Przyjaciel
Kiedyś przyjdzie także po mnie
Śmierć ubrana w szaty białe
Nie będzie zimna i straszna
Przyjdzie jak stary przyjaciel
Oprze kosę o kominek
Ogrzeje się jego ogniem
Potem do rana będziemy
Przypominać dawne czasy
Gdy sparzyłem się żelazkiem
Kiedy poniosła mnie miłość
Naiwna, ślepa, młodzieńcza
Kiedy wpadłem pod samochód
Wspomnimy wszystkie te błędy
Przy piwie, śmiejąc się razem
Znamy się już całe życie
Czas iść wspólnie dalszą drogą
Gdy ogień wreszcie przygaśnie
A ja podam jej swą rękę
Odważnie pójdziemy dalej
Szukając świata zaświatów
Komentarze (17)
Przypominać dawne czasy - mi bardziej pasuje "wspominać" , lecz to jest tylko małe czepialstwo ;)
Wiersz boski. Uwielbiam tego typu klimaty. Mocne 5 ;)
Wspominać sprawi, że będzie sylaba za mało :D Dziękuję bardzo :)
Szymon Szczechowicz Masz rację, mój błąd. Wybacz ;)
Taka klamra: zaczęło się od spotkania przy kominku, skończyło - gdy już ogień przygasł. Podobało mi się :) i 5.
Dziękuję bardzo! :)
Najlepszymi elementami tego opowiadania są sam początek i sam koniec. Piękne jest to zdanie kończące, bardzo mi się podoba. Początkowe zaś skojarzyło mi się z piosenką "Zegarmistrz światła purpurowy", ale wątpię, by to był zabieg celowy. W każdym razie błędów żadnych nie zauważyłam, zostawiam 5, bardzo ciekawy wiersz :)
Zabieg był celowy :D Kiedy słuchałem tej piosenki jadąc rano do szkoły, pomyślałem, żeby napisać tekst o śmierci utrzymany w takiej właśnie konwencji :) Dziękuję za ocenę :)
Mi początek skojarzył się dokładnie tak samo jak Rasi. Klimat cudowny, trafiłeś akurat idealnie w mój gust. 5 ode mnie oczywiście!:D
Ach! Dziękuję Ci bardzo! Dzisiejsza matma się opłaciła jednak! :D
Szymon Szczechowicz ah..Kiełbasa... zawsze ciekawie ;)
Morelia jak widać :D
Śmierć jako przyjaciel to ciekawa perspektywa. Fajne ujęcie tematu, zasłużone 5 :)
Zawsze ją za takowego uważałem :D Dziękuję bardzo :)
Ja po prostu kocham wiersze, które są na opowi! Ten bardzo mi się podoba gdyż sam czasami postrzegam śmierć jako ,,przyjaciela", a raczej przyjaciółkę. Nie znam się na pisaniu, więc błędów wytykać nie będę, ale powiem tylko tyle, że mi się podoba. 5
Bardzo się cieszę :D Ja Śmierć czasem widzę jako mężczyznę (po ,,Dwunastej pieczęci" Bergmana), a czasem jako piękną kobietę :D
Początek skojarzył mi się tak samo jak Rasi i Moreli. Bardzo fajnie to wszystko ująłeś : ) 5
Hehe, kolejna osoba napisze: ,,Początek skojarzył mi się jak Rasi, Morelii i Angeli" :D Dziękuję bardzo :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania