Rebelie

Dwa motyle na ciepłej skórze.

Szelest. Miękkim cieniem przesypywane strony lasu.

W upalne południe słoneczny zegar wiąże z jasną polaną.

Ugiął się.

 

Czas.

Tępy topór odcinający światło.

W czarnych zimach z karku zszedł na struny.

Nie ufam, kiedy luzuje ucisk,

tworzy go zmiana.

 

Gdy za wolno odkładam chleb, liże otwarte kości.

Nasza intymna więź. Zrzucone mosty.

– Tyle zostało – drwi.

 

Dawno złamał bezpieczne symetrie.

Falą przyboju przelaliście się przez dłonie.

Pod słoną pianą – szum i piach.

 

Powrót.

Zdarzenie jest wielorakie, jednocześnie inne,

rozgałęzia początki. Meandrują nowe źródła

podskórnych rzek.

 

Być siłą, która bez woli podnosi i ściąga przypływy.

Bo nam, niepewnym, na ostrych pęknięciach – otrzeźwienia.

Nieodwrócone klepsydry.

Rozpylone zapadnie.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • stefanklakson 5 miesięcy temu
    Ręka jest ciepła do pisania, jak zwykle między słowami zawiera się bardzo wiele. Jest to niewątpliwie sztuka tak pisać. Takich wierszy nie pisze ktoś, kto dopiero zaczyna przygodę z pisaniem. Pozdrawiam, Stefan.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Z hakiem lat pięć. A ręka coraz mocniej drętwieje.
    Szczere - dziękuję - łap.
    :)
  • e make i ka pololi 5 miesięcy temu
    Bardzo piekne. Wyjme:

    Powrót.

    Zdarzenie jest wielorakie, jednocześnie inne,

    rozgałęzia początki. Meandrują nowe źródła

    podskórnych rzek.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Kognitywistyka w metaforze, ten wyimek, E make i ka pololi.

    Nakarmiłaś po płatki uszu pierwszym określeniem. Ból. Piękny. O to chodzi, o taki efekt na lirycznej, mej ulubionej działce.
  • Francis - Gorzalka 5 miesięcy temu
    Chętnie bym przeczytała twój tomik wierszy Autorze. Zamyśliłam się na chwilę.:)
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Jeszcze nie czas na tomik, jeśli zamyślenie Czytelnika tak krótkie:)
    Dziękuję, Franciszko:)
  • Francis - Gorzalka 5 miesięcy temu
    Wrotycz krótkie ale intensywne oD
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Francis - Gorzalka, nie ze mną takie... :)
  • Adelajda 5 miesięcy temu
    "Trud się rozpiętrza w słowie
    na wykrzykników harcach;
    (wiersze - krwawa zapowiedź -
    a serce - krwawy plakat);
    cóż nam powiedzieć mogą słowa,
    co mają lśnić klingą,
    że boli, gdy bunt i wrogość
    mózg kroi w płaty, jak szynkę?" - tak mi się jakoś przypomniało, czy skojarzyło, może nie, sama nie wiem

    Moja odczuwalność do świata jest dziś minimalna, a napisać że mi się podobało, to chyba nieuczciwa wymiana.
    Mam jakieś obrazki tych wersów, ale czy są one odzwierciedleniem? Nie wiem. Czuję podskórnie drżenie i moc Twoich słów, ale w drugą stronę nie potrafię Ci tego oddać.

    Pozdrawiam.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Adelajdo, dziękuję za komentarz, nie znam skojarzeniowego wiersza. Myślę, że emocji w moim o tonę mniej, jakoś tak pisanie bebechami mi nie pasuje. Może z nich wypranam?
    Szkoda, że nie podzieliłaś się choć jednym obrazem.
    Dla mnie interpretacja jest najbardziej ważnym elementem, bo pisząc raczej metaforą, tylko w ten sposób wiem czy przekazało się to, co miało.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • weatherwax83 5 miesięcy temu
    wiersze... to już wyższa półka, ale podobało mi się. Nigdy nie umiałam pisać wierszy, ale uwielbiałam rozkładać je na czynniki pierwsze, na ile pozwalała moja humanistyczna dusza, serce romantyka i ścisły umysł - ot taka ze mnie hybryda.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Witam Autorkę ulubionego powrotu do przeszłości:)
    Ojej, czemu więc nie rozłożyłaś? :(

    Fajna hybryda, poniekąd zbliżona (taką opinie o sobie kilka razy słyszałam:)
    Dzięki:)
  • Pan Buczybór 5 miesięcy temu
    Bardzo ładny wiersz. Pełna profeska i satysfakcja z lektury
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Buczyborze Panie - dziękuję!
  • Canulas 5 miesięcy temu
    Zintersyfikowane w odczuciu, jeśli się bliżej czytać. Tekst niezwykle kapryśny. Taki, który może być roznorsko odebrany. Wszystko zależy od poziomu skupienia, ale warto tutaj wyhamować i dać się wchlonąć obrazom. Jest to uczciwy deal.
    Druga zwrotka - jeśli można tak w ogóle powiedzieć - najbliższą mi.
    Kondensacja smutko i jakiegoś takiego dostojnego godzenia się z kolejnością rzeczy, której trzonem jest również przemijanie.

    Pozdroxix
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    W punkt interpretacja.
    Dzięki.
  • Canulas 5 miesięcy temu
    Wrotycz, teraz zobaczyłem swój komentarz i błędy takie, że zaraz rozbujam rękę i se strzelę plaska.
    Sorrex
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Canu, wyróżniający się komentarz, a telefon (dziad jeden) zawsze namiesza:)
  • Florian Konrad 5 miesięcy temu
    świetny wiersz!
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Dzięki.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania