[rozebrany ze słów***]

rozebrany ze słów staniesz się ciałem i krwią

zakneblują ci usta

zniszczą

ale ty się odrodzisz

w innej kobiecie

wierszu

trelu ptaka chwalącego świt

 

w nagłym ukłuciu

które zwykłam zrzucać na srebrną nitkę

sztywno wystającą z gęstych splotów swetra

 

tylko że teraz lato

 

więc to komary

mrówki albo oset

czasem smagnie po twarzy pokrzywa

wyrosła pośród rumianków

 

gdyby zdjąć je wszystkie z mojej sukienki

byłabym naga

a nie mam nic by osłonić wstyd

 

twoje buty stoją już pod innymi drzwiami

nie rzucę losu o płaszcz

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Freya tydzień temu
    No teges... gdybym posiadał misję płaszcza, to już by leżał 😁
    Wyniosłe i ciekawe bardzo 😝 Pozdrawiam serdecznie.
  • Freya tydzień temu
    Zatłukę jeśli ktoś nieobliczalny powietrza powierzchni powie...
  • Freya tydzień temu
    Zatłukę jeśli ktoś nieobliczalny powietrza powierzchni powie...
  • Freya 6 dni temu
    spoko balon – pęka albo...
    ładnie z potencjalnymi wibracjami napisane cuś 😷
  • IgaIga 6 dni temu
    Chiba nie rozumiem 😃
  • Freya 6 dni temu
    myślę, że masz pojęcia właściwości treści...
  • Angela 6 dni temu
    Pierwsza i dwie ostatnie najbardziej.
    Pozdrawiam.
  • IgaIga 6 dni temu
    Angela - dziękuję.
  • Jacom JacaM 6 dni temu
    zwłaszcza w trelu ;-)
  • IgaIga 6 dni temu
    Taaa... 😃

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania