wydarzeń, które dzieją się na naszych oczach tu i teraz, a niebawem staną się bezcenne historycznie. Trzeba wykorzystać żywy materiał prosto z ulicy. Moje nawoływania do porzucenia spłodzonych uprzednio dzieci przez twórczą wyobraźnię kolegi, okazały się zbyt okrutne. W samoobronie przystąpił do ataku:

- Sam se napisz. Krytykować umiesz, to może napiszesz coś, cwaniaczku?

Więc ja musiałem się bronić:

- Nie mam czasu, za dużo energii zżera mi robienie jutuba. Do tego tenis, działka. Gdzie tu wcisnąć pisanie? Chyba, że między wiersze. Zresztą wiesz, że odszedłem od pisania. Obecnie to martwa forma, niszowe hobby, ginie w gigabajtach doznań audio-wizualnych. Zresztą osobiście więcej radochy daje mi śledzenie nurtu masowej kultury wideo, zamiast elitarnej literatury. Najlepsze smaczki można znaleźć w odmętach jutuba wklepując różne dziwne hasła.

Na znak pokoju, przeszliśmy na neutralny grunt, czyli Bartosiaka, wojnę Chińsko-Amerykańską o panowanie nad łańcuchami dostaw na oceanach. Ostatnio pan doktor mówi o nowym lewelu światowego konfliktu, wojnie kosmicznej. Stany powołały Siły Kosmiczne, a Żółci chcą wszystkich wyprzedzić nowymi technologiami 5G, próżniowym drukiem 3D i sztuczną inteligencją. USA planują zajęcie kluczowych punktów w kosmosie, chodzi o najniższą orbitę Ziemi oraz próżnię grawitacyjną dla stacji kosmicznych.

- Faktycznie dobrze było by popisać wirusowo? Ale wcześniej muszę przygotować zestawik na konkurs. Mówiłem ci przecież, że są poważne nagrody pieniężne. Nawet za wyróżnienia płacą po 7 stów. I do tego bezcenny prestiż laureata.

- To może zróbmy tak. Pomogę ci. A oddzielnie, pod swoim szyldem, wyślę twój zestaw z kurwami i chujami. Sprawdzimy, czym kieruje się komisja, jak podchodzą do tematu znawcy literatury. Autor będzie ten sam, poziom wierszy podobny, więc wyeliminujemy czynnik osobowy. Zostanie tylko kryterium wulgarności. Test idealny.

- Podoba mi się to!

- Ale niezależnie od konkursu, napisz coś z Covidem w tle. Byle nie wiersz, bo mam ich dość. Wystarczy małe opowiadanko. Musisz obiecać.

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Szpilka 2 tygodnie temu
    Świetne i ciekawie napisane 😁
  • Nibyjak 2 tygodnie temu
    Dzięki Szpilka za pochlebny komentarz. Trochę zmieniłem wczorajszą wersję, bo przemyślałem przez noc, że wymaga trochę zmian w posadowieniu poszczególnych składowych.
  • kigja ponad tydzień temu
    " gorzki sok z drzewa życia "
    Podobało mi się.
    Pozdrawiam
  • Nibyjak wczoraj o 9:42
    Dzięki kigja za pozytywny koment.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania