Przerwana przyjaźń

Czekałam w oknie za zasłoną

Wtapiając się w wolną przestrzeń

Patrzyłam szklistymi oczami

Szukając

Po drugiej stronie ciebie

Drzewa poruszane wiatrem

Zdradzały twoja obecność

Byłeś nieuchwytnym

Szarym dymem

Unoszącym się lekko nad ziemią

Światło odbite od cienkiej

Bezbarwnej tafli

Ukrywało mnie za nią

Nigdy się już nie spotkamy

Nasz czas minął

Szybę krople umyją

Pozostawiając tylko

Smugi wspomnień

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Szalokapel 3 miesiące temu
    Wzruszające. To piękne, że proste słowa potrafią stworzyć tak skomplikowaną treść. Jestem pod wrażeniem. Zostawiam 5.
  • Szudracz 3 miesiące temu
    Dziękuję bardzo za budujący komentarz :) Dobre słowa dają zawsze motywację do dalszego działania.

Napisz komentarz