Prawie trening wyobraźni – kult deszczu – drouble

Jako wyjściowe miałem:

postać: zbieraczka psich kup;

przedmiot: płaszcz przeciwdeszczowy.

I należało na podstawie tego opisać wyimaginowaną przyszłość:

gatunek: humoreska absurdalna.

 

* * *

 

Jest rok 2098. Jak państwo wiedzą, już od ponad dekady panuje całkowity zakaz produkcji, noszenia i w ogóle posiadanie płaszczy przeciwdeszczowych i parasoli. Doskonale wiadomo, że przyczyną wprowadzenia tego zakazu była wygrana partii DYSZCZ, która dowiodła, iż powodem rozbicia się samochodu przewożącego słynnego hipstera McAjfona było światło słoneczne padające na przednią szybę, które oślepiło kierującego pojazdem, pracownika biura MAŚL, tzw. Maślaka. Od tego czasu powstał wręcz kult wszelkiego rodzaju opadów atmosferycznych. Podczas deszczu wszyscy przestają pracować i albo udają się na kawę, albo wychodzą zmoknąć, podczas śnieżycy wypłacane są dodatkowe premie i honoraria, a podczas gradu losowane wygrane w Światowej Loterii Wygranych MOTTO.

Jednak, proszę państwa, nie jest tak kolorowo. Nie wszyscy cieszą się z kultu opadów atmosferycznych i zakazu posiadania płaszczy przeciwdeszczowych i parasoli. Na przykład taka pani Leokadia, znana na cały świat zbieraczka psich kup. Zapytaliśmy ją, z czym zmaga się na co dzień:

– Panie redaktorze. A toż to pan zapytał. Jak chory w kubeł.

– Pani Leokadio…

– Panie redaktorze. Zbierał pan kiedyś psie kupy? No, zbierał?…

– Tak, ale...

– A próbował pan robić to w rzęsistym deszczu bez płaszcza czy parasola?

– Nie...

– Panie redaktorze. Toż to psia kupa przez palce przelatuje, płynna się robi. Jak tu żyć, jak tu żyć?...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • A. Hope.S 2 miesiące temu
    " Panie redaktorze. Toż to psia kupa przez palce przelatuje, płynna się robi. Jak tu żyć, jak tu żyć?..." Antoni, ty to potrafisz. :D
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Wiesz, Hope, to chyba pierwsza moja humoreska, z której jestem zadowolony :)
    Może i się nauczę pisać śmiesznie, co było jeszcze niedawno dla mnie nieosiągalne.
  • A. Hope.S 2 miesiące temu
    Antoni Grycuk A jednak ci sie udało. To sie ceni. Pozdrawiam.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Ciężki zestaw. Ale podszedłeś z humorem i dystansem. Tylko króciutko... :P
    I czemu prawie TW? Eksperyment jest, zestaw jest, zabawa jest ;)
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    To prawie trenich wyobraźni, bo to pisałem na takim kółku pisarskim, na które czasem chodzę, a nie chcę nazywać czegoś "obcego" mianem TW. Zestaw sam wybrałem spośród wielu i zanim nie zacząłem pisać, nie wiedziałem, o czym będzie tekst. A jest taki krótki, bo na napisanie tego było 15 minut – od zera do gotowca.
    Fajnie, że Ci się podobało.

    Pozdrawiam.
  • pkropka 2 miesiące temu
    O widzisz. A śpiąca ja się zastanawiała, że nie widziałam takiej postaci, ani takiego zdarzenia w puli. Ale uznałam, że to moja pamięć szwankuje ;)
    To wiele wyjaśnia.
    15 minut... Króciutko. Podziwiam, że tak szybko stworzyłeś tekst.
    Pozdrawiam też :D
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Zarąbiste, odsłona nowego stylu.
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Yanku,
    ciesze się, że przypadło Ci do gustu.
    Chyba będę częściej tam jeździł. Może zrodzi się faktycznie nowy styl?
    Tamtemu miejscu zawdzięczam dużo mojej kreatywności, bo przychodziłem tam prawie bez pomysłów, a teraz nie ma z nimi problemu. Taki pisanie rozwija, jak cholera.
    Dzięki za słowa.
    Pozdro.
  • JamCi 2 miesiące temu
    Ooo fajne :-) zazdro, że masz gdzie.
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Dwa lata temu, gdy byłem bezrobotny i nie miałem co ze sobą zrobić, zacząłem się rozglądać za wszelkimi zajęciami i znalazłem m.in. to. Gdybym miał czas, to chodziłbym częściej. Choć po wczorajszym dniu (ach...) chyba zacznę.
    Dzięki za czytańsko.
    Pozdrawiam.
  • JamCi 2 miesiące temu
    Antoni Grycuk a tam dzięki, ja dzięki za smakowite czytańsko z rańca.
  • Canulas 2 miesiące temu
    Do tekstu podszedłem od dupy strony, bo po przeczytaniu komentarzy. Treść w pewien sposób ciekawa, ale albo nie umiem wyłapać wszystkich smaczków, albo tekst ich nie ma, a moje poszukiwanie to niepotrzebna nadinterpretacja i dorabianie skomplikowania czegoś w gruncie prostego.
    Prostego, co nie znaczy - złego.
    Podobało się umiarkowanie, choć bardzo szanuję przejrzystość w zapisie.
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Canu,
    bo tu raczej nie ma "zawoalowanych" smaczków. Tekst jest przejrzysty i dosłowny.
    Przesłania czy podteksty to zawieram w moich poważnych tekstach, a tu to czysty humorystyczny absurd.
    Dzięki za słowa.

    Pozdro.
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Antoni Grycuk→No i fajnie! Aż sobie wyobraziłem, jak wycieka między palcami. I ten nazwy w tekście.
    Kto w płaszczu przeciwdeszczowym - nasz, kto bez płaszcza - nie nasz:) Nie można obrażać deszczu.
    To nie zgodne z jedyną słuszną tezą. A że kupy przciekają. Czy ktoś zabronił noszenia rekawiczek ochronnych? No nie.
    Deszcz jest dobry, słońce złe. Kto myśli inaczej, co go czeka wie.
    A jednak podtekstów można się doszukać, gdy człek chętny po temu:)) Pozdrawiam→zmoknięte 5
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Kto w płaszczu przeciwdeszczowym - nie nasz, kto bez płaszcza - nasz:)→to zależy z której strony spojrzeć:)
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Dekoś,
    dzięki za czytańsko i podobańsko. No i za dywagacje.
    Ano napisał mi się taki tekst. Jak już pisałem, cieszy mnie niezmiernie, że wreszcie jakaś humoreska wyszła.
    Do poczytania pod tekstami.

    Pozdro.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania