Plama

Byłem wtedy w pierwszej liceum. Nieco wyróżniałem się z tłumów moimi osiągnięciami z zakresie nauki. Cieszyło mnie to, że ludzie nie postrzegają mnie jako zwyczajną osobę, taką samą jak każdy inny tylko człowieka z przyszłością. Uczucie spełnienia znikło kiedy w klasie pojawiła się nowa uczennica. Od pierwszej lekcji można było stwierdzić, że zna się na wszystkim i ma na każdy temat coś do powiedzenia. Nie było przerwy, żebym nie widział jej z książką w ręce. Wtedy pierwszy raz poczułem to uczucie. Zazdrość. Każdemu znana. Było silne i sprawiało, że zatracałem się w byciu najlepszym. Na wszystkich zacząłem patrzeć z góry. Bo niby co oni mają do zaoferowania? Niekiedy zdarzało się, że to co próbuje udowodnić jest głupie. Nie dorastam jej do pięt. Wszystko wie lepiej. Robi szybciej, staranniej. Idealnie.

Na każdej lekcji się na nią patrzę. Próbuje ją zrozumieć. Jej myśli i styl życia. Krew mnie zalewa jak podnosi rękę do odpowiedzi. Gdyby jej nie było wszystko byłoby w porządku.

,,Przecież możesz się jej pozbyć”.

Chciałbym, żeby była martwa, żeby nigdy tu nie trafiła, ale nie zabiję jej przecież. Nie mogę iść do paki. Nie chcę marnować sobie życia.

,,Nikt się nie dowie’’.

Nie patrzcie tak na mnie! Jestem coś wart przecież! Prawda? Przecież widzę jak na nią spoglądacie…

,,Ona jest tylko plamą, wystarczy ją zmyć’’.

Zauważcie mnie! Nie spuszczaj wzroku… Doceń mnie.

,,Zmyj”.

Nie zrobię tego nożem. Za dużo krwi. Trucizna! Tak, nikt nie zauważy. Każdy mógłby to zrobić. Ten koleś z 2c jej groził. Dziewczyna z 1d obgadywała za plecami. Ona z nikim nie rozmawia więc nie będzie świadków. W dodatku nie ma rodziców. Nikt nie będzie drążył tej sprawy. Biedne dziecko zatruło się i koniec, do widzenia.

,,Czego właściwie zazdroszczę?’’

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • dorota brzózka 4 dni temu
    Poplątanie czasów, plus niestaranny zapis obniża ocenę. Jednak przekaz to rekompensuje. Trochę. Pozdrawiam serdecznie :)
  • sisi55 4 dni temu
    Ale przecież to się nie dzieję w jakimś konkretnym czasie, po prostu przemyślenia głównego bohatera trwają cały rok szkolny.
  • dorota brzózka 4 dni temu
    sisi55 :) Przeczytaj pierwsze zdanie. Pozdrawiam serdecznie :)
  • No pasarán 4 dni temu
    Jest sporo błędów i niekonsekwencji w zapisie, ale pomysłem nadrabiasz. Ciekawe, jak gdyby komuś w głowie pogrzebać.
  • sisi55 3 dni temu
    No chodziło mi o całą pierwszą klasę, cały ten okres czasu. To nie jest coś konkretnego.
  • 13mirek 3 dni temu
    Z tym zapisem rzeczywiście poprzednicy mają rację. Choćby cyfry (z wyjątkami) piszemy słownie.
    Niezręczne jest stwierdzenie "nie posiada rodziców". Rodziców się "nie ma".
    Zazdrość o utraconą pozycję w grupie? Może być, choć psychologiczne umocowanie jest tu wątpliwe (od razu takie mordercze myśli?). Być może wynikające z objętości tego mini.
    Ujmę to tak - czytywałem tu dużo gorsze teksty.
  • sisi55 3 dni temu
    We wcześniejszym zdaniu napisałem, że nie ma i nie chciałem dwa razy tego powtarzać bo dziwnie by brzmiało. Ludzie zabijają z różnych powodów, dla ciebie może nie stanowić to problemu, że ktoś jest od ciebie lepszy, ale ja przedstawiłem osobę, która całe życie pracuje, żeby osiągnąć sukces.
  • 13mirek 3 dni temu
    Wszystko jest możliwe, tylko tu dla mnie tutaj mało wiarygodne.
    A żeby się nie powtarzać po prostu przekonstruuj cały fragment, aby się pozbyć tego "nie posiada".

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania