Poza kołem - drabble
Przyjaźń z czasem to trudna rzecz. Postawiłam na akceptację, ale i tak różnie bywało. Gdzieś ciągle uciekał albo kleił się jak pijany facet na potańcówce. Pełen skrajności – Pan Punktualny. Jednak niezależnie od wszystkiego karmiłam go sobą. Bywało, że zwyczajnie leżałam, a on skubał te swoje sekundy. I jakoś szło. Do czasu, aż postanowił zostać moim JEDYNYM bliskim, dosłownie jedynym, zabierając wszystkich pozostałych. Jego zaborczość wyrzuciła mnie poza durne tykania. Od tego momentu wszystko trwa wieczność. Sama nie wiem, czy świat stanął w miejscu, czy pędzi poza mną. Krążę wokół, obserwuję i mimo wszystko mam nadzieję, że zima mnie nie ominie.
Komentarze (18)
Przyjaźń z czasem... Dla mnie chyba niemożliwe. Zawsze podziwiałam tych co potrafią.
Bardzo ładne stusłówka...
Dzięki Tjeri za szybko odzew. To bardzo trudna przyjaźń:)
Pozdrawiam
No. Dobre. Trudne.
Dzieki JamCi
No tak Justysko. Skoro od przemijania Czasu nie możemy się uwolnić, to lepiej z dwojga złego go... chociaż tolerować.
Dziwny to stwór. Gdy się czeka - mija za wolno, gdy się człek spieszy - mija za szybko.
Chyba każdy ludź, musi na swój sposób z ''nim'' wytrzymać. Pozdrawiam:) →5
Dzieki DD. Dobrze mówisz.
Pozdrawiam!
Nie wiem, ale ja tu wyczuwam cierpienie. Ale może to moje skrzywienie...
Dawno temu czas mi płynął błyskawicznie, a było kilka lat, które ciągnęły się w nieskończoność. I wbrew pozorom te drugie najbardziej mnie ukształtowały. Jak to śpiewał Kuba Sienkiewicz: jeśli jest życie lekkie, aż tak, że go nie ma...
Bardzo dobre drabble. A dla mnie wyjątkowe, bo oprócz zwykłej treści niesie coś jeszcze...
pozdrawiam.
Dziekuje Antoni za twoje słowa. Cierpienie ksztaltuje i zatrzymuje.
Pozdrawiam
Twoje drabble jak zawsze głębokie, dające do myślenia.
Dzieki Ritho za odwiedziny i kilka słów.
Pozdrawiam
Czas, świadomy swoich skutków, wyrzucił osobę mu bardzo bliską poza koło początku i końca życia .
Groza samotnej wieczności, bo wszyscy inni zdążyli przejść w koniec, w zimę.
Gdyby chociaż on, czas, był partnerem, któremu można coś ofiarować poza nietrwaniem w nim...
Znakomita miniatura, szacun wielki.
5.
Pozdrawiam.
Wrotycz, cudny komentarz. Bardzo dziękuję.
Pozdrawiam
Znaleźć się poza czasem... chyba nikt by nie chciał i umierać niby też nie, ale doświadczając zawiśniecia poza zegarem, samotność jeszcze bardziej dokucza, wyłączenie z mechanizmu trybu czasowego życia. Pięknie Justys!
Narzekamy, ale każdy potrzebuje tego tykamia i swojego miejsca.
Dziekuje kaalallisut i pozdrowka!
Czas przyjacielem, sprzymierzeńcem i wrogiem. Zabiera bliskich, a jedyną osobę pozostawia poza obrębem swego działania. Czy aby ta osoba jest szczęśliwa? Pozdrowienia!
Witaj Bożeno, myślę że nauczy się być.
Dziekuje za wizyte i pozdrawiam
Ciężko znaleźć słoty środek. Czas albo zabiera wszystko, albo wlecze się niemiłosiernie.
Albo to ludziom tak ciężko dogodzić. Robi co może, a my wiecznie niezadowoleni.
Tak, tu racja trudno nam dogodzic. Lubimy narzekać na sprawy, na ktore nie mamy wpływu.
Dzieki i pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania