Poszukiwania

Szukając szczęścia zgubiłam się w zawirowaniach życia. Najpierw zajrzałam do otchłani, która nie miała końca. Myślałam, że dostrzegę tam tlącą się jeszcze iskierkę czegoś, co da mi siłę do podniesienia się z kolan. Stałam tam i stałam, zastanawiając się, czy może lepiej byłoby wpaść do tej ogromnej czeluści i zostawić te poszukiwania szczęścia bez celu. Nie! Złe myśli odejdzcie precz! Każdy ma prawo, aby je znaleźć, mieć je i cieszyć się z niego. Dlaczego ja bym nie mogła? Co jest ze mną nie tak? O nie! Nie poddam się! Wiem, że z każdą chwilą jestem coraz bliżej. Z każdym krokiem mam wrażenie, że już je łapię. A może ze szczęściem mi nie do twarzy? Może nie jest mi przeznaczone? Może samo przede mną ucieka? A ja łudzę się, że kiedyś je odnajdę?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Elizabeth Lies 23.08.2016
    go łapię- raczej "je łapię"
    przedemną- przede mną
    Ogólnie fajne, ale ja preferuję trochę dłuższe teksty. Ale szybko się to czyta i jest niezłe. 5 (Może kiedyś napiszesz coś dłuższego)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania