proces

sny wiszą jak krwiopijcy

nie dotrą do dwóch granic

mają ledwie resztki siebie

między potrzebą a rezygnacją

umierają z nienawiści głowami w dół

 

zostaje tylko pogarda

 

pomniki urosły razem z głodem

dzielą na prawych i normalnych

cudze jest bardziej własne

modlitwa przy księżycu

błyszczy odbitym światłem

niesionych przez tłum pochodni

 

zostaje tylko pogarda

 

zostawmy fortepian niebu

nie ma już bruku

chmury są znowu martwe

sztuczne łzy płyną w kanałach

w mieście gdzie tańczy się na grobach

 

zostaje tylko pogarda

 

gołębie jak to gołębie

oblepią wszystkich świętych

na każdym cokole

a spadające liście uśmiechną się

do każdego kto po prostu idzie

 

zostanie co zostanie

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Marsjasz 3 tygodnie temu
    To jakiś zbiór zagadek? Tajemnicze przesłanie literomasonów? To nie poezja a jakieś mętne filozofowanie. Autor stwierdza "zostanie co zostanie. Co w tym "wierszu" zostało? g....
  • Jacom JacaM 3 tygodnie temu
    Apollo się postarał, wracaj na drzewo :-)
  • Marsjasz 3 tygodnie temu
    Jacom JacaM Nie rób jaj bo ci Ja Ja zabiorą.
  • Jacom JacaM 3 tygodnie temu
    Marsjasz... strasznie się boję :-)
  • F4bi 3 tygodnie temu
    Pisząc musisz być przygotowany na krytykę.
  • Jacom JacaM 3 tygodnie temu
    F4bi ...każdy literomason bywa drażliwy ;-)
  • JamCi 2 tygodnie temu
    Jakoś znajomo się kojarzy. Miasto, zdarzenia, ludzie. Jakbym już była w tym wierszu. Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania