Reminiscencja

Miałem dwanaście lat, kiedy znalazłem

Encyklopedię Trzaski, Everta i Michalskiego

 

u babci, która zmieniała kanał, ilekroć

w telewizji puszczali banały wojenne (zbyt

dobrze zapamiętała Powstanie).

 

Odkryłem wewnątrz feerię flag: egzotyczne

Wolne Miasto Gdańsk, swastykę, promienistą

Japonię. Była rozkładana mapa, czarno-białe

wzgórza Lwowa, a moje miasteczko miało tylko

sześć tysięcy barw.

 

Odkryłem najcenniejszy skarb, pomimo modeli

dwupłatowców i nieskancerowanych znaczków.

Pożółkłe myśli z tysiąc dziewięćset

trzydziestego szóstego.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Maurycy Lesniewski 4 miesiące temu
    Dobry wiersz, nie rozumiem dlaczego nikt nie zwrócił na niego uwagi. A w dodatku ta bezsensowna jedynka...
    Ode mnie 5
  • spirytysta 4 miesiące temu
    Bardzo dziękuję :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania