reinkarnacja

rozbierz mnie z uprzedzeń

aż stanę przed tobą naga

niech od nowa tworzy się prolog

zapisany na marginesie wielkimi literami

 

tylko nie dotykaj dłoni okaleczonych piórem

i nie szukaj naiwności w zielonych stepach

 

mogę istnieć jedynie na własnych warunkach

nawet zatracić się w tańcu

jeżeli trafię na właściwy grunt

 

wtedy uda się ulepić z resztek człowieka

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 6 dni temu
    Będąc uczciwym muszę powiedzieć - choć nie chcę -, że nieco dla mnie wtórne. W sensie, strasznie z Tobą zbieżne. Nie przeczę, że ładne. Tyle tylko, że czytając Cię trochę widzę za dużo wspólnych mianowników z poprzednimi pracami. Jakbyś tkała - fakt, rozmaitości - ale jednak z tej samej puli słów.

    "mogę istnieć jedynie na własnych warunkach" - to jest zajebiste, i bardzo, bardzo mi tożsame.
    Początek natomiast jawi mi się marzeniowym (jest takie słowo?) poszukiwaniem. Jak i obietnicą. Coś w deseń, umiem sie starać, umiem łamać tabu, przekraczać granice i wypijać rzeki, ale musi być WARTO) Tak to widzę.
  • betti 6 dni temu
    Słowa - czym są, jak oddać by mogły być zrozumiane tak jak chcemy? Znaleźć a potem zakopać klucz, bo wszak do tego zmierzamy, może nie wszyscy, ale jakieś znerwicowane jednostki... To nie marzenie, to polecenie a może krzyk by w człowieku znaleźć jeszcze człowieka, by warto było szukać.

    Dzięki za komentarz.
  • Canulas 6 dni temu
    Tak, nie od dziś u Ciebie obserwuję w piśmie rozgoryczenie rodzajem ludzkim. Podzielam je w pełni. Wiem, że masz i możesz, ale nie ma gdzie i dla kogo. Też podzielam. Tylko, że obserwując w miarę cyklicznie dochodzę do wniosku, że choć frazy, zdania, zwrotki ulegają przemianą, rozpaczliwy głos ciągle krzyczy o te same braki. To również nie zarzut, bo przecież to tak, jakbym szedł na koncert ulubionego zespołu i narzekał, że grają te same hity. Mógłbym dostać zwrotkę: Ty, to na chuj żeś kupił bilet. No i nie miałbym nic do gadania. Tak więc całość nie jest w kategorii zarzut. Ot, się dzielę, na ile mój, całkiem jeszcze drewniany, dzban pozwala.
  • betti 6 dni temu
    Can masz piękny umysł i pięknie go wykorzystujesz w swoich tekstach. Ten wiersz, który ostatnio czytałam - od dawna nic tak dobrego nie znalazłam.
    Może kiedyś stać mnie będzie na zmianę, może przestanę szukać i wezmę wreszcie to życie takim jakie jest, może kiedyś... Raz jeszcze wielkie dzięki za przeczytanie i ślad.
  • Canulas 6 dni temu
    betti, kłaniam się ;)
  • Angela 6 dni temu
    Dobre, szczególnie ostatnia linijka.
  • betti 6 dni temu
    Dzięki, Angela. Na czymś trzeba bazować, choćby na resztkach...
  • butelkarzodkiewek 6 dni temu
    Rozbieranie z uprzedzeń - fantastyczne :)
  • Miron 6 dni temu
    Podoba mi się ostatnia linijka "wtedy uda się ulepić z resztek człowieka" ale mogłaby być bez tych "resztek". Pozdrawiam
  • betti 5 dni temu
    Miron, nie protestowałeś, kiedy z żebra Adama powstawała kobieta... więc pozwól, że z resztek ulepię człowieka.
  • Agresivo 5 dni temu
    Czytałem parę Takich tekstów i bardzo mi się spodobał Twój styl podania. Czekam na więcej ^-^
  • Agresivo 5 dni temu
    Parę Twoich*

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania