rocznica
tęsknie za świecą
miejscem na zakręcie
zamarzniętą herbatą w szklance
autobus woził nadzieje i przestrzenie
dokąd
puste palce szukają powietrza
być w nigdzie
stare koło od roweru na progu
zostały dziury w pamięci
jestem sto razy mniejszy sto razy więcej
to nic
szerokie okna oddają ciszę
trzeźwieją zatarte szczeliny
ołów można wypluć i polecieć
jeszcze
Komentarze (4)
Hmmm? Super :) Na dodatek plus ;-)
Klimatycznie i nostalgicznie. Przypomniały mi się lata takie jak 1995-2001. 5, pozdrawiam :-)
Ładna fraza z ołowiem. Ale wyliczankowość tekstu się nie podobuje.
Wydaje mi się ładne, ale ja na poezji się nie znam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania