rocznica

tęsknie za świecą

miejscem na zakręcie

zamarzniętą herbatą w szklance

autobus woził nadzieje i przestrzenie

 

dokąd

puste palce szukają powietrza

 

być w nigdzie

stare koło od roweru na progu

zostały dziury w pamięci

jestem sto razy mniejszy sto razy więcej

 

to nic

szerokie okna oddają ciszę

trzeźwieją zatarte szczeliny

ołów można wypluć i polecieć

 

jeszcze

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • befana_di_campi 2 tygodnie temu
    Hmmm? Super :) Na dodatek plus ;-)
  • Piotrek P. 1988 2 tygodnie temu
    Klimatycznie i nostalgicznie. Przypomniały mi się lata takie jak 1995-2001. 5, pozdrawiam :-)
  • Tjeri 2 tygodnie temu
    Ładna fraza z ołowiem. Ale wyliczankowość tekstu się nie podobuje.
  • Marek Adam Grabowski 2 tygodnie temu
    Wydaje mi się ładne, ale ja na poezji się nie znam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania