Samotność maratończyka

Temat: szczęście.

Postać: dziecko umazane czekoladą.

Zdarzenie: wygrany maraton.

 

Biegłem. Nie pierwszy raz. Zawsze sobie powtarzałem, że to będzie mój ostatni start. Ale coś mnie pchało i pchało i pchało. Potem wracałem do domu, padałem na pysk i chciałem przypomnieć sobie choć jedną myśl, która mi towarzyszyła w trakcie biegu. Ale w głowie miałem tylko wielką pustkę. Czyżby moje życie to bieganie? Bez tego nie istnieję? Hmmm…

Gdy miałem kilkanaście lat, zadałem sobie pytanie, jak chciałbym spędzić życie. I wiecie co? Wcale nie towarzystwo było mi w głowie, nie zabawy i nie zaszczyty. Tylko obcowanie z sobą samym. Pamiętam, jak obejrzałem film „Samotność długodystansowca”. I chyba właśnie wtedy zrozumiałem, gdzie jest moje miejsce na tym świecie.

I tylko ten jeden raz był inny, gdy przybiegłem na metę i zobaczyłem ich... Gnojka z psem. Chłopak trzymał tabliczkę czekolady. Już rozpakowywał, już brąz skrzył się słodkością! Ale byłem i ja! Głodny, po przebiegnięciu czterdziestu dwóch kilometrów! Tak mi się chciało jeść!… Gówniarz nie chciał oddać! Szarpał się! Wyrywał! A czekolada pękała, rozmazywała…

 

– Wysoki sądzie. Tak właśnie doszło do pozbawienia pokrzywdzonego tabliczki czekolady. Ja, jako obrońca, wnioskuję o uniewinnienie.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • JamCi 4 miesiące temu
    Dobre. Bardzo. Zaskakujące. :-)
  • Antoni Grycuk 4 miesiące temu
    Dzięki, JamCi
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Antoni G→W odczuciu mym, właśnie ten jeden jedyny bieg był najważniejszy. Z normalnym ludzkim odruchem, w takiej sytuacji.
    Miał chociaż jedno wspomnienie z biegu. Nie pustkę. Wygrał więcej. Nie wiem. Może źle zrozumiałem... Pozdrawiam:) →5
  • Antoni Grycuk 4 miesiące temu
    Dekoś,
    i tych wspomnień nikt bohaterowi nie zabierze.
    Dzięki.
  • Krzysztoff 4 miesiące temu
    To o wiele lepsze od wiersza. Dobre.
  • Antoni Grycuk 4 miesiące temu
    Co do wierszy to mam swoje do nich podejście - mają być emocjami w CZYSTEJ postaci.
    Dzięki za słowa. Fajnie, że Ci się podobało.

    Pozdrawiam.
  • pkropka 4 miesiące temu
    Niewinny!
    Całkowicie rozumiem, na jego miejscu też bym walczyła ;)
    Fajna miniaturka. Zaskakująca.
  • Antoni Grycuk 4 miesiące temu
    Ufff
    Dobrze, że go uniewinniłaś :) Bo czasem zżywam się ze swoimi bohaterami.
    Dzięki za odwiedziny i dobrą ocenę ;)

    Pozdrawiam.
  • Marek Adam Grabowski 4 miesiące temu
    Tyn razem średnio ci wyszło. Dla mnie to kiepski żart. Pozdrawiam
  • Antoni Grycuk 4 miesiące temu
    Marku,
    bardzo dobrze, że mamy inne poczucie humoru. Inaczej bylibyśmy jak spod stempla, a to byłoby nudne.
    Pozdrawiam.
  • Zdzisław B. 4 miesiące temu
    Jako sędzia uniewinniłbym, a tego gnojka ukarał. Przecież zrobił to specjalnie! ;)
    Dobry tekst, do tego z przymrużeniem oka, a sam tak lubię pisać.
    Moje sugestie:
    *Wcale nie życie towarzyskie było mi w głowie, wcale nie zabawy i wcale nie zaszczyty. (potrójne "wcale", zmieniłbym lub poszukał synonimów)
    - początkowe "I" - używasz tego świadomie? Z zasady od "I' "A więc" "A" nie rozpoczyna się zdania.
  • Antoni Grycuk 4 miesiące temu
    Już odniosłem się do Twojego komentarza gdzie indziej. "Wcale" właśnie poprawiłem, a "i" na początku zostawię, taki mój znak rozpoznawczy.

    Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania