Rozważna i romantyczna, czyli wywiad z Jolką_ka

Bob: Witam wszystkich. Dzisiaj wywiad z ulubienicą czytelników, Jolką.

Kamerzysta: To jest Jolka... ka.

Bob: Przepraszam za mojego kolegę. On strasznie się jąka.

Kamerzysta: Wcale się nie jąkam... kam.

Bob: No więc Jolka K. Dostałem mnóstwo listów od twoich fanów, którzy chcą dowiedzieć się kilku rzeczy o tobie. Wybrałem tylko kilka. Pierwszy jest od nieśmiałego pana Maroka, który pyta: "Dlaczego ludzie wolą czytać smutne rzeczy od tych wesołych. Mój ulubiony autor Fanthomas ma sporo świetnych tekstów, podobnie jak ja. Zapraszam, bo warto". Hmmm... To było chyba lokowanie produktu. Wytnie się w powtórkach. No więc, co odpowiesz fanowi?

Jolka: Smutne? Niekoniecznie. Bardziej takie, które wywołują skrajne emocje. Wydaje mi się, że epatowanie brzydotą, wulgarnoscią i tak dalej jest chętniej czytywane. Ale to też zależy od autora. Śmieszne też mają swoich zwolenników, ale jest ich mało.

Bob: No właśnie to w sumie dziwne, że ludzie lubią się bać albo wzruszać. Ja tam wolę się pośmiać.

Jolka: Tacy już jesteśmy, tak samo jak oglądasz telewizję, głupie wiadomości, ludzie wolą tragedie i wypadki niż coś pozytywnego. Ja jestem okrutną płaczką, dlatego dramaty rzadko oglądam.

Bob: A co takiego jest w romansach, że kobiety je lubią? Chodzi mi bardziej o gatunek, a nie...

Jolka: Rozumiem. Kobiety, może nie wszystkie, ale większość, marzą o swoim rycerzu na białym koniu, lubią szczęśliwe historie, tam gdzie są emocje i uczucia, nierzadko seks, lubią sobie popłakać, powyobrazać, jakby to było na miejscu bohaterki. A że w romansach zazwyczaj są faceci przedstawiani w superlatywach jeśli chodzi o wygląd, to tym bardziej.

Bob: Kurczę, a podobno wygląd nie jest najważniejszy. Ja oczywiście jestem megazajebiście przystojny, ale reszta... No cóż, jedźmy dalej. Kolejne pytanie od niejakiego Tomka B. z Kebaba Niżnego brzmi: "Co myślisz o opowijskich, i nie tylko, trollach. Dodają lokalnego kolorytu czy tylko wnerwiają?" Dalej Tomek pisze jeszcze, że po cichu kocha się w Jolce i zawsze stawia jej piątki pod tekstami, nawet choć żadnych nie czyta. Wróćmy jednak do pytania.

Jolka: Niby nie jest, ale zawsze fajnie poczytać o kimś przystojnym. Co do pytania od Tomka, dużo zależy od częstotliwości. Jeśli raz na jakiś czas się udzielają to jeszcze okej, ale codzienne gównoburze i mieszanie kogoś z błotem to już średnio. Chociaż to też pewnie zależy od tego czy troll nie zaczepia nas bezpośrednio.

Bob: To teraz opowiedz coś o sobie. Co lubisz, czego nie lubisz? Jakie masz zainteresowania?

Jolka: Oprócz pisania przede wszystkim piłka nożna, ubóstwiam ligę hiszpańska i Real (nie, nie przez wzgląd na to że był tam Ronaldo), fotografię w sensie obróbki i robienia zdjęć i trochę... budownictwo. Byłam w technikum budowlanym, ale zrezygnowałam, bo przerazily mnie same chłopy w klasie, ale lubię sobie ułożyć panele, pomalować coś, poskręcać szafki, takie dłubanie. A co do tego czego nie lubię to chamstwa. Przeklinania. Sama rzadko to robię i strasznie mnie to razi. Ludzi bez żadnych motywacji w życiu. Ciepłej wody (musi być gorąca i do kąpieli, i do picia). No i gotowania nie znoszę.

Bob: Od jak dawna jesteś na Opowi?

Jolka: Od 2015, z kontem na którym publikowałam wiersze i chyba kilka opowiadań, ale nie udzielałam się na forum, a jako jolka to chyba z półtora roku. Nie, nie zdradzę nazwy mojego starego konta, za dużo tam gniotów.

Bob: Jaki jest twój ulubiony gatunek, poza romansami oczywiście i ulubiona książka?

Jolka: Nie czytuję romansów. Kiedyś tak, teraz nie. Thriller psychologiczny, medyczny. Dramat czasem. Książka to chyba "Zielona mila" Kinga.

Głos z widowni: O kurwax, nie wiedziałem.

Bob: To jeszcze pytanie od fanki o nicku P. Cytuję: "Opowiedz jakąś szaloną historię z życia". W gruncie rzeczy to nie całkiem pytanie.

Jolka: Na przykład kiedyś, po odebraniu prawka wybrałam się do chłopaka, to było zaraz po osiemnastce, jechaliśmy ja i koleżanka starą Audicą, no i już na trasie zaczęło coś piszczeć w kołach. Ale myślę dobra, jadę dalej. Później naciskałam gaz, a obroty spadały więc kilka razy tamowałam ruch na światłach. W końcu dotarłam, postawiłam auto przed garażem i poszłyśmy. Siedzimy, a po chwili trzask. Auto stało na górce, w tej Audi nie było ręcznego, a ja zapomniałam zostawić na biegu. Cała maska rozwalona, a ja bałam się zadzwonić do domu żeby powiedzieć o co chodzi, ale w końcu wymyśliłam, że facet mi się stoczył na maskę, a matka do mnie: "Goń go, będziesz mieć odszkodowanie!" W końcu dojechałam na lawecie. Szlaban na wszystko. Było też tak że kupiłam sobie kiedyś samoopalacz, posmarowałam się cała (oprócz twarzy), założyłam ubranie i poszłam spać. Nie wiedząc jak to działa (to było w gimnazjum) rano się budzę cała w kropki. No to dolałam jeszcze więcej, żeby te plamy wyrównać. Efekt: czarne ciało, biała twarz. A to było lato i na drugi dzień wycieczka w szkole. Wszyscy krótkie rękawy, a ja w bluzie.

Bob: Tak się rozgadałaś, że nie starczy już czasu na pytanie od Pana B. z Buczących Borów. Może następnym razem. Dzięki za wywiad.

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Olaboga skąd te odpowiedzi xD
  • marok 2 miesiące temu
    A to nie twoje? xd
  • fanthomas 2 miesiące temu
    Odpowiedzi są autentyczne bo to wywiad przecież
  • Ritha 2 miesiące temu
    Przybedę tu!
  • Ritha 2 miesiące temu
    Tytul swietny :)
  • Ritha 2 miesiące temu
    Pierwszy jest od nieśmiałego pana Maroka, który pyta: "Dlaczego ludzie wolą czytać smutne rzeczy od tych wesołych. Mój ulubiony autor Fanthomas ma sporo świetnych tekstów, podobnie jak ja. Zapraszam, bo warto". xdd

    "Kolejne pytanie od niejakiego Tomka B. z Kebaba Niżnego" :D

    "Głos z widowni: O kurwax, nie wiedziałem" :D

    Całe świetne! Nie przerywaj tej dzialalności Fan!
    ps. Rozwalilas Audice...?! : c
  • marok 2 miesiące temu
    Can na widowni xd
  • Enchanteuse 2 miesiące temu
    marok no ba, ktozby inny mógł tak powiedzieć.

    A cały wywiad w dziesiątkę, jeden z lepszych, co od Ciebie czytałam. :)
  • Bogumił 2 miesiące temu
    Fajne
  • nimfetka 2 miesiące temu
    Byłam, przeczytałam. Bardzo przyjemne. Fragment z głosem z widowni moim ulubionym.
  • Orchid.Solma 2 miesiące temu
    Cyk Cyk... Lubie jej historie :)
  • Canulas 2 miesiące temu
    Orchid, fajnie, że odgrzebałaś, bo jakoś mi uciekło.
    Spoko wywiad.

    "Książka to chyba "Zielona mila" Kinga." - no proszę ;)
    i ten głos z widowni...

    Przeklinania nie lubi. Nooo - ja też.
  • pkropka miesiąc temu
    Ominął mnie tak ważny wywiad! :o
    Super było, szkoda że zabrakło czasu na pytanie od Pana B...
    I to lokowanie produktu :D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania