porwane chwile
za tobą pójdę nawet kiedy idziesz w mrok
powiedz choć słowo albo szukaj moich rąk
przytul więc mocno niech ucieka gniew i ból
na sercu zapisz nowe wersy lepszy wzór
glany i skóra motor i gitara w tle
w kieszeni wiersze śpiewaj przecież słuchać chcę
zabieraj oddech niech puls dzisiaj żyły rwie
najlepsze chwile to są właśnie chwile te
gorące noce a na plaży tylko my
znów szumi morze chce obudzić nasze sny
Komentarze (57)
Cd.
wyśnionych kolorów kasyna z horrorów
nabrzmiałych miłością homarów mnogości
szampańskiej rozpusty bezkresów wartości
targanych nadzieniem oceanu cieniem
paternoster marzeń – bez zagłady zdarzeń ;) pzdr
proszę bardzo '5' to jest to :)
Freya, Ty zacznij wiersze pisać...xd
Dzięki, wojtas.
"za tobą pójdę w mrok' - wystarczy, "pójdę kiedy" - stylistycznie się gryzie...
"powiedz słowo
szukaj moich rąk
przytul mocno
niech ucieka gniew i ból
na sercu zapisz wersy
lepszy krój" - propozycja
Ciąg dalszy także do przemyślanej korekty.
Może być lepiej, bo jest dobrze ;-)
Nie, bo to raczej tekst piosenki, ale dzięki.
Do gitary i chłodnego wieczoru pasuje. Nie wiedziałam, że piosenki piszesz.
Nie piszę, ale obiecałam Yankowi, obiecywał, że zaśpiewa...
betti Yankowi? To ktoś z portalu?
No pasarán Yanko to bardzo fajny gość. Musisz koniecznie poznać.
betti to musiałam przegapić, ale chętnie poznam.
No pasarán zapoznam Was, kiedy tylko się pojawi. Wpada czasami z dobrym słowem.
Tekst w sam raz dla kogoś niedorozwiniętego umysłowo.
Prosty utwór (bez pejoratywnych znaczeń), faktycznie piosenkowy. Nostalgicznie przeniosło mnie w Bieszczady, gdzie za studenta... Ech.
W każdym razie chciałam o czym innym. Pamiętam, że mówiłaś, że masz problem z tytułami. Ten jest świetny. Dużo lepszy od treści. Od razu zaczęłam się zastanawiać, czy chwile są porwane (na cząstki), czy chwile zostały porwane - zabrane. To ostatnie dodaje kontekstu i głębi. To na duży plus.
Tjeri masz rację to jest piosenkowe. Bardzo rytmiczne.
Już Krzysztoff napisał, co sądzi o tekście i fakt, słaby jest, co i Ty potwierdziłaś. Więc wyrzucam, tytuł może kiedyś wykorzystam skoro jako jedyny mi się udał.
Pozdrawiam.
Prosty nie znaczy słaby. Nie powinnaś wyrzucać.
Jak nie powinnam, to zostaje.
Dzięki za sugestię.
Końcówka bardzo żywiołowa. W prawdzie nie jestem miłośnikiem tego typu poezji, ale już kiedyś lepiej zorientowani ode mnie pisali, że takie rymy są wysoko cenione, więc pewnie tak jest. Pozdrawiam
betti, żartownisia z Ciebie, droczysz się? Tekst jest zaprzeczeniem Twoich komentarzy pod rymowanymi wierszami. Choćby pod wierszem Misia. Pozdrawiam serdecznie :)
A to niby dlaczego uważasz mnie za taką żartownisię?
To tekst pisany na siłę do muzyki typowo rockowej lub pochodzenia anglosaskiego, ponieważ tam większość słów jest jednosylabowych, a u Ciebie również to widać na końcu wersów. W języku polskim mamy większość wyrazów wielosylabowych i taka konstrukcja jak u Ciebie wygląda na wymuszoną przez muzykę.
Poza tym częstochowizna "wysokich" lotów - to według Twoich standardów.
znów szumi morze chce obudzić nasze sny - ten wers brzmi mi stricte jak z discopolo: do tego brak tylko szalonego księżyca i mlecznej mgły - byłby komplecik: gumofilce i berecik
Poza tym:
za tobą pójdę nawet kiedy idziesz w mrok
powiedz choć słowo albo szukaj moich rąk
przytul więc mocno niech ucieka gniew i ból
na sercu zapisz nowe wersy lepszy wzór
Pierwszy wers dobry. Drugi zaprzeczeniem pierwszego, poza tym, czemu "rąk?" - bo tak wymagał rym? Trzeci: UCIEKA gniew i ból - ta personifikacja brzmi jak z podstawówki. Czwarty: zapychacz w postaci powtórzenia "nowe wersy" oraz "lepszy wzór".
Co mamy dalej.
glany i skóra motor i gitara w tle
w kieszeni wiersze śpiewaj przecież słuchać chcę
zabieraj oddech niech puls dzisiaj żyły rwie
najlepsze chwile to są właśnie chwile te
Pierwszy wers: ok. Drugi: skoro ktoś ma glany, skórę, motor i gitarę, a do tego śpiewa wiersze, to albo rozwińmy to, bo to dość nietypowe zjawisko, godne osobnego wiersza, albo, na Boga, wyrzućmy chociaż te glany, które pasują do poezji śpiewanej jak Pudzianowski do tańczenia baletu. Trzeci: puls nie może rwać żyć, najwyżej tętnice. Czwarty: zapychacz, bo można np tak: najlepsze chwile właśnie nastały
W całości brzmi to jak tandeta, kiczowaty opis uczucia, jak jeleń na rykowisku.
Pozdrawia Cię poezyjny abnegat.
To nie jest teks pisany na siłę, to jest tekst pisany w przypływie chwili, jak zawsze zresztą w moim przypadku. Tekst jest łatwy do przetłumaczenia na angielski - to zaleta, a nie wada tekstu.
Proszę mi pokazać w tym tekście rym częstochowski.
za tobą pójdę nawet kiedy idziesz w mrok
powiedz choć słowo albo szukaj moich rąk
przytul więc mocno niech ucieka gniew i ból
na sercu zapisz nowe wersy lepszy wzór
Pójdę za tobą, nawet kiedy jesteś czarnym charakterem, powiedz tylko słowo, albo nic nie mów tylko szukaj moich rąk i prowadź. Co tutaj jest takiego skomplikowanego dla Ciebie w zrozumieniu?
Dalej prośba o przytulenie, żeby uciekło w zapomnienie wszystko, co boli, co wyzwala gniew. Następnie ''na sercu zapisz nowe wersy lepszy wzór'' - czyli taki, w którym już nie będzie bólu, tylko szczęście. Proste jak mniemam.
Dość nietypowe zjawisko, że ktoś ma glany, motor i śpiewa? Czy, żeby być wrażliwym trzeba być ubranym w przyciasny sweterek domowej roboty i kapcie? Glany nie pasują do śpiewu przy ognisku? Przecież jest plaża, szum morza itd. Jeżeli chodzi o puls, to przecież wiadomo, że ten u nas, czyli kobiet, zawsze przyspiesza, kiedy jest fajny facet, dobre brzmienie gitary, przyjazna atmosfera, dobra otoczka dla cudownego romansu.
Gdzie tu masz tandetne uczucia? Tu jest piękna, romantyczna chwila... tylko trzeba się wczuć. Tandeta to byłaby, gdyby spotkali się przy budce z piwem i oczarowali sobą między jedną a drugą butelką. To jest kicz.
Dziękuję za komentarz, co prawda nie zgadzam się z nim, bo jest dyktowany zwykłą złośliwością, po moim szczerym komentarzu na temat Twojego wiersza. Gdyby było inaczej przyszedłbyś kilka dni temu, kiedy ta piosenka została wstawiona, a nie dopiero dzisiaj. Na dodatek na siłę starając się znaleźć jakieś wady tego tekstu. Tekst jest prosty, bo taki był zamysł, ale jak widać nawet tak prosty, dla niektórych jeszcze trudny do zrozumienia, bo nie są wyłuszczone wersy jak krowie na granicy...
Pozdrawiam.
Oj Betti, po tylu miesiącach naszych starć nadal myślisz, że ja po złośliwości? Dopiero teraz? Co, nagle się zmieniłem? Naprawdę? I tylko tyle jesteś w stanie z tego wywnioskować?
Oj, Betti, Betti... Zanim powiesz...
ps. wolałbym w 100%, aby scena działa się pod budką z piwem. Ale Ty tego nigdy nie zrozumiesz, bo u Ciebie musi być nieskazitelne, "czyste". Bo co, trzeba pokazywać sobie samej, że jest się "nieskazitelną"? ...
Nie rozumiem, co pokazywać? Że lubię romantyczne wieczory na plaży, że w skórze i glanach jest bardzo fajny facet? Skóra i glany są na motor, potem można zdjąć i założyć garnitur.
Sorry, ale ja nie znam takich miejsc jak budka z piwem, co prawda widziałam - przechodząc, ale zarówno słownictwo jak i szereg innych czynników nie pozwala mi doszukiwać się tam poezji. A jeśli ktoś potrafi ją tam znaleźć, to zasługuje na Nobla.
Ło matko i córko kryształowy charakter bez skazy. Ci spod budki z piwem są ludźmi takimi samymi jak ty, ja, my. Dzielenie na gorszych i lepszych to cała ty. Uważasz się za lepszą? Śmieszne rozumowanie i rozdęte ego.
A gdzie ja napisałam, że nie są ludźmi? Napisałam tylko, że nie ma romantyzmu, poezji przy budce z piwem... Proszę czytać uważnie.
"Napisałam tylko, że nie ma romantyzmu, poezji przy budce z piwem..."
Pierwszego prawdziwego poetę poznałem pod budką z piwem jak miałem 16 lat, recytował po pijaku swoje wiersze, ludzie sie zachwycali.
Tekst trochę skróciłem, żebym mógł wyśpiwać moim nędznym wokalym - nie wiem czy się uda, ale wyzwanie je to trza chhociaż spróbować podjonc.
Jakoś tak bym zaczon:
"za tobą pójdę kiedy idziesz w mrok
powiedz choć słowo szukaj moich rąk
przytul więc mocno kiedy czujesz zew
niech odejdzie co nieważne jest
na sercu zapisz nowe wersy mi
gniew i ból to może lepszy wzór"
Przy czym ten "zew", to je zastympczo, z braku na razie innego słowa.
Pod budkami z piwem, na melinach, w knajpach tworzy się poezja, dużo pinknej poezji.
A może inaczej:
za tobą pójdę kiedy idziesz w mrok
otwórz swą paszczę a przeżyję szok
przytul więc mocno kiedy czujesz zew
niech katoliban poczuje nasz gniew
na sercu zapisz nowe wersy mi
wierna ci będę do końca twych dni
albo ostatnia zwrotka bardziej romantycznie
do końca życia miły będę wierna ci
nuć mi serenady do końca mych dni
Nie podoba mi się w ogóle Twoja wersja albo śpiewasz jak zapisałam albo wyrzucam tekst do kosza.
Krzysztoff, we wersji harde porno - może tak być:) Ale już wersję light :( Tak na szybko - wymaga podrównania i dorobienia drugij zwrotki.
Zrobiłem - znaczy.
Tu stoi https://t3kstura.eu/index/Profiles/muza/pa971.php póki nie poleci.
Bardzo mi się podoba ta wersja, jest super, iNick. A jeśli zależy ci na wersji hard porno to spróbuję przerobić. Zaraz coś wrzucę.
Tutaj masz jeszcze jedną piosenkę wzorowaną na HAPPYSAD "I zanim pójdę", możesz spróbować
http://www.opowi.pl/wiernosc-a55894/
Krzysztoff przerabiaj swoje i wrzucaj, ja sobie nie życzę przeróbek mojego tekstu.
Krzysztoff, Jak już wzorowana, to trochę nie dobrze może powielać wzorowanie, ale zlukam.
Dzięki za odsłuch - zaraz numer spadnie - ostatnia szansa by go jeszcze raz - ostatni usłyszeć.
Co to w ogóle znaczy ''skróciłem''? Masz podany tekst, dorabiasz do niego muzykę, a jeśli nie potrafisz, to szczerze napisz, zamiast tworzyć jakieś wersy z d.
https://t3kstura.eu/index/Profiles/muza/pa971.php
Nie pasi, to leci w kosmos, to jedna z dwóch zwrotek - to się zwie interpretacja.
PS - może nawet Berkas by mógł zaśpiewać, ale jego to musiałbyś poprosić uprzejmniaszczo bardzo....
iNick jeżeli tylko na tyle Ciebie stać, to wyrzucaj w kosmos... to, co pokazałeś zupełnie bez sensu. Poza tym wydaje mi się, że ten tekst bardziej jako balladę trzeba było i bez idiotycznych interpretacji, z których wynika, że pominąłeś zamysł autora słów, tworząc w sumie nie wiadomo co. Muzyka w ogóle do tego nie pasuje, nie wiem co Ty wymyśliłeś. Nie ważne. Kasuj to, bo żenada!
betti, Zapuszczam, więc silniki kasujące, na t3, się musza kilka minut pograć, ale - patrz ile wejść- ponad 50 w minuty!. Ale poleci w ciągi następnych 10ciu.
*pogrzać - silnika od kasowania.
iNick nie interesują mnie ''wejścia'', chciałam, żebyś ładnie zaśpiewał, bo pasowała mi barwa głosu do tekstu, ale zacząłeś wydziwiać najpierw z tekstem, później z muzyką, która do bani. Nie chcę być autorką słów do czegoś takiego. Liczyłam na dużo więcej.
betti, No, ja tylko tyle - tak to ujrzałem, mogłoby być z większym wykopem, wyczułem dzikość w tekście i pomyślałem, ze ma być dziki a nie ballada i tak się nastroiłem...
A co w moim tekście jest dzikiego? To romantyczny kawałek, każdy widzi...
betti, Ja dostrzegłem dzikość - co zrobię?
iNick kasuj!
betti, Idem idem - w moim tempie.
Mogła być taka fajna ballada metalowa... jestem rozczarowana.
betti, przez półtorej godziny 77 wejść! Co by było do jutra... - poleciał, ballada - to trza podejście zmienić.
iNick to zmień podejście, tekstu nie, bo znowu głupota wyjdzie,
betti, Wzięłem wiesło - da rade na ballade bez wywalania niczego, ale to już termin niewiadomy i Berkas musi zaśpiewać, albo taka jedna wokalistka, ale czy Ty ją lubisz? Albo one dwoje.
iNick przecież napisałam, że mi się Twoja barwa podoba. Znowu kombinujesz?
betti jak Hiacynta Bukiet z Powolniakiem Hahahahahaha
Rodson a kto to jest Hiacynta?
Betti ten wiersz to prowokacja z twojej strony :)
Jaka prowokacja? Popatrz sobie na teksty piosenek, wzorowałam się na nich.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania