Przeciwne  Tęsknoty

powiedziała miękka sraczka

chcę ja dzisiaj wąchać kwiatka

 

też biadoli pączek róży

chciałbym w szambie się zanurzyć

 

rzecze woda taka mokra

ja bym w piasku się pogniotła

 

a w szufladzie nóż ten piękny

marzy o tym by być tępym

 

piołun aż ze złości puchnie

kiedy wreszcie będę cukrem

 

płacze koło gdzieś pod słońcem

pragnę dzisiaj być trójkątem

 

szary szkielet w złości fika

chciałby najeść się do syta

 

płaczą panny gdzieś na moście

nikt nie spojrzy nań miłośnie

 

stary pryk ma sprośne myśli

czy mu stanie i się ziści

 

tak to w życiu

różnie z nami

chcemy mieć

czego nie mamy

 

lepiej cenić

co się ma

życie mija nam

raz dwa

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • ania_marzycielka 3 tygodnie temu
    Bardzo mi się spodobało:) Fajne, rytmiczne i z dobrym przekazem :) Pozdrawiam.
  • Dekaos Dondi 3 tygodnie temu
    Aniu_marzycielko Dzięki Pozdrawiam:_
  • Justyska 3 tygodnie temu
    Dobrze powiedziane, nie ma co biadolić:)
  • Dekaos Dondi 3 tygodnie temu
    Dzięki Justysko Pozdrawiam:)
  • yanko wojownik 3 tygodnie temu
    Same pragnienia - wypowiedziane tak brzmią w zapisie.
  • Dekaos Dondi 3 tygodnie temu
    Dzięki YW Pozdrawiam:_
  • yanko wojownik 3 tygodnie temu
    Dekaos Dondi, a ostatnia zwrotka to określa stan posiadania.
  • yanko wojownik 3 tygodnie temu
    i jeszcze jest o przemijaniu - ta ona.
  • Dekaos Dondi 3 tygodnie temu
    No tak.→To zależy z której strony chciała wąchać kwiatki. Z góry czy z dołu?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania