Potwór sezonowy

Jest taki potwór, który pojawia się tylko dwa razy w roku. Mianowicie w sezonie zimowym i letnim, ale spokojnie, nie dopada on wszystkich. Pojawia się tylko przez kilka okresów czasu następujących po sobie. Czy coś o nim jeszcze wiadomo? W zasadzie tak. W zależności od okresu potrafi się rozmnożyć i pojawić w większej ilości małych potworków. Tak jest zazwyczaj.

Celem jest pokonanie go, ale trzeba na niego uważać. Albowiem, gdy nie uda nam się tego dokonać może powrócić i ponownie wyzwać nas na pojedynek w tym samym sezonie swojego występowania.

Nasuwa się więc pytanie jak go zwyciężyć? Otóż tutaj powstaje problem, bowiem nie można unicestwić go żadnym znanym nam orężem. Może to być lekko dołujące. No ale jeżeli nie można go pokonać żadną bronią, to w takim razie czym?

Odpowiedź jest prostsza niż się wydaje, ponieważ wszystko czego potrzebujesz do wygrania z potworem, masz w sobie. Konkretyzując chodzi dokładnie o motywację, silną wolę, upór oraz działanie. Jeżeli połączysz ze sobą te wszystkie aspekty wtedy będziesz w stanie zgładzić to monstrum.

 

Wiesz już to wszystko, więc na co czekasz?

 

Idź i zwyciężaj.

 

Shogun

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • indri 3 miesiące temu
    Pojawia się dwukrotnie, zimą, w styczniu, i latem, chyba w sierpniu. I robi wokół siebie wielką wrzawę, jakby się waliło i paliło. Hm i nie można go pokonać, żadnymi znanymi metodami, jest jak zombi, które okresowo zmartwychwstaje, żeby ssać krew.
  • indri 3 miesiące temu
    Ale może ja się mylę.
  • Shogun 3 miesiące temu
    indri ciekawa interpretacja. Podoba mi się :). Mimo wszystko tekst ma ukryte znaczenie. Teraz zastanawiam się, czy ktoś je znajdzie, czy oznajmić o co tak naprawdę chodzi. Poczekam z tym jeszcze. Jak na razie twoja interpretacja była najbliżej prawdziwego sensu :).
  • indri 3 miesiące temu
    Shogun czyli jednak zachowałem rewolucyjną czujność;)))
  • Shogun 3 miesiące temu
    indri tak :). Mówię, poczekam jeszcze, czy ktoś zrozumie ukryte znaczenie tekstu. Jeśli nie to chętnie się tą wiedzą podzielę :). W sumie nie sądziłem, że aż tak uda mi się go ukryć, ale z drugiej strony, to chyba dobrze :).
  • indri 3 miesiące temu
    Shogun Shogun tutaj raczej nie znajdziesz specjalnego zrozumienia:) Poprzednie Twoje teksty były bardziej neutralne. Generalnie to tylko rada, ale unikaj takich, chyba, że musisz;) Wstawiałeś już ten tekst na jakimś innym forum, bo tutaj chyba jesteś od niedawna?
  • Shogun 3 miesiące temu
    indri tak jestem od niedawna. Lekko ponad tydzień. Nie, nie wstawiałem go na żadnym innym forum. Hmm, neutralne. W sumie racja. Dzięki za radę :).
  • indri 3 miesiące temu
    Shogun nie ma za co. A piszesz jeszcze na jakimś innym portalu?
  • indri 3 miesiące temu
    O ile to nie tajemnica. Przepraszam za wścibstwo;))
  • Shogun 3 miesiące temu
    indri nie ma problemu :). Nie, aktualnie piszę tylko tutaj.
  • Kocwiaczek 3 miesiące temu
    Ładne przesłanie na końcu :) pojawia się dałabym bez "on" - było w poprzednim zdaniu. A czy nie powinno być zgładzić "to" monstrum? Poza tym miałeś kolejny świetny pomysł na opowiadanie. W punkt ;) Pozdrowienia!
  • Shogun 3 miesiące temu
    Dziękuję Kocwiaczku. Od ciebie zawsze mogę uświadczyć dobre słowo :). Dziękuję również za sugestie. Już zamieściłem je w tekście. Pozdrawiam :).
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Shogunie→Ale żeś napisał. Tzn→ciekawie, bo można myśleć różnie. A to lubię.
    Gdyby tekst był skierowany do wojujących ateistów→to wiadomo o jakiego ''potwora'' by chodziło→ dwa razy Święta w roku.
    Mógłby też dotyczyć→hmm... grzechu→tylko tekst nie pasuje→nawet zmiany czasu... lub kataru siennego...
    ale biegunki zakupnej→no dobra→dosyć namieszałem:))→Tak czy siak→5→Pozdrawiam:)
  • Shogun 3 miesiące temu
    Dekaos Dondi dziękuję. Bardzo szerokie spektrum spekulacji muszę przyznać, ale cieszy mnie to, że tekst w tym przypadku nie jest jednoznaczny. Pozdrawiam :).
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Shogunie→Żeby myśli czytającego, był tożsame z myślami autora, to przeważnie jak,,, trafić w totolotka:))
  • Bajkopisarz 3 miesiące temu
    Ciekawa zagadka.
    Przewrotnie odpowiem na nią pytaniem – a po co tego potwora zabijać? Tylko dlatego, że jest potworem? To za słaba motywacja, potwór może też mieć swoje ambicje, plany marzenia i wolę życia. Motywację, silną wolę, upór oraz działanie – tak samo jak jego przeciwnik. Jeśli wszystko to ma, potwór jest tylko i aż lustrzanym odbiciem. Można go zwalczyć, zwalczając siebie. W tym momencie jednak powraca pytanie po co?
    Na razie nie znalazłem odpowiedzi, więc zostawiam go przy życiu. Może mi się jeszcze kiedyś przydać, choćby do nasłania potwora na kogoś innego.
  • indri 3 miesiące temu
    Potwora nie zwalczać ale jogoś innego już tak i to jeszcze cudzymi łapami.🙄
  • indri 3 miesiące temu
    Kogoś
  • Shogun 3 miesiące temu
    Kurcze, naprawdę intrygujący punkt widzenia. Po co zabijać potwora, który jest taki sam jak my? Czy potwór z samego faktu bycia potworem jest zły? Bardzo ciekawe pytania.
  • sisi55 3 miesiące temu
    Pierwsze skojarzenie u mnie to depresja zimowa tyle, że nie przychodzi ona zazwyczaj w lato xd.
  • Infernus 3 miesiące temu
    Tekst tajemniczy, wiadomo, i nic nowego nie napisałem :) Jeżeli narrator każe nam walczyć, to należy go unicestwić. Jak dla mnie chodzi o wakacje i ferie zimowe, kiedy dla większości rozmnażającym się potworem jest nuda, którą nie zwalczymy konwencjonalną bronią, a uporem i chęcią działania. Ale cóż to za problem dla pisarza znaleźć zajęcie :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania