..

..

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • betti 7 miesięcy temu
    poraz - po raz, ach te błędy...

    szelestów - szelestu bym zapisała. Resztę jutro, bo prawie śpię...
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Po raz wydawało mi się jakieś dziwne, dlatego połączyłam. Jeszcze sprawdzę.
    Szelest nie był pojedynczy,wtedy poprawnie.
    Boję się tego "Resztę jutro".
    Pozdrawiam.
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Miałaś rację, ale to takie poszatkowane się wydaje : /
  • betti 7 miesięcy temu
    No pasarán ''przestrzeń ograniczona do szelestu satyny'' - uważasz, że to pojedynczy szelest, dlaczego?
    Ja tam, w tej ograniczonej przestrzeni bardzo wyraźnie słyszę, że ta satyna cały czas szeleści.
    Dlatego, skoro szeleści satyna, to musi się coś dziać... czyli peel ma satynową koszulkę {łóżko nie pasowało, bo by znaczyło, że lustro na nim} i kocha się z partnerem przy lustrze, no i na końcu, to zatopienie szczytowaniem.
    Jakie ''krople czasu'' chłonął peel?
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    betti dlaczego łóżko nie pasowało? Myślę sobie, że w trakcie mogli się przenieść z przed łóżka i
    ostatecznie wylądować w pościeli.
    Dlaczego "krople czasu" być nie mogą? Wydaje mi się, że brzmi ładnie, a nawet osoba mało
    rozgarnięta intelektualnie, rozkmini że to mogę być minuty.
    Gdybym tak właśnie zrobiła, zapytałabyś zapewne, jak ziemia może minuty chłonąć : /
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    *z przed lustra
  • betti 7 miesięcy temu
    No pasarán sprzed a nie z przed - pilnuj się trochę. xd
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    betti co z tym xd? Zwykły błąd, jeden z wielu jakie robię, więc po co hałas?
  • betti 7 miesięcy temu
    No pasarán to nie hałas, ot zdziwienie...
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    betti zdziwienie że błąd? To się niestety zdziwisz wiele razy jeszcze, bo choć nad tym pracuję,
    zawsze jakiś babol mi wyskoczy ; /
  • betti 7 miesięcy temu
    No pasarán przecież wiem...
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    betti znowu...?
  • Krzysztoff 7 miesięcy temu
    No, nawet ci to niezłe wyszło. To porównanie lampki nocnej do latarni morskiej ratującej dryfujące w ciemności statki przed zatopieniem mnie urzekła.
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Fajnie, że jako tako wyszło. Dopiero się uczę i nie bardzo mam się kogo poradzić.
    Dziękuję Ci ślicznie.
  • Krzysztoff 7 miesięcy temu
    Ktoś się tu znajdzie prędzej czy później, na pewno nie ja, co do rady. Sam się uczę w różnych wariantach. Intryguje mnie tylko zakończenie, konkretnie dwa ostatnie wersy. Do kogo są one skierowane, kto ma peele zabić po raz kolejny.
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Krzysztoff ten który zapalił lampę i nie chodzi o śmierć jako taką, a akt i spełnienie, często
    nazywane "małą śmiercią".
  • Krzysztoff 7 miesięcy temu
    Dobrano no pasaran, mam nadzieję, że ma ci kto przynieść do łóżka wieczorną i poranną kawkę.
  • Krzysztoff 7 miesięcy temu
    No pasarán aha, czyli źle zintepretowałem, jak zwykle;))
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Krzysztoff kawę parzy ten, kto pierwszy wstanie, a ja mam w planach pospać troszkę dużej : )
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Krzysztoff w wierszach chyba można interpretować dowolnie, co tam komu w duszy gra : )
    Dobranocki : )
  • Krzysztoff 7 miesięcy temu
    No pasarán dobranoc, miłych snów.
  • Krzysztoff 7 miesięcy temu
    No pasarán ale jednak to zakończenie zmieniłaś. I wydaje mi się, że teraz jest lepiej. Bo wcześniej było trochę dwuznacznie.
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Krzysztoff tak, zmieniłam, DD mi pomógł i mi też się teraz bardziej podoba.
  • Dekaos Dondi 7 miesięcy temu
                                                           No pasaran→Mnie się całość podoba.
                  Aczkolwiek - gdyby to ode mnie zależało to tak↔''przymykam powieki / chłonę krople czasu...''
    Jakby pierwsza część była zapowiedzią wydarzeń, a koniec... co jest teraz. To jeno zdanie me:) Pozdrawiam→5
  • Dekaos Dondi 7 miesięcy temu
    Alternatywny koniec:)→zanim utopisz mnie w sobie→co można zrozumieć pozytywnie... jak i negatywnie:)
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Zamieszałeś mi w głowie, mam ochotę posłuchać sugestii, tylko czy to będzie nadal mój wiersz.
    Twoja wersja bardziej mi się podoba.
    Dziękuję pięknie.
  • Dekaos Dondi 7 miesięcy temu
    No pasarán → To nadal Twój wiersz. Jedynie koniec, nie jest taki jednoznacznie ''negatywny''
    Ale gdyby co, to wróć do swojej wersji. Pomyśl jeszcze:)
  • Bartosz Maciążek 7 miesięcy temu
    Satyna - Krystyna?
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Niestety nie : )
  • JamCi 7 miesięcy temu
    Piękny delikatny erotyk. A erotyka z bliskością tu. Czyli miłość spełniona. ❤️
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    JamCi miłość zawsze najlepsza kiedy spełniona. Nie widzę sensu ganiania za czymś, co w łapki
    nam nigdy nie wpadnie. Można się tylko pokaleczyć.
    Pozdrawiam i dziękuję : )
  • JamCi 7 miesięcy temu
    No pasarán Różne miłości bywają.
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    JamCi zgodzę się, różnie bywa.
  • dorota brzózka 7 miesięcy temu
    Satyna jedwabna, to wyrób kojarzony z luksusem, elegancją i 50 twarzami Greya.
    Ostatnia strofa urzekająco piękna. Pozdrawiam serdecznie :)
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    O nie, nie, żaden Grey. Ale tak, satyna jest fajna, pięknie otula cało i jeszcze piękniej się z niego zsuwa : )
    Miło, że zajrzałaś.
    Dziękuję i pozdrawiam.
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    Wiersz w przeciwstawnych ramionach klamry - tonąć.
    Zanim zatopi mnie ciemność (śmierć), chcę utonąć w tobie. Erotyzm. Ja ziemia, ty deszcz. Czas jest ograniczony. Niech go rozświetla lampa, która zapewni ciepło, szelesty i delikatność (satyna)... ale nie bardzo wiem, czego symbolem są dłonie odciśnięte na lustrze. Lustro to odbicie minionego czasu?
    Klimatyczny, dobry wiersz.
    Zastanawia mnie tytuł, przyznanie wiodącej wagi akurat satynie. Może jest początkiem sceny odtwarzanej w pamięci, pojawiła się jako pierwsza i pociągnęła wersy.
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Tak fajni wyszło tylko dzięki DD, pomógł dopasować zakończenie.
    Szalenie się cieszę że wiersz się podobał i gorąco dziękuję za komentarz.
    Co do tytułu, to nie ma on żadnego przypisanego znaczenia, pierwsze słowo, jakie mi się nasunęło.
    Kłaniam się, dziękuję i pozdrawiam.
  • Krzysztoff 7 miesięcy temu
    No pasarán dobrze że jesteś
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Krzysztoff a dlaczego tak?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania