Rosół z Warsaw
'czterem futurystom i psu'
Warszawa to jest taka żecz,
w kturej zamek krulewski
ma czterdzieści pięć lat.
Warszawa to jest taka żecz,
kturą krytykują krakowiacy,
a ją nic nie obchodzi Krakuw.
Warszawa to jest taka żecz,
ktura od wiekuw stoi w miejscu,
ale pędzi jak Pobieda.
Warszawa to jest taka żecz,
w kturej bezdomny na staruwce
zamiast 'sorry' mówi 'apologise'.
Warszawa to jest taka żecz,
w kturej całe piętro Empiku
oddano butom i kosmetykom.
Warszawa to jest taka rzecz
Komentarze (7)
Trochę ryzykowna forma, ale podoba mi się. Taki trochę jakby wiersz emigranta albo polaczka za granicę, co się wymądrza :) Napisałbym, że trochę za dużo tych błędów, ale ich sukcesywna ciągłość pasuje do tej całej ułomności i jakby zlekceważenia stolicy.
Naprawdę ciekawy wiersz, choć nie jestem pewien, czy jest super dobry :)
Pozdro
Forma to ukłon w stronę futuryzmu. Ostatnio zakochałem się w poezji Brunona Jasieńskiego i Tytusa Czyżewskiego :) Dziękuję za lekturę, adieu! :D
suspensoekspens prowokacyjnie ubzdryngolony teges ? w czym dużo prawdy, która najpiękniejsza jest w kontrastowych śmietnikach osobowości ?
Tam co sugestia, wiesz... duże kwoty wchodzą inwestycyjnie na chwilę ?
Zgadzam się prawie, a nawet bardziej :)
pięknie futurystyczne
:)) A Tyś Krakus i uczeń starych futurystów?
Nie lubię tego miasta, rozmemłanego w architekturze i we wszystkim.
A ja Warszawę bardzo lubię, zawsze chętnie tam wracam (sporo wspomnień) :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania