Ok. Obadałem.
Od strony technicznej, bardzo sprawnie. Wcięcia - o których ocenę prosiłeś - sa ok na tyle, na ile moga być ok w tekście pozbawionym w zasadzie dialogów.
Ot przemyślenia "kolejnego Piotra" niezbyt zajmujące (subiektywnie oczywiście).
Nie wciągnęła mnie historia. Nie wiem czy zaczynanie od tak drogiazgowych analiz i ukazywanie bohatera w trudach i znojach dnia codziennego, to najlepszy pomysł. Być może mój głos będzie pohukiwaniem w puszczy - się do końca nie sugeruj, ale jednak lubię jak sie zaczyna in medias res. Od czegoś. Od pierdolnięcia. Tutaj zbyt obseracyjne. Do tego z nijakim jak dotąd bohaterem.
Nie lubię być orędownikiem takich wieści, ale uczciwość to czasami brzemię, więc, ten... rozumisz.
Na samym końcu masz cos ala zalążek dialogu, ale chyba lepiej wedle kanonów poprawności, dać do z wielkie/wielką/dużą literą.
Tak więc technikalia ok. Fabularnie średnio.
Pozdrox
Dzięki za komentarz. Możesz mieć rację. Nie pomyślałam o tym, bo w pierwotnym zamyśle pisałam to dla dość skonkretyzowanej grupy ludzi, którzy wiedzieli więcej o tym opowiadaniu niż Ty. No nic, bo to faktycznie zmienia trochę postać rzeczy.
Hestia - jest jeszcze wiele elementów, które są uwypulchniane przez sam portal. Tutaj przyjmują się krótsze formy, więc jeśli Twój tekst rozwija skrzydła w dalszej części, siłą rzeczy padłeś ofiarą tychże.
Ale z drugiej strony słusznie zrobiłeś, że podzieliłeś na części. Ci co wrzucają na starcie długie teksty, mają mniej odwiedzin.
Canulas, jestem kobietą. :) Poza tym zdarzało mi się tu już kiedyś bywać, więc w sumie powinnam się domyślić, jak to z tymi dłuższymi tekstami jest. Myślę, że spróbuję jeszcze raz z czymś jedno, góra dwuczęściowym, jeśli będzie długie. Mnie też to dobrze zrobi, czas się w końcu nauczyć pisać krórsze formy.
Komentarze (10)
Ok. Obadałem.
Od strony technicznej, bardzo sprawnie. Wcięcia - o których ocenę prosiłeś - sa ok na tyle, na ile moga być ok w tekście pozbawionym w zasadzie dialogów.
Ot przemyślenia "kolejnego Piotra" niezbyt zajmujące (subiektywnie oczywiście).
Nie wciągnęła mnie historia. Nie wiem czy zaczynanie od tak drogiazgowych analiz i ukazywanie bohatera w trudach i znojach dnia codziennego, to najlepszy pomysł. Być może mój głos będzie pohukiwaniem w puszczy - się do końca nie sugeruj, ale jednak lubię jak sie zaczyna in medias res. Od czegoś. Od pierdolnięcia. Tutaj zbyt obseracyjne. Do tego z nijakim jak dotąd bohaterem.
Nie lubię być orędownikiem takich wieści, ale uczciwość to czasami brzemię, więc, ten... rozumisz.
Na samym końcu masz cos ala zalążek dialogu, ale chyba lepiej wedle kanonów poprawności, dać do z wielkie/wielką/dużą literą.
Tak więc technikalia ok. Fabularnie średnio.
Pozdrox
Dzięki za komentarz. Możesz mieć rację. Nie pomyślałam o tym, bo w pierwotnym zamyśle pisałam to dla dość skonkretyzowanej grupy ludzi, którzy wiedzieli więcej o tym opowiadaniu niż Ty. No nic, bo to faktycznie zmienia trochę postać rzeczy.
Hestia - jest jeszcze wiele elementów, które są uwypulchniane przez sam portal. Tutaj przyjmują się krótsze formy, więc jeśli Twój tekst rozwija skrzydła w dalszej części, siłą rzeczy padłeś ofiarą tychże.
Ale z drugiej strony słusznie zrobiłeś, że podzieliłeś na części. Ci co wrzucają na starcie długie teksty, mają mniej odwiedzin.
Canulas, jestem kobietą. :) Poza tym zdarzało mi się tu już kiedyś bywać, więc w sumie powinnam się domyślić, jak to z tymi dłuższymi tekstami jest. Myślę, że spróbuję jeszcze raz z czymś jedno, góra dwuczęściowym, jeśli będzie długie. Mnie też to dobrze zrobi, czas się w końcu nauczyć pisać krórsze formy.
Hestia, sorex. Przesadziłem z kofeiną. Pewnie, spróbuj kompesji. Trudny chleb. Ja nie bardzo umiem się zawężać. Opka żyją i się rozpychają.
Canulas, ja też nie, ale w końcu warto się nauczyć. :D
Nie czytałam jeszcze, ale masz świetny nick. Hestia mi się kojarzy mitologicznie bardzo ;d
Mnie z jakimś funduszem inwestycyjnym czy cuś.
Nie, nie, to ja się mitologią inspirowałam bardziej :D jolka_ka, dzięki :D
Kropeczki też cos znaczą. Pozdr
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania