Róż

wężowa bossanova zaplata ucho

pilnuje drzwi różowy kot

możliwość zniszczona natychmiastowo

nie ma tu miejsca żaden gniot

 

na ganku niemiłosiernej normalizacji

jestem skłonny ku kastracji

klif przepaści

barwionego kota miot

nie broni miałczącego stada różowa

upatrzyła zająć podziurawiony płot

 

ciemny płaszcz niebo okrywa

krzyczy kocia mama

oddaj potomka bo stygnie moja strawa

ulęknąć się śmiem

choć przednia zabawa

 

nazajutrz róż wtarga do pokoju

maluje ściany na łosoś zmielony

czym jesteś bestio krwiożercza

czy pysznie ci nie jest budzić mędrca

dam skrawek mej żony

odejdź diable nienasycony

 

kot niewzruszony wpatruje się różem

odsuwam go stopą nieczule

upadam kłami poczęstowany

nie tędy piekła bramy

 

w podróży ku czerwonej dziurze

ujrzałem plakat różowego kota

sterczącego na odnowionym murze

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • JamCi 6 dni temu
    Cuuuudne. Dziękuję za zabawę słowem i znaczeniami. Cudne.
  • ŚpiącyOn 5 dni temu
    Dziękuję za miłe słowo, JamCi!
  • betti 6 dni temu
    Nie trafia do mnie, zwroty nieco dziwne. Chaos i patos.

    ''ulęknąć się śmiem''
    ''czy pysznie ci nie jest budzić mędrca''
  • ŚpiącyOn 5 dni temu
    Dziękuję za komentarz i opinię
  • kigja 6 dni temu
    Różowy kot z Alicji.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania