Po igraszkach Karo, będących domniemaną jego imaginacją

Pijąc mocną kawę z miodem, Szymon zastanawiał się, co jeszcze mogła wymyślić oderwana żywcem głowa Karo, zanim ostatni przebłysk świadomości przeszył będący w niej mózg.

,,Co jeśli wyobraził sobie, jak zabawia się ze mną w te swoje gierki, a na końcu opowiada historię kobiety, którą zamordował?” – myślał mężczyzna, siorbiąc cicho. ,,Tak, to byłoby całkowicie w jego stylu. Szczególnie, jak na końcu dodałby jeszcze, że popełniłem samobójstwo, wbijając sobie nóż w klatkę piersiową. Właściwie wyszłaby z tego całkiem niezła historia na opowiadanie… Szkoda, że nigdy już nie powstanie… chyba że sam napiszę z konta Karo tę właśnie wersję wydarzeń, żeby wprawić Opowijczyków w kłopot?”

Jak powiedział, tak też zrobił. Wrócił do domu, zalogował się na konto Karo (jemu to już raczej nie zrobi różnicy) i napisał tekst, który zatytułował ,,Chwila wytchnienia po igraszkach…”. Dane do konta niedoszłego zabójcy zdobył dzięki przyjacielowi pracującemu w NASA. Przed opublikowaniem tekstu na stronie internetowej zatarł ręce i roześmiał się głośno.

W opowiadaniu zamieścił jeden szczegół, który sprawiał, że było ono całkowitą fikcją. Niewielu znalazłoby się takich, którzy potrafili go znaleźć, jednak fakt jego istnienia był bezsprzeczny. Szymon nigdy nie odmówiłby wódki, co zrobił jego opowiadaniowy odpowiednik. Choćby rozrywano go końmi – nigdy nie odmówiłby wódki.

Po opublikowaniu opowiadania i zaaranżowanej sprzeczce słownej między kontem Karo a Szymonowym poszedł do kuchni i zrobił sobie kolejną kawę. Znów z miodem. W międzyczasie napełnił wannę gorącą wodą i do niej też udał się, dzierżąc w ręku gorący, gliniany kubeczek. Musiał zmyć z siebie pozostałości po Karo, a poza tym miał jeszcze bardzo dużo nauki do szkoły na następny dzień.

Musiał wkuć całe dwudziestolecie międzywojenne na pamięć. I przemaglować materiał dotyczący pierwszej wojny na historię. Jakby tego było mało do ogarnięcia zostały jeszcze cztery deklinacje łacińskie, które od zawsze się Szymonowi myliły.

- Nienawidzę łaciny – rzucił pod wąsem, kiedy wychodził z parującej wanny.

Nim minął kwadrans porzucił już próby nauczenia się tak dużej partii materiału i siedział tylko przy biurku, zastanawiając się, jaki kolejny tekst mógłby wrzucić, podszywając się pod martwego już Karo.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (26)

  • KarolaKorman 28.02.2016
    To jest riposta, świetnie :) Zanim on Ciebie uśmiercił, Ty uśmierciłeś jego :)
  • Dziękuję! :)
  • Moni 28.02.2016
    He he he he. C: You are not preper, fool.
  • I'm always preper, my dear.
  • Moni 28.02.2016
    No, you don't.
  • Franckly, my dear, O don't give a damn.
  • Moni 28.02.2016
    I tak zginiesz w mojej części. XD Zaraz się za nią zabiorę.
  • Co ja komu zrobiłem... każdy chce mnie zabijać...
  • Moni 28.02.2016
    Zabiłeś Karo, a on był:
    1) Moim kompanem.
    2) Moim przyszłym kochankiem.
    3) Super postacią.
  • Dokonywałem aktu sprawiedliwości. Poza tym to rozgrywka między nami dwoma i Twój tekst będzie niekanoniczny :D
  • Moni 28.02.2016
    Będzie. C: Karo trafi do piekła, a nie zapominaj, na kogo stylizował się mój chłopak. C:
  • Możesz uważać, że będzie. Niestety, mam taki natłok nauki, że nie będę skłonny uznać Twego dzieła za takowe, bo oto uciekam z opowi i wracam do książek... :D
  • Moni 28.02.2016
    Okejka. C:
  • Karo 28.02.2016
    Moni
    P.S. jestem ciekawe co wymyślisz z Karo
  • Nazareth 29.02.2016
    Szymon Szczechowicz Te Red nie zapędzaj się :)
  • Nazareth Rhett Butler rządzi! :D
  • Nazareth 29.02.2016
    Szymon Szczechowicz No miał chłopak styl trzeba mu przyznać. Ale co on widział w tej obmierzłes Scarlett to ja naprawdę nie wiem.
  • Nazareth szczerze powiedziawszy ja też nie wiem... mógł mieć każdą a wybrał kapryśną i samolubną wariatkę :D
  • Nazareth 29.02.2016
    Szymon Szczechowicz i nawet nie taką znowu piękną. Gupi był jakiś,albo masochista.
  • Nazareth Przynajmniej zakończył znajomość w sposób właściwy, jednym, celnym zdaniem :D
  • Rasia 29.02.2016
    "Pijąc mocną kawę z miodem Szymon zastanawiał się" - przecinek po "miodem"
    "historię kobiety którą zamordował?" - przecinek po "kobiety"
    "popełniłem samobójstwo wbijając sobie nóż" - po "samobójstwo"
    "chyba że, sam napiszę z konta Karo tą właśnie wersję wydarzeń" - bez tego przecinka i tę*
    "Dane do konta niedoszłego zabójcy zdobył dzięki przyjacielowi, pracującemu w NASA" - bez przecinka
    "było ono całkowitą fikcją. Niewielu było " - było x2 i jeszcze zaraz potem jedno "był"
    "a poza tym, miał jeszcze bardzo dużo nauki do szkoły na następny dzień." - bez przecinka
    No, widzę, że ciekawie się zabawiacie i mordujecie ;p Nie wiem, od czego się to zaczęło, ale tekst jest przynajmniej w miarę ogarnięty stylistycznie i treściowo. Całkiem mi się podoba, zostawiam 4,5 czyli 5 :)
  • Rasia Jejku, dziękuję. Nie sądziłem, że pochylisz się nad tym tekstem, który w rzeczywistości przecież nie jest niczym poważnym, tylko głupim żartem i niewartą uwagi przepychanką słowną... Niemniej dziękuję, już poprawiam błędy! :)
  • Karo 29.02.2016
    Szymon Szczechowicz sorry, że się wtrącam, ale wstawiłem następne teksty z tobą i mam prośbę, byśmy zakończyli tą przepychankę słowną, gdyż chciałbym dokończyć to po swojemu :D
  • Karo po pierwsze chciałbym poznać zakończenie, które dla mnie szykujesz, jeśli takowe już powstało :D Ponad to, będziesz musiał zaczekać na moją odpowiedź, gdyż po nieprzespanej oscarowej nocy mam lekki zawias lekcjowy i planowałem, że o ile w ogóle coś wrzucę to będzie to krótki wiersz, albo kolejna część Wywiadu. :D
  • Rasia 29.02.2016
    Szymon, nie ma za co ;p Ja wiem, że teksty mają charakter zabawowy i to mi nie przeszkadza, niemniej jednak te błędy zawsze wypisuję, takie moje spaczenie ;p
  • Rasia a więc raz jeszcze dziękuję! :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania