Płyta kontaktowa

w miejscu gdziekolwiek takie jest

rosną kwiaty. wydają się być bezwonne,

tworzą tam lepszy świat. sanktuarium

w którym

 

dziewczyna o brązowych oczach

wypełnia eliksir miłości,

uzależnia od siebie, od nocy

 

bo tak wiele z nas ciemności

unosi się pod wpływem uporu.

wybucha i zastyga

 

jak ten dom, który jest lżejszy

o dwadzieścia jeden gramów,

ciągle stoi w tym samym miejscu

a nie pachnie stęchlizną

 

jest w nim coś pięknego,

a ja nie otwieram okiennic

gdy pochłaniam wzrokiem

dziwny miszmasz

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • bogumil1 miesiąc temu
    Ładne, tylko wydaje mi się, że te znaki interpunkcyjne niepotrzebne.
  • zingara miesiąc temu
    masz rację, ale ja jestem przewrotna:))) czytaj bez :) pozdrawiam serdecznie
  • Pan Buczybór miesiąc temu
    Według mnie interpunkcja spełnia tu swoją funkcję. Zatrzymuje jak ostre hamowanie akurat tam, gdzie trzeba. Ogólnie wiersz dobry, miejscami nawet bardzo ciekawy.
  • zingara miesiąc temu
    Dziękuję za przeczytanie
  • Artbook miesiąc temu
    Gaz - pierwsze skojarzenie. Być może to punkt odniesienia w całym wierszu i dlatego przeczytałem z tak dużym zainteresowaniem ;-)
    Podoba mi się. Ciekawa aura towarzyszy temu tekstowi...
    Pozdrawiam! :-)
  • zingara miesiąc temu
    Wiesz ze dobre :) pozdrawiam
  • Piotrek P. 1988 miesiąc temu
    Zingara, ten tekst inspiruje do pozytywnego bujania w obłokach, do wylotu między chmury, 5, pozdrawiam :-D
  • zingara miesiąc temu
    Oj ... to mi się udało :) pozdrawiam ciepło bo u mnie wieje :)))
  • Dekaos Dondi miesiąc temu
    Zingara→Przede wszystkim tekst mi się podoba. Jeżeli chodzi o interpretacje to rzeknę→hmm...
    Coś mi się jarzy, ale nie potrafię wysłowić. Może chodzi między innymi o różnicę ciężaru ciała przed i po...
    i wokół tego tekst:)→Tak czy siak →5→Pozdrawiam:)
  • zingara miesiąc temu
    Dzięki, wiem... nigdy nie piszę wprost wiec z każdej myśli jestem zadowolona. Pozdrawiam
  • betti miesiąc temu
    Dom, który nie ma duszy jest piękny? Czy dziewczyna, która nie ma duszy jest piękna, bo jak rozumiem ten dom jest porównaniem?
  • zingara miesiąc temu
    przeczytałam jeszcze raz i nie zauważyłam porównania dziewczyny do domu, gdyby takie było napisałbym

    /bo tak wiele z NIEJ ciemności
    unosi się pod wpływem uporu.
    wybucha i ZASTYGA/

    - i tutaj jest porównanie

    /jak ten DOM/ itd ale w każdym domu może mieszkać więcej dusz, prawda?

    Moja miła betti czytaj między wierszami. Zawsze coś tam wyczytasz. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam
  • betti miesiąc temu
    jak ten dom, który jest lżejszy
    o dwadzieścia jeden gramów, - tym się zasugerowałam.

    Między wierszami, to raczej trudno, bo różnią się tematyką. Mogłabym między wersami...
  • zingara miesiąc temu
    betti oczywiście tak miało być , tel zmienił. Miło Ciebie widzieć
  • Miron miesiąc temu
    Interesujący i te odniesienia zmuszają do myślenia.Różnica wagi ciała przed i po śmierci jest w tych granicach.Faktycznie dziwne pomieszanie.Ogólnie OK-5.
  • zingara miesiąc temu
    Dzięki
  • Jacom JacaM miesiąc temu
    Dobry tekst
  • zingara miesiąc temu
    Miło :)
  • JamCi miesiąc temu
    Jestem i wrócę. I znowu wrócę. Przewrotnie łobuzujesz i zaciekawiasz. Fajnie łobuzujesz. Nie ma nic na tacy. Wrócę, żeby wywalić tacę :-)
    Pozdrawiam.
  • zingara miesiąc temu
    Hihi :)
  • JamCi miesiąc temu
    zingara chyba już wywaliłam :-)
  • zingara miesiąc temu
    JamCi takkkk:)
  • JamCi miesiąc temu
    zingara buziaki, super.
  • zingara miesiąc temu
    JamCi 😘
  • JamCi miesiąc temu
    Taki... namiętny jakby. Chociaż na pozór niby nie.
  • zingara miesiąc temu
    I tutaj się zgadzam z Tobą potrafisz rozszyfrować :)
  • JamCi miesiąc temu
    zingara o jak super :-)
  • JamCi miesiąc temu
    zingara pozdrawiam :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania