Poprzednie częściKasia - rozdział 1  Kasia - rozdział 2  

Rozdział II - Kiedy stałam się popularna

Rozdział II

 

Dojechaliśmy punktualnie. Wszyscy wysiedli i udali się pod swoje klasy, bądź do szatni. Pierwszą miałam matematykę. O dziwo chyba mój ulubiony przedmiot. Nie wiedziałam jednak, że dzisiaj nie nasiedzę się długo w klasie. Po drodze zobaczyłam dziwnego faceta wchodzącego do szkoły. Pchał jednak dziecięcy wózek, więc szybko o nim zapomniałam. Zadzwonił dzwonek, ruszyłam szybkim krokiem pod salę matematyczną numer 68. Pod klasą stały już moje koleżanki. Machnęłam do nich ręką i również się ustawiłam. Po chwili przyszła Pani i wpuściła nas do klasy. Usiedliśmy w ławkach. Lekcja wyglądała jak zwykle, jednak w powietrzu było coś niepokojącego. Pani podała nam temat i podyktowała krótką notatkę. Idealnie gdy postawiłam kropkę na końcu zdania, nagle zapadła głucha, nienaturalna cisza i rozległ się straszny, rozdzierający uszy huk, a ziemia zadrżała lekko.

Co to by... - Pani wstała i podeszła do drzwi. Wtem rozległy się alarmy – Dzieci! Szybko proszę się ustawić, ewakuujemy się!

 

Przez chwilę nikt się nie ruszył, a potem wszyscy zerwali się z miejsc. Coś zaczęło kręcić mi w nosie. Poczułam, że to dym.

 

Proszę pani, coś się chyba pali! - krzyknęłam

Pani pociągnęła nosem i tylko nas ponagliła.

 

Jak bardzo się wtedy bałam, wiedziałam tylko ja.

 

Wszyscy zebrali się przed szkołą. Zobaczyłam, że trzy czwarte sali gimnastycznych zamieniły się w gruz. Nagle zdałam sobie sprawę, że brakuje Stasi – Mojej ulubionej koleżanki od czasów przedszkola. Rozejrzałam się za nauczycielem, żeby to zgłosić. Jednak wszyscy stali w grupce spory kawałek ode mnie. Tłum był straszny, a szkołę pożerały płomienie. Wiedziałam co muszę zrobić. Schyliłam się i pobiegłam z powrotem do naszej klasy. Nigdzie jej nie było. Nagle w mojej głowie odezwał się cichy głosik, (Który ma chyba każdy, lecz nie zawsze zwraca na niego uwagę) „Aniu, nie pamiętasz? Poszła do toalety”. Wtedy rozległ się kolejny huk. Chyba wybuchły butlę z gazem. Musiałam się śpieszyć.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania