Poprzednie częściDo not let me stop loving—Prolog  

Do not let me stop loving—Rozdział 1

W moim pokoju rozbrzmiał głośny, jak i równie irytujący dźwięk. Kto w ogóle wymyślił budziki? Leniwym ruchem ręki wyłączyłam denerwujący przedmiot. Nareszcie cisza i spokój. Wstałam powoli z łóżka i udałam się do łazienki. Widząc, siebie w lustrze od razu wybuchnęłam, lekkim śmiechem. Włosy były, w kompletnym nieładzie a rozmazany makijaż sprawił, że jeszcze bardziej się roześmiałam. Nie dałam, rady go wczoraj zmyć byłam, zbyt zmęczona. Tak się kończą wypady do klubów. Od razu sięgnęłam po szczoteczkę, która znajdowała, się w kubku tuż przede mną A moje usta napełniły, się śnieżną pianą.

***

Zeszłam powoli na dół. Widząc, przyjaciółkę krzątając, się po kuchni na mojej twarzy pojawił się widoczny uśmiech. Z Kate mieszkamy ze sobą od pół roku. Znamy się z liceum. Jakoś tak się złożyło, że od razu załapałyśmy ze sobą dobry kontakt.

— Hej — mówię, posyłając jej ciepłe spojrzenie.

— O hej zrobiłam śniadanie — powiedziała z uśmiechem.

— Dzięki dobra kobieto — zaśmiałam się lekko i zabrałam się za jedzenie przygotowanych przez nią kanapek.

— Nie ma za co — cicho westchnęła i zabrała się za jedzenie swojej porcji.

— Cholera — warknęłam, pod nosem i spojrzałam na zegarek.

Od razu zerwałam się z miejsca, na co dziewczyna wybuchnęła, cichym śmiechem założyłam, czarne szpilki i opuściłam mieszkanie. Dzisiaj mam pierwszy dzień w pracy jak się spóźnię, wyleją, mnie na zbity pysk.

***

Stoję, tuż pod kancelarią miałam, pracować jako asystentka. Mam nadzieję, że mój szef nie okaże się kompletnym dupkiem. Cicho westchnęłam, wchodząc, do biura. Słysząc donośne "proszę" wzięłam głęboki oddech i chwyciłam, za klamkę otwierając, drzwi pierwsze co zobaczyłam, to było, duże biurko wyposażone w laptopa i masę papierów. Przy biurku siedział przystojny brunet z lekkim zarostem i ciemnoniebieskich oczach. Mężczyzna wstał zza biurka i podał mi rękę.

— Dzień dobry — powiedziałam z delikatnym uśmiechem.

— Witam. Niech pani usiądzie —

wskazał na miejsce przed nim.

— Nazywam się Nathan Clarke — mówi poważnym głosem.

— Miło mi Skyler Hoover.

Nie mogłam się kompletnie skupić na rozmowie, a to przez to, że był cholernie przystojny. "Stop. To jest, twój szef laska odpuść sobie." Skarciła mnie moja podświadomość. Z transu wyrwał mnie donośny głos chłopaka.

— Czy pani mnie w ogóle słucha? — zapytał, stanowczym głosem bacznie mnie obserwując.

— Em... Tak, tak — odpowiedziałam po chwili.

***

Reszta rozmowy wypadła nawet sprawnie mimo to, że ciągle nie odrywałam wzroku od mężczyzny.

Po zakończonej rozmowie wyszłam z kancelarii i poszłam w kierunku swojego samochodu, po czym odjechałem z miejsca pracy.

 

Nathan

Gdy usłyszałem, pukanie powiedziałem donośne "proszę" moim oczom ukazała się piękna wysoka brunetka. Jej zielone oczy od razu przykuły moją uwagę. Wstałem zza biurka i podałem jej rękę.

— Dzień dobry — powiedziała z delikatnym uśmiechem

— Witam. Niech pani usiądzie — wskazałem na miejsce tuż przede mną.

— Nazywam się Nathan Clarke — powiedziałem poważnym głosem.

— Skyler Hoover — odpowiedziała z uśmiechem.

Widząc, że brunetka nie słucha, mnie od parunastu minut zirytowany zapytałem

— Czy pani mnie w ogóle słucha?

— Em... Tak, tak — powiedziała po chwili. Wyrwana z transu.

***

Zaraz po rozmowie z dziewczyną wyszedłem z kancelarii i ruszyłem z piskiem opon.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Ritha 9 miesięcy temu
    Zapis dialogu jest zatrważający...
  • Night_sing 9 miesięcy temu
    Już wszystko poprawiłam jak by było coś jeszcze do poprawy to proszę pisać :)
  • Anonim 9 miesięcy temu
    Każdą wypowiedź zacznij z wielkiej litery. Zamiast "-" ma być "—" czyli dłuższe kreseczki. Nie robisz odstępów, dialogi zlały się w całość..
    Np. to zdanie "witam. Niech pani usiądzie-wskazał na miejsce przed nim tak jak kazał, tak zrobiłam.". Powinno być tak: — Witam, niech pani usiądzie. — Wskazał na miejsce przed nim" I tu bym generalnie ucięła, bo dalsza część wypowiedzi to jakieś jest masło maślane. Pozostałe dialogi tak samo do poprawy. Kreseczka dłuższa, później spacja i zdanie z wielkiej litery.
  • Anonim 9 miesięcy temu
    http://www.piszmy.pl/zasady-pisania-dialogow-o-dialogach/Chapter.html
  • Ritha 9 miesięcy temu
    Walcz, Wint, walcz. Ja nie mam siły tego roztlumaczać (zwlaszcza, ze autorka twierdzi, ze napoprawiała już).
  • Canulas 9 miesięcy temu
    Sorry, nie zauważyłem.
  • Canulas 9 miesięcy temu
    Podajcie jej jakieś odniesienie do strony z poprawnym zapisem dialogów i ogarnie.
  • Luk Kope 9 miesięcy temu
    „Zwlekałam się powoli z łóżka i udałam się do łazienki„ - proszę, nie rób tego.
    „Zwlekłam” - jeżeli ktoś z czymś zwleka to jasne jest, że robi to przez pewien okres czasu.

    Przymiotniki. Nie musisz używać ich ciągle, prowadź dialog z Czytelnikiem. Mów mu co się dzieje, nie odkrywaj. On sam sobie dopowie, domyśli się. Warunkiem dobrego pisania nie jest odkrywanie, ale ukrywanie. Ludzie naprawdę nie są tępi, zrozumieją. Tym bardziej ludzie czytający. Weź „Bezsenność” Kinga i przeczytaj starając się zwrócić uwagę na styl. Jest surowy, popularny. Tylko przy opisach bohaterów i w dialogach daje znać o charakterze sytuacji, bądź osoby.

    O dialogach już pisano, ja też nie jestem mistrzem.
  • Neli 9 miesięcy temu
    Przecinki bardzo utrudniają czytanie, bo są źle postawione. Wstęp mi się podobał. Ogólnie nie przepadam, jak ktoś pisze o tych samych wydarzeniach z perspektywy kilku postaci, niemalże przepisując kropka w kropkę. Jeśli chcesz pisać o tym samym, to proponuję jakoś inaczej, żeby zaciekawić.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania