Satyra od Uli Kopińskiej

Przychodzi baba do lekarza, w końcu się czasem babie zdarza…

-dzień dobry , kochany doktorze, czy mnie obejrzeć pan dzisiaj może ?

-mogę obejrzeć z tej ..i tej strony …No , całkiem jestem zadowolony …a czemu pani na tym tak zależy?

- bo mi się to z NFZ należy! Składki płacone są przez lata ..i jaka za to jest odpłata?

Wciąż jestem zdrowa, nic mnie nie boli ..więc oglądana mogę być do woli …

- już obejrzałem panią, nic nie widzę…a bardziej dogłębnie to się trochę wstydzę …Chyba, że jeśli chodzi o otwory , to który chory …?

-nie …nic im nie jest , ja też mam opory…w kwestii otwory . Przyszłam tu , bo jedno mam takie marzenie, jechać do sanatorium ..na leczenie …

-jakie leczenie? Jest pani zdrowa!

- a serce ? Złamane , wszak jestem wdowa …Nikt mnie nie kocha , nikt nie ogrzeje..

Prawie straciłam już nadzieję , ze ktoś to serce samotne skleci .

- Samotne serce? Ma pani dzieci!

-jakie tam dzieci! Mam 3 córy , od lat już patrzą na mnie z góry

- no cóż, widziałem je , bardzo śliczne..Z góry?- takie warunki …fizyczne.

Pewnie mąż był przystojny , stąd ten wzrost , niestety , który może i jest problemem , zwłaszcza dla kobiety ..

- ale ja nie o tym , tylko one same żyją życiem , z którego wyrzuciły już mamę. Jak nie uczą się , nie śpią albo nie pracują , to i tak ich nie widzę – bowiem i imprezują …Niedługo już tak będzie , ze ich nie rozpoznam .Niech pan da skierowania , może kogo poznam…Bo na serce złamane po śmierci mojego , potrzebuję mężczyzny …drugiego …Trzeciego!

-Jak to trzeciego! Przyznam, nie wiem o co chodzi..

-Bo widzi doktor , los mi nie bardzo dogodził, jestem podwójną wdową , doświadczoną w stratach

Oraz niestety mocno posuniętą …w latach .

- a cóż to za fatum jakie pani się trafiło, ze aż dwóch towarzyszy życia jej ubyło?

- fatum , nie fatum …obaj pijaki , nieroby .A ja , nie chwalęcy się, mam swoje sposoby . Obiecuję , tym razem znajdę kandydata , po którym mi zostanie majątek na lata…Niech pan wypisze wniosek , A jak znowu będę w opłakanym stanie ., jakiś procent od zysku pewnie pan dostanie …

-to jak współudział w zbrodni , jestem oburzony!

Ale cóż …Proszę bardzo …wniosek wypełniony .A jak pani mi procent od zysków odmówi , , przy następnym owdowieniu nie dam się namówić …

 

Brzydkie klaczątko ...

Jest w naszej klatce dziewczyna

O której się mówi

Że serce ma czułe i prośbie żadnej nie odmówi

A choć gotowa pocieszać , przytulać , hołubić...

Nie bardzo ma ona kogo, bo feler pewien ją gubi...

Na pozór całkiem normalna , ot , taka przeciętna dziewczyna,

Lecz jak się bliżej przypatrzeć, to bardzo klacz przypomina.

Poza tym jej śmiech donośny , co w klatce rozbrzmiewa od rana

Jest niczym rżenie klaczy, zwłaszcza gdy klacz jest rozgrzana ...

Nikt nie ma szansy posłuchać, co żona mu szepcze do uszka

Kiedy do chłopców się wdzięczy nasza zalotna dziewuszka.

Nawet ci, co stracili słuch prawie , mają problemy z zaśnięciem,

Gdy kto się w klatce umówi z naszym radosnym dziewczęciem!

Dziewczę...to ? raczej klaczątko , bo klaczy zalety tkwią w zadach

Cienkiej pęcinie i rżeniu ...końskiego łba nie posiada

Może by łatwiej znieść dźwięk ten , gdyby nadzieja świeciła,

Że mniej donośne rżenie wydaje z siebie kobyła

Lecz jeden sąsiad nadzieję rozsiewa , no i poniekąd ma rację

Coraz mniejsze ma wzięcie klaczątko , straci więc motywację !

Brzydkie kaczątko ..

Bajka to , czy może prawda , sprawdźcie w waszych doświadczeniach

Ale mnie się jakoś zdaje , że aż tak się ktoś nie zmienia

Patrzysz kaczka , czy kaczątko - krótkie nóżki , dziób, kuperek ,

I jak z tego ma być łabędź ? szans doprawdy jest niewiele ...

Chociaż może ja się mylę , sposobów jest ponoć mnóstwo

Żeby brzydkie stare babsko zamienić w jakoweś bóstwo

Włosy rzadkie? Żaden problem , tu napuszyć , tu lakierem

I już masz wrażenie złudne , ze masz ich na głowie wiele!

Nos nie taki? Albo uszy jak antenki ci wystają?

Są lekarze którzy wszystko , naprawiają , wymieniają ...

Tu naciągną , tutaj skrócą , uwypuklą, zredukują ...

I wygładzą , i poradzą i tak cię wyremontują

Że nie poznasz sama siebie i do lustra krzykniesz :" Witaj!

A skąd się tu wzięła taka młoda i piękna kobita?

No , nareszcie mam z kim wypić, twoje zdrowie, piękna damo!

Jeśli jeszcze patrzę trzeźwo , muszeę wyglądać tak samo!"

Wszystko proste , niczym w bajce , jednak musi być też ALE

Jak masz krótkie krzywe nogi , nie pomoże ci nikt -wcale ...

W bajce z tej przyczyny nawet i nieścisłości nie będzie

Bo takie krzywe i krótkie mają kaczki i łabędzie .

Dla kobiety noga to jest podstawa jej powodzenia ...

ja mam fajne nogi zatem nie muszę już nic w nich zmieniać

Z tej przyczyny lżej mi trochę , bo na zmianę fizjonomii

Nie mogę sobie pozwolić, z powodu …tej …ekonomii

 

Xxx

-Ach wyjdź na balkon dziewico! Niech glos mój cię tu sprowadzi !

Stoimy tu od godziny i bardzo jesteśmy Ci radzi !

-Nie mogę , jest przecież sesja i muszę się uczyć , niestety,

Trzy zaliczenia są jutro , wszak robię dwa fakultety!

- a po co ci tyle wiedzy , czyż nie jest ci żal czasu na to?

Patrz ten tu skończył biologię , a ze mną on kopie łopatą …

-

 

Nie wiadomo kiedy

Nie wiadomo jak

 

Zima nas w okowach trzyma

I nam serca skuwa lodem

Różnych się sposobów ima

By nas zgnębić swoim chłodem

Za zasłonę chmur schowała

Błękit nieba oraz słońce

Tylko sposobu nie miała

Na uczucia na gorące

 

Na dworze, na mrozie ,

Ogrzewa nam dłonie

Ogrzewa nam serca

Miłości tej płomień

Co się nie poddaje

I pośród zamieci

Nadzieje i radość

Wokół nas wciąż nieci

 

Rozmowa.2 dziewczyny

1.Cześć , co porabiasz?

2.A chodzę do szkoły !

1.Coś ty, nie do wiary! Pamiętam, ze potrafiłaś opuszczać zajęcia od poniedziałku do piątku włącznie ,. I to nawet przez dwa tygodnie.

2. No tak , bo to nie był tryb nauki odpowiedni dla mnie. teraz chodzę do szkoły w sobotę i niedzielę, co drugi tydzień

1. I dajesz sobie radę ? Bo w zawodówce nie szło ci dobrze

2. Chodzę do liceum , w rok zrobię maturę . Idzie mi doskonale. Wczoraj miałam egzamin ustny . Nie pracuję, mój partner zapewnia mi utrzymanie , więc nie muszę. Mam więcej czasu na naukę. Gdybym chciała się uczyć .

1. Z czego? Był ten egzamin?

2. Pani zaliczyła mi go jako z historii , ale były elementy matematyki

1. O! Połączone z historią- to coś niebywałego.

2.Nauczanie zintegrowane. Pani zapytała mnie najpierw, w którym miesiącu 1939 roku miała miejsce kampania wrześniowa

1. I co?

2. To było pytanie na myślenie, więc po chwili odpowiedziałam , ze we wrześniu

1. Prawidłowo , a drugie pytanie?

Pani spytała , kiedy ona się skończyła , ale nie wiedziałam. Wtedy pani przypomniała mi, że ta jakaś kampania trwała 35 dni .Od 1 września.

2. I?

1.Więc odpowiedziałam , że skończyła się 35 września , łatwo policzyć …

2.I co ona na to?

1. Chyba bardzo się ucieszyła, ze tak dobrze mi poszło, długo się śmiała.

A co to takiego ta kampania wrześniowa jest? Bo ja szczerze mówiąc , nie wiem.

2. To jest początek drugiej wojny światowej .Napaść Niemiec hitlerowskich na Polskę .

 

1.No i popatrz, a mój partner , były oficer gwardii ludowej wmawiał mi, ze wojna trwała kilka lat . To on jest może starszy niż sądziłam? Muszę jednak sprawdzić dowód. Osobisty.

2.Mężczyznom nie można ufać

1. To nie mężczyzna , to sponsor .

2.A jeszcze cos zdawałaś ?

1.Tak , egzamin z polskiego . I tez panią ucieszyłam .

2. Mają z ciebie pociechę…a jakie było pytanie

1,Pani kazała mi przeczytać jakiś niezrozumiały wiersz. Miałam wskazać w nim …środki wyrazu ?

2.Wskazałaś ?

Tak , ale niektóre wyrazy maja parzysta liczbę liter. Jak masz wyraz kto , to środek wypada na t , ale co zrobić przy wyrazie dama ?

1. I co?

Pani nie była zadowolona i już po godzinie mojego wyszukiwania środków się zniecierpliwiła. Trochę mi tłumaczyła czym są środki, a że ( przepraszam!) nie jestem blondynką- zajarzyłam!

Powiedziałam jej , że znalazłam w wierszu wulgaryzmy ,.Musiało to być odkrywcze, bo wyglądała na zdumioną .Powiedziała, ze to hymn i w takim wulgaryzmów nie ma .

I tu się myliła – od razu zacytowałam : Niebo wali się z trzaskiem ! Pani na to – gdzie ten wulgaryzm?

A ja – jak to , kulturalnie by było , ze się kochają, nie ?

2. A gdzie idziesz?

1. Wyślę totka . Wygram miliony , tak napisano w horoskopie. Chętnie bym odeszła od mojego przyjaciela , druty ze szczęki ranią mnie podczas całowania

2. jakie druty?

Bo on ma jeden ząb i na nim opiera się szczęka . Niestety to jedynka .

1Będziez sama ?

2. Cos ty! Jak będę milionerką zmienię sobie twarz, piersi , nogi , Będę śliczna . A nawet jak nie , to też zostanę sponsorką …

1. Jesteś pewna, że wygrasz?

2.Tak , bo ja jestem spod barana . a ty?

Ja spod byka . Ale panna. A pisali, ze panny mogą się spodziewać wygranej . To może razem idziemy?

1. No, to chodź !

2. I chyba się tez zapisze do tej waszej szkoły. Zawsze się uczyłyśmy tak samo , skoro ty zdajesz egzaminy , to i ja w rok zrobię ta maturę . co mi szkodzi .

 

Wzruszająca troska o zdrowie

1. Co słychać, kiciu , chciałbym , jak zwykle w środę , przyjechać do Ciebie. Stęskniłem się ogromnie . Tyle kobiet znam dogłębnie , ale żadna tak mi się nie podoba. Już nie mogę się wprost doczekać naszego spotkania …Jak się czuje, mój skarb?

2. Pamiętam , że w środy przyjeżdżasz do hurtowni na naszym osiedlu , a przy okazji do mnie. Jednak dzisiaj nie możemy się przytulać

3. Dlaczego? Jeśli chodzi ci o to , że mieszkam z Anią, to się mylisz w swoich domysłach . To jest biedna studentka , która po prostu przygarnąłem i utrzymuję .Że chodzę z nią pod rękę ? Przecież mogłaby być moja córką , a wtedy czyżbym nie chodził z nią w ten sposób?

4. To chyba studentka uniwersytetu 3 go wieku! Szedłeś z kobietą jakieś 10 lat młodszą ode mnie

5. Toż to moja zona! Już ci mówiłem , od lat nie żyjemy ze sobą. Co ty, o starą babę jesteś zazdrosna?

6. Nie chodzi o zazdrość.. Tylko widzisz kochanie ja jestem chora .

7. o, a co ci jest , choroba przypadkiem nie jest zakaźna?

8. Skądże…mam ostrą biegunkę po tych przeterminowanych konserwach , które przyniosłeś mi w zeszłą środe . Wczoraj otworzyłam jedną

9. No , patrz…ale ty jesteś delikatna. Pies zjadł i nic . leży sobie spokojnię …zaraz zaraz …chyba za spokojnie…

10. No tak .Zdechł . Ale i tak miałem go uśpić

11. I jak sobie teraz radzisz, kochanie?

12. nie ma mi kto kupić lekarstwa,

13. poproś sąsiadkę. Ludzie powinni sobie pomagać

14. ma małe dzieci .

15. A, to masz pecha…Wiesz , co? To ja zadzwonię jak ci przejdzie i przyjadę w następną środę , jak dojdziesz do siebie. Już się nie mogę doczekać …

 

Uległam – jak tu się opierać ?

W końcu od tego się nie umiera.

Uległam, leżę spocona, słaba

-zwalona do łóżka baba.

Najgorzej traktuje mnie w nocy

Więc się poddałam tej mocy .

Z powodu własnej niemocy

Leżymy. Źle dobrana para.

Ja jakoś przetrwać to się staram

I już się nawet nie opieram

Gdy mnie rozbiera

Leżymy tak już czwarta dobę.

Kiedy pokonam te chorobę ?!

 

 

Pojedziemy na łów , na łów towarzyszu mój

na łów , na łów, na łowy, szukać drugiej połowy

towarzyszu mój, towarzyszu mój

 

Patrz jaka tu panna , panna , towarzyszu mój

Wyślij uśmiech i zdjęcie

Niechaj wie , że ma wzięcie

towarzyszu mój , towarzyszu mój

 

Zobacz jaka wdowa, wdowa , towarzyszu mój

trzeba w żalu utulić

pocieszyć i przytulić towarzyszu mój

towarzyszu mój

 

Patrz, kogo tu mamy , mamy , towarzyszu mój

jaka śliczna rozwódka

zgrabna , młoda milutka,

towarzyszu mój, towarzyszu mój

 

A teraz cie przedstawię , ludziom towarzyszu mój

Dzięki tobie mam łowy

na te drugie połowy

komputerze mój

komputerze mój

Cmok w ekranik!

 

…Tak długo gadał dziad do obrazu

Że pewnego razu

Obraz już nie wytrzymał i rzecze do dziada

Czy to wypada?

A na obrazie była kobieta nie rada

Temu , że zwraca uwagę tak starego dziada .

Wiadomo , że każda młoda , piękna laska

Woli , by ktoś bliski zejścia na jej widok nie mlaskał ..

Z historii tej morał wypływa takowy:

Zważcie na odpowiedni dla was przedziałek …wiekowy .

Ja od pewnego czasu jestem bardzo droga

Dla tych , w których budzi zachwyt podstarzała noga .

Radzę więc wszystkim innym – chcecie powodzenia ?

Zróbcie sobie zdjęcia prawie bez odzienia .

XXxx

 

Nogging

Zostałem szefem i z tej przyczyny

Mam wokół siebie same dziewczyny

Bo firma sfeminizowana

Przez piękną płeć opanowana .

Co dzień się zmagam z tym zjawiskiem

O którym wiedzą kobiety wszystkie

A mianowicie z widokami

Które igrają z moimi nerwami..

Jestem wzrokowcem , a , choć to boli,

Mój wzrok wymyka się spod kontroli

I biegnie sobie i się wspina

Po koleżanek moich kończynach

Te koleżanki są bez litości

Ni zrozumienia dla mej słabości

Więc jestem stale na dopingu

Pod wpływem tego ich noggingu

Prosiłem , powkładajcie spodnie

Ciepło wam będzie i wygodnie

Przekonywałem – krój to niebrzydki

Kiedy spódnica poniżej łydki

Ale się na nic to mi nie zdało

I teraz stresów mam niemało

Oczy kieruje w kierunku podłogi

Ale i tam są jakieś nogi

 

A jak podniosę wyżej wzrok

To pary pięknych nóg – co krok …

W sądzie mi zarzucono mobbing

A czy bezkarny ma być nogging?

Mówią, ze ja kobiety dręczę

A ktoś pomyślał , jak ja się męczę?

Ja przecież z pracy , sędzio kochany

właśnie zostałem wykopany .

xxxx

Nawarzyli znowu piwa. Cóż – i tak czasami bywa.

A skoro go nawarzyli

Trzeba , byśmy je wypili

 

W naiwności swojej młodzi

Już przestali z sobą chodzić

I spróbowali leżenia

Co stan rzeczy bardzo zmienia

Wyleżeli nam bliźniaki

A skutek jest tego taki,

Ze na zmianę ja i mąż

Wnuki przewijamy wciąż

 

Nawarzyli znowu piwa. Cóż – i tak czasami bywa.

A skoro go nawarzyli

Trzeba , byśmy je wypili

 

W telewizji obiecali

Że będą wnet rozdawali

Samochody lub pieniądze

Rozpalili w ludziach żądze

Wysłaliśmy esemesy

Na podane nam adresy

Skończyło się to długami

I rozważcie teraz sami:

 

Bank zapewnił, że rozumie

Człowieka , który nie umie

Zawiązywać końca z końcem

Kredyt dał z miesiąca końcem

Nic my na tym nie zyskali

Jeszcze nas eksmitowali

Miał być dom a nam zostanie

Zimne socjalne mieszkanie

Bo:

Bioenergoterapeuta

Jakoweś ziółka wybełtal

Coś poszeptał. gdzieś pomacał

A do zdrowia teść nie wracał

Z życia człowieka wykiwał

A teściowa nieszczęśliwa

Nie chce poddać się leczeniu

I dokucza otoczeniu

 

Zachodzę sobie od rana w głowę

Bo chce kontrolę nad sobą mieć człowiek

A kto wie

Co chodzi mu po głowie?

Albo co się tam wylęgać może,

Gdzie takie dziwne jest podłoże?

Bo przecież nie jest to głowa pusta

Cos tam nie mieści się …kapusta?

Zachodzę więc i co za wizja!

W tej mojej głowie telewizja

Poumieszczała mi tyle treści

Że chłopski rozum się już nie mieści

A stały wgląd na aparycję

Wyparł kobiecą intuicję

No i zobaczcie: moja biedna głowa

teraz bezpłodna jest, bo bezpłciowa…

 

bo znaleźć chciałam drugą połowę.

Szukam sposobu , szukam metody

Bo czasu mało, człek już niemłody…

Wiem już , że dla nich ważna figura,

twarz , temperament lub gładka skóra

A nie intelekt czy inne zalety

Są atrybutem wielkim kobiety.

Wiem już, że facet zawsze uważa

Że on się wcale nie zestarzał

A jeśli jest zasobny w dobra

To tylko taka dla niego dobra

Która jest w wieku jego dzieci

Na rówieśniczkę on nie poleci .

 

Calineczko , Calineczko!

Z figury panna , maleńka jak dziecko!

Co ty poczniesz

W naszym świecie

Gdzie przerasta ojca dziecię?

Jak się znajdziesz

W sytuacji

Gdy maluczkim nie przyznaje się racji?

Wszyscy pragną dziś wielkości-

Skromność w nas prawie już nie gości

Każdy przechwala się i nadyma

I nikt rozumny z małym nie trzyma..

Co po zaletach co po talencie

gdy tylko wielkość

(wielkość różnie rozumiana)

Ma u ludzi wzięcie ?

Czy ktoś pochyla się nad słabością

Czy wypromuje się kto szczerością ?

Małe też nam się czasem podoba:

jako przenośna na tort ozdoba

lub jako w TV mała rata

Więc odpłyń do takiego świata

Gdzie jeszcze wierzy się w bajeczki

I w los szczęśliwy dobrej , szczerej , skromnej , malutkiej Calineczki .

 

Jak to możliwe

Trudno uwierzyć

Ze coś takiego

Przyszło nam przeżyć

Za nic nam bogactw

Paleta cała

Gdy nam od losu

Miłość się dostała

 

Pośród dni tysiąca nastaje taki

Kiedy los daje przychylności znaki

Spotykasz kogoś i od tej chwili

Będziecie razem w przyszłość patrzyli

Wspólne zmartwienia wspólne radości

Wspólna bezradność wobec miłości

 

Jak to możliwe

Trudno uwierzyć

Ze coś takiego

Przyszło nam przeżyć

Za nic nam bogactw

Paleta cała

Gdy nam od losu

Miłość się dostała

 

Gdybyś był sławny , piękny , uczony

Ludzką zazdrością szczelnie otoczony

Lub nawet doznał samej życzliwości

Czym jest to wszystko wobec miłości

Największe szczęście jakie nam jest dane

To dobro osoby przez nas kochanej

 

Jest czas wesela , nowa rodzina

Życie swe z wielką nadzieją zaczyna

Wszyscy wierzymy , ze im się uda

Gdzie wiara silna tam dzieją się cuda

Jest tyle rodzin w których miłość gości

Od wczesnej młodości do późnej starości

 

xxxxx

Nie ma wolności bez samotności

Nie ma miłości bez zazdrości

Do pełni szczęścia tylko głupiec

Pretensje w życiu rości

 

Niejedna panna albo rozwódka

Idzie po rozum w końcu do główki

Robi na bóstwo się i szuka

Tej swojej słynnej drugiej połówki

Najpierw euforia , potem kłótnie

W końcu zaczyna marzyć o tym

Że los jej te połówkę utnie

I będzie w stanie wolnym z powrotem

 

Bywa , ze człowiek nie ma dzieci

I nad tym stanem ubolewa

A inny tyle ma z nimi zmartwień

Że się mu w końcu odechciewa

Bieda dokucza biedakowi

Gdy ją zbyt długo biedak klepie

Ale czy sprawdził doświadczalnie

Ze bogaczowi żyje się lepiej?

 

Ktoś stoi w korku na ulicy

Lub nie wie gdzie ma zaparkować

Inny zaś nie ma takich zmartwień

Lecz musi pieszo maszerować

Młody ma trądzik , stary zmarszczki

Mądry ma rozum , głupi szczęście

Ta wolna jest od obowiązków

A innej dane jest zamęście

Xxxx

Nikt nie wie co siedzi w człowieku

I w czym on sens upatruje

Zrozumieć nie można od wieków

Co inny ktoś myśli i czuje

Pretensji mieć o to nie próbuj

Bo zdarza się przecież nierzadko

Ze sam dla siebie też bywasz

Zaskakującą zagadką

 

Kto w nas żyje

Co w nas siedzi

Trudno poznać

Czy wyśledzić

Nie znasz siebie

Życie uczy

Że niczego nie można wykluczyć

Kto sądzi nazbyt pochopnie

ten często musi się wstydzić

Ze źdźbło u innych wyśledzi

a belki u siebie nie widzi

Zostaje nam tylko się starać

by nie dopuszczać do głosu

Tego co w nas nie jest dobre

A tkwi tam gotowe do ciosu .

 

Jak dobrze mieć tę świadomość

Że tyle w nas potencjału

Że mamy czym zaskakiwać

Lub co objawiać pomału

Dopóki życie w nas tli się

dopóki serce w nas żywe

możemy stale się starać

by dni nasze były szczęśliwe

 

Xxx

Czasy takie niepewne i tyle wokół zła.

Nikt nie może przewidzieć, co jutro los mu da.

Czy go będzie rozpieszczać, czy krzywdę zrobi mu,

Czy się spełni coś z marzeń , czy z koszmarnego snu ?

Refren

Jedno jest pewne, możesz być sobą

Zwykłą pod każdym względem osobą

Człowiekiem miłym, zadowolonym,

Ze swoim losem pogodzonym.

Jedno jest pewne, kochać kogoś możesz

Więc tak miłości swej obiekt dobierz

Żebyś kochany był, a wtedy

Nie będziesz bał się żadnej w życiu biedy.

 

Życia stale ubywa i skutki tego znasz

Człowiek się zużywa i sił mniej co dzień masz

Choć los twój bywa ciężki, a ludzie czasem są źli

Uśmiech i radość w sercu niech towarzyszą ci

Refren

Wszystko sens ma jakiś i wszystko ma swój cel

Smutek zachowaj dla siebie z innymi radość dziel

Staraj się nie żałować minionych na zawsze dni

Kto wie ile fortuna ma zamiar dać jeszcze ci

Refren

 

xxxxxx

refren

Kto się nie boi

Kto się nie lęka

Kto czasem pod losu

Ciężarem nie klęka

Ten nie zna życia

I nie zrozumie

Jak bardzo samotnym można być w tłumie …

 

Nie bądź nigdy za słaby

By nie walczyć z losem

Wstań jeśli ci się zdarzy

Paść pod jego ciosem

Walcz z własną słabością

I na przekór doli

Buduj swoje szczęście

Stale, choć powoli .

refren

Staraj się ubierać

Twarz w wyraz radości

I jeśli nie musisz

Nie staraj się pościć

Co złe było -zapomnij

Co dobre- pamiętaj

I życz wszystkim bliskim dobrze

nie tylko od święta

refren

twoja ojczyzna- ziemia

twoi bracia- ludzie

sam swój los odmieniaj

nie marząc o cudzie

choć życie się zużywa

i uroda mija

postaraj się nie starzeć

rozwijaj się rozwijaj

 

refren

xxxxx

Kiedyś przypadkiem się spotkali

I od razu zakochali

Piękny i bestia

Bestia szalona

Nieposkromiona

On delikatny ona drapieżna

on spolegliwy ona niezależna

taka to była niedobrana para

jakby się o to

los sam postarał

żeby im dopiec

żeby ich rozdzielić

a oni razem być jednak chcieli

 

Bo od tego jest różnica

Żeby się dziwić, żeby się zachwycać

Nikt nie powinien czuć się winny

Temu , ze jest od kogoś inny

 

Bywa , ze tylko czarna owca

błądzić nie zwykła po manowcach

ktoś, niezbyt uroczy

mile nas zaskoczy

za późno rozumiemy

Jak mało o ludziach wiemy

Jak się mylimy

Jak tym krzywdzimy

I na swój obraz

Chcemy innych zmienić

 

Bo od tego jest różnica

Żeby się dziwić, żeby się zachwycać

Nikt nie powinien czuć się winny

Temu , ze jest od kogoś inny

 

xxxx

Płynie życia rzeka

Czas szybko ucieka

Zacznij żyć rozumnie

Nie ma na co czekać

Zanim zasmakujesz

W tym , czym los nas kusi

Już z szeregiem możliwości

Pożegnać się musisz

 

Bo my na życie prosty sposób mamy

My je po prostu na co dzień kochamy

A kiedy ono ma złe zamiary

To trzeba życie za bary!

 

Nie trać chwili czasu

Na smutki i żale

Zycie nie jest proste

Lecz ma wiele zalet

Ciesz się każdą chwilą

Do chwili ostatniej

Co ma być to i tak przyjdzie

Nie mnóż sobie zmartwień

 

Bo my na życie prosty sposób mamy

My je po prostu na co dzień kochamy

A kiedy ono ma złe zamiary

To trzeba z życiem wziąć się za bary!

 

Jest czas miłowania

I czas nienawiści

Czas oczekiwania

I czas gdy się ziści

Staraj się pamiętać

Że nic nie jest wieczne

Przetrwaj dzielnie ciosy losu

Jeśli to konieczne

 

Bo my na życie prosty sposób mamy

My je po prostu na co dzień kochamy

A kiedy ono ma złe zamiary

To trzeba z życiem wziąć się za bary!

 

Xxx

Zapomnij człowieku

O tak zwanej racji wieku

Każdy wiek jest dobry

Żebyś był dobry

Zawsze jest czas

By pokochać nas

Zawsze możemy kochać i marzyć

Bo życiem to trzeba się zwyczajnie nażyć .

 

Bywa i tak

Ze w młodym i zdrowym nadziei brak

Że piękna i młoda jest samotna

A pracowita bezrobotna

Bo w życiu nie ma żadnej zasady

I z tym sobie każdy powinien dać rady

Jak będziesz czekać na lepsze czasy

Mogą zaskoczyć cię wieczne wczasy

Jak będziesz bał się cieszyć życiem

Czas cię okradnie z szans twoich skrycie

Zapomnij człowieku

O tak zwanej racji wieku

Każdy wiek jest dobry

Żebyś był dobry

Zawsze jest czas

By pokochać nas

Zawsze możemy kochać i marzyć

Bo życiem to trzeba się zwyczajnie nażyć .

 

Niech cię nie boli

Że los nie zawsze cię zadowoli

Ze nic za darmo się nie dostaje

I tam gdzie cię nie ma są słynne raje

Wszystkiego nie ma nikt spośród ludzi

Nie wszystko jest dobre, co zazdrość w nas budzi

Każdy ma swoje prywatne piekło

Nawet twym wrogom życie dopiekło

Więc nie oglądaj się porzuć żale

We wszystkim szukaj nie wad a zalet

 

Zapomnij człowieku

O tak zwanej racji wieku

Każdy wiek jest dobry

Żebyś był dobry

Zawsze jest czas

By pokochać nas

Zawsze możemy kochać i marzyć

Bo życiem to trzeba się zwyczajnie nażyć .

 

Szukam szukam swojej drugiej połowy

Bo stan bez połowy nie jest dla mnie zdrowy

Gdzieś jest ty moje dopełnienie

Moje marzenie

Jak mam cię poznać , gdzie mam cię szukać

I jak mam nie dać się oszukać ?

 

NOWE OD 2011

Mąż i żona

1.Zobacz, zobacz jak oni się kochają. Lubię ten serial . Jej mąż wszystko by dla niej zrobił…Niektóre to mają szczęście

2.Jeśli ona taka szczęśliwa, to czemu ukradkiem spotyka się z tym właścicielem warsztatu samochodowego. Szczęśliwe żony nie potrzebują kochanka

1.Nigdy nie zrozumiesz kobiet, ty nic nie rozumiesz.

2.A czy ty jesteś ze mną szczęśliwa , kochanie?

1.Oczywiście . Nie zrozum mnie źle …

2. Cieszę się. Widzisz jak ta dziewczyna ślicznie wygląda? To ich córka?

Bardzo mi się podoba, grzechu warta.

1.To ich córka , trochę młodsza od naszej Karolinki…

2.gdybym miał taką kasę, gdybym mógł rozwinąć swoje możliwości , gdybym miał taką szansę – też bym się ustawił w życiu . Popatrz , jaki oni mają dom. Jaki garaż ..Człowiek obarczony rodziną , jak z kulą u nogi , daleko nie zajdzie…

1.gdybym w wieku 18 lat , za twoją sprawą nie zaszła w ciążę, też bym miała inne życie . Starał się o mnie taki jeden , też teraz prowadzi własny interes..

2.Własny interes wkłada on w nieboszczyków.

1.Co ty pleciesz! Wstydź się !

2.Czego? Nie wiesz, ze Jan , którego tak ci żal, zmienił profil działalności . Już nie ma kwiaciarni , teraz ma zakład pogrzebowy. Na brak klientów nie narzeka , podobno poszerza działalność- będzie otwierał lokal .

1.Lokal jako poszerzenie działalności? O co?

2, Usługa kompleksowa- pochówek , stypa, dancingi dla singli …wesela .Wszystko na miejscu .

1. A skąd ty to wszystko wiesz. Śledzisz moich byłych narzeczonych ?

2. Nie twoich byłych narzeczonych tylko kandydata na naszego zięcia

1. Karolinka to ma szczęście . Czy ona kiedy doceni, ze już drugi raz się dla niej poświęcam?

2. Nie wiem czy doceni , ale na pewno setki razy usłyszy . Wiem to z autopsji . Jeszcze tylko żeby Marek się ustatkował ..

1.To dobre dziecko . Co teraz robi? Zaglądałeś do niego?

2.Tak , siedzi przed komputerem i kobiety sobie szuka

1. Nie lepiej , żeby gdzieś wyszedł, do pubu , na spacer?

2.Nie ma w czym. Od lat nie wychodzi z domu , z kurtki wyrósł, z butów zimowych wyrósł..

1.Powinien sobie nowe kupić !

2. To kup mu, przecież pracy nie może sobie chłopak znaleźć , za co ma kupować ? Z drugiej strony moda się stale zmienia , niech kupi , jak się zdecyduje wyjść z pokoju ..

1.A te dziewczyny , do których pisze- widziałeś którą ?

2.Widzialem wszystkie 34 . Ładne. Każda po studiach , uprawia sporty , ma ciekawe zainteresowania ..Ma szczęście chłopak . Ale nic dziwnego z takim , co uprawia sporty , ma wysoki dochód i dużo podróżuje każda chce się spotykać, nie ?

1.No..i skończyło się . Lubię ten serial. Taki życiowy …

 

o

 

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxWieś . Jest zimno.Taka cisza, ze własne serce bys usłyszał.Niebo nad toba jak zasłona. dzień już powoli kona. Gwiazdami do nas kosmos gada, szczekanie psow mu odpowiada.o, gdyby jeszcze ktoś u boku...gdyby skrzypienie czyich kroków...gdyby takk cieplo czyjegoś serca...smutek by duszy nie przewiercał

 

Ileż to człowiek różnych treści

Musi w biednej głowie zmieścić

A choć pojemność jej jest stała

Tak to natura rozwiązała

to co dzień wiedzy dodajesz nowej

w końcu ci kiedyś rozsadzą głowę :

te definicje, te określenia

do zapamiętania , do zrozumienia

imiona , nazwy , daty i wzory

słów bliskoznacznych zapasik spory

przekleństwa, żarty , wiersze , imiona

nie zdzierżę więcej , chyba skonam …

 

 

Boje się, boję ludzi

Lęk we mnie stado ludzkie budzi

Tyle razy musiałam uciekać

Prawdy dociekać

Ilekroć jestem bezbronna i słaba

Dostaję ciosy od Boga i ludzi

Czemu , czemu ktoś zmęczony

Zmartwiony

Lub nieszczęśliwy

Tyle agresji zawsze w was budzi?

Nie potrafię zaufać boję się kochać

Nie wiem co to znaczy być kochaną

Ludzie co ja wam zrobiłam

Za co wy

czy mam tak samo?

 

Biorąc tak wszystko pod wzgląd

Nie cieszyć się życiem to poważny błąd

Czekać bezmyślnie i bezradnie

Aż coś ci samo w ręce wpadnie

Lub dąsać się, że czas ucieka

A ta fortuna z przyjściem zwleka

Wyrzućmy z serca żale i smutki

Bo czas człowieka jest na nie za krótki

 

Każdego dnia o każdej porze

Człowiek się cieszyć życiem może

Żeby pokazać młodszym od siebie

Że wieczna radość jest nie tylko w niebie

A życie nie jest wyrokiem losu

Ani też zbiorem bolesnych ciosów

 

Pan Bóg podobno nas stwarzał z miłości

Czemu więc miałby nie życzyć radości

Czy jest gdzieś ojciec , co dziecku źle życzy

I stale je w cierpieniu ćwiczy

Bóg dał nam jakiś potencjał twórczy

Nie róbmy zatem przykrości Stwórcy

I niech się z naszej radości cieszy

To ze słabości łatwiej rozgrzeszy

 

Moja bezsenność mi towarzyszy

Czai się pośród nieznośnej ciszy

Czuję ją przy mnie , w jej obecności

Zanurzam się w samotności

 

Nikogo przy mnie , jestem znów sama

Pusta jak bez obrazu rama

Żadnych problemów , żadnej niewoli

A jednak stan mój , choć wolny – boli

Czas jednostajnie i wolno płynie

Mija godzina po godzinie

Ni ja szczęśliwa , ni nieszczęśliwa

Życia ubywa, zmartwień przybywa .

Moja bezsenność mi towarzyszy

Czai się pośród nieznośnej ciszy

Czuję ją przy mnie , w jej obecności

Zanurzam się w samotności

 

Zanim w starości się pogrążę

Może cię znaleźć jeszcze zdążę

Mam czas, mam zdrowie i nadzieję

Że mgłę obawy miłość rozwieje

Wiem , że ci będzie ze mną do twarzy

Że warto jeszcze o szczęściu marzyć

Bo życie ludziom odważnym sprzyja

A szansa takich nie omija .

 

Moja nadzieja mi towarzyszy

Świeci mi pośród nieznośnej ciszy

Czuję ją przy mnie , w jej obecności

Pocieszam się w samotności

 

Męskie silne ramie

Potrzebne słabej damie

Męskie chciwe oczy

Kobietkom uroczym

A dzielnej mądrej kobiecie

Zawsze jest dobrze

Na tym pięknym świecie

 

Czy to w dzień, czy to w nocy

Samotność za nami kroczy

Nikt od niej nie bywa wolny

Czy w małżeństwie , czy gdyś wolny

Nie ma sensu się rozczulać

Spora możliwości pula

Drzemie w nas gdy w nie wierzymy

I o głupstwach nie marzymy

 

Męskie silne ramie

Potrzebne słabej damie

Męskie chciwe oczy

Kobietkom uroczym

A dzielnej mądrej kobiecie

Zawsze jest dobrze

Na tym pięknym świecie

 

Nie ma czasu do stracenia

Nie ma sensu snuć wspomnienia

Trzeba wierzyć własnym siłom

Co było to już ubyło

Własnym wrogiem być nieładnie

Czas co dzień ci życie kradnie

Zamiast tkwić w postawie pas

Spróbuj szczęścia jeszcze raz

Męskie silne ramie

Potrzebne słabej damie

Męskie chciwe oczy

Kobietkom uroczym

A dzielnej mądrej kobiecie

Zawsze jest dobrze

Na tym pięknym świecie

 

Miarą wielkości są nasze wzloty

Miarą mądrości sposób na kłopoty

A czego miłość nam dowodzi?

Że czasem człowiek sam sobie szkodzi

Układ kości twarzy , nogi lub włosy

Nie mają prawa wpływać tak losy

Mam prawo kochać swoje własne ciało

Choćby ono nikomu się podobało

 

Męskie silne ramie

Potrzebne słabej damie

Męskie chciwe oczy

Kobietkom uroczym

A dzielnej mądrej kobiecie

Zawsze jest dobrze

Na tym pięknym świecie

 

Piosenka

 

Nie możesz płakać,

jesteś chłopcem.

Słabości powinny Ci być obce .

Nie możesz kochać-

masz zdobywać.

Nie proś

Naucz się porywać ….

 

Musisz być silny twardy zwycięski-

TYAdam Wielki Męski.

Nie wolno przyznać ci się do klęski

Adamie Wielki Męski

 

Życie mężczyzny

to ciężki bój

zostają blizny

codzienny znój

czas szybko mija

raj utracony

i bywa żmija

zamiast zony

 

Musisz być silny twardy zwycięski-

Ty Adam Wielki Męski.

Nie wolno przyznać ci się do klęski

Adamie Wielki Męski

 

Gdy w końcu jesteś

mądry i stary

nie czas się z życiem

brać już za bary

Staraj się przetrwać

obyś był zdrowy

bo popyt rośnie

gdy wokół wdowy ..

 

Musisz być silny twardy zwycięski-

Ty Adam Wielki Męski.

Nie wolno przyznać ci się do klęski

Adamie Wielki Męski

 

Tak masz widzieć starszego

Jak siebie samego

Siebie samego w przyszłości

nie oskarżaj Nie wyśmiewaj

zrozumienie czasem miewaj

bo to tylko zbieg jest okoliczności , że

 

urodziłeś się później

ciesz się z tego kochany

jeszcze zdrowe masz nogi i oczy

lecz wystarczy poczekać

czas wciąż płynie jak rzeka

wkrótce starość i ciebie zaskoczy

 

nie łudź się że mniej umie

nigdy cię nie zrozumie

ktoś kto żyje dłużej od ciebie

bądź ostrożny w swych sądach

mniej bezwzględny w poglądach

i się zwracaj do starszych w potrzebie , choć ;

 

urodziłeś się później

ciesz się z tego kochany

jeszcze zdrowe masz nogi i oczy

lecz wystarczy poczekać

czas wciąż płynie jak rzeka

wkrótce starość i ciebie zaskoczy

 

stary był przecież młody

też miał różne przygody

i on wie , co ty czujesz człowieku

a ty starym nie byłeś

nigdy się nie zmusiłeś

by zrozumieć jak jest w naszym wieku

 

urodziłeś się później

ciesz się z tego kochany

jeszcze zdrowe masz nogi i oczy

lecz wystarczy poczekać

czas wciąż płynie jak rzeka

wkrótce starość i ciebie zaskoczy

 

Do ciotki , do ciotki , do ciotki

Po cukier , po radę , po plotki!

Ciocia to dar od losu

Jest cenniejsza od trzosu

A teraz przejdziemy do zwrotki:

 

Gdybym ci miał każdy

Ciotek zestaw spory

To by kurowały

Go niczym doktory

Każda jest gotowa

Nieba ci przychylić

Więc teraz wypada

Zdrowie cioć wychylić

 

Jak cię życie wkurzy

Dzieci zdenerwują

To ciotki porady

Najbardziej skutkują

Trzeba wtedy zaraz

Cioteczkę zaprosić

Pewno się postara

Kazanie wygłosić

 

Kiedy ci się wiedzie

To kto się ucieszy

kiedy narozrabiasz

to kto cię rozgrzeszy

Z każdym ty kłopotem

zapoznajesz ciocię

bo ona sposobów

na życie zna krocie

 

Żyjcie nasze ciotki

Sto lat albo dłużej

Niech was los nagradza

A zdrowie wam służy

Rodzina jest bez was

Niczym kołek w płocie

Kto przecenić zdoła

Ukochane ciocie ?

 

Każdy ma tyle różnych dróg

Żeby wybierać spośród nich mógł

Żeby mógł do woli

Korzystać z własnej woli

Lecz czasem wybór ten to twój wróg…

 

Dlaczego , dlaczego

Nie wybierasz dobrego , trudnego

Czemu bramy szerokie

A nie myśli głębokie

Są motorem wyboru każdego ?

 

Każdy ma swoje na życie sposoby

I o sukcesach marzą też nieroby

Licząc że im się uda

Że zdarzają się cuda

Ze los osłom zapewnia obfitości żłoby

Dlaczego , dlaczego

Nie wybierasz dobrego , trudnego

Czemu bramy szerokie

A nie myśli głębokie

Są motorem wyboru każdego

 

Bóg każe nam kochać bliźniego

I to w zamyśle – każdego

Matce, ojcu cześć oddać

Życie miłości poddać

Do Królestwa wejść …niebieskiego

 

Dlaczego , dlaczego

Tak niewiele zostało nam z tego

Czemu żyjesz wbrew Bogu

I na wieczności progu

Nie chcesz znaleźć światła wiecznego ?

 

Nie wierzcie jesieni ,nie wierzcie

Nim się liście poniosą z wiatrami

Nie zagubcie się w ich ciepłym szeleście

Niech was złoto ich nie otumani

Choć owoce dojrzały

Chociaż smaku nabrały

Niech was jesień nie kusi , nie mami

 

Weszła w życie podstępnie i cicho

Skraca dni , cienie smutne wydłuża

Mgłami oczy zasnuwa

Przymrozkami świat skuwa

I powoli świat we śnie zanurza

 

Nie szukajcie jesieni, gdy zwleka

Niech was złudne jej piękno nie łudzi

Za nią chłody i mroki

Za nią smutek głęboki

I jęk wiatru, który lęk w was budzi

Choć owoce dojrzały

Chociaż smaku nabrały

Niech was jesień nie kusi , nie mami

 

Odleciały już ptaki niektóre

Kwiaty zwiędły , klonom liście opadły

Zieleń zmienia się w złoto

Kwiaty wbiły się w błoto

Dzień się kurczy, noce są ponure

 

Jesień przyjdzie , protesty daremne

Może nawet polubić ją da się

Jesień w plony bogata

Trochę z zimy , coś z lata

Idzie dumna w liści złotej krasie

Już owoce dojrzały

Smaku pełni nabrały

Jest nam cicho , spokojnie i sennie

 

A bywa , bywa , czasem bywa

Że on z niej dumny ona szczęśliwa

Że życie płynie spokojnie

Dzień po dniu

Rok po roku

Pełne cichej radości

I dyskretnego uroku

 

A los podsuwa ofert

Zbiór szalenie bogaty

A obok ludzie jak gwiazdy

I kuszące egzotyczne światy

Tyle szans , fortuna

Co kręci się i kusi

I człowiek na to wszystko

Da się życiu skusić

I łatwo zapomina

Ile traci

I jak nikłe jest to

w co się był wzbogacił

 

A bywa , bywa , czasem bywa

Że on z niej dumny ona szczęśliwa

Że życie płynie spokojnie

Dzień po dniu

Rok po roku

Pełne cichej radości

I dyskretnego uroku

 

A czasu ząb niestarty

W dziele zniszczenia upartym

Odbiera nam po kolei

Nadzieję po nadziei

I w końcu zostajemy

z tym cośmy zdobywali

otoczeni fałszem , samotni

zamożni lecz mali

I odkrywamy że młodzi

Lepiej on nas pojmują

o co w życiu chodzi

i mądrość spóźniona w nas się wtedy rodzi,

że bywa , bywa , czasem bywa

Że on z niej dumny ona szczęśliwa

Że życie płynie spokojnie

Dzień po dniu

Rok po roku

Pełne cichej radości

I dyskretnego uroku

 

Wiwat zwyciężeni! Chwała przegranym

Oddajmy cześć zwiedzionym , oszukanym

Tym , których okradziono z szans na lepsze

Niech ich ten refren nadzieją podeprze

 

Nie wszystko można kupić , nie każdy jest sprzedajny

Czasami trzeba długo czekać na czas

Urodzajny

Czasami lata chude ciągną się latami

Ale zapamiętajcie pechowcy , nie jesteście sami!

 

Nie zawsze ktoś do sukcesów uczciwie dochodzi

Los tych , których on skrzywdził nic nas nie obchodzi

Zapominamy o tych , którym los nie sprzyja

A szansa każda zawsze z daleka omija

 

Póki trwa życie może wszystko się przydarzyć

Więc proszę was wy nigdy nie przestańcie marzyć

Może wkrótce się wszystko na dobre odwróci

I innym wtedy będziecie mogli to zanucić

 

Bywa, że On zadowolony

Ona szczęśliwa

Że całe życie spięte miłości wstęgą

Jak prezent od Boga

Co swoja potęgą

Chroni i wspiera

I miłość taka nie umiera …

Bywa, że ona niczym kurka

Trzyma się swojego własnego podwórka

Krząta i sprząta i co dzień od nowa

Sens życiu prosty nadać gotowa

Nie kusi jej blask wielkiej sławy

Ani miejsc urok bardzo ciekawych

Nie łudzi pragnienie mamony

Jej świat to los kobiety – żony

U boku męża ułożony

Bywa , że jego nie niosą oczy

Do kobiet świetnych i uroczych

Zalotnych , z których każda gotowa

Być niczym orzeł wyniosły

Bywa, że jemu kura domowa

Choć skromna, jest najbardziej cenna

Wprost w swej uczciwej prostocie bezcenna …

Ucz się od takich młodych, człowieku…

Nawet w XXI wieku

W czasie nieludzkim , wśród ruin wartości

Można być świadkiem wielkiej miłości

Marto , Mariuszu – życze Wam Wiecznej , Szczerej , Miłości

Niech wam się spełni każdy piękny sen

Niech zawsze Będzie 3 razy M!

 

Pewien pan poczuł ból samotności

i niepokój, że zostanie sam

pragnąc zaznać jesiennej miłości

postanowił poszukać on pań…

 

Jak tu znaleźć tę jedną , jedyną

Której szansę powinien on dać

Stale szuka a lata wnet miną

I na żadną nie będzie go stać …

 

W tej rozterce zaczyna się miotać

Bo go męczy statystyk wymowa

Panie zwykle tak łatwo omotać

Bo ich tyle , że każda gotowa

 

Nie być wcale tą jedną, jedyną

Każdej szansę powinien on dać

Panów brak , a lata wnet miną

I na żadną nie będzie go stać

 

W końcu zrobił on spis kandydatek

I podzielił między nie swój czas

Czy z powodu wysiłku , czy latek

Raz przy którejś z kolei wziął zgasł…

 

Bo powinien był mieć tą jedyną

I jej szansę powinien on dać

I pamiętać, że lata wnet miną

I na żadną nie będzie go stać

 

I dla żadnej nie będzie mu stać

 

Bądźcie ustosunkowani , kochani!

 

W życiu , w pracy , w domu

W czasie prosperity i w czasie pogromu

Rano , w wieczór we dnie w nocy

Kochani!

Bądźcie ustosunkowani !

 

Masz swój stosunek do wszystkiego

A spójrzcie sami , ileż jest tego !

Ileż się trzeba nagłówkować

Żeby się ustosunkować !

 

Czasami w życiu i tak bywa

Że się stosunki różne przerywa

Może być nie do naprawienia

Że masz poczucie opuszczenia

xxx

 

Nie do pojęcia

Ile zysków teściowa ma z zięcia

Trudno zliczyć profity

Jakie mądre kobity

Mają z tego , że córka jest do wzięcia

 

Kochaj zięcia swego jak siebie samego

Wszystkie wolne chwile poświęcaj dla niego

Nie daj mu zapomnieć, ze dobra teściowa

Życie zięciulkowi ułatwiać gotowa

 

Taki zięć się przyda na długie wieczory

Jeśli do słuchania bajek on jest skory

Dowie się niechybnie jaki szczęściarz z niego

Ze córka teściowej chciała wyjść za niego

 

Zięć gdy ma apetyt , zjada co zostało

Żeby się przypadkiem nic nie zmarnowało

Jak co w barku stoi , też powinien spijać

Żeby mąż teściowej nie mógł się rozpijać

 

Seks to jest między aktualnym a eks

 

Gdy zabraknie cukru albo nie ma chleba

I o bladym świcie do sklepu iść trzeba

kto nam się poświęci , kto pójdzie z ochota

przez śniegi , pod wiatr lub przez błoto?

 

 

Tylko we własnym interesie

Mnie działać chce się

Działam na własną rękę od lat

I jestem z tego bardzo rad

 

Kto się ożeni , ten się odmieni

Nawet się zdarza , że w pantoflarza

Dzielić się trzeba i sobą i kasą

A mnie to nie bawi , ja wolę żyć z klasą

 

Nie zatrudniłem się w żadnej pracy

Nie lubię pracy- są i tacy

Co dzień z wózeczkiem szukam złomu

I kiedy chcę wychodzę z domu

 

I tak mi lecą szczęśliwe latka

Nie grozi mi zawał, ni wpadka

Mój los stabilny ,żyję wygodnie

A mego życia hasło przewodnie:

xxxx

 

Szukam mężczyzny

Nie seksu , nie pieniędzy , nie tężyzny

Tylko mężczyzny !

A co mi się znaleźć zdarza?

Dobrodziejstwo inwentarza..

 

Jest na tym świecie podział płci

Natura przeznaczyła ci

Jakąś połówkę , która pasuje

Ale przeważnie się nie znajduje .

 

Szukam mężczyzny

Nie seksu , nie pieniędzy , nie tężyzny

Tylko mężczyzny !

 

Ja mam wrażenie , że nie jest zdrowo

Być tylko jedną , dowolną połową

Więc szukam brakującej mi części

Ale się, jak na razie, nie szczęści

 

Wiele lat starań. A efekt żałosny

Postanowiłam zatem tej wiosny

Już się nie łudzić, i brać co się zdarzy

Przez całe życie nie można marzyć ?

 

Chyba przestanę żyć złudzeniami

I jeśli los kiedy znów szansę da mi

To bez oporów zgodzę się brać

To co mężczyzna może mi dać

 

Zgadzam się na to

Być bezpieczną, kochaną i bogatą

Szukam seksu, pieniędzy i tężyzny

U mężczyzny

 

Niech wam się dzisiaj , kochani powodzi .

Co mi to może zaszkodzić?

Przecież się waszym brakiem nie wzbogacę

Ani na obfitości waszej stracę..

 

Sąsiedzi czasem w zgodzie żyją sobie

Dopóki jeden kariery nie zrobi

Potem się psuje harmonia sąsiedzka

Niszczy ją zawiść, znana nam od dziecka.

Trzeba się uczyć cieszyć gdy los szczodrze

Czyni bliźniemu naszemu dobrze

I trzeba zacząć uczyć tego dzieci

Niech im myśl taka przewodnia zaświeci:

 

Dobrze , gdy innym się powodzi

Co nam to w końcu może zaszkodzić ?

Przecież gdy innym się wiedzie to sam

Powód do optymizmu mam

 

Nieraz ktoś chętnie pomaga biednemu

Póki los stale dokuczać chce jemu

Lecz gdy fortuna biedakowi sprzyja

To wielu jego zasługi pomija

I dopatruje się w tym czort wie czego

Aż się odsuną powoli od niego

I sam zostaje , bo znieść powodzenie

Naszego bliźniego trudno jest szalenie

 

Bo kiedy innym się powodzi

A nam w tym czasie coś nie wychodzi

To im po prostu zazdrościmy

I jak umiemy , tak szkodzimy

 

Jedna owczarnia.

Jeden pasterz, wiecznie żywy .Największy autorytet.

Dużo baranów.

Koniec świata już był. Jesteśmy w raju.

Zgodnie z przepowiednią Królowej Saby Polacy są narodem wybranym .

Niczym Marta z Ewangelii, wybrali bowiem to, co najważniejsze.

 

Najważniejsze jest , żeby uwierzyć w siebie . uwierzyć w swoje możliwości i starać się pozytywnie myśleć. Pieniądze leżą na ulicy , trzeba tylko się schylić i je wziąć. Dla chcącego nie ma nic trudnego . Ludzie są dobrzy , mądrzy i uczciwi . 70% Polaków wierzy w Boga . Bóg za dobre wynagradza, a za złe karze..

Ale dopiero po śmierci . Trzeba umrzeć, żeby doświadczyć sprawiedliwości. Trzeba umrzeć, żeby nie odczuwać bólu , lęku , głodu , zimna i całej reszty .

Po co zaraz umierać ? żyjemy i to jest piękne. Żyjemy w państwie prawa, mamy wolność i wolny wybór. Kto mądry , pracowity i uczciwy ten zostaje uhonorowany i zajmuje ważne miejsce w społeczeństwie . Korzysta z mądrości i stara się uczciwie rządzić na jakimś swoim odcinku władzy ,Polska rośnie w siłę a ludzie żyją dostatniej. Ludzie w Polsce żyją rzeczywiście dostatniej niż np. w Korei Północnej , na Kubie i w wielu innych krajach , zwłaszcza afrykańskich .

. Rozwija nam się szkolnictwo . Wszystkie dzieci mają prawo do bezpłatnej nauki . Powstają nowe szkoły , coraz więcej szkół prywatnych , gdzie spotykają się raz na tydzień lub dwa razy w miesiącu ludzie pragnący zdobyć rzetelną wiedzę . Po dwóch latach zdobywają stosowny dokument potwierdzający nabyte umiejętności i mogą poszukiwać pracy w zawodzie

Zawód odczuwają nie tylko oni. Ci , którzy naiwnie uwierzyli w ich przygotowanie też są zdumieni , może nawet jeszcze bardziej. Spodziewają się , że zatrudnili geniusza , skoro jego CV opiewa kilka różnych szkół w których się ostatnio uczył. Jednak okazuje się, że ten dokument aż roi się od błędów ortograficznych . Jeszcze więcej zawodu odczuwa ten pracodawca, który zaryzykuje powierzenie absolwentowi odpowiedzialnej pracy w wyuczonym zaocznie zawodzie

Wzrosło zaufanie człowieka do innych ludzi . Może to oznaczać wzrost uczciwości i obniżenie się poziomu zagrożenia . Ludzie kontaktują się na wiele sposobów i nikt, absolutnie nikt, nie jest pozbawiony możliwości poznawania innych ludzi , nawet tych , którzy mieszkają na drugiej półkuli . Wystarczy mieć dostęp do Internetu a obce ci się staje uczucie osamotnienia i możesz sam sobie znaleźć przyjaciela , narzeczoną , kochankę czy nawet spowiednika , jeśli odczuwasz potrzebę oczyszczenia duszy .

Zarówno duszę , jak i ciało , łatwo teraz wystawić na forum i oczekiwać na amatora . Wielu wierzy , że znajdzie w ten sposób bliską sobie osobę i podaje swoje wymagania a także wymienia to , czym dysponuje . w ten sposób można się przekonać o niewiarygodnie wysokim poziomie wykształcenia , zainteresowania sportem , literaturą i podróżami w naszym społeczeństwie Wszyscy są uczciwi , piękni i wyglądają tak , jak wyglądali 5-10 lat temu! Czas się po prostu nas już nie ima . , Dowiadujemy się, że wszyscy marzą o przyjaźni lub dozgonnej szczerej miłości . Sądząc po ilości anonsów i ich treści nie ma takiej opcji , że brakujące połówki się nie dobiorą. Można zatem przypuszczać, że nikt w naszym kraju nie odczuwa samotności .

Oczywiście . Przecież wspomniano , że 70 % społeczeństwa to wielka rodzina , dzieci Boże skupione we wspólnotach parafialnych . Kochają się nawzajem , dobrze sobie życzą i udzielają wsparcia tym , których Bóg raczy doświadczać . Nikt nie jest pozostawiony sam sobie , nikt nikogo nie obmawia , nie trzeba obawiać się oszustwa, kradzieży czy napadu . Dzieci czczą swoich rodziców , rodzice dają dobry przykład dzieciom. Kapłani o czystych rękach dają dobry przykład wiernym i przekazują Słowo Boże w niezmienionej postaci ludowi , do przestrzegania . Lud je rozumie , zgadza się z nim i według niego żyje .

.Amen

A. to na co my czekamy ? po co nam królestwo Boże na Ziemi , skoro mamy już raj?

 

Nie pomoże mi nic, taki jest los kobiety

Nie mam szans z tego wyjść, Nie mam szans

Dobrze wiem

On mi w głowie zawrócił , serce złamał , niestety

Wokół niego me myśli krążą jak ślepe ćmy

 

Nie uwolnię się już. Nikt mi pomóc nie zdoła

Nie mam sił bronić się, wpadłam w ten dziwny szał

Będę zawsze dla niego , jeśli tylko zawoła

Wszystko rzucę szczęśliwa, że on widzieć mnie chciał

 

Nigdy nie dowiem się , czy naprawdę mnie kocha

Nie zapytam go bo prawdy nie chcę już znać

Jeśli on mnie porzuci ,będę cierpieć i szlochać

A gdy zechce mnie znowu , wrócę kiedy da znać

 

Na wesele

Nie wszyscy uwierzą, lecz mam zamiar wznieść

Toast co będzie mieć taką treść

Niech żyje teściowa

Niech nam będzie zdrowa

Teściowa co musi tak wiele znieść

 

Obraz tej kobiety jest często spaczony

Mama twego męża, mama twojej zony

Może być dobroci dla was obu wzorem

Nie musi koniecznie być jakimś potworem

 

Kto na wigilię zaprasza co roku

Kto wiernie stoi u twego boku

gdy potrzebujesz oparcia czy nani

dla twoich dzieci/ więc razem , kochani!

 

Niech nikt odtąd nigdy już nie zapomina

Kto oddał mu córkę kochaną lub syna

Dla siebie zostawił jedynie wspomnienia

Taka zasługa nie do przecenienia !

 

Niech zięć lub synowa

Wciąż będzie gotowa

Zrozumieć człowieka co tęskni i czeka

Kto daje nauki

Kto pokocha wnuki

Kochajmy teściową , gdyż życie nie zwleka, ucieka ucieka z człowieka !

 

Na wesele

 

Jaka pozytywna treść

Mieści się w pojęciu Teść

Z wielka pompą zięć obwieszcza

Że pijemy zdrowie teścia

Ileż szczęścia może wnieść

W nasze życie dobry teść !

Niech nam żyje zdrowo

Ze zdrową teściową !

 

Kto ma takie szczęście, ze teścia posiada

U tego fortuna zamieszkuje rada

Bo teść , jeśli dobry, jest nieoceniony ,

Nie może pozostać nie zauważony!

 

Z kim zięciu świętuje narodzenie syna

U kogo film się straci mu na urodzinach

Kto rady udzieli , jak naprawić sprzęty

Każdym naszym problemem kto zawsze przejęty?

 

Kto synową pochwali za zupę i ciasto

Kto ją autem podrzuci kiedy trzeba na miasto

Kto zięciowi dostarczy przed zoną alibi

Lub weźmie go na piwko , na grzyby lub ryby

 

Więc trzeba dbać o teścia , niech zachowa siły

I poczucie humoru , żeby mu służyły

Lata oraz zdrowie , niech każdy dziś powie

Pijmy teściunia przewielebne zdrowie!

 

Jak by tu się wziąć w garść?

Coś na dzisiaj przedsięwezmę .

Może tak się w garść ja wezmę ?

Ale jak się zmieścić mam

Tylko jeden sposób znam

 

Trzeba by się dać spopielić

Na inne sposoby nie licz

 

Coś na dzisiaj postanowię

Może jakoś się odnowię

kosmetyka uczy nas

jak odmłodzić sobie twarz

 

trzeba by drugi raz się urodzić

żeby naprawdę się odmłodzić ..

 

Muszę odmienić swój los

Bo moje życie – za ciosem cios

Trzeba się z losem tym za bary

dopóki człowiek nie jest za stary

 

A co z przeszłością zrobisz , człowiecze?

Ona za nami zawsze wlecze się ..

 

Czy ja jestem psychologiem

Czy ja jestem teologiem

Stale kogoś wysłuchuję

Kto się do mnie wypłakuje…

 

Mam przyjaciela , on stale się zwierza

Że kiedy w konkury do której uderza

To zawsze bez skutku

Utulam go w smutku

Bo mnie ten smutek swój powierza!

A przecież

Chętnie bym go pocieszyła

Na całe życie mu wsparciem była

Dlaczego zamiast się we mnie zakochać

Woli na moim ramieniu szlochać ?

 

Czy ja jestem psychologiem

Czy ja jestem teologiem

Stale kogoś wysłuchuję

Kto się do mnie wypłakuje…

 

Mam koleżankę , marudzi mi stale

i na mej piersi wypłakuje żale

Bo jej nie służy

To że ma biust duży

Choć ja jej wygląd za to właśnie chwalę !

A przecież

Chętnie bym z nią się zamieniła

Chętnie bym w dźwiganiu problemu ulżyła

Dlaczego nie da się zamienić

I losu dwóch kobiet odmienić ?

 

Czy ja jestem psychologiem

Czy ja jestem teologiem

Stale kogoś wysłuchuję

Kto się do mnie wypłakuje…

 

Córka mi ryczy , bo jest za młoda

Nie dla niej piwo , odważna moda

Czasem się zdarza

że się postarza

Bo upływ czasu jej nie przeraża

A przecież

Ja chciałabym mieć wiek mej córki

A nie na drodze do nieba mieć z górki

Dlaczego nawet w kwiecie wieku

Musi być jakiś protest w człowieku?

 

Czy ja jestem psychologiem

Czy ja jestem teologiem

Stale kogoś wysłuchuję

Kto się do mnie wypłakuje…

 

Ikony – zaśpiew cerkiewny taki na wschodnią modłę …

 

Cierp cierp dusza moja a będziesz zbawiona a jak nie pocierpisz będziesz potępiona !

 

Mojemu proboszczu niemiła ofiara

Choć się chciała oddać , to była za stara…

 

A nasz ksiądz przed świętem Wielkanocy prosi

By chciały kobiety jemu jaja znosić !

 

A moja sąsiadka jest ogromnie rada

Bo ksiądz za pokutę biczowanie zadał

 

Lub kilka klapsów zadał ..

 

A nasz kler jest sławny z jałmużny i postu

To jest główne źródło wiary w ludziach wzrostu …

 

A ja bardzo lubię chodzić do spowiedzi

Żeby mnie za świętą uznali sąsiedzi

 

Mój ślubny małżonek kocha wszystkie święta

Choć tak pije zwykle , że ich nie pamięta

 

Lubię film o wojnie ale bardziej wolę

Oglądać jak walczą ludzie o symbole!

 

Iluż u nas wiernych Bogu Boże drogi

W sierpniu poblokują wszystkie prawie drogi!

 

Kraj ten bogobojny , znany z moralności

Do naśladowania wzorzec dla ludzkości!

 

Nikt u nas nie kradnie, wszyscy się kochamy

Życzymy sobie dobrze , o kulturę dbamy!

 

Wkrótce koniec świata , według różnych znaków

Bóg ukarze ludzi , z wyjątkiem Polaków …

 

Jestem gotowa na wszystko!

Pochwały , zaszczyty . stanowisko!

Ja stale tylko się poświęcam

Zwłaszcza gdy cel jest, co środki uświęca …

 

Całkiem bezinteresownie

Przyjmę dowody miłości

Jeśli się sponsor zechce wykazać

Skłonnością do hojności

 

Pozwolę się utrzymywać

Rozpieszczać ,niańczyć i wspierać

Można mnie nawet na rękach nosić

Jeśli się który upiera…

 

Nie mam nic przeciwko temu

By szczęście dać niejednemu.

Kilku powinno mieć szanse

Czynić mi różne awanse…

 

BO:

Jestem gotowa na wszystko!

Pochwały , zaszczyty . stanowisko!

Ja stale tylko się poświęcam

Zwłaszcza gdy cel jest, co środki uświęca …

 

Olaboga , ja nieboga!

Kara mnie spotyka sroga!

 

Matka słusznie powiadała

Będziesz z niego korzyść miała

Taki dobry , taki zgodny

żywot czeka cię wygodny…

 

Nie marudzi, nie narzeka

Zawsze w domu będzie czekał

Posprząta i ugotuje

Zrozumie, gdy się źle czujesz

 

Nie będzie po knajpach chodził

Ani zdradzał, ani zwodził,

Za innymi się oglądał

Ani prosił , ani żądał…

 

Wystarczy mu proste jadło

Co dzień świeże prześcieradło,

Pieluchomajtki, bo w człeku

Szwankuje coś w pewnym wieku

 

Skąd miałam wiedzieć, że on

Przeznaczony miał już zgon?

Gdybym raz ruszyła głową

Byłabym bogatą wdową !

 

Kara mnie spotyka wielka

Zła dzielnica, kawalerka

Nikt się o mnie też nie stara

Bo sama już jestem stara…

 

Cztery pory życia

W każdym okresie życia

Jest okazja nadużycia

Nikt nie wzbrania się od tego

By zrobić czasem coś złego…

 

Ledwie człowiek się urodzi

Już lubi sobie dogodzić

Cały dom go musi słuchać

Póki pielucha nie sucha

A jak nie dostanie mleka

To się tak ambitnie wścieka

Że aż w uszach dźwięczy , bo

Właściwie by o to szło, że :

 

W każdym okresie życia

Jest okazja nadużycia

Nikt nie wzbrania się od tego

By zrobić czasem coś złego…

 

Gdy taka rodziców wola

Idzie człowiek do przedszkola

I zaczyna żyć społecznie

I bawić się niebezpiecznie

Jak się pani nie spostrzeże

To zabawki się zabierze

Komuś kto ma sił za mało

Żeby nam się oberwało

 

A gdy trzeba leżakować

Zaczynamy kombinować

Na czym się by można skupiać

I choć nam się moczy pupa

Na złość robi w łóżko sik!

Niejeden uparty smyk …

Albo płacze i marudzi

Czym resztę dzieciaków budzi

 

W każdym okresie życia

Jest okazja nadużycia

Nikt nie wzbrania się od tego

By zrobić czasem coś złego…

 

Gdy podrośnie już pacholę

Idzie się podkształcić w szkole

Zwykle jednak miast się uczyć

Woli komuś on dokuczyć

Albo ściąga na sprawdzianie

Albo denerwuje panie

Albo wcale się nie stara

I trwoni czas na wagarach

 

A najbardziej wiek dorosły

W ekscesy bywa obrosły

Aż strach nad nimi się skupiać

Grzeszy głowa , ręce , reszta…

Człowiek własne dzieci beszta

A swoje grzeszki ukrywa

Nie wymienię jednak nic

by nikogo nie zgorszyć

Mam tyle radosnej na życie me zgody

że pozazdrościć mógłby mi młody

mam tyle w sercu miejsca , a przecież

źle mi jest teraz na świecie

 

Gdzie jest ta którą mi los przeznaczył

Jakże bym chętnie ją już zobaczył

Gdzie jest kobieta, z którą na co dzień

Żyłbym w miłości i zgodzie

 

Nie pragnę osiągać , posiadać , zdobywać

Nie muszę gromadzić , podróżować, bywać

A jednak nie zaznam szczęścia ni spokoju

A w sercu odczuwam rodzaj niepokoju

Gdzie jest ta którą mi los przeznaczył

Jakże bym chętnie ją już zobaczył

Gdzie jest kobieta, z którą na co dzień

Żyłbym w miłości i zgodzie

 

Moje przeznaczenie wciąż mija się ze mną

Co dzień o nim myślę i szukam daremno

Czy zdążę nacieszyć się życiem we dwoje

Daj mi znać moje szczęście , bo się niepokoję

 

Gdzie jest ta którą mi los przeznaczył

Jakże bym chętnie ją już zobaczył

Gdzie jest kobieta, z którą na co dzień

Żyłbym w miłości i zgodzie

 

Kochana ty moja jedyna

Największy życiowy sukcesie

Gdy przy mnie jest moja dziewczyna

Żyć mi po prostu ( niezmiennie ?)chce się

 

Wszystkiego najlepszego okazji urodzzin! Dużo szczęścia , zdrowia , pomyślności1 Co słychać?

Tu narzekanie

 

Program taniec z gwiazdami

Idę na tańce. Bo czas ucieka

I takie krótkie jest życie człowieka

Szkoda go trawić na jakieś bzdury;

Robotę , teatr , lektury…

 

Zawiedziona

I co ja , przepraszam , mam z tego?

Zawsze trafiam na takiego ,co nie dopiął swego!

Mam przecie to co fajnie jest mieć

Do dyspozycji- pozycje i pleć

Mogłabym niezły użytek mieć z tego

Gdyby on kiedyś dopiął swego…

Inne są sprytne, inne praktyczne.

Choć niekoniecznie mądre , czy śliczne

Mają ze związków pożytki liczne

A dla mnie jakieś nastroje liryczne?

 

A ja ?

A co ja , przepraszam , mam z tego?

Zawsze trafiam na takiego ,co nie dopiął swego!

Mam przecie to co fajnie jest mieć

Do dyspozycji- pozycje i pleć

Mogłabym niezły użytek mieć z tego

Gdyby on w końcu dopiął swego…

Gdyby miał jakiś interes lub kasę

-Z kasą interes wprowadzić w ruch da się

Gdyby miał chociaż w kręgach znajomości

A nie tylko skłonność do miłości …

I inne niepraktyczne skłonności

A ja ?

A co ja , przepraszam , mam z tego?

Zawsze trafiam na takiego ,co nie dopiął swego!

Mam przecie to co fajnie jest mieć

Do dyspozycji- pozycje i pleć

Mogłabym niezły użytek mieć z tego

Gdybym trafiła na takiego , co dopiął swego…

 

Ząb czasu codziennie urywa kęs życia…

Skutki jego działań trudne do ukrycia.

Młode pokolenie rynek erotyczny

Uczyniło świeżym, prężnym oraz ślicznym…

A ja ?

A co ja , przepraszam , mam z tego?

Zawsze trafiam na takiego ,co nie dopiął swego!

Mam przecie to co fajnie jest mieć

Do dyspozycji- pozycje i pleć

Mogłabym niezły użytek mieć z tego

Gdyby on kiedyś dopiął swego…

 

Czemu nie dopiął? Przyczyny techniczne

A może społeczne, zdrowotne, etyczne ?

Choć już w latach daleko on jest posunięty

Wciąż nie dopiął swego i ma nie dopięty

 

A ja ?

A co ja , przepraszam , mam z tego?

Zawsze trafiam na takiego ,co nie dopiął swego!

Mam przecie to co fajnie jest mieć

Do dyspozycji- pozycje i pleć

Mogłabym niezły użytek mieć z tego

Gdyby on kiedyś dopiął swego…

 

Rozmowa kwalifikacyjna

Córka dorosła. Pora ją wydać

Zięć bardzo mógłby się teraz przydać

Niech wreszcie który ten skarb zabiera!

Bo nie mam sił już jej utrzymywać

Ni sprzątać po niej i jej opierać.

Ale co począć, gdy nasze życie

Czasem obdarza nas zbyt obficie

Córka jest śliczna , nosi się kuso

I wielu wdzięki jej kuszą …

Co robić ? Każę przynieść podanie!

Niech tam uwzględnią , co jest na stanie,

Jakie są szkoły pokończone

Jakie choroby w rodzinie stwierdzone

Czy się zdarzają często rozwody

I jakie ku nim były powody?

A do podania , kandydat na zięcia

Musi dołączyć co najmniej 3 zdjęcia

Z obu profili i twarzą w twarz

Niech prezentuje się amant nasz!

 

Po segregacji wstępnej należy

Dać się wykazać w końcu młodzieży

Niech na rozmowę się przygotują

Gdzie przed komisja zaprezentują:

- inteligencję

- dowcip

Oraz inwencję

Pozapraszamy ich na audiencję

Aby ocenić z grubsza.. potencję …

Jury- ja oraz moje 3 córy

Proszę się zgłaszać . Uprzedzam z góry

Że trudne mogą być konkury …

 

Robimy zdjęcie!

Mam dla was dzisiaj miłe zajęcie!

Będziemy zaraz robić zdjęcie!

Która chce sławy zażyć i chwały?

Niech sama sprawdzi

Jak się dorwały

Do sławy inne?

Pozdejmowały!

Przechodzi czasem ludzkie pojęcie

Ile dla sławy może znaczyć zdjęcie .

Pokój ogrzany ,światła w sam raz

Co na przeszkodzie,

żeby zdjąć z was?

Ja jestem sławny , mam doświadczenie

Zawsze lubiłem zdejmować szalenie…

Jak która mnie wzruszy , to pracę odłożę

Starań o względy więcej dołożę

I wyjątkowo

Włożę .

 

Szukam poczucia własnej wartości

Mało powodów mam do radości

Zgubiłam własne poczucie wartości!

Na nic starania , na nic gorzkie żale

Szukam go w sobie- nie znajduję wcale!

Pomocy! Niech ktoś mi wskazać spróbuje

Gdzie ono we mnie się znajduje !

Zgłosił się na mój rozpaczy krzyk

Pewien młodzieniec

Nie znalazł. Znikł.

Zostawił braki w poczuciu godności

I nadal brak mi poczucia wartości!

Choć penetrował moje wnętrze

Od głowy do stóp - piętro o po piętrze

To nic nie wskórał , może jest tak

Że we mnie tego poczucia jest brak?

Poszłam do szkoły . Tylko dla dorosłych

Moje opłaty o czesne wzrosły

Ale się poziom wiedzy dźwigać nie chce

Choć moje ego to kształcenie łechce

Choć bez wysiłku i bardzo wygodnie

Wiedzę zdobywam raz na dwa tygodnie

To trudno takie mieć przekonanie

Że coś z niej we mnie na stałe zostanie

I że daleko dzięki temu zajdę

Lub to poczucie wartości w końcu znajdę …

Może się ono znajduje nie we mnie

I z tej przyczyny szukam go daremnie ?

Może je ludzie znajdą w cudzym zdaniu

O swoim wnętrzu, wiedzy , posiadaniu ?

Miało być własne, czy się nie oszukam.,

Gdy w innych swojego poczucia szukam?

 

Klepię biedę

Od kilku lat już biedę klepię

Stale powtarzam jej: Będzie lepiej!

Bieda już się tak przyzwyczaiła,

że dziś do klepania sama nadstawiła

Jak klepnę w jeden , nadstawia drugi-

Świadczymy sobie wzajem usługi

Klepać, niestety, dobrobyt się nie da

W tym cała bieda…

Biedy się pozbyć- graniczy z cudem

A klepie się ją z ogromnym trudem

Jej ze mną dobrze, a mnie z nią źle

I nie wiem jak mam uwolnić się ?

Może mi będzie trochę lepiej

Jak mnie też który czasem poklepie?

Mam dość! Poczynić kroki pora

Pokonam biedę . Znajdę sponsora .

 

Już od dzieciństwa walczę z losem

Odpieram dzielnie cios za ciosem

Czasem udaję kogoś innego

Żeby go zwieść-nie lubi tego.

Nigdy nie stara mi się dogodzić

I jak tu z takim losem się zgodzić ?

Mam wobec niego poważne zamiary:

Chcę się z nim w końcu wziąć za bary!

 

Dojrzałam wreszcie! Już dojrzałam

Przeraża mnie to, co ujrzałam…

Może zajrzałam nie z tej strony

Gdzie człowiek dobrze jest ułożony ?

Wiedza o sobie jest trudnostrawna

I mało, niestety, zabawna…

Lepiej mi było w niewiedzy stanie

Trudne jest nasze dojrzewanie …

 

Jak kto komfortu znieść nie może --

To robi wszystko by było mu gorzej

I sytuacja nasza jest taka,

że tak już mamy od niemowlaka.

Osesek, kiedy go udobruchasz

I czuje, że pielucha jest sucha,

To czy to we dnie , czy nawet w nocy

Znowu ambitnie ją moczy

Widać to również w wieku przedszkolnym,

Gdy dziecko w czasie od spania wolnym

Robi babeczki z piasku , a potem

Rozwala wszystkie z powrotem.

I potwierdzeniem tej słusznej racji

Jest znany wszystkim czas edukacji,

Gdy człowiek zgłębia wiedzę wiecznie

I bezskutecznie,

Bo choć się uczył, na klasówce

Znajduje pustki w główce …

Najgorzej jednak jest w kwiecie wieku,

Bo wtedy nadal tkwi to coś w człowieku,

By swoje błędy życiowe powtarzać

I się fortunie narażać..

Ledwie uwolni się kto ze związku,

Już poszukuje niewoli zawiązków,

Na płeć przeciwną się znów ogląda

I nowych związków pożąda…

Czasem w tych związkach się tak zapętli,

Że tylko zejście go wyrwie z pętli.

Bo kto by z więzów wyplątać go mógł

Jeśli nie wszystkomogący Bóg?

 

Oda do t.zw. trudnej młodzieży

Po cudze torebki sięga,

Wystaje od rana w bramie…

Młodości! Wielka twych mięsni potęga 1

wytatuowane ramię …

 

W pracy

Rośnie nam pochlebców chór

Do piania bzdur..

 

Pociecha

Jeśli życie ci dokopie,

Doznasz od ludzi przykrości wielu,

Nie załamuj się , gdzieś przecież

Jest to światełko w tunelu.

Jeśli ktoś kiedyś zabrał ci skrzydła,

A rola pełzaka też ci już obrzydła,

Gdy widzisz sukcesy miernot wielu:

Pomyśl, pomyśl o tym tunelu…

Gdy już straciłeś sens gromadzenia,

Gdy masz już dosyć tego cierpienia,

Że zeszło twoich bliskich tak wielu …

Wspomnij- Jest! Jest światło w tunelu …

Jeśli talentem cię los nie obdarzył,

I mąż też byle jaki się zdarzył,

Dzieci nie mają nauki na celu-

Co ci tam! Zawsze w końcu jest światło w tunelu

Gdy czujesz w sobie coraz nowe bóle,

Rodzina zwiększa pretensji pulę,

Gdy stracisz pracę , jak innych wielu,

Wspomnij , jak jasno świeci w tunelu ..

Czy o poranku, czy też z wieczora

Przyjdzie na twoją szansę pora!

Za światłem trafisz, zobaczysz sama

( Co na to Sara?)

Na to słynne , godne pożądania

Łono Abrahama !

 

JA

Niby wszystko jest w porządku

Nic mi nie jest , ale jednak

Od poniedziałku do piątku

Męczę się z tym sama jedna

Bo ja jestem nietypowa

Ni to chora, ni to zdrowa,

Ni to głupia, ni rozumna

Ni to lekka , ni to dumna..

Gdy nie muszę iść do pracy

To , jak inni „inni” tacy,

Zamykam się w czterech ścianach

I kontempluję ten dramat,

Że … ja jestem nietypowa

Ni to chora, ni to zdrowa,

Ni to głupia, ni rozumna

Ni to lekka , ni to dumna..

Ogłosiłam nawet w necie,

Że chcę sprawdzić, czy gdzie w świecie

Jest podobny trochę do mnie…

Lecz zawiodłam się ogromnie,

Bo ja jestem nietypowa,

Ni to chora, ni to zdrowa,

Ni to głupia, ni rozumna

Ni to lekka , ni to dumna..

 

1.Chciałam być uczciwa w pracy- otrzymałam radę, że jak się nie zmienię to stracę posadę

2.Chciałam znaleźć przyjaciela , pytał o wymiary , miał niecne zamiary , choć słaby i stary

3Zgodnie z Pisma treścią upomniałam księdza, od tej pory mnie prawie z Kościoła wypędza

4Na prośbę serdeczną odwiedziłam staruszka, a on chciał mnie naprawdę zaciągnąć do łóżka

5Poświęciłam się dzieciom, a te gdy dojrzały, opuściły mnie i jeszcze pretensji moc miały

 

Koniec świata.

Od wieków zanosi na koniec świata się zanosi

Bóg z takim zamiarem wobec nas się nosi

A ludzie starają się rozumieć znaki

Żeby nie zaskoczył ich przełom wielki taki !

 

W związku ze zbliżającym się od dawna końcem świata

firma Świetlana Przyszłość oferuje państwu szeroką ofertę swoich towarów . Zapraszamy do naszych sklepów firmowych i zapewniamy pełną satysfakcję .

1. To jest mapa , na której mamy zaznaczony Armagedon. Dane dotyczące jego położenia geograficznego zaczerpnęliśmy z poczytnego pisma nawołującego do przebudzenia się . Na mapie zaznaczono wąską bramę , przez którą należy usiłować wejść do Królestwa Niebieskiego . Proszę nie zrażać się wielkością prześwitu- dla Boga nie jest niemożliwe, byście zmieścili się w uchu igielnym. Jeśli jednak macie obawy , należy przejść na stanowisko nr 2, Jednocześnie ostrzegamy przed wchodzeniem przez widoczna po lewej stronie bramę przestronną , przeznaczoną dla potępionych bogaczy .

 

2.Widzimy tutaj zestaw tabletek przeznaczonych dla bogaczy , który zechcą zmieścić się w uchu igielnym . Tabletki odchudzające mają i tę zaletę , że powodują stan euforii , umożliwiający wiarę w cuda . W tym stanie można nie tylko góry przenosić , ale również przejść przez uprzednio wspomniane ucho.

Polecamy wam także środki maskujące wasz stan posiadania .Mamy ubrania z ciucholandów , zakupione po dokonanej przecenie . Oprócz tego dysponujemy poradnikami dotyczącymi sposobu negocjacji z Archaniołem Michałem , który może usiłować wam wmawiać , że wasza pozycja finansowa upoważnia do uznania was za bogaczy . Polecamy powołać się na zdanie , że błogosławieni są ubodzy duchem- ubóstwo duchowe jest przecież łatwe do osiągnięcia , zwłaszcza dla opływających w dostatki .macie szansę zostać Łazarzami , nasza firma już przejmuje majątki zainteresowanych luksusem wiecznego życia w dobrobycie . zaznaczamy , że ze względu na brak konkretnego terminu końca świata nie będą one zwracane. Pamiętajcie : kto daje i zabiera , ten się w piekle poniewiera !

3.mamy tu czujniki , które reagują na głos trąby obwieszczającej koniec świata. Zostały wypróbowane na pani , dla której taki koniec świata nastąpił z chwilą , gdy jej ukochany puścił ja w trąbę . Czujniki należy umieścić w trumnach naszych bliskich , można zlecić włożenie ich do naszych trumien. Na dźwięk wspomnianej trąby czujnik powoduje podniesienie płyty nagrobnej umożliwiające wyjście z grobów. Ze względu na energochłonność urządzenia cena czujnika jest wysoka, jednak podniesienie płyt nagrobnych bez jego pomocy jest niemożliwe.

4.Do spopielonych apelujemy_ weźcie się w garść . Tylko dla was jest to technicznie wykonalne .Garść każdy powinien zachować od skremowania.

 

Mam problem , bo w moją głowę wbił się rodzaj ćwieka

Co do szaleństwa przywieść może wprost człowieka.

On, niczym antena , zbiera wieści , rady

I o każdej porze udziela porady.

Słyszę głos już od rana , który informuje,

Ile zyska , kto z promocji towary kupuje

Oprócz tego głos radzi , bym zażywał leku

Który ból wszelki niszczy u źródła w człowieku.

W moich uszach wciąż dźwięczy melodii zbiór miły

Które mi w padły w ucho i w mózg się wwierciły

Dzięki nim wiem, ze pralka może dłużej pożyć

I w jakim mam banku depozyty złożyć …

Każdy dla mej wygody obmyśla porady

I radzi to , z czym sam może nie może dać rady

Pewien ksiądz na ten przykład radzi mężom pono

Jak się mają kochać z ślubną swoją żoną !

Ileż musiał on myślą nagrzeszyć, by jakaś nieboga

Nie musiała się zwierzać u seksuologa…

Wszystko przez to , że człowiek lubi innym radzić

Nawet kiedy go słuchać niekoniecznie radzi.

Korzystając z okazji – dobrze wszystkim radzę.

Sami sobie poradźcie . Jak ja sobie radzę .

 

To moja próba na tekst do kabaretu .

 

Pani Urszulo! Z pretensji pulą, pani tu znowu przychodzi. Chociaż się staram nigdy nie mogę pani , niestety, dogodzić ..

- Bo , proszę pana , znowu słyszałam , że u nas się molestuje .a ja niestety, nic nie odczuwam, a tyle lat tu pracuję …Niechby choć jakie szczypnięcie albo komentarz…Pani ma nogi! Mam w końcu nogi , niech pan tak powie , mój dyrektorze drogi …

- Pani Urszulo! Pani pretensje naprawdę mnie denerwują , zwykle się zresztą każda obrusza, gdy w pracy ją molestują …Nie mam pojęcia , na czym polega zresztą ten rodzaj kontaktu, i mam wrażenie , że pani wiedza wynikiem jest nietaktu..

-Na czym polega ? właśnie chcę wiedzieć , bo mnie pan nie uświadamia !Juz mnie powoli nawet ogarnia mania nie prześladowania ! każda się żali , że pan się stara do innych czynności ją skusić , a ja mam cierpieć , bo jestem stara? Niech się choć trochę pan zmusi!

-Pani kochana, wszak ja mam żonę , co będzie jak ktoś jej powie?

_ No, niech pan spojrzy , mój dyrektorze ??! Toż złego słowa nie powie ! ( bo jest ubrana w grube rajstopy opadające – sprzątaczka .

Dyrektor usiłuje spojrzeć, odwraca się jednak z niesmakiem…

Może się nawet da przekonać, że podejrzenia dawne

Wobec tych plotek o naszym związku mogą być bezpodstawne …

Mój dyrektorze! Mam swoje lata i czas mój prawie się kończy .Wkrótce odejdę już z tego świata, żeby do przodków dołączyć …( wyjmuje dużą chusteczkę szmacianą , głośno wydmuchuje nos , potem ociera twarz i oczy i chowa chusteczkę do kieszeni fartucha …

Sam pan pojmuje , że na tej ziemi wszystko zrozumieć trzeba

I wszystko przeżyć , bo skąd wiadomo, co oferują nam nieba?

Ja coraz słabsza, i coraz bardziej jestem niestety niezdrowa, Molestowanie młodych to jakaś dyskryminacja wiekowa! A prawo pracy przecież zabrania praktyki tego rodzaju .Niech pan mnie w końcu pomolestuje ! według swojego zwyczaju !Ja rezygnuję z należnej premii i awans panu daruję 1 Ja z ciekawości , dla przyjemności …niech pan pomolestuje …

Dyr. Bierze telefon .Dzwoni do kogoś ..

-Panie Adamie . Jest pan pilnie potrzebny pewnej damie. Niech się pan zaraz w gabinecie stawi i ją zgodnie z jej życzeniem – zabawi . Pani przybiera oczekującą postawę . Oparta na miotle.

Dyrektor

Już rozpatrzyłem pani pretensje i pozytywnie przyjmuję . Zaraz tu przyjdzie zamiennik jeden , i panią pomolestuje . Wychodzi. Wchodzi takie małe , grube , bezzębne , jakiekolwiek coś . W walonkach i kufajce , zaciera ręce, podbiega , klepie w tyłek . Pani piszczy i ucieka , pan goni. Ona opędza się miotłą, on atakuje . Wybiegają .

 

Proszę Państwa. Mamy tu okazy stworzeń , które są wybrykami natury .zgromadziliśmy je dla państwa, żebyście mogli podziwiać fenomen przyrody , która mimo, że się w zasadzie kieruje określonymi zasadami , nieraz niejako z kaprysu tworzy coś, co się tym zasadom przeciwstawia .

( ludzie mogą być poprzebierani i powinni naśladować określone stworzenia , opisywane przez narratora .

Oto jest kura . Stworzenie na pozór normalne i niczym nie odbiegające od tego , jakie zwykliśmy tak nazywać. To jest jednak kura domowa.

Kura domowa znosi do domu jajka, wysiaduje przed telewizorem i chętnie nabiera masy ciała. Często gdacze. Pod nieobecność domowników grzebie z upodobaniem w ich rzeczach.

Kura domowa zwykle usiłuje zająć jak najwyższą pozycję na grzędzie. Dzięki temu może obserwować otoczenie kurnika , co daje jej poczucie , że ma kontrolę nad otoczeniem kurnika.

Marzeniem kury domowej jest być obiektem zainteresowania koguta .Kura domowa przygotowuje kurczęta do życia w roli kur domowych lub kogutów .

 

Tu mamy psa podwórzowego. Jest to stworzenie inteligentne i oddane swojemu panu . Bezkrytycznie obszczeka każdego , kogo uzna za obcego. Jest wdzięczny za możliwość zaspokojenia dziwnych kaprysów swojego właściciela: aportuje , staje na tylnych łapkach , kręci się w kółko…Te dziwne wysiłki podejmuje mając w pamięci tresurę , podczas której został uświadomiony , że niekwestionowana wierność panu przynosi zawsze zysk.

Pies w kontaktach z innymi ludźmi niż jego pan powinien starać się nie otwierać pyska, a jeśli nie potrafi tego przestrzegać to musi posługiwać się kagańcem. Pies jest prowadzany na smyczy. Ludzie lubią psy. Uznano je a najlepszych naszych przyjaciół.

Krowa jest przykładem stworzenia poczciwego i nadzwyczaj pożytecznego.

 

Tu mamy klacz . Klacz to zwierzę pociągowe. Gospodarz używa jej , żeby sobie pojeździć, czy to w celu spełnienia obowiązków gospodarskich, czy też dla czystej przyjemności , co zdarza się niestety znacznie rzadziej .Przyjemność powinna być po stronie gospodarza, ale niewykluczone, że odczuwa ją również klacz , nikt nie jest zainteresowany dociekaniem tego . Klacz pozwala sobie czasem na końskie zaloty , wtedy słychać w obejściu donośne rżenie . Jeśli zdarza się , że klacz odmawia posłuszeństwa lub porusza się zbyt powoli może zostać ukarana poprzez śmignięcie batem po krągłym zadzie . Mówi się , że pańskie oko konia tuczy , jest w tym sporo prawdy , bo sytuacja klaczy w dużej mierze zależy od tego , jak jest spostrzegana przez swojego pana . Niektóre klacze ciężko pracują , inne są tylko dosiadane lub służą do celów rekreacyjnych .

 

Proszę państwa mamy świnię . Żeby zostać świnią wystarczy się ześwinić . Świnia jest bardzo pożyteczna , zwykle dopiero po śmierci . Jednakże również za życia może być przydatna . na przykład niektóre świnie można komuś podłożyć . Ta oto dorodna locha jest przygotowana do tego , by komuś ją podłożyć, szukamy tylko tego kogoś. Można się dobrowolnie zgłaszać po programie. Można też wypożyczyć odpłatnie nasze zwierzę w celu podłożenia go jakiejś dowolnie wybranej osobie . Jest to świnia wielokrotnego użytku , jeśli chodzi o ześwinienie się i podkładanie , natomiast głównym przeznaczeniem świni jest przeistoczenie w wyroby wędliniarskie . 100 kg świni można zamienić w 250 kg wyrobów ponieważ świnia łatwo daje się uzupełnić różnymi dodatkami do żywności. Świnia oddaje się nam cała w krwawej ofierze , może ją skonsumować każdy , kto ma głody . Jedna świnia oddaje swe ciało dla wielu . Bezinteresownie i całkowicie. Przyjmuje też na siebie zło tego świata i udziela ludziom niecnym swojej osoby , żeby słowo człowiek mogło zawsze lepiej się kojarzyć niż słowo świnia . W ten sposób ratuje człowieczeństwo od kompromitacji .

 

Ewolucja

Czekamy na jej rezultaty,

Bo repertuar ma przebogaty

I zawsze zmienia stworzenie Boże,

Co przetrwać godnie jemu pomoże.

Przez określony życia tryb,

W dziecko zamienia się stary grzyb

I nawet marzy, by taka była,

Co by do piersi go przystawiła …

Młody, gdy zewsząd jest osaczony

Przez presję innych , media , hormony

Za dziecka jeszcze zostaje tatą,

A dziecko dzieli z małolatą …

Tylko, niestety , wpływ ewolucji

Nie wniósł do życia bab rewolucji.

Nie rosną dodatkowe ręce,

Żeby zakupów udźwignąć więcej.

Nie mamy biustu wymiennego,

By zaspokoić gusta każdego.

Rosną nam włosy tam , gdzie nie trzeba

I depilować to stale trzeba,

No a na głowie-żałosny puszek,

Który na wałkach napuszać muszę …

Czemu tak nie dba o nas przyroda?

I wpływu na to nie mamy?

Szkoda … !

 

Chciałabym i boję się !

Nie mogę marzyć o sukcesie,

Bo chciałabym i boję się.

O tym, co by mi się zwykle chciało,

Informuje moje ciało,

Natomiast dusza jest jakaś dziwna,

Własnemu ciału bywa przeciwna!

Gdy w ciele miewam jakowe znaki,

Że by się przydał mi chłopak jaki,

To wnet sumienie zaczyna działać,

Na niekorzyść głodom ciała.

A kiedy duszę chcę wesprzeć postem,

To też nie bywa wcale takie proste,

Bo zaraz ciało daje znak,

Że post mu żaden nie jest w smak!

Życie się jednak musi toczyć,

I zawsze jesteś zmuszony przekroczyć

Jakieś zasady , i co ci z tego

Że wciąż masz kaca? Moralnego?

 

Gdzie jest taki?

Idzie jesienią w ulubionej jesionce

W ręku ma parasol, w sercu ciągle maj

Niby ciągle wierny jesiennej małżonce

Ale oczy rozbiegane po atrybutach panien

 

Jesienny pan

Lubi ten stan

Gdy się w marzeniach

Świat rozprzestrzenia

Gdy tyle radości

Dają mu wymyślone możliwości

 

Idzie po złotym z liści kobiercu

prawie bez zadyszki i krokiem żołnierza

w głowie motylki , baj pasy w sercu

ale w konkury do znacznie młodszych chętnie by uderzał

 

A w autobusie trzyma się uchwytu

Prawie nie biega- taka w nim siła

Ma dwa powody do zachwytu

To , że mu młodzież miejsca ustąpiła lub jeszcze nie ustąpiła

 

Jesienni panowie o zdrowie swe dbają

Już zwykle pokusom nie ulegają

Życie żarem z nich nie bucha

Ale obca też posucha

Jesienny pan w uczuciach jest stały

Ani byt hardy , ani niewieściały

Nie mógłby się opędzić od adoratorek

Gdyby jego wszystkie zalety poznały .

 

Zamknęłam się za bardzo w sobie.

I co ja teraz z sobą zrobię?

Widoki mam tu byle jakie.

Przyglądam sobie się z niesmakiem.

Nie ma warunków by się rozwijać,

Ani czym czasu teraz zabijać.

W sobie zamknięta czuję się źle.

Proszę, niech ktoś stąd wyjmie mnie!

Bo jeszcze się tu w końcu wykończę…

Skończę z tą Jogą ! Niech ktoś mnie rozplącze!

I wyprostuje,

I wyjmie ze mnie,

Bo sama staram się nadaremnie.

Od kilku godzin nic nie robię

Tylko zamykam się szczelnie w sobie,

A żadnej drogi powrotnej nie widzę.

Jeszcze się w końcu znienawidzę.

Pokaż mi , drogi przyjacielu,

Gdzie jest tu jakie światełko w tunelu…

Uważaj tylko, by tak nie było,

Żeby się jeszcze bardziej zapętliło …

W końcu do ludzi wyjść kiedyś muszę,

Bo się uduszę !

 

Bo jak tak bardzo lubię!

Ja tak bardzo lubię sławę.

Ja tak kocham tę mamonę.

Kiedy się w zaszczytach pławię,

Moje życie jest spełnione.

Marzę, by mi rękę ściskał

Ktoś, kto znany bywa w prasie,

Ktoś kto miewa stanowiska,

Albo za gwiazdę go ma się.

Staram się być tam, gdzie władza

Pokazywać kiedy ma się.

To próżności mej dogadza-

Raz już byłam nawet prasie,

Wprawdzie jako władzy tło,

No to co?

Ja tak bardzo lubię kasę,

A że brak mi depozytów

To nabrałam, ile da się,

Na różne cele kredytów.

Od tego czasu na stanie

Mam liczne rzesze kochanków,

Przez szczere informowanie

Każdego – ile mam w banku …

U nic zapał niespożyty

Składać uczuć depozyty

Nieświadomie

W te kredyty…

Każdy myśli , że bogaty

Póki nie zobaczy raty.

Lubię życie towarzyskie

A że pamięć nie jest z gumy

Notuję imiona wszystkie

Narzeczonych – są ich tłumy!

Ważne jest, żeby imiona

Raczej się nie powtarzały

Może zacznę numerować

Gdy spis będzie już za mały?

Jak ja lubię być chwalona!

Żeby mnie za przykład brano

Dobrze, by mnie wyniesiono

I beatyfikowano …

Nie mam szczęścia do zamęścia

Nie poszukam sobie męża

Choć uwagę nadwerężam

Choć mam wygląd i zalety

Lecz…niestety!

A wszystkiemu winne gusta

Włosy , wzrost, figura , usta …

I od takich bzdur, niestety,

Zależy życie kobiety…

Tyle razy los łaskawy

Podsunął mi kęs ciekawy:

Tylko brać i konsumować

A ja muszę zrezygnować

Bo żadnej nadziei nie ma

Gdy nawali słynna chemia …

Za nic mam stabilizację

Inteligencję i racje

Nic mi także po zaletach

Kiedy fizjonomia nie ta…

Rozumiem czasem te panie

Które pokochać są w stanie

byle co lub nic dobrego

kiedy wygląd jest u niego

taki , że się oczy rwą

i lecą na byle co …

 

Z kamerą wśród ludzi

Od kilku dni szacunek budzi ,

kamera pośród ludzi .

Szef ją umieścił w zakładzie bo

Trzeba w zarodku niszczyć zło

System kablowy przestał działać

Odkąd w stanie spoczynku jest działacz

Teraz kamera jego role przejmie

I nas jak najczulej obejmie

 

-ja bym wolała jednak działacza

On mi spotkania czasem wyznaczał

I pod pretekstem miłosnej schadzki

Robił zasadzki …

 

- nie każdy pięknej jest jednak płci

Mnie to do dzisiaj się jeszcze śni

Działacza wytrzeszczone oko

W dziurce od klucza tkwiące głęboko

 

-miałeś przynajmniej wiedzę, gdzie bywa

A te kamerę mają ukrywać

Ona, jak oko , nie jest przytwierdzona

Do reszty tego , czym jest persona …

 

- czego ciekawa szefa osoba?

Ponoć jest taka , co mu się podoba

Zatem się zdarzyć kamery mogą

Ukryte pod biurkiem , albo podłogą …

 

Teraz kamera będzie wyznaczać

Które z nas z szefa zrobi działacza

Gorzej , jak kiedy przeglądu dokona

Naszego szefa niezbyt piękna żona .

 

Z kamerą wśród ludzi

 

Proszę państwa to jest ktoś

Jemu się udało coś

Odtąd ma takie nawyki

że on nie przestaje z nikim

 

A to jest głowa rodziny

Jak to głowa- robi miny

Od rana zakłada maski:

To uśmiechy , to znów wrzaski

 

A to rodziny są ręce

Szkoda, ze ich nie ma więcej

Muszą rodzinę obsłużyć

I nie powinny się zużyć

 

A to są rodziny nogi

Kręte nóg tych zwykle drogi

Zwłaszcza kiedy po spożyciu

Są w użyciu

 

A to nadzieja jest nasza

Trzeci raz ta sama klasa

Nie skończy szkoły. Rozwieje

Na przyszłość godną nadzieje

 

Poważamy też szalenie

Rodziny naszej korzenie

Bo wyrośliśmy z korzeni

Które są od dawna w ziemi

 

Pochodzenie

Każdy cos wyniósł z domu- jeden spadek

Inne nazwisko , które kiedyś dziadek

Otoczył sławą i ubrał w znaczenie

Zaszczyty oraz sławę albo mienie

 

Donoszę uprzejmie, że jestem pełna podziwu dla mojej Jaśnie Oświeconej Szefowej . jest Pani moim idolem w spódnicy . Podziwiam pani wszystkie posunięcia , posuwa się pani moim zdaniem bardzo ambitnie i to tylko do przodu .Jestem zauroczona pani stosunkiem do nas. ludzi. Rzadko się zdarza taka ludzka szefowa. Zna pani wszystkie ludzkie słabości : Słabość do władzy , do pieniędzy , zaszczytów …szczególnie słabą ma pani jednak głowę . Ma pani dobre serce, które nikomu nie odmawia miłości. Nie wywyższa się pani przed nami , nawiasem mówiąc w butach na płaskim obcasie wygląda pani przeuroczo. Od lat piastuje pani tę zaszczytna funkcję i w tym czasie przeżyliśmy wiele kryzysów , parę razy otarliśmy się o groźbę bankructwa a pani zawsze jest dzielna i trwa na stanowisku z podziwu godnym uporem. To ogromne poświęcenie -Nie jestem w stanie wyobrazić sobie ile to nas kosztowało . Nikt już nam pani nie zastąpi. Wkrótce odejdzie pani na zasłużoną emeryturę a z panią skończy się pewna epoka , styl i firma, która pod światłym pani przewodnictwem zmierza do tego właśnie celu .

Wiem , że lubi pani donosy. Rozumiem to i stąd moja obecność tutaj .

 

Walka o władzę

 

Ja może niektórym teraz poradzę,

Jak można walczyć o tzw. władzę.

Kiedy nie kusi cię stołek lub tron

Lub za wysoko dla ciebie on,

A żądza władzy męczy człowieka

To jedna z wielu możliwości czeka.

Na przykład możesz walczyć o prawo do pracy

Na rzecz rodziny – w chałupie, po pracy.

Albo powalcz jak tygrys z płcią drugą , zdradziecką,

Byś mógł w dzień wolny od pracy mieć oko na dziecko.

Opieka nad dziećmi to wdzięczny plan wojen,

Możesz nią nawet objąć potomstwo nie twoje.

Nieważne ile krzywdy dziecka stąd wynika,

Ważne by zniszczyć skutecznie swego przeciwnika.

Można powalczyć z pieskiem o kość , ostrzegam ,że gafę

Popełni ten, co walczyć zapragnie z amstafem.

Z kotem o mysz się nie da, ale z małolatem,

Który poprzez internet kontakty ze światem

Lubi miewać codziennie, gdy walczysz skutecznie

Możesz w uzależnienia popaść niebezpieczne …

Więc się na tę mysz nie rzucaj , ale walcz , co szkodzi,

Że dzieci zrozumieją kto w domu dowodzi?

Walka o władzę daje człowiekowi tyle,

Że ja sama dla siebie znajdę coś za chwilę ..

Niech się poczuję , jakbym władzę miała,

Póki chłop w robocie.

Jak z powyższego wynika- sposobów jest krocie …

 

Mnie zdarza się coś stale , ja stale mam pecha …

 

Los się zwykle krzywo do takich uśmiecha.

Co zacznę – to nie wyjdzie,

Co próbuję – na nic,

Jakby nie było żadnych niepowodzeń granic.

Chciałam poznać chłopaka, szukałam sposobu,

W końcu mi się udało …poznać ich – aż obu!

Bo to byli bliźniacy, i jednojajowi,

Co zawsze jakiś problem w pożyciu stanowi.

Wyglądali tak samo, nie wiedziałam, który

Uderzał do mnie właśnie w tak zwane konkury?

Dzielili się mną jak pucharem przechodnim, a potem

Obaj zostawili samą.

Nie samą! Z kłopotem!

A że każdy w nim udział miał nie byle jaki,

To i kłopot podwójny –

Będę mieć bliźniaki!

Mnie się zawsze zdarzy coś nietypowego!

Mam działeczkę po babci – niby coś własnego,

A przecież tam do mnie nic już nie należy,

Bo inni korzystają :

Od trudnej młodzieży, po ślimaki i mrówki.

Ja tylko haruję

I płacę te opłaty ,

Nic nie konsumuję.

Ja to mam pecha w życiu- tyle lat pracuję ,

Czasy takie są trudne- nikt nie molestuje !

Nie mam okazji walczyć z pokusami ciała,

Choć,

Gdyby były ataki, to bym odpierała…

Nie wiem, dlaczego los niełaskaw dla mnie jest …

I bogi …

Byłam raz na pielgrzymce, przeszłam kawał drogi,

Intencje miałam szczere, prosiłam o zdrowie,

Ale mnie z trasy wzięło kiedyś pogotowie,

Bo jakiś komar , pająk lub inny stwór dziki

Ugryzł mnie był w pośladek …

I antybiotyki

Postawiły mnie znowu na nogi, a cudu

Żadnego nie zaznałam, mimo tylu trudów.

Nie wiem czemu, tak los mnie traktuje nieładnie

I co chwilę pech jakiś znienacka dopadnie …

 

Transwestyci

 

Jak powiedzieć chłopakowi , ze nie jestem dziewczyną?

I czy po takim zwierzeniu uczucia nie miną ?

On coraz głębiej sferę naszych uczuć bada,

W końcu więc do płci rodzaju przyznać się wypada.

Były już małe wpadki.

Przykład : zarost świeży,

Ale żadnym symptomom ten chłopak nie wierzy.

Nawet jak się na tańcach trochę ze mną wadził

O to , kto będzie słuchał , kto będzie prowadził

I omal go przez pomyłkę nie wziąłem na ręce…

To chyba wszystkie gafy – nie pamiętam więcej.

Lubię kobiece stroje , lubię malowidła,

Bo męska galanteria mi po prostu zbrzydła.

Uroków kończyn dolnych wykazać nie da się,

Jeśli się ich nie umieści na jakim obcasie.

A włosy ?! Co za rokosz, gdy możecie sami

Zmieniać proste na loki , zwykłymi wałkami!

Ileż to możliwości dziś mają kobietki

Od piersi , poprzez noski , usta , paznokietki.

Wszystko już można zrobić od nowa, za kasę,

A u mężczyzny nic prawie poprawić nie da się,

Bo jeśliś się chłopcem urodził, to młody, czy stary,

Masz odziedziczone po przodkach konkretne wymiary.

Jestem niski , a skutek tego jest niestety taki,

Że dziewczyny mnie nie chcą , lecz za to chłopaki-

Zwłaszcza niezbyt wysokie- aż pieją z zachwytu,

Na widok takich skromnych ciała gabarytów.

Ten mój mi się podoba- bardzo apetyczny,

Gładki niczym kobieta, niczym róża śliczny…

Coś przede mną ukrywa, tą nową podnietą

Trochę mnie niepokoi

Może jest kobietą ..?

 

Podziękowanie

 

Dziękuję uprzejmie, żeś mnie dziś zostawił

Zanim żeś mnie kłopotów sercowych nabawił.

Wszystko ma wszak dwie strony , więc zakładam sobie,

Że tylko pozazdrościć sobie szczęścia mogę,

Bo mogłeś trwać w uporze i o mnie powalczyć,

A mnie z trudem siły na życie wystarczy.

Na co mi są amory , miłość- co się zdarza

Z całym ,bywa że płodnym , dobrem inwentarza?

Byłabym teraz pewnie w niebezpiecznym stanie,

Kiedy to myśleć logicznie człowiek nie jest w stanie.

Musiałabym się wyglądem przejmować nadmiernie,

A kto wie , czy byś tych wysiłków nie nagradzał miernie?

Chciałabym by ci dobrze ze mną było w nocy

I twarz bym ubierała w wyraz najbardziej uroczy,

A teraz nic nie muszę. Znowu wszystko mogę -

Więc dziękuję Ci z serca.

Adieu.

Krzyż na drogę !

 

Powiem to prosto i uczciwie

Ja to się sobie bardzo dziwię

Życie mi mija i lat przybywa

A ja potrafię być szczęśliwa…

Choć brak mi środków na różne cele

Chociaż nieszczerzy są przyjaciele

Chociaż urody i zdrowia ubywa

Jestem szczęśliwa

Już nie spotykam się często z ludźmi

Bo jacyś tacy jesteśmy różni

Oni przy kasie , w pełnych rodzinach

A jak kto usta otworzy, zaczyna

Wiecznie narzekać i mnożyć żale

A u mnie nie ma żalu wcale

Moje potrzeby trzymam na wodzy

Jak nie zaspokoję której- nie szkodzi

Trudno nie wszystko mam. Tak też bywa.

I jestem zwyczajnie szczęśliwa.

W Kościele czuję się też nieswojo

Bo wszyscy dwoją się i troją

Żeby doszukać się w sobie skruchy

A chociaż u mnie nie ma posuchy

Co do okazji do różnych grzechów

To nie do skruchy mi , lecz do śmiechu…

Cieszę się życiem doczesnym szczerze

Choć w Boga trochę jeszcze wierzę

Na łez padole jestem szczęśliwa

Tak bywa.

I moim dzieciom też na ostatku

Pragnę zostawić ten talent w spadku

Niech niezależnie od życia zasadzek

Myślą : „ ja sobie jakoś poradzę!”

Szczęście nie zawsze jest , ale bywa

Każda córeczko- też bądź szczęśliwa !

 

Julia:

O, Romeo!Dlaczego ty być musisz taki Casanova?

Stale ci się marzy jakaś miłość nowa

Nigdy cię nie ma w domu .- uschłabym z tęsknoty

Gdyby nie to , że mam stale tyle do roboty

( wiesza pranie )

Z rodziną pozrywałam stosunki dla Ciebie

Gdyby plan nasz nie zawiódł – byłabym dziś w niebie

A nasza miłość , dla której życie bym oddała

Do dzisiaj by naiwne kobiety wzruszała ..

O, widzę Go z daleka – krok chwiejny , a mina

Jakby w tej wrednej gębie utkwiła cytryna

Jak ja go mogłam kochać ?Skąd on wraca teraz?

Gdy pomyślę to aż mi się na wymioty zbiera …

 

Romeo:

O ,moja połowica! Wiesza pantalony!

Jak ja mogłem kimś takim być zauroczony

Wiecznie tylko narzeka . I nie dba o siebie

Gdybym wtedy nie chybił – to byłbym dziś w niebie ..

Myślałem, że po piwie łatwiej zniosę małżeńskie okowy

Miałem nadzieję , że pomoże choćby romans nowy

Ale się nadal czuję jakby dramat jaki

Poplątał mego życia małżeńskiego szlaki …

Julia!

Wracasz wreszcie, łachudro! I to w jakim stanie!

Zaraz ci się ode mnie za wszystko dostanie .

Romeo:

Przestań straszyć, mnie także krzepy nie brakuje

Kluczę , bo przedłużyć drogę sobie usiłuję …

Julia!

A któż cię tu zaprasza? Wracaj , skąd przybyłeś !

Tam , gdzie wspólny dorobek znowu zostawiłeś !

Albo wracaj do swoich , Ty synusiu mamy!

Tobołek ci wyniosę do samiutkiej bramy .

Romeo

Wiem , że moje odejście zdrady ci uprości

Lecz pamiętaj , że mamy owoce miłości

Dla ich dobra musimy więzy nasze znosić

Z matką zerwałem dla ciebie – gdzie mam się wynosić ?

Julia

Skoro już nie ma wyjścia – razem się napijmy

I jako pies z kotem w tym małżeństwie żyjmy

( idą razem . Julia przynosi butelkę – z denaturatem? Wlewa do musztardówek. piją )

O, jakie boleści czuję 1Po tym wzrok mam słaby

Nie pomyliłam może ja butelek aby?

Miałam mój napój sprzed ślubu – bo nie wszystko wyszło..

Ale pijemy za dużo , albo to już skisło …

Romeo1

Kobieto! Puchu marny! Ty durna istoto1

Zamiast denaturatu wlałaś nam – to oto!

O, jak mnie mdli. Ratunku dla nas chyba nie ma

Zejdziemy prawie razem…Niech nam lekka ziemia …

Teraz narrator czyta wiersz Norwida..

Nad kapulettich ..jest taki. Romantyczny

 

Jaś i Małgosia

Ciągle błądzimy w tym lesie , kochanie .

Krążyć nam teraz w kółko pozostanie

A skoro ptaki wyjadły okruchy

Czym sobie napełnimy brzuchy?

 

O , jakaś chatka! świecą blaskiem okna

Może tam mieszka staruszka samotna

Popatrz Małgosiu! jakie słodkie ściany!

Okna z piernika i dach lukrowany!

 

OOOOOOOOOOO! Ząb złamałem! To wszystko atrapy!

Ale jesteśmy dwie cholerne gapy1

Plastik lub inne świństwo , a nie ciasto1

Debili czasem robi z ludzi miasto!

 

Małgosia1

Boś nienażarty zawsze1 Nie narzekaj !

Zobacz co pisze tutaj: dyskoteka

Tylko dla singli i to w starszym wieku

I co my teraz zrobimy , człowieku?

 

Bez makijażu wezmą cię za babę

Zwłaszcza, że oczy tych ludzi już słabe

A ja bez zębów ujdę za starucha

Jeszcze sponsorkę sobie tu przygrucham …

 

Wchodzą ….

Proponowane zmiany w Kodeksie Drogowym

1. Leżący na poboczu powinni mieć światła odblaskowe umiejscowione na tyłku

2. Należałoby oznaczać obejście ( na wzór objazdów ) psich kup na chodnikach

3. Alkomaty należy tak zaprogramować, żeby określały rodzaj spożytego alkoholu . Księża jeżdżący po piwie nie byliby traktowani ulgowo – piwa mszalnego nie ma .

4. Wskazany jest zakaz noszenia zbyt krótkich spódniczek i bohatersko odważnych dekoltów .brak koncentracji u kierowców przynosi opłakane skutki

5. Do jednośladów poruszających się z zawrotna prędkością typu motor wyścigowy powinno się doczepiać z tyłu rodzaj ogromnej poduszki powietrznej , która nadymając się powodowałaby spowolnienie ruchu pojazdu . Powierzchnia balonu byłaby wprost proporcjonalna do prędkości . W razie pojawienia się przeszkody fotokomórka umieszczona przy kierownicy niech przeniesie poduszkę przed pojazd .

6. Zabrania się używania aparatu mowy w celu pouczania kierującego pojazdem oraz udzielania mu krytycznych uwag na temat jego umiejętności . W odpowiedni sprzęt do nagrywania i przesyłania rozmów do komisariatu można by było nabyć w zakładach ubezpieczających pojazdy . Dla korzystających – obniżki stawek .

7. Ustala się , że podczas słownych utarczek na trasie oraz w celu stosowania rękoczynów będących ich naturalnym następstwem , należy zjechać na specjalnie wyznaczone parkingi oznaczone symbolem Zły Kierowca. Liczba żywych opuszczających to miejsce powinna się zgadzać z liczbą uczestników zajść . w przypadku manka i braku wysoko postawionych znajomych należy się liczyć z konsekwencjami w postaci dożywotniego braku okazji do kierowania pojazdem .

8. Ze względu na ochronę słabszych wobec prawa na przedniej części samochodu powinno się umieszczać znaki typu – spokrewniony ze znanym politykiem , posiadający ogromne wpływy , stać mnie na świetnego adwokata itp.

9. Znaki powinny być bardzo widoczne , również z daleka , żeby oczekujący na autobus na przystanku lub przechodzący na zielonym świetle przez jezdnię nie byli pozbawieni szans na przeżycie .

 

Pożytek z domniemanej żony .

Wielu mężczyzn opóźnia decyzję o ożenku z powodu braku świadomości , ile korzyści może przynieść człowiekowi posiadanie żony . Nie mamy nadziei , że niniejsze rady sprowokują panów do oświadczania się kobietom , jednakże pragniemy podsunąć pomysły , jak wykorzystać nawet samo hipotetyczne posiadanie żony w sytuacjach typowych dla samotnego mężczyzny .

1.Jeśli chcesz zainteresować sobą kobietę wrażliwą , w tańcu albo przy stoliku w kawiarni udawaj smutnego , opuszczonego , zagubionego chłopca . Kiedy cię kobieta zapyta , co ci jest odpowiedz, że twoja piękna i inteligentna żona , którą kochałeś szczerze , zakochała się w twoim najlepszym przyjacielu . Życzysz im jak najlepiej ale czujesz się – patrz wyżej . Sukces zapewniony!

2.Żona jest skutecznym sposobem obrony przed zbyt daleko idącymi planami życiowymi partnerki , której chciałbyś się pozbyć bez narażania się na ataki histerii z jej strony . W takich razach należy powiedzieć – niestety żona nie da mi rozwodu .

3.Jeśli partnerka nie ma aż tak dalekosiężnych planów , ale znajomość przeszła już w stan męczący , można wspomnieć tzw mimochodem , że za dwa dni wraca żona . To pozwoli uniknąć różnych pytań i rozwieje wszelkie wątpliwości czy nadzieje pani , co do perspektyw związku . Można napomknąć o trudnym charakterze , chorej zazdrości oraz o tym , że żona była podejrzana o poparzenie jakiejś kobiety kwasem, które to podejrzenie obalił brak dowodów . Tu napomykamy o wybitnej inteligencji naszej żony .

4. Istnienie żony wyklucza posiadanie zbyt dużych środków finansowych , co jeśli nawet nie sprawi , że kobieta będzie płacić rachunki , to przynajmniej wykluczy z jej strony oczekiwanie na futro , wakacje za granicą i inne takie . Jednocześnie z kręgu zainteresowanych twoją osobą same znikną kobiety, szukające sponsora , którym w żadnym wypadku panowie nie chcą być, o ile różnica wieku między nimi a ich partnerkami nie wynosi 20 lat i więcej na ich korzyść …

5.Posiadanie żony gwarantuje kobiecie , że posiadasz również pewne doświadczenie w tych sprawach , wbrew oczywistym symptomom, że brak ci umiejętności . Poza tym można zawsze zaproponować nowe atrakcje twierdząc – moja zona to uwielbiała …albo zrazić do siebie osobę , którą się znudziłeś przez stwierdzenie – moja zona jest nieporównywalnie lepsza . Jeśli próba zrażenia się nie uda , gwarantowany jest wzrost atrakcyjności spotkań .

 

Rozmowy w toku

Ja chciałam opowiedzieć o tym , jak trudno być samotna kobietą z wiankiem.

Zarejestrowałam się w portalu społecznościowym , gdzie ludzie poszukują znajomości oraz szczerej damsko- męskiej przyjaźni. Ze względu na skromność nie umieściłam tam żadnych skromnych zdjęć. Po opublikowaniu tych nieskromnych otoczył mnie wianek panów i z tym to wiankiem zaczęły się moje kłopoty. Na początku , to nawet byłam z niego dumna , potem zastanawiałam się , czy nie ogłosić , że spieniężę go częściowo jakowejś samotnej kobiecie. Jeśli taka kobieta nie rokuje nadziei na udostępnienie części swojego dochodu młodzieńcom w wieku jej syna , to raczej nie może liczyć na duże powodzenie u panów w swoim wieku .

Co innego ja – mój wianek to sam kwiat inteligencji i biznesu polskiego…

Tacy to od razu poznają bratnią duszę niczym swój swego ….

Otrzymywałam mnóstwo listów w stylu „ jesteś bardzo inteligentna i ciekawa „ Od razu widać , że panowie też inteligentni nieprzeciętnie , skoro doszli do takich wniosków mając do dyspozycji tylko nieskromne moje zdjęcia.

Bardzo lubię być inteligentna . Zamierzam nawet zakwestionować moje oceny z matematyki na końcowym świadectwie zasadniczej szkoły zawodowej. Tylu światłych ludzi odkryło mój wysoki poziom , a pan matematyki , to tylko pałę postawił .

No, ale wracając do wianka , to był on bardzo urozmaicony i miałam nawet trudności z identyfikacją poszczególnych kwiatków .Żeby się nie mylić i wysyłać listy pod właściwy adres , robiłam mnóstwo notatków . To może ja teraz skorzystam z moich notatek i opiszę każdy kwiatek .

1.Stukrotek - to ten , który sto różnych kobiet zapewniał o dozgonnej i wiernej miłości

2.Sterczyk – prezentował zdjęcia z letniego wypoczynku na plaży

3.Bez – podobnie jak Sterczyk , tylko lubił się opalać na plaży nudystów

4.Tuli pań – poszukiwał puszystych pań aby się w nie wtulić

5.Jaś mim nie potrzebował wielu słów , żeby okazać o co mu stoi

6. Rum Janek miał rumiane oblicze , zwłaszcza po spożyciu …przed spożyciem nigdy go nie widywałam.

7.Dzwoniec leśny , należał do tych , co biją

9.Piwoniec pachniał zwykle browarem

10.Żon Kil posiadał kilka żon , w tym jedną legalną

11.Lwa paszcza był gotów skonsumować każdą , którą zdołał upolować .

12.Jaś Kier gra namiętnie .Lubi karty i inne hazardy. Poszukuje kobiety , która zastawi za niego .

13.Klaczeniec ,lubi końskie zaloty , a gdy nabierzesz ochoty , to koń by się uśmiał …

14.Kwiat naknoci – trzeba długo szukać , a nawet jak znajdzie się ten słynny kwiat , to co do potencji- opinie grubo przesadzone…

Najbardziej dojrzałym okazem okazał się osobnik ukryty za tajemniczą nazwą Wina gronko .

Słodki i upojny nauczyciel dyplomowany , gotowy udzielać korepetycji z pozycji.

Jak widać wianek moich znajomych był urozmaicony . Straciłam go jednak i to nie bardzo rozumiem , dlaczego. Było to w tym samym czasie , kiedy zdecydowałam się na odwagę i umieściłam na portalu moje zdjęcie z twarzą. Stracił się właśnie wtedy mój wianek Znalazłam się w gronie porzuconych kochanek . Ale w zamian trafił mi się doświadczony na żeńskiej klasie kochanek

 

Anons

Oddam dziewictwo w pełnomocnictwo.

Za trochę kasy i czułości

Jestem gotowa do uległości.

Chętnie się otworzę

Na wrażeń życiowych smak.

Wianek stracić już może

Kto skończył 50 lat.

xxx

 

Sprawozdanie z łowienia wianków .

Sprawozdawca : S

A. Witam państwa! Za chwilę połączymy się z …maciejowem? Naszym sprawozdawcą ?gdzie odbywa się puszczanie.

Wianki puszcza się tradycyjnie w Noc Świętojańską .

Halo , Janek! Czy już widzisz jakiś wianek?

J. Tak , tak proszę państwa .Płynie coś w naszym kierunku .Sporych rozmiarów .Ale jakiś mało barwny okaz Już za chwilę można go będzie złowić …ale …to jakaś guma jest! Pęknięta! Opona!

A. Halo , Janek , skup się! To idzie na żywo ..Dzieci jeszcze nie śpią uważaj co się puszcza. Bierz pod uwagę wybredne gusta.

J. Rozumiem.

O, płynie kilka wianków, lekko uszkodzonych. Płyną równolegle , zataczając kręgi…czyżby zawiane ?

Mam wrażenie ,że zostały puszczone na imprezę , skoro płyną w tym samym stanie i jest kilka na stanie.

A. W jakim stanie?

J. Częściowo uszkodzone , częściowo uszły cało. Widać kondycji brakowało…

Widzisz coś jeszcze?

J. Widzę jakiś wianek , ale bez świeczki.

A. Nie oświecony?

J. Ale , ale ! Proszę państwa, płynie ku nam wianek nieco sponiewierany , a nawet , można powiedzieć nadgryziony …

A. Pewnie przez ząb czasu…

J. Zamiast świeczki wetknięto banknot…niech no się przyjrzę ..tak.dwustuzłotowy…

Młodzieńcy nareszcie wkraczają ! rzucają się w nurt rzeki …O, jakie ten nietypowy wianek ma wzięcie.. Przechodzi ludzkie to pojęcie…zwycięzca spisuje załączony do banknotu numer gg i ustawia się znowu na brzegu w pozycji umożliwiającej dalsze łowy. Czeka prawdopodobnie na większy nominał , albo na wianek mniej sfatygowany , który mu będzie oddany …

O, płynie tu jakiś zlepek nadszarpniętych listków…Uwaga , drodzy państwo , to wianek z odzysku!

Wianek po wielu przejściach albo pokładzinach. Doświadczona życiowo musi być dziewczyna.

A tu mamy recykling! Zbiór ekologicznych , trwałych , nietrudnych do złowienia wianków – bardzo liczny.

To wianki- substytuty, są nie do zużycia. Praktyczne, czyli wielokrotnego użycia .

 

A. czy to już koniec?

J. Nie! Z pewną taką nieśmiałością , ale konsekwentnie naprzód , posuwa się wianek nie tknięty, świeży i oświecony przez blask kagańca …chyba oświaty! No, to mamy wzór doskonałości!

Są ! są jeszcze u nas i dziewice! I to świeckie, nie chodzą na Sobótkę przecież zakonnice..

Oferta konkretna, jak jakie CV. Nawet zdjęcie widzimy wetknięte na środku wianeczka .

No , no…I wyjaśniła się tajemnica , bo wianek , jak wianek , ale te lica…

To będzie pewnie dożywotnia dziewica .

A. Kończymy sprawozdanie . Dziękujemy , Janku! możesz się teraz prywatnie skupić na dowolnym wianku. Patrz i łap bez wysiłku , bo są takie gapy, które same się pchają w ręce , albo w łapy… TO UZUPEŁNIŁAM. BYŁO MNIEJ >

(Przed skorzystaniem z rady sprawdź skuteczność na mężu)

Zapadł cichy wieczór, już weekend zaczął się

Wszystkie dzisiaj się cieszą, a mnie jest smutno i źle-

Bo mam dwóch sponsorów,

No i kochanków dwóch,

Soczewico czerwona, jak ich osłabić – mów!

Soczewico czerwona, któremu ciebie mam dać

Soczewico czerwona wegetariance radź!

Jeden dumny bankier, a drugi kupiec zuch.

Każdy ma potencję za innych takich dwóch.

Tylko dieta bezmięsna pomoże chyba mi-

Droga soczewico, na myśl mi przyszłaś ty!

Soczewico czerwona- refren… j.w.

Mija wiosna ,lato

Już jesień złotem lśni

Porad teraz udzielam ( odpłatnie ) całej wsi.

Mówię wszystkim dziewczynom, jak sobie radę dać,

Żeby dwóch mieć sponsorów i rzadko z nimi spać ..

Anons

Mam siłę przebicia-potrzebna dziewica!

Niech choć raz ujrzę

zawstydzone lica

( hola, hola – nie wpuszczamy tu przedszkola!

Dziewica? Moralnie zdrowe bywają jeszcze czasem w szkole

podstawowej..

A czemu dziewica się panu marzy?/

Bo w wianku każdej jest do twarzy

Poza tym pragnę, choć przy jednej dziewczynie

być instruktorem w tej seksu dziedzinie

bo dotąd każdy związek szalony

kończył się zdaniem: NIEDOUCZONY!

 

Wdzięczność .

Wiesz , podziwiam tego Adama. Jaki to pracowity człowiek jest! Chociaż pracujemy w tym samym dziale ja już o 16 idę do domu , a on co dzień zostaje po godzinach

-I to bezinteresownie. Szef nie przyznał mu premii . Pieniądze i tak dotrą do jego żony , prawda , kochanie? Chociaż nieco okrężną drogą , o czym oboje wiemy …

-Właśnie , bezinteresownie…Ale nie do końca . jego usilne staranie , zapał i poświęcenie spowodowały wzrost obrotów firmy o 3,1%, co umożliwia podwyżki prawie o 2% dla wszystkich

-Wypijmy zdrowie naszego drogiego przyjaciela , który nie ma nawet czasu na osobiste życie .A jak troskliwie zajmuje się w każdej wolnej chwili synem swojego szefa , traktuje go jak własne dziecko.. Dopatruje się w chłopcu nawet swoich cech charakteru , a ostatnio wspomniał , że mały jest chyba podobny do kogoś z jego dalszej rodziny…

-Wznieśmy więc toast a tego człowieka , który zostawia Ciebie , moja kochana żono mojego przyjaciela i podwładnego , aby zajmować się pracą zawodową albo opieką nad naszym dzieckiem …Dzięki niemu zakład idzie w siłę a ludzie żyją dostatniej .

- A my możemy bez zakłóceń oddać się miłości . Jeśli przypadkiem znowu zajdziesz w ciążę , koteczku , to może nas dzielny kolega pracy , mój podwładny i przyjaciel oraz twój mą doczeka się upragnionego drugiego dziecka …

-No , to nie zróbmy mu zawodu .Należy mu się jakaś wdzięczność .

Antyreklamacja .

-Halo! Chciałem się połączyć z działem zaopatrzenia waszego sklepu .

Już łączymy . Pan w sprawie reklamacji?

-Nie , wprost przeciwnie , chciałem złożyć serdeczne wyrazy wdzięczności

- to łączymy

-dziękuję

-Kierownik działu zaopatrzenia , słucham

-Pragnę bardzo serdecznie podziękować Panu za zamówienie do waszego sklepu środków typu dopalacze , którymi delektowali się mój ŚP mąż

- To on nie żyje? Proszę przyjąć kondolencje

-Szczerze dziękuję .Jednocześnie chciałabym wyrazić ogromną wdzięczność za to , że przynajmniej tuż przed śmiercią mąż otrząsnął się ze stanu zastoju , w którym tkwił od lat . Pod wpływem reklamy nabył u was wspomniane wspomagacze . Najpierw wpadł w taki zapał i dostał przypływu takiej energii, że musiałam wziąć urlop z pracy, gdyż miałam obawy , że to stan przejściowy jest i szkoda go nie wykorzystać . Zresztą po nieprzespanych nocach nie miałabym sił iść do roboty.

Potem energia przesunęła się w bardziej górne rejony mojego , panie świeć nad jego duszą , męża co spowodowało, że samodzielnie wyremontował całe mieszkanie i to w przeciągu 10 dni .Kiedy nie było już czego malować , demontować , wiercić , drążyć i przerabiać mój mą popadł znowu w stan dla siebie właściwy , czyli w apatię .

-Przykro mi

-Niepotrzebnie !Groziło mu od paru miesięcy zwolnienie z pracy renta to zawsze lepiej niż brak dochodów .Bo stan apatii skończył się szczęśliwie …zejściem. Mój mąż odszedł zaopatrzony i na pewno przebywa teraz w lepszym świecie .Zostałam wdową , co Bóg złączył , Bóg może rozdzielić ..Panie świeć nad jego duszą ..mam w związku z tym pytanie: Czy dla ostrożnych w używaniu waszych preparatów macie jakiś przepis , np. na sporządzenie drinka , koktajlu .Bo trzeba jeszcze zrobić porządek w ogródku działkowym , a ostatnio sąsiad zaczął mnie pocieszać po stracie męża …

Pani Dyrektor!( z serca!)

Będąc przy zdrowych zmysłach i mając świadomość ogromnej roli, jaką odegrała Pani w moim życiu , pragnę pani niniejszym serdecznie podziękować .

Dzięki pani polityce kadrowej wiele się nauczyłam o naszej szacownej placówce szkolno – wychowawczej. Przede wszystkim zrozumiałam , że uparte dążenie do celu w końcu przynosi efekty, czego dowodem jest właśnie nadarzana mi okazja do wyrażenia tej mojej wdzięczności.

Moim celem było, niestety, jak najlepsze wykonywanie swoich obowiązków służbowych Pracowałam bardzo pilnie , nie szczędząc sił i czasu oraz wykazując się inwencją . Szczerze przepraszam wszystkie miernoty z zarazem pani osobiste przyjaciółki, za stres związany z tym faktem. Wykryłam , kto rozprowadza w szkole środki odurzające i poinformowałam o tym Panią , a gdy to nie przyniosło żadnego skutku – również policję .

Poświęciłam tej sprawie okna mieszkania oraz 6 tygodni życia , które musiało zostać zredukowane do pobytu w szpitalu pod niezbyt czułą opieką zafundowaną przez NFZ. Polecam Pani ten system odchudzania – tani i jedynie skuteczny .Wiem , że gdyby nie przejście na chorobowe, pewnie by pani nie okazała takiego niezadowolenia , które malowało się na twarzy , kiedy zmuszona była pani wyrazić swoje podziękowanie za oczyszczenie szkoły z narkotyków .Myślę , że Pani mina była spowodowana widokiem tego , do czego może doprowadzić twarz nauczyciela, bliski kontakt z butami uczniów .

Starałam się podnosić poziom nauczania w naszej szkole do tego stopnia ,który umożliwiałby absolwentom samodzielne napisanie podania lub obliczenie kwoty , jaką zapłaci się za pól kilograma wędlin po 11, 20 za kg. Skutkiem tych starań były oceny niedostateczne , co zraziło do nas z trudem zweryfikowanych przy naborze uczniów . Starałam się naprawić swój błąd wstawiając osobom z samymi jedynkami oceny dopuszczające na koniec roku oraz dopisując obecności wagarowiczom. Niestety, okazało się , że jeden z naszych podopiecznych w czasie , gdy pozornie uczęszczał na lekcje , dokonał pobicia ze skutkiem prawie śmiertelnym .Moja dobroć opóźniła pracę organów ścigania dostarczając mu alibi . Jednocześnie przyśpieszyło to nasze rozstanie , Pani dyrektor .

Jestem wdzięczna Pani za zaufanie do mojej jakże skromnej osoby ( 50 kg , 156 cm wzrostu ), kiedy na moje krzyki o pomoc raczyła pani nie reagować , choć lekcje odbywały się obok pani gabinetu i nawet najcichsze stąpanie na paluszkach nie uchodziło pani uwagi , jeśli się kiedykolwiek spóźniłam . Zapomniałam dodać –wiek 56 lat , co wyklucza podejrzenia , że byłam molestowana. Pani uznała, że dam sobie radę sama , dziękuję za ten kapitał zaufania. Rzeczywiście udało mi się wyjść o własnych siłach z szafki , do której wtłoczyli mnie podopieczni .Miała pani rację – Oni lubią aktywizujące metody przebiegu lekcji . W tym względzie mają niesamowite pomysły prawie na każdych zajęciach .

Zgodnie z Pani sugestiami wyrażonymi podczas zaszczytnych dla mnie audiencji w Pani gabinecie , odchodzę .

Jestem Pani bardzo wdzięczna z tego powodu .Czuję się niesłychanie szczęśliwa .

Odszkodowanie , które przyznał mi Sąd za mobbing w pracy wystarczy na doczekanie emerytury a mam nadzieję , że wytrzymam jakoś bez kontaktu z młodzieżą w trudnym wieku , Panią oraz zawsze oddaną Pani większością grona pedagogicznego .

Nauczycielka .Była .

Porwanie

Halo! Czy to pan Kowalski?

-Przy telefonie ..

-Proszę pana , od dwóch dni nie ma Pan w domu żony i wszczął pan posukiwań , co to ma znaczyć ?

- a skąd pan o tym wie?

-Wiem , bo to my porwaliśmy pana żonę .Dla okupu!

-Nie jestem zainteresowany

-ależ proszę pana! Ona jest cała i zdrowa , nic jej nie zrobiliśmy

- ja się nie dziwię

-proszę nie przerywać !może dać ją panu do telefonu? Ona chce porozmawiać ,,

-Absolutnie ! Pod żadnym pozorem , bo się rozłączę .

- Okup , który panu proponujemy jest naprawdę niski

- w takim razie nie ma o czym mówić ! Za mniej niż milion jej nie przyjmę do domu …

- co? Czyżby spodziewał się pan , Cze to my mamy panu zapłacić ?

- Rozłączam..

-chwileczkę ! Błagam pana, niech pan zgłosi zaginięcie na policję …

- zgłosiłem. Żeby utrudnić wam podstępne podrzucenie żony do domu . A jak sama wróci to będzie sypać , znam ten niewyparzony język . To ona mnie zadenuncjowała do skarbówki

Okolica jest obstawiona .

-Panie, damy panu okup, tylko niech pan ja weźmie z powrotem , chociaż z nią porozmawia , uspokoi jakoś …

Nie będę z nią więcej rozmawiał . daruję ją wam na wieczyste użytkowanie …

 

Q, Wielki Duchu

którego głos słyszę w wiatrach

i którego oddech nadaje życie całemu światu

Usłysz mnie, jestem mały i słaby

potrzebuję Twojej siły i mądrości

Pozwól mi kroczyć w pięknie i spraw żeby moje oczy zawsze spoglądały

na czerwony i purpurowy zachód słońca

Spraw, aby moje dłonie szanowały to, co stworzyłeś

i aby moje uszy były wyostrzone, by usłyszeć Twój głos

Uczyń mnie mądrym, żebym mógł zrozumieć to,

czego nauczyłeś mój lud

Pozwól mi pojąć nauki,

które ukryłeś w każdym liściu i kamieniu

Poszukuję siły nie po to, aby być większym niż mój brat

lecz by walczyć z moim największym wrogiem-samym sobą

Uczyń mnie zawsze gotowym na przyjście do Ciebie

z czystymi rękoma i bystrym wzrokiem

Tak, aby gdy życie zwiędnie jak bladnący zachód słońca

mój duch mógł pójść do Ciebie bez wstydu.

Modlitwa Siuksow przetłumaczona przez wodza Lakota(żółty skowronek)

 

Obywatele !

W ramach walki z narastającym problemem niżu demograficznego nasza partia podjęła szereg działań , czy to osobistych , czy tez społecznych , które by ten problem pozwoliły rozwiązać .Co do skuteczności działań osobistych – okaże się za parę tygodni.

Działania społeczne są następujące:

1.Wydatne obniżenie jakości środków antykoncepcyjnych z jednoczesnym wydatnym wzrostem ich ceny .Proponujemy produkować nieszczelne prezerwatywy oraz tabletki złożone jedynie z glukozy zmieszanej z viagrą .Na nasze zlecenie już dokonywane są badania co do ilości tej ostatniej w jednej dawce , na razie na 100 osób testujących ten specyfik 88 zostało rodzicami , w tym rodzicami półsierot tylko 3 osoby .

2.Otworzymy szereg lokali rozrywkowych , w których do tańca będzie przygrywała ckliwa muzyka .Liczymy również na proponowany wystrój wnętrz , przyciemnione światła , rodzaj podawanych napojów oraz zalesione otoczenie lokali , o ile będzie możliwe tak korzystne ich usytuowanie .Przewidzieliśmy różnego rodzaju altanki , ławeczki a jeśli starczy nam środków- dyskretne pokoje gościnne nad salą taneczną .

3. Umożliwimy starania o zwiększenie liczby godzin w szkole z zakresu przysposobienia do życia w rodzinie. Nie dopuścimy , żeby w podstawie programowej umieszczano treści dotyczące organizacji świąt , przyjęć, domowych sposobów leczenia , sposobu utrzymania czystości , prowadzenia rozmów , organizacji wolnego czasu czy przeprowadzania prostych napraw ..absolutnie takich głupot nikt nie będzie uczył młodzieży , która wchodzi w życie dorosłe . Za to wprowadzimy lekturę obowiązującą – Sztuka Kochania i Kamasutra . Wprowadzimy też zasadę , że przedmiotu tego będą mogli uczyć tylko nauczyciele w wieku do 30 lat i o udokumentowanej zszarganej reputacji . Dziewictwo nauczycielek wykluczone potwierdzeniem ginekologa

4.Należy zadbać o to, żeby babcie i dziadkowie mieli warunki do zajęcia się wnuczętami .Pozwoli to im zachować na długo kondycję fizyczną i psychiczną oraz spowoduje, że będą czuć się potrzebni . Jednostki aspołeczne , które ilość bawionych wnuków zechcą ograniczyć do dwojga , będą ukarane odbiorem zniżek na przejazdy środkami komunikacji . Jeździć na koszt państwa bez zamiaru zajęcia się przyszłymi płatnikami podatku – to nie patriotyczne i niezgodne z prawem .

5.Osoby , które z jakichkolwiek względów nie będą rodzicami w wieku od 16 do 56 lat zostaną obarczone specjalnym podatkiem na rzecz rodzin wielodzietnych . Podatek można odrobić poprzez roboty publiczne na rzecz remontów przedszkoli , żłobków i placówek oświatowych lub poprzez zajmowanie się dziećmi innych osób , które w tym czasie będą dbać o prokreację . To ostatnie , w celu uniknięcia nadużyć , powinno być udokumentowane poprzez zeznania świadków lub nagranie akcji miłosnej na kasecie video .

6.Należy wesprzeć się opinią Kościoła o naturalnej regulacji poczęć oraz o nadrzędnym celu założenia rodziny , jakim jest posiadanie potomstwa tak licznego , jak gwiazdy na niebie ..Jeśli zona ma w tym względzie możliwości bardziej ograniczone , to zgodnie ze wskazówkami Biblii powinna znaleźć mężowi nałożnicę , która jej urodzi dziecko . Dopuszcza się , że mąż sam się tym zajmie , aby żony zbytnio nie obarczać obowiązkami i żeby uniknąć sytuacji , że potomstwo wybranej przez żonę będzie ( gdyby odziedziczyło urodę po biologicznej matce ) wyjątkowo szpetne .

 

????????????/

Dzielne kobiety, dzielne kobiety , dzielne kobiety 3

farba na głowie i końskie zdrowie- dzielne kobiety to my!

Pieśń nie utulonej w żalu wdowy( Na melodię tej z Krzyżaków )

 

YOU Wianalia 2010. Albo inaczej ...

Witamy Państwa z okazji kolejnego święta pogańsko-kościelno- świeckiego.

Tej nocy śpimy dość krótko, choć od dawna w tej części UE leżymy i nie ma szans , żeby się podnieść. Zwłaszcza, że stale nas nagła zalewa...Co do zalewania- sponsorem imprezy jest zespół sanitarny Kanalia , odpowiedzialny za instalację kanalizacyjną w naszym mieście.

Nie radzimy teraz gwizdać – na taką noc trzeba wam pary , żeby móc się łączyć w pary.

Po Kanalii i tak wszystko spłynie , jak po rwącym nurcie rzeki tworzącej na każdym chodniku wycieki ...Wystarczy, że pół godziny pada, a mamy kłopot nie lada..

Zapraszamy na reklamy (przerwa na reklamy)

Hasła reklamowe w tle :

 

Program Nie mam talentu.

Dobry Wieczór paniom , panom , dziewczynom , chłopakom,

osobom płci w trakcie zmiany oraz obojnakom!

Dzisiaj przybliżymy wam pewne pojęcie,

które z grubsza określić można: beztalencie.

Oto gwiazda młoda, która

raczej jest jak czarna dziura …

Nie rozsiewa ona blasku , bowiem skupia się na wrzasku..

Czasem skrzeczy, czasem wyje, w sumie z tego nieźle żyje !

W mediach robi już wywiady

Jej specjalność to porady

Jak ubierać się , gotować, leczyć , chudnąć , pić, haftować … …

Bo o wszystkim ma pojęcie

Bez matury beztalencie .

Przedstawiamy też pisarza,

Który publicznie obnaża

co z kim robił , gdzie i jak

z którą mu nie było w smak

Co zwykł jadać , z kim on pija,

I jak czas wolny zabija…

A tu mamy dziecię rodu , spadkobiercę krwi szlacheckiej,

Tworzy sobie on rodowód ,uznał, że jest lorda dzieckiem

Urodzony na salony , niepowszedni , a to znaczy,

Że został on przeznaczony na świecznik, a nie do pracy.

Pozostając na poziomie wielkich roszczeń, oczekuje,

Że jak matka zejdzie kiedyś, inna go poobsługuje …

A tu mamy pewne ciało, mądre , bo pedagogiczne,

Choć uczniowi się oddało, jednak lekcje to nieliczne

Kiedy z książki nie dyktuje , a jak z głowy coś wypuści

Jeden się nad sensem głowi , drugi wrzasnąć chce ;A juści !

Mamy też tu duchownego

o cielesne dba potrzeby

Nie rzuca ziarna wiary na uprawne duszy gleby

Nie tłumaczy , nie nawraca, ale w tej jednej dziedzinie

Ma dorobek niezgorszy

każdym słowem , każdym czynem – gorszy…

Kto się poddał jego nauce

Stracił wiarę albo

Stał się gorszy

Bóg jest czasami sam zdumiony

Czym on bywa natchniony….

Niech się pomodli w interesie głupców

Bo nie byłoby podaży beztalencia , gdyby nie popyt kupców

 

Objawy dobroci

Nie jest tak źle na świecie , jako wielu sądzi.

Postaram się udowodnić, że każdy z nich błądzi.

Mówią, że pośród bliźnich człowiek jest jak palec,

Zwłaszcza, gdy losu ciężar po nim się jak walec…

Ale to nie jest prawda, bo system społeczny

chroni dziś człeka zawsze i w sposób skuteczny.

Kiedy nie masz pieniędzy , bank się bardzo cieszy

I z pomocą niechybnie do ciebie pośpieszy.

Ściga się on z innych dobroczyńców zgrają ,

Którzy bez opamiętania dają …dają …dają …

Zwłaszcza gdy jest nadzieja , że na resztę życia

Mają szansę uwolnić cię od nad użycia

Bo już nie poużywasz, nie będziesz tył w dobra ,

Gdy ci się instytucja finansowa dobra

Dobierze do każdego dobra.

A kiedy niedomagasz, to lekarz, prywatnie,

W uporze wprost nieznośnym i stałym się zatnie,

By wykryć w tobie różne choroby i braki,

Że w końcu się poczujesz jak ludzki wrak jaki!

Gdy się już opamiętasz , chcesz wrzasnąć: ratunku!

On mnie przecież prowadził w odwrotnym kierunku!

Nie miałem przecież marzeń tak dalekosiężnych,

Że niebosiężnych …

Jeśli ci brak miłości, samotność doskwiera ,

Zwróć się do biur właściwych i możesz wybierać-

Podajesz tylko wszystkie istotne kryteria ,

Płacisz

I jest rozpatrzona każda fanaberia!

Dopuszcza się próby, błędy i dopasowania,

Po których bardziej do prób, niż do wyborów natura cię skłania

I niczym król arabski przywykły do władzy,

Wybierasz godzinami i biura się radzisz,

A stale jesteś samotny , wśród samotnych wielu,

Którzy tez biurom płacą w takim samym celu.

Zawsze jednak jest raźniej, życie towarzyskie

Kwitnie przez lata zanim spotkasz oferty ty wszystkie.

I odrzucisz lub zostaniesz wzajem wykluczony.

Masz dziesiątki znajomych , ani jednej żony.

Może ci się spodobać takie łatwe branie

I brak kobiety na stałe na stanie.

Jeśli zechcesz mieć wykształcenie a uczyć się nie chcesz,

To swoją ambicję skutecznie połechcesz.

Wystarczy znaleźć szkołę , gdzie za pewne czesne

Będziesz pobierał nauki bardzo nowocześnie.

Wykładowca ci wyświetli na ekranie treści ,

Wystarczy cię na liście słuchaczy umieścić

I już masz certyfikat , że jesteś szkolony!

Nikt nie będzie cię sprawdzał, czy też wyuczony.

Władze ten stan akceptują bez żadnej krytyki,

Bo jakie mamy teraz miłe statystyki!

Jak mądre społeczeństwo będziem mieć w tym kraju,

Jak łatwo ono uwierzy w każde baju- baju …

Nie masz dziecka,a instynkt wpędza cię w złe stany?

Starczy, że masz na stanie portfel mamoną wypchany.

Jakaś kobieta zdrowa, niegłupia i młoda

Sprzedać ci zawartość brzucha jest gotowa .

Da się zapłodnić, donosi i odda to, co urodziła.

Tylko gdyby się taka przykrość czasami zdarzyła,

Że dziecko będzie inne niż to z zamówienia,

To można je w szpitalu zostawić – bez wytłumaczenia.

Miało pecha, to trudno, w przyrodzie tak bywa.

A jak cudne i zdrowe – każda strona rynku jest szczęśliwa.

Piękne mamy dziś czasy, narzekać nie sposób.

Na każdy problem ludzie wymyślili sposób.

 

Oda do starości

Witamy Państwa, mamy zaszczyt gościć,

W Domu Niespokojnej Starości!

Czeka was u nas dzisiaj emocji tak wiele!

Razem , starzy przyjaciele!

Bez serc! Bez ducha! A energią bucha!

Mamy więc zaszczyt oglądać tu ducha,

A jeszcze 3 dni temu zjadł z nami posiłek

I z łóżka zwlókł się sam , niczym osiłek.

Odszedł z godnością, tylko tu zostało,

Zapomniane, przez obsługę tego domu, ciało.

Więc teraz dusza się zjawia i po oczach świeci,

By pogrzeb tego ciała uprzejmie nam zlecić.

Starości! Tobie dać skrzydła,

Skoro postawa stojąca ci zbrzydła,

A leżeć nudno,

Może byś zechciała

Unieść te wychudzone długim postem ciała

Ty nad poziomy,

Gdzie jest upragniony

Tunel i światło nadziei świeci

Dla państwa, personelu i zmęczonych naszą obecnością na tej ziemi, dzieci.

Niech ono będzie dla nas okiem słońca

Do końca, niedługiego już, niestety, końca.

Tam sięgaj gdzie nikt z obsługi nie widzi,

Gdy o dokładkę poprosić się wstydzisz.

Łam, czego człowiek stary już nie złamie,

Na przykład serce jakiej pięknej damie.

Łam w wyobraźni, skoro już nie w jaźni.

Ogranicz uczucia do szczerej przyjaźni.

Starości! Orla twych pragnień potęga,

Ale słabe twoje ramię.

(Z tym łamaniem serca świadomie cię mamię).

Niechaj kogo wiek zamroczy, chyląc ku ziemi poradlone czoło

Takie widzi świata koło, jakie ślepymi zakreśli oczy

I niech się na nas nikt za to nie boczy!

Starości, tobie nektar żywota natenczas słodki, gdy z tymi go dzielę,

Co bardziej mnie kochają, gdy dzielić jest wiele.

Twoja hojność—jedyna doceniana cnota.

Nie będę twoich pochwał, ty wieku sędziwy,

Ja mnożyć.

Jeszcze się tobą nazachwycam,

Gdy uda mi się tej starości dożyć

 

Mam talent!

Zapraszamy Państwa na występy gwiazd, które swoim zwyczajem zaprezentują elementy bielizny , fragmenty golizny , kroki , podskoki i wyskoki. W ramach promocji można doświadczyć dodatkowych emocji ..

Transparent: z motyką na słońce.

Oto prezentuje się osoba

Której niezmiernie się podoba

Pragnienie ludzi gorące

By iść z motyką na słońce!

Ten sprzęt w jej ręce to właśnie motyka

Gdy dama swoje słoneczko spotyka

To zwykle idzie na nie jak w dym

I RYM ! ( tu dama motyką np., z kartonu wali jakiegoś amanta i krzyczy )

 

Dama:

Kto to miał przykładem świecić

Dla dorastających dzieci?

Gdzieś to się włóczył, napalał ?

Na którą ?

Będziesz ty zaraz , po tej motyce

Czarną dziurą !

Robię widły z igły

2. Narzędzia typowe mi już zbrzydły

Od pewnego czasu robię z igły widły

Sprzedaję je w sklepie Wszystko po 2 złote

Kupcie , jak kto ma ochotę.

Mają wszechstronne zastosowanie

Realizują i kłucie, i branie

Przydać się mogą państwu na co dzień

W domu , oborze czy też ogrodzie

Chodzę po rozum do głowy

Ze względu na brak jakowejś klepki

Mój rozum nie jest zanadto krzepki

Z tego powodu się już nie łudzę

Idę po rozum do głowy- cudzej!

Dość długo idę , w głowy zachodzę

Organy mowy stają mi na drodze

Jak kto otworzy dziób i cóś powie

Wiem , że nie znajdę rozumu w tej głowie

Odkryłem przy tym takie pustostany

Że jestem tym wprost załamany!

Klepię biedę

Od kilku lat już biedę klepię

Stale powtarzam jej: Będzie lepiej!

Bieda już się przyzwyczaiła

Dziś do klepania sama nadstawiła

Jak klepnę w jeden , nadstawia drugi

Świadczymy sobie wzajem usługi

Klepać niestety dobrobyt się nie da

W tym cała bieda …

W łyżce wody topię

Wydaje się to niemożliwe

I sam się sobie czasem dziwię

Jak umiejętnie dołki kopię

Albo w łyżce wody topię

Ma się ten talent, gdy kto mi bryka

Zwłaszcza mądrzejszy , to ja i klika

Czynimy z niego

Społecznego

Nieboszczyka

 

Modlę się pod figurą i noszę diabła za skórą

Jestem wierzący , Pod skórą mam

Diabła , co sam utworzył się tam

Gdy tylko mogę to praktykuję

To, co ten diabeł mi proponuje

A trzeba przyznać, że stwór to dziki

I bardzo brzydkie ma nawyki!

Gdy widzą oczy ładną figurę

To diabeł zaraz napina skórę ..

A gdy się pod tą figurą znachodzę

Do czego zdolny ! w głowę zachodzę

Co zrobić , żeby zmniejszyć udrękę

Gdy on chce działać na własną rękę .

Gdzie diabeł nie może tam mnie posyła

Gdzie diabeł nie może ?W środowisko takie

Gdzie każdy żegna się krzyża znakiem

Albo święconej wody używa-

tam , z przyczyn technicznych , diabeł nie bywa

Mnie tam posyła, idę z ochotą

Pokora nie jest w mych oczach cnotą

Więc jestem pyszna , lepsza od innych

W mych oczach każdy z nich jest winny

Tylko ja nie mam wad ,może trzeba

Przyśpieszyć moje wejście do nieba?

Modli się wielu za mnie może

Weź tę dewotkę Panie Boże…

A Pan Bóg na to:Co ty, ośle !

Gdzie jest ta baba? Diabła tam poślę …

Boże !

A diabeł może ?

Plotę trzy po trzy

Każdą robotę odkładam na potem

Siedzę i trzy po trzy plotę

Mam skypa plotę więc wirtualnie

Lecz jak okazję mam – to realnie

Znam trzy wyrazy , wszystkie trzy- łacina

Gdy pleść o niczym ja rozpoczynam

To z tych trzech przekleństw umiem spleść

Całkiem rozbudowaną treść

Znam też gest jeden , i kiedy muszę

W użyciu bywa jeszcze paluszek

A takie mądre mam środowisko

Że oni rozumieją wszystko

Do nikogo się nie umywam

Dbać o urodę to kłopot kobiety

A tyle chemii wkoło, niestety

W wodzie są związki , mydło to chemia

Więc jestem niczym

Święta

Ziemia!

Szkoda naskórek zdzierać

Pod spodem

Mam nieskażone ciało i młode

A to na wierzchu można by zdrapać

Gdyby się chciało w łazience pochlapać

Dołki pod kimś kopię !

Jestem kopidoł, kopię dołki

Dla mnie geniusze czy matołki

To wszystko jedno , każdy dostanie

Własny i ciasny kąt

Na wieczyste użytkowanie

I niezależnie z kim spokrewniony

Każdy jest dobrze ułożony

Jestem przystojny , często pocieszam

Denatów zrozpaczone żony

Drugiej babie wsadzam grabie

Mam ręce niczym grabie

Każdy zysk zagrabię

Kiedy widzę szansę zysku

Wpadnie w moje grabie!

Lubię mężów cudzych żon

Skoro się już sprawdził on

To niech efekt doświadczenia

Zamieni dla mnie w świadczenia

Mam kasę , no to mnie stać

By zarazem brać i dać

A skąd się tę kasa bierze takiej babie?

Wspominałam : wszędzie grabię …

Podkładam świnie

Na towarzysza żartów się nadam

Niby się bawię, a świnię podkładam

Powoli , żeby się nie spłoszyła

Podkładam sobie , by też użyła

Niejednej świni to przecież służy

Że świntuszeniem mi się przysłuży

Za brak kultury w łóżku nie winię

Lubię podkładać sobie właśnie świnię …

Bierzemy na języki

Czy to homo czy hetero

Na języki wciąż się bierą

W ten sposób ich uczuć głębia

Pieszczotliwie się zazębia

Każdemu to bywa w smak

Gdy się bierze- tak czy siak

Bierze się no i oddaje

Jak ma głody – niech się naje !

 

...Każdy w sposób nowoczesny znajdzie kochanka, albo przyjaciela. A co portal złączy , zmysł niech nie rozdziela . Życzymy Państwu zatem udanej zabawy , a jak w czymś przesadzimy- niechaj nie ma sprawy...

 

XXX

XXX

Dialogi poplątane niczym drogi .

 

Kierowca . Mamy dobre czasy. Ciągle tylko jakieś święta.

Ważne że jest wolne. Czemu? Nie pamiętam.

Dziś jest przesilenie. Krótko śpimy.

A .Ale już długo leżymy…

 

K. Trzeba było mniej spożywać ...konsumować ..

A, I używać ...

K. czyli po prostu – nie nadużywać...

A. Zmęczyła cię jazda? ?

K. Tak. Była kontrola. Sprawdzali poziom oleju. Według czasu reakcji ..

Czas reakcji , zależy również od wieku kobiety

Jeśli o Ciebie chodzi ,

niestety...

A.Z motoryzacją mam kontakt przez kierowców.

Z kierowcami mam do czynienia od czasu do czasu...

Na skraju lasu..

Wysiadam ,Do zobaczenia. Masz mi coś do powiedzenia ?

K. Wielkieś mi uczyniła pustki w wozie moim

moja droga dziewczyno , wraz z odejściem swoim...

Pusto tu , a niedawno nawet radio było...

Wraz z forsą za usługę tak wiele ubyło...

A. Ale masz i plus pewien, idź więc do lekarza

kto jeździ po nieznanym , stale się naraża...

Mnie też nie jest lekko. Zawód zdobyłam...tej wiosny...

K. Jaki?

A. Miłosny!

 

XXX

Święty Janie

Niech mi stanie....

Czasu, kasy i potencji...

Ja do Ciebie w tej intencji

Wpraszam się na imieniny

A....! Jeszcze nie miałem dziewczyny

Pomóż, proszę , święty Janie!

Marzy mi się w tę noc branie...

Niech mi stanie!

Święty Janie

miej staranie

żebym w końcu miał na stanie

jakieś przyzwoite panie

Bo jedna dla mnie , to za mało-ze trzy by się mieć przydało...

1.do kochania

2.do sprzątania

3.do sponsorowania

niech się o mnie potykają,

niechaj o mnie zabiegają,

Święty Janie, mój kochany!

Jak ja lubię ,

jak ja bardzo lubię

Być potrójnie rozpieszczany...

Rada – głos z nieba :

Pamiętaj!

Stacyjka , kluczyki

I inne wabiki

Cierpliwy upór w dążeniu do celu

Jaki pewnie zdobyło już wielu...No co rybaku?

Rybkę masz na haku!

 

Transmisja zza pasów

( Pasy jak na jezdni.za nimi pijaczek, czyli P.)

A. Oddaję teraz glos

P. a na kogo?

A. Poznajcie Pawła – z torsu. Bo gębę ma zakazaną . On walczy za żarcie. Za picie- jak widać – też . Nosem się podpiera , łokciami...( tak postępuje P) Opadają ręce...

CZUĆ efekty znacznego wysiłku

...Fuj! Siekierę można powiesić ... Paweł się dzielnie stara, choć to mu nie na rękę , niedawno przydeptaną obcasem...

Paweł -z torsu to twarda sztuka ...Odbija się ( słychać heep!)

Koniec , proszę państwa !

P zostaje wyprowadzony

A- za chwilę wraca.

Tak jest, koniec proszę Państwa tego plenerowego widowiska , będącego ukoronowaniem walki znanego Pawła ( z torsu) o zasiłek dla bezrobotnych.

Błogosławieni ubodzy- w duchu im zazdroszczę.

Haruję na dwa etaty .I też często poszczę .

 

Z kamerą wśród zwierząt.BYLO

Proszę państwa: Oto pies!

Pies ma swe zalety też .

Użyźnia glebę , z radością tryska

I uśmiechnięty ma wyraz pyska.

Ten tu- pekińczyk

Pan pekińczyka

Chińszczyzny , jak widać , nie unika..

( Pan może być ubrany w takie chińskie ciuchy, albo wystąpić w towarzystwie Chineczki …)

A oto klacz, nadstawia grzbiet

By jakiś rycerz na nią wszedł.

Koń ma szlachetne zwykle przymioty

Ale gdy chodzi o zaloty …

nawet gdy ze wzruszenia drży,

To zęby szczerzy i głupio rży .

A oto wilk

On teren bada

Co mu się dzisiaj

Na łatwy łup nada.

Niech mu się trafi

Owca lub cielę –

To szans przeżycia

Ma niewiele.

Gdy mu się trafi

Babcia , czy wnusia

Wilk konsumuje

I leży jak trusia .

 

Początkująca

Czarna wdowa

Poznać partnera

Jest gotowa. I ostrzy sobie

Kosmate łapki

Póki nie zaspokoi

Chrapki ..

 

Lew myśli, że dla ofiary cześć

Kiedy król zwierząt raczy ją zjeść.

Znany typ lwa- lew salonowy:

Królewskie życie pędzić gotowy .

 

Małpy skaczą niedościgle

Stroją miny , stroją figle…

To zwierzęta bardzo stadne.

Poza pawianami – ładne ..

Lubią sobie pomóc- przy tym

Usuwają pasożyty.

 

Zycie każdego krokodyla

Upatrywanie ofiary umila.

Kiedy nie trzyma on w zębach zysku

Łzy krokodyle spuszcza po pysku ‘

Ten zwierz na zmianę – albo poluje,

Albo knuje.

 

Oto przed nami siedzi sowa

U sowy bardzo jest duża głowa..

Sowa bez przerwy ma oczy w słup

Póki nie trafi się jej jaki łup.

Gdy naszej sowie wpadnie co w szpony

To zwierz zgubiony…

 

A oto zając- wzór naiwności

Grono przyjaciół ze stada rozsądnych

Wytrąca bowiem zająca…

Pod żadnym względem on latem nie pości

Czy to wśród deszczu , czy w czas pogody

Zając zaspokaja głody

Na łonie przyrody..

Ale opinii złej on unika

Bo ludzie wzięli na ząb ..królika .

A cóż to siedzi

Na świeżych listkach? Gotowa do godów

I głodna modliszka1

Podziwu godna uwagi podzielność…

A u modliszka? Desperacka dzielność …

W życiu jej męża

Moment niełatwy

Gdy się poświęca dla przyszłej dziatwy…

Tu , proszę Państwa , widzimy osła.

Biblia mu wiele

Sławy przyniosła.

Sprawdzono- osioł nigdy nie pęka.

Szczególnie silna jest ośla szczęka .

Samson jej użył i plan wykonał

--Tak politycznych wrogów pokonał

Obrotna szczęka do dzisiaj z osła

Nierzadko czyni wśród zwierząt posła

On głos natęża i chętnie ćwiczy

Zanim pomyśleć zdąży – ryczy …

 

A oto ślimak- wzór powolności

Póki się nie rozpatrzy płodności..

On nie należy też do powolnych

Gdy czyni braki w płodach…rolnych.

Szkoda, że nie da się wytresować

Żeby na chwastach zaczął łasować

Niektóry ślimak wszystko ma w …gdzieś!

I gdy przestaje nareszcie jeść

To się zamyka w skorupie .

 

XXX

Siedzi księżniczka w wysokiej wieży

I czeka- czeka na rycerzy.

Zalet ma wiele i cudne lica.

A wciąż dziewica…

Choć zalotników pod zamkiem tłok

Poraża ich ojcowski wzrok

Ojciec nie chłop – a smok!

Płacze księżniczka, z randki znów nici…

W końcu rozsyła po świecie wici:

Jestem samotna!

Chętnie się złączę

Z jakim rycerzem dzielnym – przez łącze!

Pokochać może zechce mnie zdalnie,

Wirtualnie…

Mnie tez należy się wrażeń doza

Bo mam organy- brak wirtuoza!

Odtąd radosne miała już liczka

Nasza księżniczka

Bo wreszcie ma ogromne wzięcie

-starczy kliknięcie ..

A celna strzałka , jak nic namierzy

Kwiat …rycerzy

 

Lecz natrafiła na świrusa

Który przekazał jej wirusa

A ten ostudził jej uczuć pożar

I wszystkich zalotników- pożarł!

Tylko księżniczki nie skonsumował

Taki

Konował!

Gorolu, żal ci jest chyba,

Tych cudnych stron ojczystych

Gdzie nie ma dymu i hałd

I nawet bezduch jest czysty

Gorolu, czy ci nie żal

Żeś musiał w tak wielką dal?

Gorol

Nie , nie żal.

A gorol spode łba spoziera

I nos rękawem wyciera

Myśli przeżywa on nachód

Kusi go, daleki zachód

Gorolu, czy ci nie żal

Wybierać się w taką dal ?

Gorol

Smutno mi, Boże,

Dla mnie na Zachodzie

Jest tylko miejsce

Na społecznym spodzie.

Przodka muszę dzisiaj zganić,

Że się nie dał był zgermanić …

I śpiewa:

Ma zachód kasy jak lodu

Udam się w stronę Zachodu

Przed śmiercią wrócić tu zdążę,

Gdy Ziemię w końcu okrążę.

Gorolu , czy ci nie żal.

Iść w taką ogromną dal?

Gorol

A dajcie wy mi wszyscy święci spokój !

Idzie w stronę kierunkowskazu zachód .

Widać butelkę np. plecaka czy z kieszeni .

 

Daremne żale, próżny trud, bezsilne są namowy

Goroli światłych wielki ród

Zmyka ku zachodowi

Drzymała , co go szykan ciąg

Zgermanizować nie miał

Kręci się w grobie , jak korkociąg,

Bo Gorol się zaprzedał

Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz

Niemiec nam da utrzymanie,

Rad się germani naród nasz

- ja też się chętnie zgermanię !

 

XXX

B .Idziemy do kina? Ma być film o miłości.

A. Mam wrażenie, że najpiękniejszą miłość to można znaleźć w poezji..

A ty jak myślisz?

B. Jak myślę , to nic nie wiem.

I strasznie się męczę .

Za delikatna jestem.

A. Co byś chciała zobaczyć ?

B. Coś ciepłego , delikatnego .Czego nam teraz brakuje.

B. Rzeczywiście -zimno tu dzisiaj okropnie.

A.W innym znaczeniu ciepłego. Jakieś uczucie...

B. Dobrze spełnionego obowiązku?

A. Przedmałżeńskiego.

Ale żeby było Roman-tycznie. Bo ostatnio mam styczność z Romanem.

B. Ładne imię .

A. To nie imię , to jest po prostu cygan, Rom man.

B. Rom man , czy Rom Pol...?

A. Pol to był Wincenty. A ja lubię jak jest Roman tycznie. Na przykład w kinie- wszyscy wtedy ryczą .

B. Na kogo?

A. Zwykle na tych , co się obściskują bez osłonek i zasłaniają ekran ..Albo jedzą popcorn...

B.W tym nie ma romantyzmu!

A. Ale jest romantyka .Bo Roman jak jest w kinie to tyka ..

B.A co dotyka Romana romantyka?

A. To, że los wyznaczył, ile człowiek znaczy..

A.O, to dotkliwy problem

B. Dotknęłam go , a nawet próbowałam rozgryźć

A.I co?

B. Roman zamknął się w sobie i nie chce się otworzyć .

A. Szkoda, bo ty to bardzo jesteś otwarta.

B. Tak , każdym otworem , co się da- biorę ...A on jest taki ...szczelny.

A. Wolałabyś bezczelnego? A słyszałaś, że mieszkania będą rozdzielać?

B. Mieszkania nie rozdzielają .Mieszkania łączą ...

Kawalerka na przykład skutecznie łączy mnie z Romanem.

A. A co was dzieli?

B. Pochodzenie.

A. Jak to?

A. Bo on by chciał od razu , a ze mną najpierw trzeba pochodzić ...

 

Czy kabaret to taki styl? Myślę , że tak ... Czy mam się wprawiać i przesyłać , licząc na szczerą krytykę ? Jakie ma pani oczekiwania ? Może mnie Pani nawet nie pamięta ...może jestem okazem natręta ...

Od dawna apetyt

Mam wielki na babkę

-A na co w tej babce konkretnie masz chrapkę ?

Najbardziej mnie kusi

Jej słodycz i zapach.

Lecz gdy tylko sięgam

Dostaję po łapach..

Lubię babki pulchne, okrągłe i świeże,

Kiedy się je pudrem

Po wierzchu przybierze.

Taką lubię , zwłaszcza,

Że życie nas uczy

Że to niekoniecznie

Tuczy ..

Niestety, nie miewam

Takiej samej chrapki

Na kupione

za mamonę

babki…

Więc proszę o przepis

Na babkę domową:

Apetyczną , kuszącą i zdrową .

-Żeby się udało

Sukces odnieść, musisz

Mieć coś, na co babkę

Łatwo można skusić :

Kasa, fura, domek

Lub dobra pozycja

Przyda się też zdrowie , siła , aparycja.

Poczucie humoru dorzucisz do tego

I masz swoją babkę !

Smacznego !

 

Z kamerą wśród zwierząt.

Proszę Państwa przedstawiamy kilka wspaniałych zwierząt .

Oto gadzina. Przykład bujnej ewolucji .Gadzina jest doskonale przygotowana do każdych warunków życia .Najczęściej pełza. Stara się nie zwracać na siebie uwagi. Bywają gadziny , które ostrzegają swoje potencjalne ofiary , że mają niecne zamiary. Jednak pospolita gadzina pluje jadem bez ostrzeżenia. Gadziny rzadko walczą ze sobą , zwykle pełzają z daleka od konkurencji .Łącząc się w pary dają potomstwo , z którego najczęściej wyrastają nowe gadziny .

Oto przedstawiciel trzody chlewnej , zwany popularnie świnią .Można ją komuś podłożyć , można samemu się przy tym skutecznie ześwinić. Świnia ma konkretne podejście do życia Jakość życia świni zależy od dostępu do koryta. Jest to zwierzę stadne .W stadzie panuje hierarchia , zgodnie z zasadami stadem rządzi największa świnia . Po wprowadzeniu nowego członka , od nowa ustala się hierarchię w stadzie świń . Świnie reagują na stres w ten sposób , że biorą do pyska ogony innych świń i je często obgryzają .

Owca jest to wzór wszelkich cnót .Owca jest niema wobec strzygących ją .Idzie za każdym pasterzem , rzadko oddala się od stada. Owca , a zwłaszcza baranek , chętnie poświęca się dla dobra ogółu. Dlatego wszyscy kochają owieczki i chętnie je strzygą , doją lub przerabiają na mięso i kożuchy .Z baranków najczęściej wyrastają barany.

Widzimy teraz wszelkiego rodzaju ptaki niebieskie. Nie sieją , nie orzą , a czy czegoś istotnego im brakuje?

Ten oto z rodziny kukułkowatych jak zwykle wypatruje miejsca, gdzie mógłby podrzucić jaja. Swoje potomstwo porzuca bez żalu. Wierzy , że znajdzie się ktoś, kto je wykarmi , przyhołubi i wychowa .

Oto wróblowaty. Obrósł już był w piórka i nawet ma je dokładnie policzone. Wszystko liczy i przelicza na zyski. Tu podskoczy , tu się zakradnie , tu podkradnie …wszędzie go pełno. Niby toto szare, niepozorne, kłótliwe , bez większej klasy…po prostu ptasi móżdżek..ale gdy stara się przetrwać, ma niespożyte wprost siły. Nie buja w obłokach ,nie imponuje wyglądem Jest sprytny i to mu zostało policzone za zasługę .

Oto znana nam wszystkim kura domowa. Gdacze , płacze…znosi ,,,i z tym wszystkim się stale obnosi.. Kura musi sporo znieść , to jej życia treść. Kura rozbiera się do rosołu potem rozgrzewa w towarzystwie wołu. Kura do lotów ambitnych niezdolna , ale też nie jest zbytnio powolna. Za samca kura posiada koguta, a u koguta – ostrogi i buta . Kogut haremem kur się zajmuje, kąski im smaczne wygrzebuje i częstuje !. gdy która kura ku niemu się skłania , to on ją dziobie – a przedtem gania

A tu jest sowa. Jej wielka głowa stwarza pozory wielkiej mądrości . a jeśli pozorów jeszcze nie dość ci , to sowę przeciwstawia kurze to , że ta pierwsza ma oczy duże . Odgłosy takie z siebie wydaje , ze ni to wzywa, ni to łaje…Jak włada zwierzchnia , albo cóś takiego . I sowę za mądrą uznali od tego .

xxx

Nikt nie wie dlaczego i jaka jest tego przyczyna

Ulicą wzdłuż naszej szkoły przechadza się często dziewczyna

Jej bagaż składa się tylko z małej różowej siateczki

Sukienka z trudem przykrywa złożone z dwóch nitek majteczki

Paluli , Paloma , jak cudnie melodia ta płynie

Paluli paloma o naszej ulicznej dziewczynie…

Dlaczego tu krążysz dziewico, dlaczego wzrok nasz tak łechcesz

- Bo nudzi mi się na wagarach i może dołączyć ktoś zechce!

Jej łono właśnie zadrżało na myśl tę kusząca i rzadką ;

-mam szansę na wspólnych wagarach nareszcie zostać mężatką !

Paluli…

Pół klasy technikum i cały kwiat z zawodówki

Wychyla przez okno to łyse, to żelem ozdobione główki

A jeden w zachwycie się z okna za bardzo wychylił

I byłby wypadł – lecz pani za spodnie go chwyta w tej chwili!

Paluli …

Gdy przeszło, po grozy momencie, wreszcie opamiętanie

Zażyczył od pani nasz uczeń przeprosin za molestowanie

Więc prosim władze dziś Zabrza odgórne . średnie ,oddolne

Aby oczyścić z wagarowiczek zechciały okolice szkolne.

Niech znak się pojawi drogowy pry każdej przyszkolnej ulicy

Kto piękny , skąpo ubrany i młody na miejsce nie może tu liczyć !

Xxx

Nam ściągać nie kazano- spojrzałem dokoła

I szukałem ratunku…-rozpacz tak woła !

Aliści w końcu ktoś mi podsunął notatki w zeszycie

Więc spiesznie odpisałem

Jeszcze tkwiąc w zachwycie

Nad swoim sprytem , nad belfra klęską oczywistą ,

Oddałem , co było wpisane na czysto

W klasówce..

Ale się moja radość skończyła sromotnie

Gdy nauczyciel w dziennik powpisywał stopnie

Bo się wtedy okazało żem pisał

to,

Co o ruchu Chorzów kolega napisał

A to nie pasowało nijak do pytania

I nie nadaje się do powtarzania

Xxx

 

Xxx

Sądzie Pierwszej instancji- środowiskowy

Ja , jako członek społeczeństwa aktywny i zdrowy

Jednak niepoprawnie do ustępstw nieskory

Przepraszam zgorszonych , że jak do tej pory

Daremnie oczekujecie, że będę kimś

Kim powinnam być.

Powinnam być zdrowa, tolerancyjna , atrakcyjna,

Lepiej ubrana, kochająca, kochana.

Bardziej inteligentna, mniej winna ,

Po prostu – inna .

Powinnam urodzić doskonalsze dzieci,

więcej się uczyć , mniej spać ,

Słuchać muzyki poważnej,

Prostować plecy.

Powinnam malować twarz..

Malować twarz- na jako? Na piękno , na rumiano..

Co dzień inaczej , czy zawsze tak samo?

Likwidować z uporem zmarszczki, zbędne owłosienie

Do sytuacji dobierać odzienie.

Zjeść jakieś witaminy

Dbać o zdrowie rodziny

Kupić, zrobić , poprawić coś sobie

Albo w sobie

Uprawiać seks

Osiągać sukcesy

Nie pozwalać sobie

Na żadne ekscesy

Cieszyć się w święta

Modlić i pracować

I absolutnie , pod żadnym pozorem

Nie dać się zwariować ..

A ja – niby kobieta , żona , matka –

A wariatka!

Ja to się cieszę , nawet gdy grzeszę .

Nie nadstawiam policzka , nie oddaję szaty.

Marzę , by trafił się córce mąż bogaty.

Nie lubię pracować, nosa zadzieram,

I tak jak lubię się ubieram.

Marzę o karierze,

W sprawiedliwość nie wierzę ,

Nudzą mnie długie pacierze…

Życia proza mi już dopiekła ..

Pewnie po śmierci pójdę do piekła .

A wy też niekoniecznie

Będziecie się w szczęściu mogli pławić wiecznie …

Xxx

Zbrodnia i kara …

Wieczór już zapadł, psy się uśpiły

I coś tam ryczy pod stołem

Pewnie się ożarł mój szwagier miły

Z tym moim ślubnym matołem!

Nie będę płakać , byłem trafiła

W łeb ten zakuty , ściereczką,

Bo wałkiem jeszcze bym go zabiła

A w drodze siódme jest dziecko!

Chłopeczku , wtedy , kiedym nie znała

Jeszcze miłości szalonej

Pierwszy raz-żem cię w knajpie zdybała

Byłeś już nieźle wstawiony!

Będę przed lustrem włosy trefiła

A w końcu znajdę takiego

Kto zechce żebym z nim teraz była

A tobie zrobię coś złego…

Wezmę z koszyka grzyby czerwone

Trutkę na szczury różową

Więc z muchomorem masz dziś mielone

A to okropnie niezdrowo…

Obiad zjedzony .Czekam daremnie

A dieta nic nie skutkuje

A ten jak zwykle kpi sobie ze mnie

Co go neutralizuje ? ( pokazać butelczynę jakoś )

Czuję się dziwnie , w głowie się kręci

Tunel i światło- nie wierzę !

Witać mnie przyszli już wszyscy święci

Bo pomyliłam talerze!

XXX

Na dopingu

Różne rodzaje dopingu mamy

Bo do tej grupy zaliczamy:

-Doping gastronomiczny

-Doping chemiczny

-Hormony

-Awanse , zaszczyty i dyplomy

-Żony

Ale najbardziej lubimy doping śliczny , apetyczny…

Śliczny doping na nas działa

Za pomocą mowy ciała

Każdy siódme poty z siebie

Wycisnąć by mógł

Dla tych …wiele mówiących nóg…

Dla dekoltu obiecującego tak wiele

I przyciągającej uwagę wymowy bioderek

A czasem nam swoim widokiem też wrzaśnie

Spinka gorsetu , przypięta nieco przyciśnie..

 

Pod takiego dopingu działaniem

Człowiek się zmierzy z każdym zadaniem!

Póki mu ochoty, póki mu sił , póki mu stanie …

XXX

Do samochodu wziąłem raz niechcący

Zestaw głośno mówiący:

Obok mnie żona , z tyłu teściowa..

Każda pouczać gotowa.

Chyba mnie podkusiły biesy

By zabrać takie dwa Dżipiesy

Każda ma swoje rady na drogę

Każda ma swoje rady na drogę

A ja wysiadam – ja już nie mogę !

Mamy już foteliki i pasy

By nikt nie wypadł czasami z trasy

Nie wymyślono sposobu , niestety,

Żeby uciszyć w aucie kobiety..

Może by jakie tabletki słodkie

Były zapobiegawczym środkiem?

Gdyby właściwość taką miały

Że dolną szczękę z górną sklejały ?

Różne smaki , różny czas działania

Byleby podczas jazdy lek wzbraniał

Rad nam udzielać i nas strofować

Żebyśmy mieli szansę kierować ..

XXX

Boże drogi1

Co będzie, jak w końcu zwalczy się nałogi!

Naród popadnie w stan trzeźwości

Nie będzie po co zapraszać gości1

Niejeden straci ochotę do życia

W stanie wskazującym na chroniczny brak spożycia ..

Nikt się już z nikim nie spoufali

Rzadziej się będziem całowali!

Kto pożałuje naszych góralki,

Kiedy nie będziem już spożywali?

Nie będzie czym zabijać nudy

Nie będzie po czym wpaść w stan ułudy

Żaden nas pociąg nie będzie pociągał

Nikt w towarzystwo złe wciągał…

I nie będziemy już sobie równi

Bo po czym nam się poziom zniży jak po równi ?

Upadną sklepy , poradnie , lokale,

Psychiatra zysków nie będzie miał wcale

Uprawy znikną , przemyt ograniczy

Dobrze, że na silną wolę narodu

Nie bardzo można liczyć !

XXX

Do tatusia synek podszedł

Taki ot, malusi

Co to znaczy źle i dobrze

Powiedz mi tatusiu

Tata z lekka się zatoczył

Bo był po spożyciu

Po czym spojrzał dziecku w oczy

Powiem ci o piciu…

Jak ci matka zakazuje

Słuchaj jej głupolu

Nigdy nie pij bez okazji

Tego tam…alkoholu!

ze zdenerwowania

Sięgnął po coś tytoniowe…

Nie pal synku , bo to świństwo

Strasznie jest niezdrowe!

I nie kradnij , bo jak ojciec

W pierdlu będziesz siedział

Odszedł synek , bo wszystkiego

Był się już dowiedział ..

 

Ballada o żywieniu

Tak się składa, że już w raju

Ludzie jeść mieli we zwyczaju

I odtąd już w każdej epoce

Spożywali mięsiwo i ziemi owoce.

Kto miał nogi zwinne, ten gonił zwierzynę

Kto nie , ten zostawał wegetarianinem

A że zagrychę trzeba obficie popijać

Więc ludzie musieli też pijać ..

Im kto więcej spożywał , w tym większym był czczeniu

Tyleż znaczenia dano jadłu , co odzieniu,

Kto zwykł gości sadzać za stołem obfitym

Temu godności , honory , zaszczyty..

Nawet Jezus, gdy jeszcze chodził pośród ludzi

Chcąc do swego Królestwa tęsknotę w nich wzbudzić

O uczcie w niebie wspomniał, gdzie katolik prawy

Będzie jadł tłuste potrawy…

A teraz? Koniec świata !Każdy w poszczeniu się ćwiczy!

I mierzy gabaryty, i kalorie liczy…

Wykrzywia się , na w postaci każdej każde świństwo

I co najwyżej sięga po rośliństwo…

 

Oblicza przyjaźni .

Przyjaciel to skarb bezcenny jest wprost

To ponad losu matnią zwodzony nasz most

To deska ratunku , brzytwa tonącego

Nikt nie ma wątpliwości przecież co do tego .

Kiedy cię spotyka jaki sukces w życiu

To nie masz potrzeby trzymać go w ukryciu

I do przyjaciół z wieścią się radosną śpieszysz

A każdy z nich ogromnie się i szczerze cieszy…

Kiedy ci czegoś braknie i szukasz pomocy

Czy to pośród dnia , czy to w środku nocy

Nikt się nie wykręca i nikt nie odmawia

Bo przyjaciela w biedzie któż z nas by zostawiał ?

A jeśli losu ostrze ból ci zada srogi

Nie spotyka cię osąd złośliwy i wrogi,

Że sam-eś sobie winien bo…(tu coś dopasują) ,

Tylko szczerze współczują . współ-czują …

Wszystko to , oczywiście i w życiu być może …Prawda, jednako ja to między bajki włożę .

Rozmarzyła się królewna …BYŁO

zakochana ,

od samego rana …

Stoi przed lustrem , to biegnie do okna ,

Czy król nie wraca? Bo chociaż zakochana , a jednak ..samotna…

Nie bawią jej dziś stroje , muzyka nie cieszy,

Bo król jak zwykle do pałacu jakoś się nie śpieszy…

Czy to polowanie , czy to obowiązki władzy

Chciałby być z żoną , ale nic na to nie można poradzić …

Śle przez posła zapewnienia że kocha, pamięta…

Niech żona ucałuje od niego wszystkie królewięta…

Ucałowała , teraz nie wie , co ze sobą zrobić ,

Bo zgodnie z etykietą nic nie wolno króla żonie robić ..

Więc postanawia zabawić się jakoś póki mąż nie wróci;

Przebierze się , wyjdzie z pałacu , a wieczorem jakoś tutaj wróci .

Biegnie uliczkami , patrzy co się dzieje …

Wygląd ma pospolity , nikt jej nie pozna …taką ma nadzieję

Wchodzi do szynku , siada i zamawia jadło…

Nagle do izby z hukiem kilku gości wpadło ..

Jeden jakiś znajomy , gdyby nie łachmany

Toż to mąż tak bezskutecznie dziś wyczekiwany!

Więc nasza dama siada w kącie – i nuż obserwować,

Jak król się bawi , pije próbuje całować

Jakowąś służebnicę , co łasa na łaski

Gościom rozsiewa chętnie swej urody blaski …

W takim stanie królowa męża nie widuje

On ją ledwie że nie przez bibułkę całuje

I jest tak wobec jej stanu bardzo ułożony

Że prawie nie dotyka nawet w łożu żony …

Więc królowa zakrywa nieco twarz i rozpuszcza włosy

I się przybliża tam , gdzie słychać świty króla głosy

Dosiada się , żartuje , zadziwia dowcipem

Król z początku trochę krzywo na nią jeszcze łypie ,

Ale że jej nie widział nigdy bez loków i koków

I że nie podejrzewa z jej strony chęci do wyskoków

Wkrótce zaczyna nawet adorować żonę

I pragnie uprowadzić na tak zwaną stronę …

Tego rodzaju miejsce ma miejsce w piwnicy

Nigdy królowej nie było tak dobrze w królewskiej łożnicy

Więc po wszystkim , gdy kochaś usilnie namawia

Znowu się w tym lokalu z nim chętnie umawia ..

Odtąd pędzili oboje to podwójne życie

Nabrało nieco smaku ich nudnawe życie

Z wiadomych powodów , choć każde z nich gapa ,

Nikt nikogo na zdradzie w sumie nie przyłapał ..

Czerwony kapturek .

M: Od babci telefon był właśnie córeczko

Weź sobie koszyczek, do koszyczka mleczko

Bułeczkę i słoik Gerawitu świeży

Babunię odwiedzić należy, bo leży .

Uważaj po drodze Słyszano o wilku

Napędził on strachu panieneczkom kilku

Podobno przystojny lecz ma zwyczaj taki

Ze wlecze ofiary swe w krzaki

 

Sąsiadki córeczka od zeszłego roku

Do dnia dzisiejszego pozostaje w szoku.

I robi codziennie po lesie rund kilka

Żeby w końcu ukarać tego złego wilka

Idź więc prosta drogą a dojdziesz do celu

Córka wysłuchała rad tak cennych wielu

Wzięła koszyk upchnęła różne wiktuały

Co ledwie się zmieścić w tym koszyku dały

Droga do babuni przez ciemny las wiedzie

W lesie są borsuki ,jelenie , niedźwiedzie ( karykatury facetów o takich cechach)

Chytry lis się trafi i niebieskie ptaki

Wybór zwierzyny atrakcyjny taki …

Lecz największy postrach u większości ludzi

Wilk bury , wilk dziki i podstępny budzi

Wprawdzie się on nie rzuca , ani atakuje

Lecz knuje , zwodzi , łowi , kombinuje ..

Czerwony Kapturek idzie z pewnym lękiem

Ubrała obcasy i krotką sukienkę

Makijaż – w porządku ,,,paznokietki- bomba

Idzie i z trwogą się wokół rozgląda..

Jest! Już się zbliża Zwierz jak malowany

Pysk inteligentny..no, popatrzcie sami

Ogon był podkulił dziś dla niepoznaki

Udaje człowieka bo przebiegły taki

Witam panieneczkę ! czy panienka sama

O , będzie się zamartwiać w domu dzisiaj mama

Może podprowadzę bo w lesie są dróżki

Po których nie chodzą samotne dziewuszki

 

Lepiej nie – ja do babci idę ,na skraj lasu

Przyśpieszyć nie mogę – z powodu obcasów

Jeżeli pójdę drogą wedle matki rady

Nie będą mieć miejsca napady…

Jeśli panu o mnie DZIŚ STOI …to proszę

Do babci mej zanieść te 2 ciężkie kosze

Adres ma pan w środku Uprzedzę babusię

Żeby wpuściwszy pana czekała na wnusię

Wilk się dyskretnie za krzaki usuwa

I bocznymi ścieżkami do babci zasuwa

Z kosza nieco uszczknął mięsa i jabola

Babunia uniknie promili …i cholesterola!

( kroki w miejscu jak michael Jacson? )

Halo! Droga babciu zmierza w twoją stronę

Wilk słynny z ekscesów , z podwiniętym ogonem

Udaj , że nie poznajesz, wpuść go i wybadaj

Czy taki groźny jak mamusia gada

Babcia zaś znudzona życiem emeryta

Niczego się nie lęka i o nic nie pyta

Myśli – niezły ambaras, ale będzie jazda-

Albo miła przygoda , albo eutanazja .

Przebiera się w obcisłe i współczesne szaty

Wyciąga kosmetyków zestaw przebogaty

I z ogromnym zapałem robi się na bóstwo

Wykorzystując przy tym doświadczenia mnóstwo

Wilk: puk ,puk puk . Babuniu To ja , twoja wnusia

Z prowiantem mnie wysłała do ciebie mamusia

Znów udawałaś chorą !Aż zdumienie budzi

Do czego jesteś zdolna , kiedy ci się nudzi

-Nie ma tu babci , poszła na nieszpory

To ja , twoja kuzynka, mam zapasik spory

Na ten przykład browaru…więc bezzwłocznie wstąp

zwłaszcza, że jak znam ją , ciotka dała coś na ząb…

Wchodzi wilk , babcia udaje zdumioną :

O, kuzyneczko, aleś ty zmieniona1

Nie wydepilowana , dziwnie wystrojona!

Gdyby choć jakie mini , albo też obcasy

Brakuje ci dzisiaj najwyraźniej klasy

( zakłada okulary..)

A! to nie ona! A niech to cholera

Czyżby zatrudnili ostatnio kuriera

Przepraszam za pomyłkę , ale niedowidzę

A nosić okulary przy czasami się wstydzę ..

 

Wilk: Dorabiam do stypendium – przedstawia się – student socjologii

Informatyki , biologii i łopatologii

Wszystkie kierunki naraz studiuję zaocznie

A roznoszenie przesyłek – zajęcie uboczne

 

Proszę sobie odpocząć Niech się pan rozluźni

Czekam tu na kuzynkę .Jak zwykle się spóźni

Może browarek , niech pan trochę się rozbierze

AAAAAAAAAAAAAAle zwierzę !

 

Leżą na łóżku przykryci

Puk , puk To Czerwony Kapturek1

Babuniu wpuść mnie proszę Czy był tu posłaniec

Wejdź sama . jestem chora Już weszłam w posłanie

O! Widzę , że tu się niezła odbywa impreza

A zatem wpuściłaś już zwierza…

Babcia wysuwa z jednej strony głowę . z drugiej widać np. nogi wilka

 

Nie wierzę ! skonsumował nawet mięsko stare

Ileż robi makijaż , łóżko i browarek

Nie przewidziałam przecież tego ciągu zdarzeń

Nie był on nawet wątkiem fantazji czy marzeń

 

Wilk: O cholera Toż to jest seniora !

Jak mogłem dać się nabrać ! mnie do lasu pora !

Kobiety: Nic podobnego , tego nic nie zmienia

Że seks od wieków łączy różne pokolenia ..

CZ>Kap Wskakuje do lóżka / Słychać przeciągłe wycie wilka

Kotłowanina.

Wbiega myśliwy.

Słyszałem tu wycie lęku i rozpaczy

I przyszedłem zobaczyć , co to wycie znaczy

O widzę , że tu zwierzę chronione przez prawo

Pod presją zajęte uprawą 1

Wywleka wilka ..

Ciebie niech natura znów ciągnie do lasu

Za dużo tu robisz hałasu

Teraz ja pocieszę babcię oraz młodą niech konkuruje praktyka z urodą ..

Wilk …

Nie wierzę …myśliwy dziś robi za zwierzę …

Uważaj! Nie każdy typ dziewczyny lubi rękoczyny …

Wabik. Niektóre panie biorą na samochód lub mieszkanie

Typ na zalety głuchy bierze na wygląd lub ciuchy

Pieśń .

Cztery mile za warszawą

wydałem ja siostrę za mąż

Wydałem ją za Henryka

Strasznego hipochondryka

Co dzień inne ma boleści

Wszystkie w kruchym ciele mieści

Bez przerwy się z nimi zmaga

I chronicznie niedomaga

Nie domaga się , nie prosi

Siostra łzy rozpaczy rosi

Dla niej tylko jedna rada

Szukać wsparcia u sąsiada

By się szwagier nie przemęczył

Sąsiad chętnie go wyręczył

A tymczasem mąż siostrzyczki

Nabrał objawów tężyczki

Co dzień z łóżka z trudem wstaje

Do pracy się nie udaje

Gdy kto wspomni o chorobie

Szwagier czuje ją już w sobie

 

Prosi męża siostra droga

Wieź mnie do ginekologa

Szwagier miał atak nerwicy

Bo nie ma chorej macicy

Lecz choć żył on tak niezdrowo

Nie ma szansy zostać wdową

Jak pogorszyć chłopa zdrowie

Chyba wezwę pogotowie

Były to korzystne czasy

Gdy ambulans zbaczał z trasy

szwagier miał objawy właśnie ..

dawka pawilonu…gaśnie .

 

Za warszawą w mieście Łodzi

Siostrze nieźle się powodzi

Uświadamia teraz córę

Jak korzystnie sprzedać skórę

Hamlet

Być albo nie być

Nie być ? w jaki sposób

Sposób nie bycia zależy od osób

Ktoś nie bywa w pracy

Bo jest na L-4

Ktoś nie bywa bo się nie zalicza

do bywalców sfery

jeden nie bywa trzeźwy

a inny szczęśliwy

ktoś nie bywa zawistny

inny spolegliwy

więc gdyby tak solidnie rozpatrywać życie

prostsze jest , mimo wszystko , bycie niż nie bycie .

Komar

Toto żyje bo krew pije

Toto jęczy kiedy dręczy

Toto trudno jest uchwytne

Takie sprytne

Po co toto Pan Bóg stworzył

I czy też na obraz boży

Dręczy mnie gdy się położę

Coraz bliżej , coraz gorzej

Charakterek ma oprycha

Czort wie gdzie na ciebie czyha

Trudno pojąć – choć się staram

Sens istnienia komara .

Królewna Śmieszka

W pewnym zamku sobie mieszka królewna śmieszka

U niej rozum jest malutki , bo w głowie – krasnoludki

Jeden – do gotowania

Drugi – do sprzątania

Trzeci- żeby zarabiał kiedyś na jej życie

Czwarty – może zajmie się szyciem

Piąty pozmywa statki

Szósty podleje kwiatki

A nie jest panna od tego

By nie znaleźć zajęcia nawet dla siódmego

Ledwie królewna wstanie z pościeli , już się weseli

Dzwoni do któregoś z książąt lub rycerzy

I nawet do telefonu zęby szczerze szczerzy

Nudzi ją nauka , sprzątanie , robótki

Bo w głowie – przytoczone wcześniej krasnoludki

A że do łóżka słania ich nie wystarczyło

Więc się posłanie w barłóg zamieniło

Królewna ma ciekawe codzienne zajęcia

Nie do pojęcia

Ile do zamalowania mają te dziewczyny

Głowa i oczy , a nawet fragmenty każdziutkiej kończyny

I tak mniej więcej około południa

Królewna jest zrobiona – cudna!

Liczka rumiane , oczka zadbane ( nieoczytane )

Rączki bielutkie , nóżki – i nadnóżki – idealnie gładziutkie

A gdy jest śliczna nie do pojęcia

Udaje się do któregoś księcia

Co dzień innego – bo mowy ni ma

żeby ją jeden utrzymał

Królewna śmieje się , bawi , pije,

i na tzw. poziomie żyje

A los porządnych koleżanek rzeszy

Niezmiernie pannę roztropną śmieszy .

 

Trwanie

Pewnego dnia się urodziłam

Nikogo tym nie ucieszyłam

Więc, że zabrakło przy mnie radości

Zaczęłam w sobie radość mościć

A że przybywa jej z każdym dniem

Więc w drobnym ciele nie mieści się

Cóż robić ? chętnie się z wami podzielę

Weźcie ten nadmiar przyjaciele

Każdy normalny człowiek zdobywa

Co dzień od nowa. Albo nabywa

Lub się rozwija – a jak tak mam

Że nic z tych rzeczy- ja tylko trwam

Ja zwykle czuję się doskonale

W tym stanie trwania. nie pragnę wcale

Zmienić go w żaden inny stan

Bez większych aspiracji trwam

Nie mam pretensji o brak sukcesów

Nieśpieszno mi tez do ekscesów

Wystarcza zwykle mi to co mam

Tak nieambitnie sobie trwam

Znajomi krążą po lekarzach

Muszą się na wydatki narażać

Ja zdrowie prawie końskie mam

Żyję bez stresów

A raczej trwam

Nie muszę jeździć, bywać, zwiedzać,

Przyjmować ani też odwiedzać

Cóż z tego? Każdy i tak sam

Ja się nie łudzę . Ja sobie trwam

I nie popadam przez stan ten w trwogę

Tak trwać to i wiecznie mogę

To jest kwestia umowy

Kto jest psychicznie zdrowy

Kto jest komu powolny

Kto wolny

Dajmy na to zza krat

Ktoś z nas ogląda świat

Może z jego punktu widzenia

Jest pożytek i z siedzenia

Może to jest nawet

Powód do radości

Gdy pomyśli

Wszyscy ludzie za kratkami

A ja na wolności

Każdy tam za chlebem goni

Ja nie muszę pościć

Bo wszystko się zmienia

Ze zmianą punktu widzenia

Nigdy nie wiesz czy zysku

Się doznaje, czy straty

Kiedy staje się biednym

Albo staje bogatym

Gdy ktoś umrze to płacze

Każdy kto go wspomina

A on ponoć szczęśliwie

Wiecznie żyć rozpoczyna

Więc nie zazdrość bo nie wiesz

Czy by ci było w smak

Gdyby ci los czasami

Dogodził tak czy siak

Matko Kochana , jak ja jestem zacofana

Chyba wróciłam do Średniowiecza

O, smutna dolo człowiecza!

Wszystko podobno przez brak podróży

Podróże mogą życie wydłużyć

A brak podróży pewnie życie zmienia

W stan uwstecznienia

No bo kto widział, żeby jeść ziemniaki

Mięso , kapustę albo buraki

Nikt już o świństwach też nie pamięta

Chyba że w poniektóre święta

Ludzie normalni jedzą chińszczyznę

Owoce morza lub francuszczyznę

A u mnie rodzaj kalectwa taki

Ze jak nie chleb, to wspomniane wyżej ziemniaki

Ostatnio w sercu rośnie mi trwoga

Bo się przyznałam, że wierzę w Boga

Wyjść na ulice się nie ośmielę

Bo mnie widziano w Kościele w niedzielę 1

Jako jedyna się nie rozwodzę

Sama niekiedy w głowę zachodzę

Czemu trwać lubię w tym nie wolnym stanie

Miast zerwać więzi , jak inne panie?

Mąż jest już przecież mocno zużyty

Warto by zmienić , cóż , kiedy zżyty ..

Komputer- ponoć wiedzy potęga

A ja po ksiązki nadal wciąż sięgam

Czasami nawet którąś kupię

Tak łatwo zgłupieć

Nie mam z rodziną rozmawiać o czym

Bo co mam rzec , gdy ktoś przytoczy

Przykłady znanych powszechnie seriali

Które już wszyscy oglądali

Nie mam niestety wcale pojęcia

Kto komu pobił w nich córkę czy zięcia

Czy to wesele czy urodziny

Jestem jak czarna owca rodziny

Może ktoś kiedy walnął mnie w ciemię

Przyjdzie się w końcu zapaść pod ziemię

Brak zrozumienia tak bardo boli

Memento Mori !

 

Pacjent i lekarz

Panie doktorze , chciałem się dowiedzieć , co mi jest? Bo kazał mi Pan przyjść prywatnie , jak robiłem badania okresowe.

Próbuję przyjrzeć się pana kondycji. Mam pewne podejrzenia , ale nie ma co zapeszać . Jestem na dobrej drodze, żeby określić stan pańskiego cennego dla mnie braku zdrowia

A czy mój stan jest niebezpieczny dla życia?

Proszę Pana! nie wolno wzbudzać w pacjencie paniki! To działa zabójczo. Absolutnie nie powiedziałbym tego , zanim bym nie miał pewności. Czy ma pan uregulowane sprawy spadkowe ? Dzieci są już samodzielne?

Tak ze mną źle ? Niech mnie pan ratuje ! koszty nie grają żadnej roli .

Powiedziałem przecież- nie ma powodu panikować .Organizm pana jest bardzo silny , wszystko będzie dobrze. Muszę się pochwalić, że z tego stanu jak dotychczas kilku pacjentów wyszło bez żadnego szwanku!

Na razie przepiszę Panu to lekarstwo . Na pewno poczuje się pan lepiej . Przyjdzie pan do mnie za tydzień , zobaczymy jak postępuje leczenie . Wizyta 60 zł

Pielęgniarka

Panie doktorze co mu jest?

Nic .

A to lekarstwo?

Na wzmocnienie , nie zaszkodzi .

To dlaczego Pan go tak nastraszył ? właśnie dlatego . w sumie nie powiedziałem niczego , co by wskazywało na istnienie choroby . Następny proszę !

Zabawa w biurokrację.

Interesant

Pisze podanie : zwracam się z uprzejmą prośbą o wymianę okien w moim mieszkaniu . Ze względu na stan framugi obawiam się coraz częściej zdarzających się gwałtownych wichur. Poza tym w czasie deszczu woda wlewa mi się do środka mieszkania . Z przegniłego drzewa wyłażą jakieś pędraki o przemieszczają się po kuchennym stole. Nadmieniam, że od 30 lat regularnie odprowadzam wymagane kwoty na fundusz remontowy i nie zauważyłem, żeby w tym czasie była jakaś konkretna inwestycja .

Odp. Odpowiadając na pana pismo uprzejmie informujemy , że z powodu trudności finansowych z jakimi boryka się nasza spółdzielnia nie jesteśmy w stanie wymienić pana okien . Jednocześnie przypominamy , że 5 lat temu nosiliśmy się zamiarem pomalowania piwnicy . Niestety lokator nie usunął zalegających w pomieszczeniach wspólnych śmieci , przez co inwestycja nie doszła do skutku .

L: Pisałem wtedy do was w sprawie lokatora , który przywłaszczył sobie pomieszczenia wspólne i tam dokonywał eksperymentów z materiałami wybuchowymi . Brak reakcji z waszej strony spowodował, że nie tylko nikt prócz niego nie mógł korzystać z pomieszczeń wspólnych , ale zagrożone było nasze życie . Na szczęście po kontroli dokonanej w kopalni wykryto, że nas sąsiad wynosił ładunki wybuchowe i w porę je usunięto z piwnicy . Nadal , mimo moich interwencji , nie mam dostępu do pomieszczeń wspólnych , które są zamykane na prywatną kłódkę ww sąsiada . Kto wie , co tam się teraz dzieje . Po piwnicy chodzą szczury. Proszę o wymianę okien .kopiuj.

Odp.

Nie będziemy się wtrącać do konfliktów sąsiedzkich . Wyłożono trutki na szczury na korytarzu , ze względu na to , że lokator , który korzysta z pomieszczeń wspólnych nie wpuścił nas do środka tych pomieszczeń .

L .szczury mają dość żarcia w pomieszczeniu , do którego prawdopodobnie nasz sąsiad znosi różne wiktuały ze śmietnika ,Nie będą się kusić na trutki wyłożone w miejscach , gdzie często kręcą się ludzie . Zresztą z tego względu trutka już została rozniesiona na podeszwach butów . Proszę j.w.

NOWE OD 2011

Mąż i żona

1.Zobacz, zobacz jak oni się kochają. Lubię ten serial . Jej mąż wszystko by dla niej zrobił…Niektóre to mają szczęście

2.Jeśli ona taka szczęśliwa, to czemu ukradkiem spotyka się z tym właścicielem warsztatu samochodowego. Szczęśliwe żony nie potrzebują kochanka

1.Nigdy nie zrozumiesz kobiet, ty nic nie rozumiesz.

2.A czy ty jesteś ze mną szczęśliwa , kochanie?

1.Oczywiście . Nie zrozum mnie źle …

2. Cieszę się. Widzisz jak ta dziewczyna ślicznie wygląda? To ich córka?

Bardzo mi się podoba, grzechu warta.

1.To ich córka , trochę młodsza od naszej Karolinki…

2.gdybym miał taką kasę, gdybym mógł rozwinąć swoje możliwości , gdybym miał taką szansę – też bym się ustawił w życiu . Popatrz , jaki oni mają dom. Jaki garaż ..Człowiek obarczony rodziną , jak z kulą u nogi , daleko nie zajdzie…

1.gdybym w wieku 18 lat , za twoją sprawą nie zaszła w ciążę, też bym miała inne życie . Starał się o mnie taki jeden , też teraz prowadzi własny interes..

2.Własny interes wkłada on w nieboszczyków.

1.Co ty pleciesz! Wstydź się !

2.Czego? Nie wiesz, ze Jan , którego tak ci żal, zmienił profil działalności . Już nie ma kwiaciarni , teraz ma zakład pogrzebowy. Na brak klientów nie narzeka , podobno poszerza działalność- będzie otwierał lokal .

1.Lokal jako poszerzenie działalności? O co?

2, Usługa kompleksowa- pochówek , stypa, dancingi dla singli …wesela .Wszystko na miejscu .

1. A skąd ty to wszystko wiesz. Śledzisz moich byłych narzeczonych ?

2. Nie twoich byłych narzeczonych tylko kandydata na naszego zięcia

1. Karolinka to ma szczęście . Czy ona kiedy doceni, ze już drugi raz się dla niej poświęcam?

2. Nie wiem czy doceni , ale na pewno setki razy usłyszy . Wiem to z autopsji . Jeszcze tylko żeby Marek się ustatkował ..

1.To dobre dziecko . Co teraz robi? Zaglądałeś do niego?

2.Tak , siedzi przed komputerem i kobiety sobie szuka

1. Nie lepiej , żeby gdzieś wyszedł, do pubu , na spacer?

2.Nie ma w czym. Od lat nie wychodzi z domu , z kurtki wyrósł, z butów zimowych wyrósł..

1.Powinien sobie nowe kupić !

2. To kup mu, przecież pracy nie może sobie chłopak znaleźć , za co ma kupować ? Z drugiej strony moda się stale zmienia , niech kupi , jak się zdecyduje wyjść z pokoju ..

1.A te dziewczyny , do których pisze- widziałeś którą ?

2.Widzialem wszystkie 34 . Ładne. Każda po studiach , uprawia sporty , ma ciekawe zainteresowania ..Ma szczęście chłopak . Ale nic dziwnego z takim , co uprawia sporty , ma wysoki dochód i dużo podróżuje każda chce się spotykać, nie ?

1.No..i skończyło się . Lubię ten serial. Taki życiowy …

 

Przychodzi baba do lekarza, w końcu się czasem babie zdarza…

-dzień dobry , kochany doktorze, czy mnie obejrzeć pan dzisiaj może ?

-mogę obejrzeć z tej ..i tej strony …No , całkiem jestem zadowolony …a czemu pani na tym tak zależy?

- bo mi się to z NFZ należy! Składki płacone są przez lata ..i jaka za to jest odpłata?

Wciąż jestem zdrowa, nic mnie nie boli ..więc oglądana mogę być do woli …

- już obejrzałem panią, nic nie widzę…a bardziej dogłębnie to się trochę wstydzę …Chyba, że jeśli chodzi o otwory , to który chory …?

-nie …nic im nie jest , ja też mam opory…w kwestii otwory . Przyszłam tu , bo jedno mam takie marzenie, jechać do sanatorium ..na leczenie …

-jakie leczenie? Jest pani zdrowa!

- a serce ? Złamane , wszak jestem wdowa …Nikt mnie nie kocha , nikt nie ogrzeje..

Prawie straciłam już nadzieję , ze ktoś to serce samotne skleci .

- Samotne serce? Ma pani dzieci!

-jakie tam dzieci! Mam 3 córy , od lat już patrzą na mnie z góry

- no cóż, widziałem je , bardzo śliczne..Z góry?- takie warunki …fizyczne.

Pewnie mąż był przystojny , stąd ten wzrost , niestety , który może i jest problemem , zwłaszcza dla kobiety ..

- ale ja nie o tym , tylko one same żyją życiem , z którego wyrzuciły już mamę. Jak nie uczą się , nie śpią albo nie pracują , to i tak ich nie widzę – bowiem i imprezują …Niedługo już tak będzie , ze ich nie rozpoznam .Niech pan da skierowania , może kogo poznam…Bo na serce złamane po śmierci mojego , potrzebuję mężczyzny …drugiego …Trzeciego!

-Jak to trzeciego! Przyznam, nie wiem o co chodzi..

-Bo widzi doktor , los mi nie bardzo dogodził, jestem podwójną wdową , doświadczoną w stratach

Oraz niestety mocno posuniętą …w latach .

- a cóż to za fatum jakie pani się trafiło, ze aż dwóch towarzyszy życia jej ubyło?

- fatum , nie fatum …obaj pijaki , nieroby .A ja , nie chwalęcy się, mam swoje sposoby . Obiecuję , tym razem znajdę kandydata , po którym mi zostanie majątek na lata…Niech pan wypisze wniosek , A jak znowu będę w opłakanym stanie ., jakiś procent od zysku pewnie pan dostanie …

-to jak współudział w zbrodni , jestem oburzony!

Ale cóż …Proszę bardzo …wniosek wypełniony .A jak pani mi procent od zysków odmówi , , przy następnym owdowieniu nie dam się namówić …

 

Brzydkie klaczątko ...

Jest w naszej klatce dziewczyna

O której się mówi

Że serce ma czułe i prośbie żadnej nie odmówi

A choć gotowa pocieszać , przytulać , hołubić...

Nie bardzo ma ona kogo, bo feler pewien ją gubi...

Na pozór całkiem normalna , ot , taka przeciętna dziewczyna,

Lecz jak się bliżej przypatrzeć, to bardzo klacz przypomina.

Poza tym jej śmiech donośny , co w klatce rozbrzmiewa od rana

Jest niczym rżenie klaczy, zwłaszcza gdy klacz jest rozgrzana ...

Nikt nie ma szansy posłuchać, co żona mu szepcze do uszka

Kiedy do chłopców się wdzięczy nasza zalotna dziewuszka.

Nawet ci, co stracili słuch prawie , mają problemy z zaśnięciem,

Gdy kto się w klatce umówi z naszym radosnym dziewczęciem!

Dziewczę...to ? raczej klaczątko , bo klaczy zalety tkwią w zadach

Cienkiej pęcinie i rżeniu ...końskiego łba nie posiada

Może by łatwiej znieść dźwięk ten , gdyby nadzieja świeciła,

Że mniej donośne rżenie wydaje z siebie kobyła

Lecz jeden sąsiad nadzieję rozsiewa , no i poniekąd ma rację

Coraz mniejsze ma wzięcie klaczątko , straci więc motywację !

Brzydkie kaczątko ..

Bajka to , czy może prawda , sprawdźcie w waszych doświadczeniach

Ale mnie się jakoś zdaje , że aż tak się ktoś nie zmienia

Patrzysz kaczka , czy kaczątko - krótkie nóżki , dziób, kuperek ,

I jak z tego ma być łabędź ? szans doprawdy jest niewiele ...

Chociaż może ja się mylę , sposobów jest ponoć mnóstwo

Żeby brzydkie stare babsko zamienić w jakoweś bóstwo

Włosy rzadkie? Żaden problem , tu napuszyć , tu lakierem

I już masz wrażenie złudne , ze masz ich na głowie wiele!

Nos nie taki? Albo uszy jak antenki ci wystają?

Są lekarze którzy wszystko , naprawiają , wymieniają ...

Tu naciągną , tutaj skrócą , uwypuklą, zredukują ...

I wygładzą , i poradzą i tak cię wyremontują

Że nie poznasz sama siebie i do lustra krzykniesz :" Witaj!

A skąd się tu wzięła taka młoda i piękna kobita?

No , nareszcie mam z kim wypić, twoje zdrowie, piękna damo!

Jeśli jeszcze patrzę trzeźwo , muszeę wyglądać tak samo!"

Wszystko proste , niczym w bajce , jednak musi być też ALE

Jak masz krótkie krzywe nogi , nie pomoże ci nikt -wcale ...

W bajce z tej przyczyny nawet i nieścisłości nie będzie

Bo takie krzywe i krótkie mają kaczki i łabędzie .

Dla kobiety noga to jest podstawa jej powodzenia ...

ja mam fajne nogi zatem nie muszę już nic w nich zmieniać

Z tej przyczyny lżej mi trochę , bo na zmianę fizjonomii

Nie mogę sobie pozwolić, z powodu …tej …ekonomii

 

Xxx

-Ach wyjdź na balkon dziewico! Niech glos mój cię tu sprowadzi !

Stoimy tu od godziny i bardzo jesteśmy Ci radzi !

-Nie mogę , jest przecież sesja i muszę się uczyć , niestety,

Trzy zaliczenia są jutro , wszak robię dwa fakultety!

- a po co ci tyle wiedzy , czyż nie jest ci żal czasu na to?

Patrz ten tu skończył biologię , a ze mną on kopie łopatą …

-

 

Nie wiadomo kiedy

Nie wiadomo jak

 

Zima nas w okowach trzyma

I nam serca skuwa lodem

Różnych się sposobów ima

By nas zgnębić swoim chłodem

Za zasłonę chmur schowała

Błękit nieba oraz słońce

Tylko sposobu nie miała

Na uczucia na gorące

 

Na dworze, na mrozie ,

Ogrzewa nam dłonie

Ogrzewa nam serca

Miłości tej płomień

Co się nie poddaje

I pośród zamieci

Nadzieje i radość

Wokół nas wciąż nieci

 

Rozmowa.2 dziewczyny

1.Cześć , co porabiasz?

2.A chodzę do szkoły !

1.Coś ty, nie do wiary! Pamiętam, ze potrafiłaś opuszczać zajęcia od poniedziałku do piątku włącznie ,. I to nawet przez dwa tygodnie.

2. No tak , bo to nie był tryb nauki odpowiedni dla mnie. teraz chodzę do szkoły w sobotę i niedzielę, co drugi tydzień

1. I dajesz sobie radę ? Bo w zawodówce nie szło ci dobrze

2. Chodzę do liceum , w rok zrobię maturę . Idzie mi doskonale. Wczoraj miałam egzamin ustny . Nie pracuję, mój partner zapewnia mi utrzymanie , więc nie muszę. Mam więcej czasu na naukę. Gdybym chciała się uczyć .

1. Z czego? Był ten egzamin?

2. Pani zaliczyła mi go jako z historii , ale były elementy matematyki

1. O! Połączone z historią- to coś niebywałego.

2.Nauczanie zintegrowane. Pani zapytała mnie najpierw, w którym miesiącu 1939 roku miała miejsce kampania wrześniowa

1. I co?

2. To było pytanie na myślenie, więc po chwili odpowiedziałam , ze we wrześniu

1. Prawidłowo , a drugie pytanie?

Pani spytała , kiedy ona się skończyła , ale nie wiedziałam. Wtedy pani przypomniała mi, że ta jakaś kampania trwała 35 dni .Od 1 września.

2. I?

1.Więc odpowiedziałam , że skończyła się 35 września , łatwo policzyć …

2.I co ona na to?

1. Chyba bardzo się ucieszyła, ze tak dobrze mi poszło, długo się śmiała.

A co to takiego ta kampania wrześniowa jest? Bo ja szczerze mówiąc , nie wiem.

2. To jest początek drugiej wojny światowej .Napaść Niemiec hitlerowskich na Polskę .

 

1.No i popatrz, a mój partner , były oficer gwardii ludowej wmawiał mi, ze wojna trwała kilka lat . To on jest może starszy niż sądziłam? Muszę jednak sprawdzić dowód. Osobisty.

2.Mężczyznom nie można ufać

1. To nie mężczyzna , to sponsor .

2.A jeszcze cos zdawałaś ?

1.Tak , egzamin z polskiego . I tez panią ucieszyłam .

2. Mają z ciebie pociechę…a jakie było pytanie

1,Pani kazała mi przeczytać jakiś niezrozumiały wiersz. Miałam wskazać w nim …środki wyrazu ?

2.Wskazałaś ?

Tak , ale niektóre wyrazy maja parzysta liczbę liter. Jak masz wyraz kto , to środek wypada na t , ale co zrobić przy wyrazie dama ?

1. I co?

Pani nie była zadowolona i już po godzinie mojego wyszukiwania środków się zniecierpliwiła. Trochę mi tłumaczyła czym są środki, a że ( przepraszam!) nie jestem blondynką- zajarzyłam!

Powiedziałam jej , że znalazłam w wierszu wulgaryzmy ,.Musiało to być odkrywcze, bo wyglądała na zdumioną .Powiedziała, ze to hymn i w takim wulgaryzmów nie ma .

I tu się myliła – od razu zacytowałam : Niebo wali się z trzaskiem ! Pani na to – gdzie ten wulgaryzm?

A ja – jak to , kulturalnie by było , ze się kochają, nie ?

2. A gdzie idziesz?

1. Wyślę totka . Wygram miliony , tak napisano w horoskopie. Chętnie bym odeszła od mojego przyjaciela , druty ze szczęki ranią mnie podczas całowania

2. jakie druty?

Bo on ma jeden ząb i na nim opiera się szczęka . Niestety to jedynka .

1Będziez sama ?

2. Cos ty! Jak będę milionerką zmienię sobie twarz, piersi , nogi , Będę śliczna . A nawet jak nie , to też zostanę sponsorką …

1. Jesteś pewna, że wygrasz?

2.Tak , bo ja jestem spod barana . a ty?

Ja spod byka . Ale panna. A pisali, ze panny mogą się spodziewać wygranej . To może razem idziemy?

1. No, to chodź !

2. I chyba się tez zapisze do tej waszej szkoły. Zawsze się uczyłyśmy tak samo , skoro ty zdajesz egzaminy , to i ja w rok zrobię ta maturę . co mi szkodzi .

 

Wzruszająca troska o zdrowie

1. Co słychać, kiciu , chciałbym , jak zwykle w środę , przyjechać do Ciebie. Stęskniłem się ogromnie . Tyle kobiet znam dogłębnie , ale żadna tak mi się nie podoba. Już nie mogę się wprost doczekać naszego spotkania …Jak się czuje, mój skarb?

2. Pamiętam , że w środy przyjeżdżasz do hurtowni na naszym osiedlu , a przy okazji do mnie. Jednak dzisiaj nie możemy się przytulać

3. Dlaczego? Jeśli chodzi ci o to , że mieszkam z Anią, to się mylisz w swoich domysłach . To jest biedna studentka , która po prostu przygarnąłem i utrzymuję .Że chodzę z nią pod rękę ? Przecież mogłaby być moja córką , a wtedy czyżbym nie chodził z nią w ten sposób?

4. To chyba studentka uniwersytetu 3 go wieku! Szedłeś z kobietą jakieś 10 lat młodszą ode mnie

5. Toż to moja zona! Już ci mówiłem , od lat nie żyjemy ze sobą. Co ty, o starą babę jesteś zazdrosna?

6. Nie chodzi o zazdrość.. Tylko widzisz kochanie ja jestem chora .

7. o, a co ci jest , choroba przypadkiem nie jest zakaźna?

8. Skądże…mam ostrą biegunkę po tych przeterminowanych konserwach , które przyniosłeś mi w zeszłą środe . Wczoraj otworzyłam jedną

9. No , patrz…ale ty jesteś delikatna. Pies zjadł i nic . leży sobie spokojnię …zaraz zaraz …chyba za spokojnie…

10. No tak .Zdechł . Ale i tak miałem go uśpić

11. I jak sobie teraz radzisz, kochanie?

12. nie ma mi kto kupić lekarstwa,

13. poproś sąsiadkę. Ludzie powinni sobie pomagać

14. ma małe dzieci .

15. A, to masz pecha…Wiesz , co? To ja zadzwonię jak ci przejdzie i przyjadę w następną środę , jak dojdziesz do siebie. Już się nie mogę doczekać …

 

Uległam – jak tu się opierać ?

W końcu od tego się nie umiera.

Uległam, leżę spocona, słaba

-zwalona do łóżka baba.

Najgorzej traktuje mnie w nocy

Więc się poddałam tej mocy .

Z powodu własnej niemocy

Leżymy. Źle dobrana para.

Ja jakoś przetrwać to się staram

I już się nawet nie opieram

Gdy mnie rozbiera

Leżymy tak już czwarta dobę.

Kiedy pokonam te chorobę ?!

 

 

Pojedziemy na łów , na łów towarzyszu mój

na łów , na łów, na łowy, szukać drugiej połowy

towarzyszu mój, towarzyszu mój

 

Patrz jaka tu panna , panna , towarzyszu mój

Wyślij uśmiech i zdjęcie

Niechaj wie , że ma wzięcie

towarzyszu mój , towarzyszu mój

 

Zobacz jaka wdowa, wdowa , towarzyszu mój

trzeba w żalu utulić

pocieszyć i przytulić towarzyszu mój

towarzyszu mój

 

Patrz, kogo tu mamy , mamy , towarzyszu mój

jaka śliczna rozwódka

zgrabna , młoda milutka,

towarzyszu mój, towarzyszu mój

 

A teraz cie przedstawię , ludziom towarzyszu mój

Dzięki tobie mam łowy

na te drugie połowy

komputerze mój

komputerze mój

Cmok w ekranik!

 

…Tak długo gadał dziad do obrazu

Że pewnego razu

Obraz już nie wytrzymał i rzecze do dziada

Czy to wypada?

A na obrazie była kobieta nie rada

Temu , że zwraca uwagę tak starego dziada .

Wiadomo , że każda młoda , piękna laska

Woli , by ktoś bliski zejścia na jej widok nie mlaskał ..

Z historii tej morał wypływa takowy:

Zważcie na odpowiedni dla was przedziałek …wiekowy .

Ja od pewnego czasu jestem bardzo droga

Dla tych , w których budzi zachwyt podstarzała noga .

Radzę więc wszystkim innym – chcecie powodzenia ?

Zróbcie sobie zdjęcia prawie bez odzienia .

XXxx

 

Nogging

Zostałem szefem i z tej przyczyny

Mam wokół siebie same dziewczyny

Bo firma sfeminizowana

Przez piękną płeć opanowana .

Co dzień się zmagam z tym zjawiskiem

O którym wiedzą kobiety wszystkie

A mianowicie z widokami

Które igrają z moimi nerwami..

Jestem wzrokowcem , a , choć to boli,

Mój wzrok wymyka się spod kontroli

I biegnie sobie i się wspina

Po koleżanek moich kończynach

Te koleżanki są bez litości

Ni zrozumienia dla mej słabości

Więc jestem stale na dopingu

Pod wpływem tego ich noggingu

Prosiłem , powkładajcie spodnie

Ciepło wam będzie i wygodnie

Przekonywałem – krój to niebrzydki

Kiedy spódnica poniżej łydki

Ale się na nic to mi nie zdało

I teraz stresów mam niemało

Oczy kieruje w kierunku podłogi

Ale i tam są jakieś nogi

 

A jak podniosę wyżej wzrok

To pary pięknych nóg – co krok …

W sądzie mi zarzucono mobbing

A czy bezkarny ma być nogging?

Mówią, ze ja kobiety dręczę

A ktoś pomyślał , jak ja się męczę?

Ja przecież z pracy , sędzio kochany

właśnie zostałem wykopany .

xxxx

Nawarzyli znowu piwa. Cóż – i tak czasami bywa.

A skoro go nawarzyli

Trzeba , byśmy je wypili

 

W naiwności swojej młodzi

Już przestali z sobą chodzić

I spróbowali leżenia

Co stan rzeczy bardzo zmienia

Wyleżeli nam bliźniaki

A skutek jest tego taki,

Ze na zmianę ja i mąż

Wnuki przewijamy wciąż

 

Nawarzyli znowu piwa. Cóż – i tak czasami bywa.

A skoro go nawarzyli

Trzeba , byśmy je wypili

 

W telewizji obiecali

Że będą wnet rozdawali

Samochody lub pieniądze

Rozpalili w ludziach żądze

Wysłaliśmy esemesy

Na podane nam adresy

Skończyło się to długami

I rozważcie teraz sami:

 

Bank zapewnił, że rozumie

Człowieka , który nie umie

Zawiązywać końca z końcem

Kredyt dał z miesiąca końcem

Nic my na tym nie zyskali

Jeszcze nas eksmitowali

Miał być dom a nam zostanie

Zimne socjalne mieszkanie

Bo:

Bioenergoterapeuta

Jakoweś ziółka wybełtal

Coś poszeptał. gdzieś pomacał

A do zdrowia teść nie wracał

Z życia człowieka wykiwał

A teściowa nieszczęśliwa

Nie chce poddać się leczeniu

I dokucza otoczeniu

 

Zachodzę sobie od rana w głowę

Bo chce kontrolę nad sobą mieć człowiek

A kto wie

Co chodzi mu po głowie?

Albo co się tam wylęgać może,

Gdzie takie dziwne jest podłoże?

Bo przecież nie jest to głowa pusta

Cos tam nie mieści się …kapusta?

Zachodzę więc i co za wizja!

W tej mojej głowie telewizja

Poumieszczała mi tyle treści

Że chłopski rozum się już nie mieści

A stały wgląd na aparycję

Wyparł kobiecą intuicję

No i zobaczcie: moja biedna głowa

teraz bezpłodna jest, bo bezpłciowa…

 

bo znaleźć chciałam drugą połowę.

Szukam sposobu , szukam metody

Bo czasu mało, człek już niemłody…

Wiem już , że dla nich ważna figura,

twarz , temperament lub gładka skóra

A nie intelekt czy inne zalety

Są atrybutem wielkim kobiety.

Wiem już, że facet zawsze uważa

Że on się wcale nie zestarzał

A jeśli jest zasobny w dobra

To tylko taka dla niego dobra

Która jest w wieku jego dzieci

Na rówieśniczkę on nie poleci .

 

Calineczko , Calineczko!

Z figury panna , maleńka jak dziecko!

Co ty poczniesz

W naszym świecie

Gdzie przerasta ojca dziecię?

Jak się znajdziesz

W sytuacji

Gdy maluczkim nie przyznaje się racji?

Wszyscy pragną dziś wielkości-

Skromność w nas prawie już nie gości

Każdy przechwala się i nadyma

I nikt rozumny z małym nie trzyma..

Co po zaletach co po talencie

gdy tylko wielkość

(wielkość różnie rozumiana)

Ma u ludzi wzięcie ?

Czy ktoś pochyla się nad słabością

Czy wypromuje się kto szczerością ?

Małe też nam się czasem podoba:

jako przenośna na tort ozdoba

lub jako w TV mała rata

Więc odpłyń do takiego świata

Gdzie jeszcze wierzy się w bajeczki

I w los szczęśliwy dobrej , szczerej , skromnej , malutkiej Calineczki .

 

Jak to możliwe

Trudno uwierzyć

Ze coś takiego

Przyszło nam przeżyć

Za nic nam bogactw

Paleta cała

Gdy nam od losu

Miłość się dostała

 

Pośród dni tysiąca nastaje taki

Kiedy los daje przychylności znaki

Spotykasz kogoś i od tej chwili

Będziecie razem w przyszłość patrzyli

Wspólne zmartwienia wspólne radości

Wspólna bezradność wobec miłości

 

Jak to możliwe

Trudno uwierzyć

Ze coś takiego

Przyszło nam przeżyć

Za nic nam bogactw

Paleta cała

Gdy nam od losu

Miłość się dostała

 

Gdybyś był sławny , piękny , uczony

Ludzką zazdrością szczelnie otoczony

Lub nawet doznał samej życzliwości

Czym jest to wszystko wobec miłości

Największe szczęście jakie nam jest dane

To dobro osoby przez nas kochanej

 

Jest czas wesela , nowa rodzina

Życie swe z wielką nadzieją zaczyna

Wszyscy wierzymy , ze im się uda

Gdzie wiara silna tam dzieją się cuda

Jest tyle rodzin w których miłość gości

Od wczesnej młodości do późnej starości

 

xxxxx

Nie ma wolności bez samotności

Nie ma miłości bez zazdrości

Do pełni szczęścia tylko głupiec

Pretensje w życiu rości

 

Niejedna panna albo rozwódka

Idzie po rozum w końcu do główki

Robi na bóstwo się i szuka

Tej swojej słynnej drugiej połówki

Najpierw euforia , potem kłótnie

W końcu zaczyna marzyć o tym

Że los jej te połówkę utnie

I będzie w stanie wolnym z powrotem

 

Bywa , ze człowiek nie ma dzieci

I nad tym stanem ubolewa

A inny tyle ma z nimi zmartwień

Że się mu w końcu odechciewa

Bieda dokucza biedakowi

Gdy ją zbyt długo biedak klepie

Ale czy sprawdził doświadczalnie

Ze bogaczowi żyje się lepiej?

 

Ktoś stoi w korku na ulicy

Lub nie wie gdzie ma zaparkować

Inny zaś nie ma takich zmartwień

Lecz musi pieszo maszerować

Młody ma trądzik , stary zmarszczki

Mądry ma rozum , głupi szczęście

Ta wolna jest od obowiązków

A innej dane jest zamęście

Xxxx

Nikt nie wie co siedzi w człowieku

I w czym on sens upatruje

Zrozumieć nie można od wieków

Co inny ktoś myśli i czuje

Pretensji mieć o to nie próbuj

Bo zdarza się przecież nierzadko

Ze sam dla siebie też bywasz

Zaskakującą zagadką

 

Kto w nas żyje

Co w nas siedzi

Trudno poznać

Czy wyśledzić

Nie znasz siebie

Życie uczy

Że niczego nie można wykluczyć

Kto sądzi nazbyt pochopnie

ten często musi się wstydzić

Ze źdźbło u innych wyśledzi

a belki u siebie nie widzi

Zostaje nam tylko się starać

by nie dopuszczać do głosu

Tego co w nas nie jest dobre

A tkwi tam gotowe do ciosu .

 

Jak dobrze mieć tę świadomość

Że tyle w nas potencjału

Że mamy czym zaskakiwać

Lub co objawiać pomału

Dopóki życie w nas tli się

dopóki serce w nas żywe

możemy stale się starać

by dni nasze były szczęśliwe

 

Xxx

Czasy takie niepewne i tyle wokół zła.

Nikt nie może przewidzieć, co jutro los mu da.

Czy go będzie rozpieszczać, czy krzywdę zrobi mu,

Czy się spełni coś z marzeń , czy z koszmarnego snu ?

Refren

Jedno jest pewne, możesz być sobą

Zwykłą pod każdym względem osobą

Człowiekiem miłym, zadowolonym,

Ze swoim losem pogodzonym.

Jedno jest pewne, kochać kogoś możesz

Więc tak miłości swej obiekt dobierz

Żebyś kochany był, a wtedy

Nie będziesz bał się żadnej w życiu biedy.

 

Życia stale ubywa i skutki tego znasz

Człowiek się zużywa i sił mniej co dzień masz

Choć los twój bywa ciężki, a ludzie czasem są źli

Uśmiech i radość w sercu niech towarzyszą ci

Refren

Wszystko sens ma jakiś i wszystko ma swój cel

Smutek zachowaj dla siebie z innymi radość dziel

Staraj się nie żałować minionych na zawsze dni

Kto wie ile fortuna ma zamiar dać jeszcze ci

Refren

 

xxxxxx

refren

Kto się nie boi

Kto się nie lęka

Kto czasem pod losu

Ciężarem nie klęka

Ten nie zna życia

I nie zrozumie

Jak bardzo samotnym można być w tłumie …

 

Nie bądź nigdy za słaby

By nie walczyć z losem

Wstań jeśli ci się zdarzy

Paść pod jego ciosem

Walcz z własną słabością

I na przekór doli

Buduj swoje szczęście

Stale, choć powoli .

refren

Staraj się ubierać

Twarz w wyraz radości

I jeśli nie musisz

Nie staraj się pościć

Co złe było -zapomnij

Co dobre- pamiętaj

I życz wszystkim bliskim dobrze

nie tylko od święta

refren

twoja ojczyzna- ziemia

twoi bracia- ludzie

sam swój los odmieniaj

nie marząc o cudzie

choć życie się zużywa

i uroda mija

postaraj się nie starzeć

rozwijaj się rozwijaj

 

refren

xxxxx

Kiedyś przypadkiem się spotkali

I od razu zakochali

Piękny i bestia

Bestia szalona

Nieposkromiona

On delikatny ona drapieżna

on spolegliwy ona niezależna

taka to była niedobrana para

jakby się o to

los sam postarał

żeby im dopiec

żeby ich rozdzielić

a oni razem być jednak chcieli

 

Bo od tego jest różnica

Żeby się dziwić, żeby się zachwycać

Nikt nie powinien czuć się winny

Temu , ze jest od kogoś inny

 

Bywa , ze tylko czarna owca

błądzić nie zwykła po manowcach

ktoś, niezbyt uroczy

mile nas zaskoczy

za późno rozumiemy

Jak mało o ludziach wiemy

Jak się mylimy

Jak tym krzywdzimy

I na swój obraz

Chcemy innych zmienić

 

Bo od tego jest różnica

Żeby się dziwić, żeby się zachwycać

Nikt nie powinien czuć się winny

Temu , ze jest od kogoś inny

 

xxxx

Płynie życia rzeka

Czas szybko ucieka

Zacznij żyć rozumnie

Nie ma na co czekać

Zanim zasmakujesz

W tym , czym los nas kusi

Już z szeregiem możliwości

Pożegnać się musisz

 

Bo my na życie prosty sposób mamy

My je po prostu na co dzień kochamy

A kiedy ono ma złe zamiary

To trzeba życie za bary!

 

Nie trać chwili czasu

Na smutki i żale

Zycie nie jest proste

Lecz ma wiele zalet

Ciesz się każdą chwilą

Do chwili ostatniej

Co ma być to i tak przyjdzie

Nie mnóż sobie zmartwień

 

Bo my na życie prosty sposób mamy

My je po prostu na co dzień kochamy

A kiedy ono ma złe zamiary

To trzeba z życiem wziąć się za bary!

 

Jest czas miłowania

I czas nienawiści

Czas oczekiwania

I czas gdy się ziści

Staraj się pamiętać

Że nic nie jest wieczne

Przetrwaj dzielnie ciosy losu

Jeśli to konieczne

 

Bo my na życie prosty sposób mamy

My je po prostu na co dzień kochamy

A kiedy ono ma złe zamiary

To trzeba z życiem wziąć się za bary!

 

Xxx

Zapomnij człowieku

O tak zwanej racji wieku

Każdy wiek jest dobry

Żebyś był dobry

Zawsze jest czas

By pokochać nas

Zawsze możemy kochać i marzyć

Bo życiem to trzeba się zwyczajnie nażyć .

 

Bywa i tak

Ze w młodym i zdrowym nadziei brak

Że piękna i młoda jest samotna

A pracowita bezrobotna

Bo w życiu nie ma żadnej zasady

I z tym sobie każdy powinien dać rady

Jak będziesz czekać na lepsze czasy

Mogą zaskoczyć cię wieczne wczasy

Jak będziesz bał się cieszyć życiem

Czas cię okradnie z szans twoich skrycie

Zapomnij człowieku

O tak zwanej racji wieku

Każdy wiek jest dobry

Żebyś był dobry

Zawsze jest czas

By pokochać nas

Zawsze możemy kochać i marzyć

Bo życiem to trzeba się zwyczajnie nażyć .

 

Niech cię nie boli

Że los nie zawsze cię zadowoli

Ze nic za darmo się nie dostaje

I tam gdzie cię nie ma są słynne raje

Wszystkiego nie ma nikt spośród ludzi

Nie wszystko jest dobre, co zazdrość w nas budzi

Każdy ma swoje prywatne piekło

Nawet twym wrogom życie dopiekło

Więc nie oglądaj się porzuć żale

We wszystkim szukaj nie wad a zalet

 

Zapomnij człowieku

O tak zwanej racji wieku

Każdy wiek jest dobry

Żebyś był dobry

Zawsze jest czas

By pokochać nas

Zawsze możemy kochać i marzyć

Bo życiem to trzeba się zwyczajnie nażyć .

 

Szukam szukam swojej drugiej połowy

Bo stan bez połowy nie jest dla mnie zdrowy

Gdzieś jest ty moje dopełnienie

Moje marzenie

Jak mam cię poznać , gdzie mam cię szukać

I jak mam nie dać się oszukać ?

 

NOWE OD 2011

Mąż i żona

1.Zobacz, zobacz jak oni się kochają. Lubię ten serial . Jej mąż wszystko by dla niej zrobił…Niektóre to mają szczęście

2.Jeśli ona taka szczęśliwa, to czemu ukradkiem spotyka się z tym właścicielem warsztatu samochodowego. Szczęśliwe żony nie potrzebują kochanka

1.Nigdy nie zrozumiesz kobiet, ty nic nie rozumiesz.

2.A czy ty jesteś ze mną szczęśliwa , kochanie?

1.Oczywiście . Nie zrozum mnie źle …

2. Cieszę się. Widzisz jak ta dziewczyna ślicznie wygląda? To ich córka?

Bardzo mi się podoba, grzechu warta.

1.To ich córka , trochę młodsza od naszej Karolinki…

2.gdybym miał taką kasę, gdybym mógł rozwinąć swoje możliwości , gdybym miał taką szansę – też bym się ustawił w życiu . Popatrz , jaki oni mają dom. Jaki garaż ..Człowiek obarczony rodziną , jak z kulą u nogi , daleko nie zajdzie…

1.gdybym w wieku 18 lat , za twoją sprawą nie zaszła w ciążę, też bym miała inne życie . Starał się o mnie taki jeden , też teraz prowadzi własny interes..

2.Własny interes wkłada on w nieboszczyków.

1.Co ty pleciesz! Wstydź się !

2.Czego? Nie wiesz, ze Jan , którego tak ci żal, zmienił profil działalności . Już nie ma kwiaciarni , teraz ma zakład pogrzebowy. Na brak klientów nie narzeka , podobno poszerza działalność- będzie otwierał lokal .

1.Lokal jako poszerzenie działalności? O co?

2, Usługa kompleksowa- pochówek , stypa, dancingi dla singli …wesela .Wszystko na miejscu .

1. A skąd ty to wszystko wiesz. Śledzisz moich byłych narzeczonych ?

2. Nie twoich byłych narzeczonych tylko kandydata na naszego zięcia

1. Karolinka to ma szczęście . Czy ona kiedy doceni, ze już drugi raz się dla niej poświęcam?

2. Nie wiem czy doceni , ale na pewno setki razy usłyszy . Wiem to z autopsji . Jeszcze tylko żeby Marek się ustatkował ..

1.To dobre dziecko . Co teraz robi? Zaglądałeś do niego?

2.Tak , siedzi przed komputerem i kobiety sobie szuka

1. Nie lepiej , żeby gdzieś wyszedł, do pubu , na spacer?

2.Nie ma w czym. Od lat nie wychodzi z domu , z kurtki wyrósł, z butów zimowych wyrósł..

1.Powinien sobie nowe kupić !

2. To kup mu, przecież pracy nie może sobie chłopak znaleźć , za co ma kupować ? Z drugiej strony moda się stale zmienia , niech kupi , jak się zdecyduje wyjść z pokoju ..

1.A te dziewczyny , do których pisze- widziałeś którą ?

2.Widzialem wszystkie 34 . Ładne. Każda po studiach , uprawia sporty , ma ciekawe zainteresowania ..Ma szczęście chłopak . Ale nic dziwnego z takim , co uprawia sporty , ma wysoki dochód i dużo podróżuje każda chce się spotykać, nie ?

1.No..i skończyło się . Lubię ten serial. Taki życiowy …

 

o

 

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxWieś . Jest zimno.Taka cisza, ze własne serce bys usłyszał.Niebo nad toba jak zasłona. dzień już powoli kona. Gwiazdami do nas kosmos gada, szczekanie psow mu odpowiada.o, gdyby jeszcze ktoś u boku...gdyby skrzypienie czyich kroków...gdyby takk cieplo czyjegoś serca...smutek by duszy nie przewiercał

 

Ileż to człowiek różnych treści

Musi w biednej głowie zmieścić

A choć pojemność jej jest stała

Tak to natura rozwiązała

to co dzień wiedzy dodajesz nowej

w końcu ci kiedyś rozsadzą głowę :

te definicje, te określenia

do zapamiętania , do zrozumienia

imiona , nazwy , daty i wzory

słów bliskoznacznych zapasik spory

przekleństwa, żarty , wiersze , imiona

nie zdzierżę więcej , chyba skonam …

 

 

Boje się, boję ludzi

Lęk we mnie stado ludzkie budzi

Tyle razy musiałam uciekać

Prawdy dociekać

Ilekroć jestem bezbronna i słaba

Dostaję ciosy od Boga i ludzi

Czemu , czemu ktoś zmęczony

Zmartwiony

Lub nieszczęśliwy

Tyle agresji zawsze w was budzi?

Nie potrafię zaufać boję się kochać

Nie wiem co to znaczy być kochaną

Ludzie co ja wam zrobiłam

Za co wy

czy mam tak samo?

 

Biorąc tak wszystko pod wzgląd

Nie cieszyć się życiem to poważny błąd

Czekać bezmyślnie i bezradnie

Aż coś ci samo w ręce wpadnie

Lub dąsać się, że czas ucieka

A ta fortuna z przyjściem zwleka

Wyrzućmy z serca żale i smutki

Bo czas człowieka jest na nie za krótki

 

Każdego dnia o każdej porze

Człowiek się cieszyć życiem może

Żeby pokazać młodszym od siebie

Że wieczna radość jest nie tylko w niebie

A życie nie jest wyrokiem losu

Ani też zbiorem bolesnych ciosów

 

Pan Bóg podobno nas stwarzał z miłości

Czemu więc miałby nie życzyć radości

Czy jest gdzieś ojciec , co dziecku źle życzy

I stale je w cierpieniu ćwiczy

Bóg dał nam jakiś potencjał twórczy

Nie róbmy zatem przykrości Stwórcy

I niech się z naszej radości cieszy

To ze słabości łatwiej rozgrzeszy

 

Moja bezsenność mi towarzyszy

Czai się pośród nieznośnej ciszy

Czuję ją przy mnie , w jej obecności

Zanurzam się w samotności

 

Nikogo przy mnie , jestem znów sama

Pusta jak bez obrazu rama

Żadnych problemów , żadnej niewoli

A jednak stan mój , choć wolny – boli

Czas jednostajnie i wolno płynie

Mija godzina po godzinie

Ni ja szczęśliwa , ni nieszczęśliwa

Życia ubywa, zmartwień przybywa .

Moja bezsenność mi towarzyszy

Czai się pośród nieznośnej ciszy

Czuję ją przy mnie , w jej obecności

Zanurzam się w samotności

 

Zanim w starości się pogrążę

Może cię znaleźć jeszcze zdążę

Mam czas, mam zdrowie i nadzieję

Że mgłę obawy miłość rozwieje

Wiem , że ci będzie ze mną do twarzy

Że warto jeszcze o szczęściu marzyć

Bo życie ludziom odważnym sprzyja

A szansa takich nie omija .

 

Moja nadzieja mi towarzyszy

Świeci mi pośród nieznośnej ciszy

Czuję ją przy mnie , w jej obecności

Pocieszam się w samotności

 

Męskie silne ramie

Potrzebne słabej damie

Męskie chciwe oczy

Kobietkom uroczym

A dzielnej mądrej kobiecie

Zawsze jest dobrze

Na tym pięknym świecie

 

Czy to w dzień, czy to w nocy

Samotność za nami kroczy

Nikt od niej nie bywa wolny

Czy w małżeństwie , czy gdyś wolny

Nie ma sensu się rozczulać

Spora możliwości pula

Drzemie w nas gdy w nie wierzymy

I o głupstwach nie marzymy

 

Męskie silne ramie

Potrzebne słabej damie

Męskie chciwe oczy

Kobietkom uroczym

A dzielnej mądrej kobiecie

Zawsze jest dobrze

Na tym pięknym świecie

 

Nie ma czasu do stracenia

Nie ma sensu snuć wspomnienia

Trzeba wierzyć własnym siłom

Co było to już ubyło

Własnym wrogiem być nieładnie

Czas co dzień ci życie kradnie

Zamiast tkwić w postawie pas

Spróbuj szczęścia jeszcze raz

Męskie silne ramie

Potrzebne słabej damie

Męskie chciwe oczy

Kobietkom uroczym

A dzielnej mądrej kobiecie

Zawsze jest dobrze

Na tym pięknym świecie

 

Miarą wielkości są nasze wzloty

Miarą mądrości sposób na kłopoty

A czego miłość nam dowodzi?

Że czasem człowiek sam sobie szkodzi

Układ kości twarzy , nogi lub włosy

Nie mają prawa wpływać tak losy

Mam prawo kochać swoje własne ciało

Choćby ono nikomu się podobało

 

Męskie silne ramie

Potrzebne słabej damie

Męskie chciwe oczy

Kobietkom uroczym

A dzielnej mądrej kobiecie

Zawsze jest dobrze

Na tym pięknym świecie

 

Piosenka

 

Nie możesz płakać,

jesteś chłopcem.

Słabości powinny Ci być obce .

Nie możesz kochać-

masz zdobywać.

Nie proś

Naucz się porywać ….

 

Musisz być silny twardy zwycięski-

TYAdam Wielki Męski.

Nie wolno przyznać ci się do klęski

Adamie Wielki Męski

 

Życie mężczyzny

to ciężki bój

zostają blizny

codzienny znój

czas szybko mija

raj utracony

i bywa żmija

zamiast zony

 

Musisz być silny twardy zwycięski-

Ty Adam Wielki Męski.

Nie wolno przyznać ci się do klęski

Adamie Wielki Męski

 

Gdy w końcu jesteś

mądry i stary

nie czas się z życiem

brać już za bary

Staraj się przetrwać

obyś był zdrowy

bo popyt rośnie

gdy wokół wdowy ..

 

Musisz być silny twardy zwycięski-

Ty Adam Wielki Męski.

Nie wolno przyznać ci się do klęski

Adamie Wielki Męski

 

Tak masz widzieć starszego

Jak siebie samego

Siebie samego w przyszłości

nie oskarżaj Nie wyśmiewaj

zrozumienie czasem miewaj

bo to tylko zbieg jest okoliczności , że

 

urodziłeś się później

ciesz się z tego kochany

jeszcze zdrowe masz nogi i oczy

lecz wystarczy poczekać

czas wciąż płynie jak rzeka

wkrótce starość i ciebie zaskoczy

 

nie łudź się że mniej umie

nigdy cię nie zrozumie

ktoś kto żyje dłużej od ciebie

bądź ostrożny w swych sądach

mniej bezwzględny w poglądach

i się zwracaj do starszych w potrzebie , choć ;

 

urodziłeś się później

ciesz się z tego kochany

jeszcze zdrowe masz nogi i oczy

lecz wystarczy poczekać

czas wciąż płynie jak rzeka

wkrótce starość i ciebie zaskoczy

 

stary był przecież młody

też miał różne przygody

i on wie , co ty czujesz człowieku

a ty starym nie byłeś

nigdy się nie zmusiłeś

by zrozumieć jak jest w naszym wieku

 

urodziłeś się później

ciesz się z tego kochany

jeszcze zdrowe masz nogi i oczy

lecz wystarczy poczekać

czas wciąż płynie jak rzeka

wkrótce starość i ciebie zaskoczy

 

Do ciotki , do ciotki , do ciotki

Po cukier , po radę , po plotki!

Ciocia to dar od losu

Jest cenniejsza od trzosu

A teraz przejdziemy do zwrotki:

 

Gdybym ci miał każdy

Ciotek zestaw spory

To by kurowały

Go niczym doktory

Każda jest gotowa

Nieba ci przychylić

Więc teraz wypada

Zdrowie cioć wychylić

 

Jak cię życie wkurzy

Dzieci zdenerwują

To ciotki porady

Najbardziej skutkują

Trzeba wtedy zaraz

Cioteczkę zaprosić

Pewno się postara

Kazanie wygłosić

 

Kiedy ci się wiedzie

To kto się ucieszy

kiedy narozrabiasz

to kto cię rozgrzeszy

Z każdym ty kłopotem

zapoznajesz ciocię

bo ona sposobów

na życie zna krocie

 

Żyjcie nasze ciotki

Sto lat albo dłużej

Niech was los nagradza

A zdrowie wam służy

Rodzina jest bez was

Niczym kołek w płocie

Kto przecenić zdoła

Ukochane ciocie ?

 

Każdy ma tyle różnych dróg

Żeby wybierać spośród nich mógł

Żeby mógł do woli

Korzystać z własnej woli

Lecz czasem wybór ten to twój wróg…

 

Dlaczego , dlaczego

Nie wybierasz dobrego , trudnego

Czemu bramy szerokie

A nie myśli głębokie

Są motorem wyboru każdego ?

 

Każdy ma swoje na życie sposoby

I o sukcesach marzą też nieroby

Licząc że im się uda

Że zdarzają się cuda

Ze los osłom zapewnia obfitości żłoby

Dlaczego , dlaczego

Nie wybierasz dobrego , trudnego

Czemu bramy szerokie

A nie myśli głębokie

Są motorem wyboru każdego

 

Bóg każe nam kochać bliźniego

I to w zamyśle – każdego

Matce, ojcu cześć oddać

Życie miłości poddać

Do Królestwa wejść …niebieskiego

 

Dlaczego , dlaczego

Tak niewiele zostało nam z tego

Czemu żyjesz wbrew Bogu

I na wieczności progu

Nie chcesz znaleźć światła wiecznego ?

 

Nie wierzcie jesieni ,nie wierzcie

Nim się liście poniosą z wiatrami

Nie zagubcie się w ich ciepłym szeleście

Niech was złoto ich nie otumani

Choć owoce dojrzały

Chociaż smaku nabrały

Niech was jesień nie kusi , nie mami

 

Weszła w życie podstępnie i cicho

Skraca dni , cienie smutne wydłuża

Mgłami oczy zasnuwa

Przymrozkami świat skuwa

I powoli świat we śnie zanurza

 

Nie szukajcie jesieni, gdy zwleka

Niech was złudne jej piękno nie łudzi

Za nią chłody i mroki

Za nią smutek głęboki

I jęk wiatru, który lęk w was budzi

Choć owoce dojrzały

Chociaż smaku nabrały

Niech was jesień nie kusi , nie mami

 

Odleciały już ptaki niektóre

Kwiaty zwiędły , klonom liście opadły

Zieleń zmienia się w złoto

Kwiaty wbiły się w błoto

Dzień się kurczy, noce są ponure

 

Jesień przyjdzie , protesty daremne

Może nawet polubić ją da się

Jesień w plony bogata

Trochę z zimy , coś z lata

Idzie dumna w liści złotej krasie

Już owoce dojrzały

Smaku pełni nabrały

Jest nam cicho , spokojnie i sennie

 

A bywa , bywa , czasem bywa

Że on z niej dumny ona szczęśliwa

Że życie płynie spokojnie

Dzień po dniu

Rok po roku

Pełne cichej radości

I dyskretnego uroku

 

A los podsuwa ofert

Zbiór szalenie bogaty

A obok ludzie jak gwiazdy

I kuszące egzotyczne światy

Tyle szans , fortuna

Co kręci się i kusi

I człowiek na to wszystko

Da się życiu skusić

I łatwo zapomina

Ile traci

I jak nikłe jest to

w co się był wzbogacił

 

A bywa , bywa , czasem bywa

Że on z niej dumny ona szczęśliwa

Że życie płynie spokojnie

Dzień po dniu

Rok po roku

Pełne cichej radości

I dyskretnego uroku

 

A czasu ząb niestarty

W dziele zniszczenia upartym

Odbiera nam po kolei

Nadzieję po nadziei

I w końcu zostajemy

z tym cośmy zdobywali

otoczeni fałszem , samotni

zamożni lecz mali

I odkrywamy że młodzi

Lepiej on nas pojmują

o co w życiu chodzi

i mądrość spóźniona w nas się wtedy rodzi,

że bywa , bywa , czasem bywa

Że on z niej dumny ona szczęśliwa

Że życie płynie spokojnie

Dzień po dniu

Rok po roku

Pełne cichej radości

I dyskretnego uroku

 

Wiwat zwyciężeni! Chwała przegranym

Oddajmy cześć zwiedzionym , oszukanym

Tym , których okradziono z szans na lepsze

Niech ich ten refren nadzieją podeprze

 

Nie wszystko można kupić , nie każdy jest sprzedajny

Czasami trzeba długo czekać na czas

Urodzajny

Czasami lata chude ciągną się latami

Ale zapamiętajcie pechowcy , nie jesteście sami!

 

Nie zawsze ktoś do sukcesów uczciwie dochodzi

Los tych , których on skrzywdził nic nas nie obchodzi

Zapominamy o tych , którym los nie sprzyja

A szansa każda zawsze z daleka omija

 

Póki trwa życie może wszystko się przydarzyć

Więc proszę was wy nigdy nie przestańcie marzyć

Może wkrótce się wszystko na dobre odwróci

I innym wtedy będziecie mogli to zanucić

 

Bywa, że On zadowolony

Ona szczęśliwa

Że całe życie spięte miłości wstęgą

Jak prezent od Boga

Co swoja potęgą

Chroni i wspiera

I miłość taka nie umiera …

Bywa, że ona niczym kurka

Trzyma się swojego własnego podwórka

Krząta i sprząta i co dzień od nowa

Sens życiu prosty nadać gotowa

Nie kusi jej blask wielkiej sławy

Ani miejsc urok bardzo ciekawych

Nie łudzi pragnienie mamony

Jej świat to los kobiety – żony

U boku męża ułożony

Bywa , że jego nie niosą oczy

Do kobiet świetnych i uroczych

Zalotnych , z których każda gotowa

Być niczym orzeł wyniosły

Bywa, że jemu kura domowa

Choć skromna, jest najbardziej cenna

Wprost w swej uczciwej prostocie bezcenna …

Ucz się od takich młodych, człowieku…

Nawet w XXI wieku

W czasie nieludzkim , wśród ruin wartości

Można być świadkiem wielkiej miłości

Marto , Mariuszu – życze Wam Wiecznej , Szczerej , Miłości

Niech wam się spełni każdy piękny sen

Niech zawsze Będzie 3 razy M!

 

Pewien pan poczuł ból samotności

i niepokój, że zostanie sam

pragnąc zaznać jesiennej miłości

postanowił poszukać on pań…

 

Jak tu znaleźć tę jedną , jedyną

Której szansę powinien on dać

Stale szuka a lata wnet miną

I na żadną nie będzie go stać …

 

W tej rozterce zaczyna się miotać

Bo go męczy statystyk wymowa

Panie zwykle tak łatwo omotać

Bo ich tyle , że każda gotowa

 

Nie być wcale tą jedną, jedyną

Każdej szansę powinien on dać

Panów brak , a lata wnet miną

I na żadną nie będzie go stać

 

W końcu zrobił on spis kandydatek

I podzielił między nie swój czas

Czy z powodu wysiłku , czy latek

Raz przy którejś z kolei wziął zgasł…

 

Bo powinien był mieć tą jedyną

I jej szansę powinien on dać

I pamiętać, że lata wnet miną

I na żadną nie będzie go stać

 

I dla żadnej nie będzie mu stać

 

Bądźcie ustosunkowani , kochani!

 

W życiu , w pracy , w domu

W czasie prosperity i w czasie pogromu

Rano , w wieczór we dnie w nocy

Kochani!

Bądźcie ustosunkowani !

 

Masz swój stosunek do wszystkiego

A spójrzcie sami , ileż jest tego !

Ileż się trzeba nagłówkować

Żeby się ustosunkować !

 

Czasami w życiu i tak bywa

Że się stosunki różne przerywa

Może być nie do naprawienia

Że masz poczucie opuszczenia

xxx

 

Nie do pojęcia

Ile zysków teściowa ma z zięcia

Trudno zliczyć profity

Jakie mądre kobity

Mają z tego , że córka jest do wzięcia

 

Kochaj zięcia swego jak siebie samego

Wszystkie wolne chwile poświęcaj dla niego

Nie daj mu zapomnieć, ze dobra teściowa

Życie zięciulkowi ułatwiać gotowa

 

Taki zięć się przyda na długie wieczory

Jeśli do słuchania bajek on jest skory

Dowie się niechybnie jaki szczęściarz z niego

Ze córka teściowej chciała wyjść za niego

 

Zięć gdy ma apetyt , zjada co zostało

Żeby się przypadkiem nic nie zmarnowało

Jak co w barku stoi , też powinien spijać

Żeby mąż teściowej nie mógł się rozpijać

 

Seks to jest między aktualnym a eks

 

Gdy zabraknie cukru albo nie ma chleba

I o bladym świcie do sklepu iść trzeba

kto nam się poświęci , kto pójdzie z ochota

przez śniegi , pod wiatr lub przez błoto?

 

 

Tylko we własnym interesie

Mnie działać chce się

Działam na własną rękę od lat

I jestem z tego bardzo rad

 

Kto się ożeni , ten się odmieni

Nawet się zdarza , że w pantoflarza

Dzielić się trzeba i sobą i kasą

A mnie to nie bawi , ja wolę żyć z klasą

 

Nie zatrudniłem się w żadnej pracy

Nie lubię pracy- są i tacy

Co dzień z wózeczkiem szukam złomu

I kiedy chcę wychodzę z domu

 

I tak mi lecą szczęśliwe latka

Nie grozi mi zawał, ni wpadka

Mój los stabilny ,żyję wygodnie

A mego życia hasło przewodnie:

xxxx

 

Szukam mężczyzny

Nie seksu , nie pieniędzy , nie tężyzny

Tylko mężczyzny !

A co mi się znaleźć zdarza?

Dobrodziejstwo inwentarza..

 

Jest na tym świecie podział płci

Natura przeznaczyła ci

Jakąś połówkę , która pasuje

Ale przeważnie się nie znajduje .

 

Szukam mężczyzny

Nie seksu , nie pieniędzy , nie tężyzny

Tylko mężczyzny !

 

Ja mam wrażenie , że nie jest zdrowo

Być tylko jedną , dowolną połową

Więc szukam brakującej mi części

Ale się, jak na razie, nie szczęści

 

Wiele lat starań. A efekt żałosny

Postanowiłam zatem tej wiosny

Już się nie łudzić, i brać co się zdarzy

Przez całe życie nie można marzyć ?

 

Chyba przestanę żyć złudzeniami

I jeśli los kiedy znów szansę da mi

To bez oporów zgodzę się brać

To co mężczyzna może mi dać

 

Zgadzam się na to

Być bezpieczną, kochaną i bogatą

Szukam seksu, pieniędzy i tężyzny

U mężczyzny

 

Niech wam się dzisiaj , kochani powodzi .

Co mi to może zaszkodzić?

Przecież się waszym brakiem nie wzbogacę

Ani na obfitości waszej stracę..

 

Sąsiedzi czasem w zgodzie żyją sobie

Dopóki jeden kariery nie zrobi

Potem się psuje harmonia sąsiedzka

Niszczy ją zawiść, znana nam od dziecka.

Trzeba się uczyć cieszyć gdy los szczodrze

Czyni bliźniemu naszemu dobrze

I trzeba zacząć uczyć tego dzieci

Niech im myśl taka przewodnia zaświeci:

 

Dobrze , gdy innym się powodzi

Co nam to w końcu może zaszkodzić ?

Przecież gdy innym się wiedzie to sam

Powód do optymizmu mam

 

Nieraz ktoś chętnie pomaga biednemu

Póki los stale dokuczać chce jemu

Lecz gdy fortuna biedakowi sprzyja

To wielu jego zasługi pomija

I dopatruje się w tym czort wie czego

Aż się odsuną powoli od niego

I sam zostaje , bo znieść powodzenie

Naszego bliźniego trudno jest szalenie

 

Bo kiedy innym się powodzi

A nam w tym czasie coś nie wychodzi

To im po prostu zazdrościmy

I jak umiemy , tak szkodzimy

 

Jedna owczarnia.

Jeden pasterz, wiecznie żywy .Największy autorytet.

Dużo baranów.

Koniec świata już był. Jesteśmy w raju.

Zgodnie z przepowiednią Królowej Saby Polacy są narodem wybranym .

Niczym Marta z Ewangelii, wybrali bowiem to, co najważniejsze.

 

Najważniejsze jest , żeby uwierzyć w siebie . uwierzyć w swoje możliwości i starać się pozytywnie myśleć. Pieniądze leżą na ulicy , trzeba tylko się schylić i je wziąć. Dla chcącego nie ma nic trudnego . Ludzie są dobrzy , mądrzy i uczciwi . 70% Polaków wierzy w Boga . Bóg za dobre wynagradza, a za złe karze..

Ale dopiero po śmierci . Trzeba umrzeć, żeby doświadczyć sprawiedliwości. Trzeba umrzeć, żeby nie odczuwać bólu , lęku , głodu , zimna i całej reszty .

Po co zaraz umierać ? żyjemy i to jest piękne. Żyjemy w państwie prawa, mamy wolność i wolny wybór. Kto mądry , pracowity i uczciwy ten zostaje uhonorowany i zajmuje ważne miejsce w społeczeństwie . Korzysta z mądrości i stara się uczciwie rządzić na jakimś swoim odcinku władzy ,Polska rośnie w siłę a ludzie żyją dostatniej. Ludzie w Polsce żyją rzeczywiście dostatniej niż np. w Korei Północnej , na Kubie i w wielu innych krajach , zwłaszcza afrykańskich .

. Rozwija nam się szkolnictwo . Wszystkie dzieci mają prawo do bezpłatnej nauki . Powstają nowe szkoły , coraz więcej szkół prywatnych , gdzie spotykają się raz na tydzień lub dwa razy w miesiącu ludzie pragnący zdobyć rzetelną wiedzę . Po dwóch latach zdobywają stosowny dokument potwierdzający nabyte umiejętności i mogą poszukiwać pracy w zawodzie

Zawód odczuwają nie tylko oni. Ci , którzy naiwnie uwierzyli w ich przygotowanie też są zdumieni , może nawet jeszcze bardziej. Spodziewają się , że zatrudnili geniusza , skoro jego CV opiewa kilka różnych szkół w których się ostatnio uczył. Jednak okazuje się, że ten dokument aż roi się od błędów ortograficznych . Jeszcze więcej zawodu odczuwa ten pracodawca, który zaryzykuje powierzenie absolwentowi odpowiedzialnej pracy w wyuczonym zaocznie zawodzie

Wzrosło zaufanie człowieka do innych ludzi . Może to oznaczać wzrost uczciwości i obniżenie się poziomu zagrożenia . Ludzie kontaktują się na wiele sposobów i nikt, absolutnie nikt, nie jest pozbawiony możliwości poznawania innych ludzi , nawet tych , którzy mieszkają na drugiej półkuli . Wystarczy mieć dostęp do Internetu a obce ci się staje uczucie osamotnienia i możesz sam sobie znaleźć przyjaciela , narzeczoną , kochankę czy nawet spowiednika , jeśli odczuwasz potrzebę oczyszczenia duszy .

Zarówno duszę , jak i ciało , łatwo teraz wystawić na forum i oczekiwać na amatora . Wielu wierzy , że znajdzie w ten sposób bliską sobie osobę i podaje swoje wymagania a także wymienia to , czym dysponuje . w ten sposób można się przekonać o niewiarygodnie wysokim poziomie wykształcenia , zainteresowania sportem , literaturą i podróżami w naszym społeczeństwie Wszyscy są uczciwi , piękni i wyglądają tak , jak wyglądali 5-10 lat temu! Czas się po prostu nas już nie ima . , Dowiadujemy się, że wszyscy marzą o przyjaźni lub dozgonnej szczerej miłości . Sądząc po ilości anonsów i ich treści nie ma takiej opcji , że brakujące połówki się nie dobiorą. Można zatem przypuszczać, że nikt w naszym kraju nie odczuwa samotności .

Oczywiście . Przecież wspomniano , że 70 % społeczeństwa to wielka rodzina , dzieci Boże skupione we wspólnotach parafialnych . Kochają się nawzajem , dobrze sobie życzą i udzielają wsparcia tym , których Bóg raczy doświadczać . Nikt nie jest pozostawiony sam sobie , nikt nikogo nie obmawia , nie trzeba obawiać się oszustwa, kradzieży czy napadu . Dzieci czczą swoich rodziców , rodzice dają dobry przykład dzieciom. Kapłani o czystych rękach dają dobry przykład wiernym i przekazują Słowo Boże w niezmienionej postaci ludowi , do przestrzegania . Lud je rozumie , zgadza się z nim i według niego żyje .

.Amen

A. to na co my czekamy ? po co nam królestwo Boże na Ziemi , skoro mamy już raj?

 

Nie pomoże mi nic, taki jest los kobiety

Nie mam szans z tego wyjść, Nie mam szans

Dobrze wiem

On mi w głowie zawrócił , serce złamał , niestety

Wokół niego me myśli krążą jak ślepe ćmy

 

Nie uwolnię się już. Nikt mi pomóc nie zdoła

Nie mam sił bronić się, wpadłam w ten dziwny szał

Będę zawsze dla niego , jeśli tylko zawoła

Wszystko rzucę szczęśliwa, że on widzieć mnie chciał

 

Nigdy nie dowiem się , czy naprawdę mnie kocha

Nie zapytam go bo prawdy nie chcę już znać

Jeśli on mnie porzuci ,będę cierpieć i szlochać

A gdy zechce mnie znowu , wrócę kiedy da znać

 

Na wesele

Nie wszyscy uwierzą, lecz mam zamiar wznieść

Toast co będzie mieć taką treść

Niech żyje teściowa

Niech nam będzie zdrowa

Teściowa co musi tak wiele znieść

 

Obraz tej kobiety jest często spaczony

Mama twego męża, mama twojej zony

Może być dobroci dla was obu wzorem

Nie musi koniecznie być jakimś potworem

 

Kto na wigilię zaprasza co roku

Kto wiernie stoi u twego boku

gdy potrzebujesz oparcia czy nani

dla twoich dzieci/ więc razem , kochani!

 

Niech nikt odtąd nigdy już nie zapomina

Kto oddał mu córkę kochaną lub syna

Dla siebie zostawił jedynie wspomnienia

Taka zasługa nie do przecenienia !

 

Niech zięć lub synowa

Wciąż będzie gotowa

Zrozumieć człowieka co tęskni i czeka

Kto daje nauki

Kto pokocha wnuki

Kochajmy teściową , gdyż życie nie zwleka, ucieka ucieka z człowieka !

 

Na wesele

 

Jaka pozytywna treść

Mieści się w pojęciu Teść

Z wielka pompą zięć obwieszcza

Że pijemy zdrowie teścia

Ileż szczęścia może wnieść

W nasze życie dobry teść !

Niech nam żyje zdrowo

Ze zdrową teściową !

 

Kto ma takie szczęście, ze teścia posiada

U tego fortuna zamieszkuje rada

Bo teść , jeśli dobry, jest nieoceniony ,

Nie może pozostać nie zauważony!

 

Z kim zięciu świętuje narodzenie syna

U kogo film się straci mu na urodzinach

Kto rady udzieli , jak naprawić sprzęty

Każdym naszym problemem kto zawsze przejęty?

 

Kto synową pochwali za zupę i ciasto

Kto ją autem podrzuci kiedy trzeba na miasto

Kto zięciowi dostarczy przed zoną alibi

Lub weźmie go na piwko , na grzyby lub ryby

 

Więc trzeba dbać o teścia , niech zachowa siły

I poczucie humoru , żeby mu służyły

Lata oraz zdrowie , niech każdy dziś powie

Pijmy teściunia przewielebne zdrowie!

 

Jak by tu się wziąć w garść?

Coś na dzisiaj przedsięwezmę .

Może tak się w garść ja wezmę ?

Ale jak się zmieścić mam

Tylko jeden sposób znam

 

Trzeba by się dać spopielić

Na inne sposoby nie licz

 

Coś na dzisiaj postanowię

Może jakoś się odnowię

kosmetyka uczy nas

jak odmłodzić sobie twarz

 

trzeba by drugi raz się urodzić

żeby naprawdę się odmłodzić ..

 

Muszę odmienić swój los

Bo moje życie – za ciosem cios

Trzeba się z losem tym za bary

dopóki człowiek nie jest za stary

 

A co z przeszłością zrobisz , człowiecze?

Ona za nami zawsze wlecze się ..

 

Czy ja jestem psychologiem

Czy ja jestem teologiem

Stale kogoś wysłuchuję

Kto się do mnie wypłakuje…

 

Mam przyjaciela , on stale się zwierza

Że kiedy w konkury do której uderza

To zawsze bez skutku

Utulam go w smutku

Bo mnie ten smutek swój powierza!

A przecież

Chętnie bym go pocieszyła

Na całe życie mu wsparciem była

Dlaczego zamiast się we mnie zakochać

Woli na moim ramieniu szlochać ?

 

Czy ja jestem psychologiem

Czy ja jestem teologiem

Stale kogoś wysłuchuję

Kto się do mnie wypłakuje…

 

Mam koleżankę , marudzi mi stale

i na mej piersi wypłakuje żale

Bo jej nie służy

To że ma biust duży

Choć ja jej wygląd za to właśnie chwalę !

A przecież

Chętnie bym z nią się zamieniła

Chętnie bym w dźwiganiu problemu ulżyła

Dlaczego nie da się zamienić

I losu dwóch kobiet odmienić ?

 

Czy ja jestem psychologiem

Czy ja jestem teologiem

Stale kogoś wysłuchuję

Kto się do mnie wypłakuje…

 

Córka mi ryczy , bo jest za młoda

Nie dla niej piwo , odważna moda

Czasem się zdarza

że się postarza

Bo upływ czasu jej nie przeraża

A przecież

Ja chciałabym mieć wiek mej córki

A nie na drodze do nieba mieć z górki

Dlaczego nawet w kwiecie wieku

Musi być jakiś protest w człowieku?

 

Czy ja jestem psychologiem

Czy ja jestem teologiem

Stale kogoś wysłuchuję

Kto się do mnie wypłakuje…

 

Ikony – zaśpiew cerkiewny taki na wschodnią modłę …

 

Cierp cierp dusza moja a będziesz zbawiona a jak nie pocierpisz będziesz potępiona !

 

Mojemu proboszczu niemiła ofiara

Choć się chciała oddać , to była za stara…

 

A nasz ksiądz przed świętem Wielkanocy prosi

By chciały kobiety jemu jaja znosić !

 

A moja sąsiadka jest ogromnie rada

Bo ksiądz za pokutę biczowanie zadał

 

Lub kilka klapsów zadał ..

 

A nasz kler jest sławny z jałmużny i postu

To jest główne źródło wiary w ludziach wzrostu …

 

A ja bardzo lubię chodzić do spowiedzi

Żeby mnie za świętą uznali sąsiedzi

 

Mój ślubny małżonek kocha wszystkie święta

Choć tak pije zwykle , że ich nie pamięta

 

Lubię film o wojnie ale bardziej wolę

Oglądać jak walczą ludzie o symbole!

 

Iluż u nas wiernych Bogu Boże drogi

W sierpniu poblokują wszystkie prawie drogi!

 

Kraj ten bogobojny , znany z moralności

Do naśladowania wzorzec dla ludzkości!

 

Nikt u nas nie kradnie, wszyscy się kochamy

Życzymy sobie dobrze , o kulturę dbamy!

 

Wkrótce koniec świata , według różnych znaków

Bóg ukarze ludzi , z wyjątkiem Polaków …

 

Jestem gotowa na wszystko!

Pochwały , zaszczyty . stanowisko!

Ja stale tylko się poświęcam

Zwłaszcza gdy cel jest, co środki uświęca …

 

Całkiem bezinteresownie

Przyjmę dowody miłości

Jeśli się sponsor zechce wykazać

Skłonnością do hojności

 

Pozwolę się utrzymywać

Rozpieszczać ,niańczyć i wspierać

Można mnie nawet na rękach nosić

Jeśli się który upiera…

 

Nie mam nic przeciwko temu

By szczęście dać niejednemu.

Kilku powinno mieć szanse

Czynić mi różne awanse…

 

BO:

Jestem gotowa na wszystko!

Pochwały , zaszczyty . stanowisko!

Ja stale tylko się poświęcam

Zwłaszcza gdy cel jest, co środki uświęca …

 

Olaboga , ja nieboga!

Kara mnie spotyka sroga!

 

Matka słusznie powiadała

Będziesz z niego korzyść miała

Taki dobry , taki zgodny

żywot czeka cię wygodny…

 

Nie marudzi, nie narzeka

Zawsze w domu będzie czekał

Posprząta i ugotuje

Zrozumie, gdy się źle czujesz

 

Nie będzie po knajpach chodził

Ani zdradzał, ani zwodził,

Za innymi się oglądał

Ani prosił , ani żądał…

 

Wystarczy mu proste jadło

Co dzień świeże prześcieradło,

Pieluchomajtki, bo w człeku

Szwankuje coś w pewnym wieku

 

Skąd miałam wiedzieć, że on

Przeznaczony miał już zgon?

Gdybym raz ruszyła głową

Byłabym bogatą wdową !

 

Kara mnie spotyka wielka

Zła dzielnica, kawalerka

Nikt się o mnie też nie stara

Bo sama już jestem stara…

 

Cztery pory życia

W każdym okresie życia

Jest okazja nadużycia

Nikt nie wzbrania się od tego

By zrobić czasem coś złego…

 

Ledwie człowiek się urodzi

Już lubi sobie dogodzić

Cały dom go musi słuchać

Póki pielucha nie sucha

A jak nie dostanie mleka

To się tak ambitnie wścieka

Że aż w uszach dźwięczy , bo

Właściwie by o to szło, że :

 

W każdym okresie życia

Jest okazja nadużycia

Nikt nie wzbrania się od tego

By zrobić czasem coś złego…

 

Gdy taka rodziców wola

Idzie człowiek do przedszkola

I zaczyna żyć społecznie

I bawić się niebezpiecznie

Jak się pani nie spostrzeże

To zabawki się zabierze

Komuś kto ma sił za mało

Żeby nam się oberwało

 

A gdy trzeba leżakować

Zaczynamy kombinować

Na czym się by można skupiać

I choć nam się moczy pupa

Na złość robi w łóżko sik!

Niejeden uparty smyk …

Albo płacze i marudzi

Czym resztę dzieciaków budzi

 

W każdym okresie życia

Jest okazja nadużycia

Nikt nie wzbrania się od tego

By zrobić czasem coś złego…

 

Gdy podrośnie już pacholę

Idzie się podkształcić w szkole

Zwykle jednak miast się uczyć

Woli komuś on dokuczyć

Albo ściąga na sprawdzianie

Albo denerwuje panie

Albo wcale się nie stara

I trwoni czas na wagarach

 

A najbardziej wiek dorosły

W ekscesy bywa obrosły

Aż strach nad nimi się skupiać

Grzeszy głowa , ręce , reszta…

Człowiek własne dzieci beszta

A swoje grzeszki ukrywa

Nie wymienię jednak nic

by nikogo nie zgorszyć

Mam tyle radosnej na życie me zgody

że pozazdrościć mógłby mi młody

mam tyle w sercu miejsca , a przecież

źle mi jest teraz na świecie

 

Gdzie jest ta którą mi los przeznaczył

Jakże bym chętnie ją już zobaczył

Gdzie jest kobieta, z którą na co dzień

Żyłbym w miłości i zgodzie

 

Nie pragnę osiągać , posiadać , zdobywać

Nie muszę gromadzić , podróżować, bywać

A jednak nie zaznam szczęścia ni spokoju

A w sercu odczuwam rodzaj niepokoju

Gdzie jest ta którą mi los przeznaczył

Jakże bym chętnie ją już zobaczył

Gdzie jest kobieta, z którą na co dzień

Żyłbym w miłości i zgodzie

 

Moje przeznaczenie wciąż mija się ze mną

Co dzień o nim myślę i szukam daremno

Czy zdążę nacieszyć się życiem we dwoje

Daj mi znać moje szczęście , bo się niepokoję

 

Gdzie jest ta którą mi los przeznaczył

Jakże bym chętnie ją już zobaczył

Gdzie jest kobieta, z którą na co dzień

Żyłbym w miłości i zgodzie

 

Kochana ty moja jedyna

Największy życiowy sukcesie

Gdy przy mnie jest moja dziewczyna

Żyć mi po prostu ( niezmiennie ?)chce się

 

Wszystkiego najlepszego okazji urodzzin! Dużo szczęścia , zdrowia , pomyślności1 Co słychać?

Tu narzekanie

 

Program taniec z gwiazdami

Idę na tańce. Bo czas ucieka

I takie krótkie jest życie człowieka

Szkoda go trawić na jakieś bzdury;

Robotę , teatr , lektury…

 

Zawiedziona

I co ja , przepraszam , mam z tego?

Zawsze trafiam na takiego ,co nie dopiął swego!

Mam przecie to co fajnie jest mieć

Do dyspozycji- pozycje i pleć

Mogłabym niezły użytek mieć z tego

Gdyby on kiedyś dopiął swego…

Inne są sprytne, inne praktyczne.

Choć niekoniecznie mądre , czy śliczne

Mają ze związków pożytki liczne

A dla mnie jakieś nastroje liryczne?

 

A ja ?

A co ja , przepraszam , mam z tego?

Zawsze trafiam na takiego ,co nie dopiął swego!

Mam przecie to co fajnie jest mieć

Do dyspozycji- pozycje i pleć

Mogłabym niezły użytek mieć z tego

Gdyby on w końcu dopiął swego…

Gdyby miał jakiś interes lub kasę

-Z kasą interes wprowadzić w ruch da się

Gdyby miał chociaż w kręgach znajomości

A nie tylko skłonność do miłości …

I inne niepraktyczne skłonności

A ja ?

A co ja , przepraszam , mam z tego?

Zawsze trafiam na takiego ,co nie dopiął swego!

Mam przecie to co fajnie jest mieć

Do dyspozycji- pozycje i pleć

Mogłabym niezły użytek mieć z tego

Gdybym trafiła na takiego , co dopiął swego…

 

Ząb czasu codziennie urywa kęs życia…

Skutki jego działań trudne do ukrycia.

Młode pokolenie rynek erotyczny

Uczyniło świeżym, prężnym oraz ślicznym…

A ja ?

A co ja , przepraszam , mam z tego?

Zawsze trafiam na takiego ,co nie dopiął swego!

Mam przecie to co fajnie jest mieć

Do dyspozycji- pozycje i pleć

Mogłabym niezły użytek mieć z tego

Gdyby on kiedyś dopiął swego…

 

Czemu nie dopiął? Przyczyny techniczne

A może społeczne, zdrowotne, etyczne ?

Choć już w latach daleko on jest posunięty

Wciąż nie dopiął swego i ma nie dopięty

 

A ja ?

A co ja , przepraszam , mam z tego?

Zawsze trafiam na takiego ,co nie dopiął swego!

Mam przecie to co fajnie jest mieć

Do dyspozycji- pozycje i pleć

Mogłabym niezły użytek mieć z tego

Gdyby on kiedyś dopiął swego…

 

Rozmowa kwalifikacyjna

Córka dorosła. Pora ją wydać

Zięć bardzo mógłby się teraz przydać

Niech wreszcie który ten skarb zabiera!

Bo nie mam sił już jej utrzymywać

Ni sprzątać po niej i jej opierać.

Ale co począć, gdy nasze życie

Czasem obdarza nas zbyt obficie

Córka jest śliczna , nosi się kuso

I wielu wdzięki jej kuszą …

Co robić ? Każę przynieść podanie!

Niech tam uwzględnią , co jest na stanie,

Jakie są szkoły pokończone

Jakie choroby w rodzinie stwierdzone

Czy się zdarzają często rozwody

I jakie ku nim były powody?

A do podania , kandydat na zięcia

Musi dołączyć co najmniej 3 zdjęcia

Z obu profili i twarzą w twarz

Niech prezentuje się amant nasz!

 

Po segregacji wstępnej należy

Dać się wykazać w końcu młodzieży

Niech na rozmowę się przygotują

Gdzie przed komisja zaprezentują:

- inteligencję

- dowcip

Oraz inwencję

Pozapraszamy ich na audiencję

Aby ocenić z grubsza.. potencję …

Jury- ja oraz moje 3 córy

Proszę się zgłaszać . Uprzedzam z góry

Że trudne mogą być konkury …

 

Robimy zdjęcie!

Mam dla was dzisiaj miłe zajęcie!

Będziemy zaraz robić zdjęcie!

Która chce sławy zażyć i chwały?

Niech sama sprawdzi

Jak się dorwały

Do sławy inne?

Pozdejmowały!

Przechodzi czasem ludzkie pojęcie

Ile dla sławy może znaczyć zdjęcie .

Pokój ogrzany ,światła w sam raz

Co na przeszkodzie,

żeby zdjąć z was?

Ja jestem sławny , mam doświadczenie

Zawsze lubiłem zdejmować szalenie…

Jak która mnie wzruszy , to pracę odłożę

Starań o względy więcej dołożę

I wyjątkowo

Włożę .

 

Szukam poczucia własnej wartości

Mało powodów mam do radości

Zgubiłam własne poczucie wartości!

Na nic starania , na nic gorzkie żale

Szukam go w sobie- nie znajduję wcale!

Pomocy! Niech ktoś mi wskazać spróbuje

Gdzie ono we mnie się znajduje !

Zgłosił się na mój rozpaczy krzyk

Pewien młodzieniec

Nie znalazł. Znikł.

Zostawił braki w poczuciu godności

I nadal brak mi poczucia wartości!

Choć penetrował moje wnętrze

Od głowy do stóp - piętro o po piętrze

To nic nie wskórał , może jest tak

Że we mnie tego poczucia jest brak?

Poszłam do szkoły . Tylko dla dorosłych

Moje opłaty o czesne wzrosły

Ale się poziom wiedzy dźwigać nie chce

Choć moje ego to kształcenie łechce

Choć bez wysiłku i bardzo wygodnie

Wiedzę zdobywam raz na dwa tygodnie

To trudno takie mieć przekonanie

Że coś z niej we mnie na stałe zostanie

I że daleko dzięki temu zajdę

Lub to poczucie wartości w końcu znajdę …

Może się ono znajduje nie we mnie

I z tej przyczyny szukam go daremnie ?

Może je ludzie znajdą w cudzym zdaniu

O swoim wnętrzu, wiedzy , posiadaniu ?

Miało być własne, czy się nie oszukam.,

Gdy w innych swojego poczucia szukam?

 

Klepię biedę

Od kilku lat już biedę klepię

Stale powtarzam jej: Będzie lepiej!

Bieda już się tak przyzwyczaiła,

że dziś do klepania sama nadstawiła

Jak klepnę w jeden , nadstawia drugi-

Świadczymy sobie wzajem usługi

Klepać, niestety, dobrobyt się nie da

W tym cała bieda…

Biedy się pozbyć- graniczy z cudem

A klepie się ją z ogromnym trudem

Jej ze mną dobrze, a mnie z nią źle

I nie wiem jak mam uwolnić się ?

Może mi będzie trochę lepiej

Jak mnie też który czasem poklepie?

Mam dość! Poczynić kroki pora

Pokonam biedę . Znajdę sponsora .

 

Już od dzieciństwa walczę z losem

Odpieram dzielnie cios za ciosem

Czasem udaję kogoś innego

Żeby go zwieść-nie lubi tego.

Nigdy nie stara mi się dogodzić

I jak tu z takim losem się zgodzić ?

Mam wobec niego poważne zamiary:

Chcę się z nim w końcu wziąć za bary!

 

Dojrzałam wreszcie! Już dojrzałam

Przeraża mnie to, co ujrzałam…

Może zajrzałam nie z tej strony

Gdzie człowiek dobrze jest ułożony ?

Wiedza o sobie jest trudnostrawna

I mało, niestety, zabawna…

Lepiej mi było w niewiedzy stanie

Trudne jest nasze dojrzewanie …

 

Jak kto komfortu znieść nie może --

To robi wszystko by było mu gorzej

I sytuacja nasza jest taka,

że tak już mamy od niemowlaka.

Osesek, kiedy go udobruchasz

I czuje, że pielucha jest sucha,

To czy to we dnie , czy nawet w nocy

Znowu ambitnie ją moczy

Widać to również w wieku przedszkolnym,

Gdy dziecko w czasie od spania wolnym

Robi babeczki z piasku , a potem

Rozwala wszystkie z powrotem.

I potwierdzeniem tej słusznej racji

Jest znany wszystkim czas edukacji,

Gdy człowiek zgłębia wiedzę wiecznie

I bezskutecznie,

Bo choć się uczył, na klasówce

Znajduje pustki w główce …

Najgorzej jednak jest w kwiecie wieku,

Bo wtedy nadal tkwi to coś w człowieku,

By swoje błędy życiowe powtarzać

I się fortunie narażać..

Ledwie uwolni się kto ze związku,

Już poszukuje niewoli zawiązków,

Na płeć przeciwną się znów ogląda

I nowych związków pożąda…

Czasem w tych związkach się tak zapętli,

Że tylko zejście go wyrwie z pętli.

Bo kto by z więzów wyplątać go mógł

Jeśli nie wszystkomogący Bóg?

 

Oda do t.zw. trudnej młodzieży

Po cudze torebki sięga,

Wystaje od rana w bramie…

Młodości! Wielka twych mięsni potęga 1

wytatuowane ramię …

 

W pracy

Rośnie nam pochlebców chór

Do piania bzdur..

 

Pociecha

Jeśli życie ci dokopie,

Doznasz od ludzi przykrości wielu,

Nie załamuj się , gdzieś przecież

Jest to światełko w tunelu.

Jeśli ktoś kiedyś zabrał ci skrzydła,

A rola pełzaka też ci już obrzydła,

Gdy widzisz sukcesy miernot wielu:

Pomyśl, pomyśl o tym tunelu…

Gdy już straciłeś sens gromadzenia,

Gdy masz już dosyć tego cierpienia,

Że zeszło twoich bliskich tak wielu …

Wspomnij- Jest! Jest światło w tunelu …

Jeśli talentem cię los nie obdarzył,

I mąż też byle jaki się zdarzył,

Dzieci nie mają nauki na celu-

Co ci tam! Zawsze w końcu jest światło w tunelu

Gdy czujesz w sobie coraz nowe bóle,

Rodzina zwiększa pretensji pulę,

Gdy stracisz pracę , jak innych wielu,

Wspomnij , jak jasno świeci w tunelu ..

Czy o poranku, czy też z wieczora

Przyjdzie na twoją szansę pora!

Za światłem trafisz, zobaczysz sama

( Co na to Sara?)

Na to słynne , godne pożądania

Łono Abrahama !

 

JA

Niby wszystko jest w porządku

Nic mi nie jest , ale jednak

Od poniedziałku do piątku

Męczę się z tym sama jedna

Bo ja jestem nietypowa

Ni to chora, ni to zdrowa,

Ni to głupia, ni rozumna

Ni to lekka , ni to dumna..

Gdy nie muszę iść do pracy

To , jak inni „inni” tacy,

Zamykam się w czterech ścianach

I kontempluję ten dramat,

Że … ja jestem nietypowa

Ni to chora, ni to zdrowa,

Ni to głupia, ni rozumna

Ni to lekka , ni to dumna..

Ogłosiłam nawet w necie,

Że chcę sprawdzić, czy gdzie w świecie

Jest podobny trochę do mnie…

Lecz zawiodłam się ogromnie,

Bo ja jestem nietypowa,

Ni to chora, ni to zdrowa,

Ni to głupia, ni rozumna

Ni to lekka , ni to dumna..

 

1.Chciałam być uczciwa w pracy- otrzymałam radę, że jak się nie zmienię to stracę posadę

2.Chciałam znaleźć przyjaciela , pytał o wymiary , miał niecne zamiary , choć słaby i stary

3Zgodnie z Pisma treścią upomniałam księdza, od tej pory mnie prawie z Kościoła wypędza

4Na prośbę serdeczną odwiedziłam staruszka, a on chciał mnie naprawdę zaciągnąć do łóżka

5Poświęciłam się dzieciom, a te gdy dojrzały, opuściły mnie i jeszcze pretensji moc miały

 

Koniec świata.

Od wieków zanosi na koniec świata się zanosi

Bóg z takim zamiarem wobec nas się nosi

A ludzie starają się rozumieć znaki

Żeby nie zaskoczył ich przełom wielki taki !

 

W związku ze zbliżającym się od dawna końcem świata

firma Świetlana Przyszłość oferuje państwu szeroką ofertę swoich towarów . Zapraszamy do naszych sklepów firmowych i zapewniamy pełną satysfakcję .

1. To jest mapa , na której mamy zaznaczony Armagedon. Dane dotyczące jego położenia geograficznego zaczerpnęliśmy z poczytnego pisma nawołującego do przebudzenia się . Na mapie zaznaczono wąską bramę , przez którą należy usiłować wejść do Królestwa Niebieskiego . Proszę nie zrażać się wielkością prześwitu- dla Boga nie jest niemożliwe, byście zmieścili się w uchu igielnym. Jeśli jednak macie obawy , należy przejść na stanowisko nr 2, Jednocześnie ostrzegamy przed wchodzeniem przez widoczna po lewej stronie bramę przestronną , przeznaczoną dla potępionych bogaczy .

 

2.Widzimy tutaj zestaw tabletek przeznaczonych dla bogaczy , który zechcą zmieścić się w uchu igielnym . Tabletki odchudzające mają i tę zaletę , że powodują stan euforii , umożliwiający wiarę w cuda . W tym stanie można nie tylko góry przenosić , ale również przejść przez uprzednio wspomniane ucho.

Polecamy wam także środki maskujące wasz stan posiadania .Mamy ubrania z ciucholandów , zakupione po dokonanej przecenie . Oprócz tego dysponujemy poradnikami dotyczącymi sposobu negocjacji z Archaniołem Michałem , który może usiłować wam wmawiać , że wasza pozycja finansowa upoważnia do uznania was za bogaczy . Polecamy powołać się na zdanie , że błogosławieni są ubodzy duchem- ubóstwo duchowe jest przecież łatwe do osiągnięcia , zwłaszcza dla opływających w dostatki .macie szansę zostać Łazarzami , nasza firma już przejmuje majątki zainteresowanych luksusem wiecznego życia w dobrobycie . zaznaczamy , że ze względu na brak konkretnego terminu końca świata nie będą one zwracane. Pamiętajcie : kto daje i zabiera , ten się w piekle poniewiera !

3.mamy tu czujniki , które reagują na głos trąby obwieszczającej koniec świata. Zostały wypróbowane na pani , dla której taki koniec świata nastąpił z chwilą , gdy jej ukochany puścił ja w trąbę . Czujniki należy umieścić w trumnach naszych bliskich , można zlecić włożenie ich do naszych trumien. Na dźwięk wspomnianej trąby czujnik powoduje podniesienie płyty nagrobnej umożliwiające wyjście z grobów. Ze względu na energochłonność urządzenia cena czujnika jest wysoka, jednak podniesienie płyt nagrobnych bez jego pomocy jest niemożliwe.

4.Do spopielonych apelujemy_ weźcie się w garść . Tylko dla was jest to technicznie wykonalne .Garść każdy powinien zachować od skremowania.

 

Mam problem , bo w moją głowę wbił się rodzaj ćwieka

Co do szaleństwa przywieść może wprost człowieka.

On, niczym antena , zbiera wieści , rady

I o każdej porze udziela porady.

Słyszę głos już od rana , który informuje,

Ile zyska , kto z promocji towary kupuje

Oprócz tego głos radzi , bym zażywał leku

Który ból wszelki niszczy u źródła w człowieku.

W moich uszach wciąż dźwięczy melodii zbiór miły

Które mi w padły w ucho i w mózg się wwierciły

Dzięki nim wiem, ze pralka może dłużej pożyć

I w jakim mam banku depozyty złożyć …

Każdy dla mej wygody obmyśla porady

I radzi to , z czym sam może nie może dać rady

Pewien ksiądz na ten przykład radzi mężom pono

Jak się mają kochać z ślubną swoją żoną !

Ileż musiał on myślą nagrzeszyć, by jakaś nieboga

Nie musiała się zwierzać u seksuologa…

Wszystko przez to , że człowiek lubi innym radzić

Nawet kiedy go słuchać niekoniecznie radzi.

Korzystając z okazji – dobrze wszystkim radzę.

Sami sobie poradźcie . Jak ja sobie radzę .

 

To moja próba na tekst do kabaretu .

 

Pani Urszulo! Z pretensji pulą, pani tu znowu przychodzi. Chociaż się staram nigdy nie mogę pani , niestety, dogodzić ..

- Bo , proszę pana , znowu słyszałam , że u nas się molestuje .a ja niestety, nic nie odczuwam, a tyle lat tu pracuję …Niechby choć jakie szczypnięcie albo komentarz…Pani ma nogi! Mam w końcu nogi , niech pan tak powie , mój dyrektorze drogi …

- Pani Urszulo! Pani pretensje naprawdę mnie denerwują , zwykle się zresztą każda obrusza, gdy w pracy ją molestują …Nie mam pojęcia , na czym polega zresztą ten rodzaj kontaktu, i mam wrażenie , że pani wiedza wynikiem jest nietaktu..

-Na czym polega ? właśnie chcę wiedzieć , bo mnie pan nie uświadamia !Juz mnie powoli nawet ogarnia mania nie prześladowania ! każda się żali , że pan się stara do innych czynności ją skusić , a ja mam cierpieć , bo jestem stara? Niech się choć trochę pan zmusi!

-Pani kochana, wszak ja mam żonę , co będzie jak ktoś jej powie?

_ No, niech pan spojrzy , mój dyrektorze ??! Toż złego słowa nie powie ! ( bo jest ubrana w grube rajstopy opadające – sprzątaczka .

Dyrektor usiłuje spojrzeć, odwraca się jednak z niesmakiem…

Może się nawet da przekonać, że podejrzenia dawne

Wobec tych plotek o naszym związku mogą być bezpodstawne …

Mój dyrektorze! Mam swoje lata i czas mój prawie się kończy .Wkrótce odejdę już z tego świata, żeby do przodków dołączyć …( wyjmuje dużą chusteczkę szmacianą , głośno wydmuchuje nos , potem ociera twarz i oczy i chowa chusteczkę do kieszeni fartucha …

Sam pan pojmuje , że na tej ziemi wszystko zrozumieć trzeba

I wszystko przeżyć , bo skąd wiadomo, co oferują nam nieba?

Ja coraz słabsza, i coraz bardziej jestem niestety niezdrowa, Molestowanie młodych to jakaś dyskryminacja wiekowa! A prawo pracy przecież zabrania praktyki tego rodzaju .Niech pan mnie w końcu pomolestuje ! według swojego zwyczaju !Ja rezygnuję z należnej premii i awans panu daruję 1 Ja z ciekawości , dla przyjemności …niech pan pomolestuje …

Dyr. Bierze telefon .Dzwoni do kogoś ..

-Panie Adamie . Jest pan pilnie potrzebny pewnej damie. Niech się pan zaraz w gabinecie stawi i ją zgodnie z jej życzeniem – zabawi . Pani przybiera oczekującą postawę . Oparta na miotle.

Dyrektor

Już rozpatrzyłem pani pretensje i pozytywnie przyjmuję . Zaraz tu przyjdzie zamiennik jeden , i panią pomolestuje . Wychodzi. Wchodzi takie małe , grube , bezzębne , jakiekolwiek coś . W walonkach i kufajce , zaciera ręce, podbiega , klepie w tyłek . Pani piszczy i ucieka , pan goni. Ona opędza się miotłą, on atakuje . Wybiegają .

 

Proszę Państwa. Mamy tu okazy stworzeń , które są wybrykami natury .zgromadziliśmy je dla państwa, żebyście mogli podziwiać fenomen przyrody , która mimo, że się w zasadzie kieruje określonymi zasadami , nieraz niejako z kaprysu tworzy coś, co się tym zasadom przeciwstawia .

( ludzie mogą być poprzebierani i powinni naśladować określone stworzenia , opisywane przez narratora .

Oto jest kura . Stworzenie na pozór normalne i niczym nie odbiegające od tego , jakie zwykliśmy tak nazywać. To jest jednak kura domowa.

Kura domowa znosi do domu jajka, wysiaduje przed telewizorem i chętnie nabiera masy ciała. Często gdacze. Pod nieobecność domowników grzebie z upodobaniem w ich rzeczach.

Kura domowa zwykle usiłuje zająć jak najwyższą pozycję na grzędzie. Dzięki temu może obserwować otoczenie kurnika , co daje jej poczucie , że ma kontrolę nad otoczeniem kurnika.

Marzeniem kury domowej jest być obiektem zainteresowania koguta .Kura domowa przygotowuje kurczęta do życia w roli kur domowych lub kogutów .

 

Tu mamy psa podwórzowego. Jest to stworzenie inteligentne i oddane swojemu panu . Bezkrytycznie obszczeka każdego , kogo uzna za obcego. Jest wdzięczny za możliwość zaspokojenia dziwnych kaprysów swojego właściciela: aportuje , staje na tylnych łapkach , kręci się w kółko…Te dziwne wysiłki podejmuje mając w pamięci tresurę , podczas której został uświadomiony , że niekwestionowana wierność panu przynosi zawsze zysk.

Pies w kontaktach z innymi ludźmi niż jego pan powinien starać się nie otwierać pyska, a jeśli nie potrafi tego przestrzegać to musi posługiwać się kagańcem. Pies jest prowadzany na smyczy. Ludzie lubią psy. Uznano je a najlepszych naszych przyjaciół.

Krowa jest przykładem stworzenia poczciwego i nadzwyczaj pożytecznego.

 

Tu mamy klacz . Klacz to zwierzę pociągowe. Gospodarz używa jej , żeby sobie pojeździć, czy to w celu spełnienia obowiązków gospodarskich, czy też dla czystej przyjemności , co zdarza się niestety znacznie rzadziej .Przyjemność powinna być po stronie gospodarza, ale niewykluczone, że odczuwa ją również klacz , nikt nie jest zainteresowany dociekaniem tego . Klacz pozwala sobie czasem na końskie zaloty , wtedy słychać w obejściu donośne rżenie . Jeśli zdarza się , że klacz odmawia posłuszeństwa lub porusza się zbyt powoli może zostać ukarana poprzez śmignięcie batem po krągłym zadzie . Mówi się , że pańskie oko konia tuczy , jest w tym sporo prawdy , bo sytuacja klaczy w dużej mierze zależy od tego , jak jest spostrzegana przez swojego pana . Niektóre klacze ciężko pracują , inne są tylko dosiadane lub służą do celów rekreacyjnych .

 

Proszę państwa mamy świnię . Żeby zostać świnią wystarczy się ześwinić . Świnia jest bardzo pożyteczna , zwykle dopiero po śmierci . Jednakże również za życia może być przydatna . na przykład niektóre świnie można komuś podłożyć . Ta oto dorodna locha jest przygotowana do tego , by komuś ją podłożyć, szukamy tylko tego kogoś. Można się dobrowolnie zgłaszać po programie. Można też wypożyczyć odpłatnie nasze zwierzę w celu podłożenia go jakiejś dowolnie wybranej osobie . Jest to świnia wielokrotnego użytku , jeśli chodzi o ześwinienie się i podkładanie , natomiast głównym przeznaczeniem świni jest przeistoczenie w wyroby wędliniarskie . 100 kg świni można zamienić w 250 kg wyrobów ponieważ świnia łatwo daje się uzupełnić różnymi dodatkami do żywności. Świnia oddaje się nam cała w krwawej ofierze , może ją skonsumować każdy , kto ma głody . Jedna świnia oddaje swe ciało dla wielu . Bezinteresownie i całkowicie. Przyjmuje też na siebie zło tego świata i udziela ludziom niecnym swojej osoby , żeby słowo człowiek mogło zawsze lepiej się kojarzyć niż słowo świnia . W ten sposób ratuje człowieczeństwo od kompromitacji .

 

Ewolucja

Czekamy na jej rezultaty,

Bo repertuar ma przebogaty

I zawsze zmienia stworzenie Boże,

Co przetrwać godnie jemu pomoże.

Przez określony życia tryb,

W dziecko zamienia się stary grzyb

I nawet marzy, by taka była,

Co by do piersi go przystawiła …

Młody, gdy zewsząd jest osaczony

Przez presję innych , media , hormony

Za dziecka jeszcze zostaje tatą,

A dziecko dzieli z małolatą …

Tylko, niestety , wpływ ewolucji

Nie wniósł do życia bab rewolucji.

Nie rosną dodatkowe ręce,

Żeby zakupów udźwignąć więcej.

Nie mamy biustu wymiennego,

By zaspokoić gusta każdego.

Rosną nam włosy tam , gdzie nie trzeba

I depilować to stale trzeba,

No a na głowie-żałosny puszek,

Który na wałkach napuszać muszę …

Czemu tak nie dba o nas przyroda?

I wpływu na to nie mamy?

Szkoda … !

 

Chciałabym i boję się !

Nie mogę marzyć o sukcesie,

Bo chciałabym i boję się.

O tym, co by mi się zwykle chciało,

Informuje moje ciało,

Natomiast dusza jest jakaś dziwna,

Własnemu ciału bywa przeciwna!

Gdy w ciele miewam jakowe znaki,

Że by się przydał mi chłopak jaki,

To wnet sumienie zaczyna działać,

Na niekorzyść głodom ciała.

A kiedy duszę chcę wesprzeć postem,

To też nie bywa wcale takie proste,

Bo zaraz ciało daje znak,

Że post mu żaden nie jest w smak!

Życie się jednak musi toczyć,

I zawsze jesteś zmuszony przekroczyć

Jakieś zasady , i co ci z tego

Że wciąż masz kaca? Moralnego?

 

Gdzie jest taki?

Idzie jesienią w ulubionej jesionce

W ręku ma parasol, w sercu ciągle maj

Niby ciągle wierny jesiennej małżonce

Ale oczy rozbiegane po atrybutach panien

 

Jesienny pan

Lubi ten stan

Gdy się w marzeniach

Świat rozprzestrzenia

Gdy tyle radości

Dają mu wymyślone możliwości

 

Idzie po złotym z liści kobiercu

prawie bez zadyszki i krokiem żołnierza

w głowie motylki , baj pasy w sercu

ale w konkury do znacznie młodszych chętnie by uderzał

 

A w autobusie trzyma się uchwytu

Prawie nie biega- taka w nim siła

Ma dwa powody do zachwytu

To , że mu młodzież miejsca ustąpiła lub jeszcze nie ustąpiła

 

Jesienni panowie o zdrowie swe dbają

Już zwykle pokusom nie ulegają

Życie żarem z nich nie bucha

Ale obca też posucha

Jesienny pan w uczuciach jest stały

Ani byt hardy , ani niewieściały

Nie mógłby się opędzić od adoratorek

Gdyby jego wszystkie zalety poznały .

 

Zamknęłam się za bardzo w sobie.

I co ja teraz z sobą zrobię?

Widoki mam tu byle jakie.

Przyglądam sobie się z niesmakiem.

Nie ma warunków by się rozwijać,

Ani czym czasu teraz zabijać.

W sobie zamknięta czuję się źle.

Proszę, niech ktoś stąd wyjmie mnie!

Bo jeszcze się tu w końcu wykończę…

Skończę z tą Jogą ! Niech ktoś mnie rozplącze!

I wyprostuje,

I wyjmie ze mnie,

Bo sama staram się nadaremnie.

Od kilku godzin nic nie robię

Tylko zamykam się szczelnie w sobie,

A żadnej drogi powrotnej nie widzę.

Jeszcze się w końcu znienawidzę.

Pokaż mi , drogi przyjacielu,

Gdzie jest tu jakie światełko w tunelu…

Uważaj tylko, by tak nie było,

Żeby się jeszcze bardziej zapętliło …

W końcu do ludzi wyjść kiedyś muszę,

Bo się uduszę !

 

Bo jak tak bardzo lubię!

Ja tak bardzo lubię sławę.

Ja tak kocham tę mamonę.

Kiedy się w zaszczytach pławię,

Moje życie jest spełnione.

Marzę, by mi rękę ściskał

Ktoś, kto znany bywa w prasie,

Ktoś kto miewa stanowiska,

Albo za gwiazdę go ma się.

Staram się być tam, gdzie władza

Pokazywać kiedy ma się.

To próżności mej dogadza-

Raz już byłam nawet prasie,

Wprawdzie jako władzy tło,

No to co?

Ja tak bardzo lubię kasę,

A że brak mi depozytów

To nabrałam, ile da się,

Na różne cele kredytów.

Od tego czasu na stanie

Mam liczne rzesze kochanków,

Przez szczere informowanie

Każdego – ile mam w banku …

U nic zapał niespożyty

Składać uczuć depozyty

Nieświadomie

W te kredyty…

Każdy myśli , że bogaty

Póki nie zobaczy raty.

Lubię życie towarzyskie

A że pamięć nie jest z gumy

Notuję imiona wszystkie

Narzeczonych – są ich tłumy!

Ważne jest, żeby imiona

Raczej się nie powtarzały

Może zacznę numerować

Gdy spis będzie już za mały?

Jak ja lubię być chwalona!

Żeby mnie za przykład brano

Dobrze, by mnie wyniesiono

I beatyfikowano …

Nie mam szczęścia do zamęścia

Nie poszukam sobie męża

Choć uwagę nadwerężam

Choć mam wygląd i zalety

Lecz…niestety!

A wszystkiemu winne gusta

Włosy , wzrost, figura , usta …

I od takich bzdur, niestety,

Zależy życie kobiety…

Tyle razy los łaskawy

Podsunął mi kęs ciekawy:

Tylko brać i konsumować

A ja muszę zrezygnować

Bo żadnej nadziei nie ma

Gdy nawali słynna chemia …

Za nic mam stabilizację

Inteligencję i racje

Nic mi także po zaletach

Kiedy fizjonomia nie ta…

Rozumiem czasem te panie

Które pokochać są w stanie

byle co lub nic dobrego

kiedy wygląd jest u niego

taki , że się oczy rwą

i lecą na byle co …

 

Z kamerą wśród ludzi

Od kilku dni szacunek budzi ,

kamera pośród ludzi .

Szef ją umieścił w zakładzie bo

Trzeba w zarodku niszczyć zło

System kablowy przestał działać

Odkąd w stanie spoczynku jest działacz

Teraz kamera jego role przejmie

I nas jak najczulej obejmie

 

-ja bym wolała jednak działacza

On mi spotkania czasem wyznaczał

I pod pretekstem miłosnej schadzki

Robił zasadzki …

 

- nie każdy pięknej jest jednak płci

Mnie to do dzisiaj się jeszcze śni

Działacza wytrzeszczone oko

W dziurce od klucza tkwiące głęboko

 

-miałeś przynajmniej wiedzę, gdzie bywa

A te kamerę mają ukrywać

Ona, jak oko , nie jest przytwierdzona

Do reszty tego , czym jest persona …

 

- czego ciekawa szefa osoba?

Ponoć jest taka , co mu się podoba

Zatem się zdarzyć kamery mogą

Ukryte pod biurkiem , albo podłogą …

 

Teraz kamera będzie wyznaczać

Które z nas z szefa zrobi działacza

Gorzej , jak kiedy przeglądu dokona

Naszego szefa niezbyt piękna żona .

 

Z kamerą wśród ludzi

 

Proszę państwa to jest ktoś

Jemu się udało coś

Odtąd ma takie nawyki

że on nie przestaje z nikim

 

A to jest głowa rodziny

Jak to głowa- robi miny

Od rana zakłada maski:

To uśmiechy , to znów wrzaski

 

A to rodziny są ręce

Szkoda, ze ich nie ma więcej

Muszą rodzinę obsłużyć

I nie powinny się zużyć

 

A to są rodziny nogi

Kręte nóg tych zwykle drogi

Zwłaszcza kiedy po spożyciu

Są w użyciu

 

A to nadzieja jest nasza

Trzeci raz ta sama klasa

Nie skończy szkoły. Rozwieje

Na przyszłość godną nadzieje

 

Poważamy też szalenie

Rodziny naszej korzenie

Bo wyrośliśmy z korzeni

Które są od dawna w ziemi

 

Pochodzenie

Każdy cos wyniósł z domu- jeden spadek

Inne nazwisko , które kiedyś dziadek

Otoczył sławą i ubrał w znaczenie

Zaszczyty oraz sławę albo mienie

 

Donoszę uprzejmie, że jestem pełna podziwu dla mojej Jaśnie Oświeconej Szefowej . jest Pani moim idolem w spódnicy . Podziwiam pani wszystkie posunięcia , posuwa się pani moim zdaniem bardzo ambitnie i to tylko do przodu .Jestem zauroczona pani stosunkiem do nas. ludzi. Rzadko się zdarza taka ludzka szefowa. Zna pani wszystkie ludzkie słabości : Słabość do władzy , do pieniędzy , zaszczytów …szczególnie słabą ma pani jednak głowę . Ma pani dobre serce, które nikomu nie odmawia miłości. Nie wywyższa się pani przed nami , nawiasem mówiąc w butach na płaskim obcasie wygląda pani przeuroczo. Od lat piastuje pani tę zaszczytna funkcję i w tym czasie przeżyliśmy wiele kryzysów , parę razy otarliśmy się o groźbę bankructwa a pani zawsze jest dzielna i trwa na stanowisku z podziwu godnym uporem. To ogromne poświęcenie -Nie jestem w stanie wyobrazić sobie ile to nas kosztowało . Nikt już nam pani nie zastąpi. Wkrótce odejdzie pani na zasłużoną emeryturę a z panią skończy się pewna epoka , styl i firma, która pod światłym pani przewodnictwem zmierza do tego właśnie celu .

Wiem , że lubi pani donosy. Rozumiem to i stąd moja obecność tutaj .

 

Walka o władzę

 

Ja może niektórym teraz poradzę,

Jak można walczyć o tzw. władzę.

Kiedy nie kusi cię stołek lub tron

Lub za wysoko dla ciebie on,

A żądza władzy męczy człowieka

To jedna z wielu możliwości czeka.

Na przykład możesz walczyć o prawo do pracy

Na rzecz rodziny – w chałupie, po pracy.

Albo powalcz jak tygrys z płcią drugą , zdradziecką,

Byś mógł w dzień wolny od pracy mieć oko na dziecko.

Opieka nad dziećmi to wdzięczny plan wojen,

Możesz nią nawet objąć potomstwo nie twoje.

Nieważne ile krzywdy dziecka stąd wynika,

Ważne by zniszczyć skutecznie swego przeciwnika.

Można powalczyć z pieskiem o kość , ostrzegam ,że gafę

Popełni ten, co walczyć zapragnie z amstafem.

Z kotem o mysz się nie da, ale z małolatem,

Który poprzez internet kontakty ze światem

Lubi miewać codziennie, gdy walczysz skutecznie

Możesz w uzależnienia popaść niebezpieczne …

Więc się na tę mysz nie rzucaj , ale walcz , co szkodzi,

Że dzieci zrozumieją kto w domu dowodzi?

Walka o władzę daje człowiekowi tyle,

Że ja sama dla siebie znajdę coś za chwilę ..

Niech się poczuję , jakbym władzę miała,

Póki chłop w robocie.

Jak z powyższego wynika- sposobów jest krocie …

 

Mnie zdarza się coś stale , ja stale mam pecha …

 

Los się zwykle krzywo do takich uśmiecha.

Co zacznę – to nie wyjdzie,

Co próbuję – na nic,

Jakby nie było żadnych niepowodzeń granic.

Chciałam poznać chłopaka, szukałam sposobu,

W końcu mi się udało …poznać ich – aż obu!

Bo to byli bliźniacy, i jednojajowi,

Co zawsze jakiś problem w pożyciu stanowi.

Wyglądali tak samo, nie wiedziałam, który

Uderzał do mnie właśnie w tak zwane konkury?

Dzielili się mną jak pucharem przechodnim, a potem

Obaj zostawili samą.

Nie samą! Z kłopotem!

A że każdy w nim udział miał nie byle jaki,

To i kłopot podwójny –

Będę mieć bliźniaki!

Mnie się zawsze zdarzy coś nietypowego!

Mam działeczkę po babci – niby coś własnego,

A przecież tam do mnie nic już nie należy,

Bo inni korzystają :

Od trudnej młodzieży, po ślimaki i mrówki.

Ja tylko haruję

I płacę te opłaty ,

Nic nie konsumuję.

Ja to mam pecha w życiu- tyle lat pracuję ,

Czasy takie są trudne- nikt nie molestuje !

Nie mam okazji walczyć z pokusami ciała,

Choć,

Gdyby były ataki, to bym odpierała…

Nie wiem, dlaczego los niełaskaw dla mnie jest …

I bogi …

Byłam raz na pielgrzymce, przeszłam kawał drogi,

Intencje miałam szczere, prosiłam o zdrowie,

Ale mnie z trasy wzięło kiedyś pogotowie,

Bo jakiś komar , pająk lub inny stwór dziki

Ugryzł mnie był w pośladek …

I antybiotyki

Postawiły mnie znowu na nogi, a cudu

Żadnego nie zaznałam, mimo tylu trudów.

Nie wiem czemu, tak los mnie traktuje nieładnie

I co chwilę pech jakiś znienacka dopadnie …

 

Transwestyci

 

Jak powiedzieć chłopakowi , ze nie jestem dziewczyną?

I czy po takim zwierzeniu uczucia nie miną ?

On coraz głębiej sferę naszych uczuć bada,

W końcu więc do płci rodzaju przyznać się wypada.

Były już małe wpadki.

Przykład : zarost świeży,

Ale żadnym symptomom ten chłopak nie wierzy.

Nawet jak się na tańcach trochę ze mną wadził

O to , kto będzie słuchał , kto będzie prowadził

I omal go przez pomyłkę nie wziąłem na ręce…

To chyba wszystkie gafy – nie pamiętam więcej.

Lubię kobiece stroje , lubię malowidła,

Bo męska galanteria mi po prostu zbrzydła.

Uroków kończyn dolnych wykazać nie da się,

Jeśli się ich nie umieści na jakim obcasie.

A włosy ?! Co za rokosz, gdy możecie sami

Zmieniać proste na loki , zwykłymi wałkami!

Ileż to możliwości dziś mają kobietki

Od piersi , poprzez noski , usta , paznokietki.

Wszystko już można zrobić od nowa, za kasę,

A u mężczyzny nic prawie poprawić nie da się,

Bo jeśliś się chłopcem urodził, to młody, czy stary,

Masz odziedziczone po przodkach konkretne wymiary.

Jestem niski , a skutek tego jest niestety taki,

Że dziewczyny mnie nie chcą , lecz za to chłopaki-

Zwłaszcza niezbyt wysokie- aż pieją z zachwytu,

Na widok takich skromnych ciała gabarytów.

Ten mój mi się podoba- bardzo apetyczny,

Gładki niczym kobieta, niczym róża śliczny…

Coś przede mną ukrywa, tą nową podnietą

Trochę mnie niepokoi

Może jest kobietą ..?

 

Podziękowanie

 

Dziękuję uprzejmie, żeś mnie dziś zostawił

Zanim żeś mnie kłopotów sercowych nabawił.

Wszystko ma wszak dwie strony , więc zakładam sobie,

Że tylko pozazdrościć sobie szczęścia mogę,

Bo mogłeś trwać w uporze i o mnie powalczyć,

A mnie z trudem siły na życie wystarczy.

Na co mi są amory , miłość- co się zdarza

Z całym ,bywa że płodnym , dobrem inwentarza?

Byłabym teraz pewnie w niebezpiecznym stanie,

Kiedy to myśleć logicznie człowiek nie jest w stanie.

Musiałabym się wyglądem przejmować nadmiernie,

A kto wie , czy byś tych wysiłków nie nagradzał miernie?

Chciałabym by ci dobrze ze mną było w nocy

I twarz bym ubierała w wyraz najbardziej uroczy,

A teraz nic nie muszę. Znowu wszystko mogę -

Więc dziękuję Ci z serca.

Adieu.

Krzyż na drogę !

 

Powiem to prosto i uczciwie

Ja to się sobie bardzo dziwię

Życie mi mija i lat przybywa

A ja potrafię być szczęśliwa…

Choć brak mi środków na różne cele

Chociaż nieszczerzy są przyjaciele

Chociaż urody i zdrowia ubywa

Jestem szczęśliwa

Już nie spotykam się często z ludźmi

Bo jacyś tacy jesteśmy różni

Oni przy kasie , w pełnych rodzinach

A jak kto usta otworzy, zaczyna

Wiecznie narzekać i mnożyć żale

A u mnie nie ma żalu wcale

Moje potrzeby trzymam na wodzy

Jak nie zaspokoję której- nie szkodzi

Trudno nie wszystko mam. Tak też bywa.

I jestem zwyczajnie szczęśliwa.

W Kościele czuję się też nieswojo

Bo wszyscy dwoją się i troją

Żeby doszukać się w sobie skruchy

A chociaż u mnie nie ma posuchy

Co do okazji do różnych grzechów

To nie do skruchy mi , lecz do śmiechu…

Cieszę się życiem doczesnym szczerze

Choć w Boga trochę jeszcze wierzę

Na łez padole jestem szczęśliwa

Tak bywa.

I moim dzieciom też na ostatku

Pragnę zostawić ten talent w spadku

Niech niezależnie od życia zasadzek

Myślą : „ ja sobie jakoś poradzę!”

Szczęście nie zawsze jest , ale bywa

Każda córeczko- też bądź szczęśliwa !

 

Julia:

O, Romeo!Dlaczego ty być musisz taki Casanova?

Stale ci się marzy jakaś miłość nowa

Nigdy cię nie ma w domu .- uschłabym z tęsknoty

Gdyby nie to , że mam stale tyle do roboty

( wiesza pranie )

Z rodziną pozrywałam stosunki dla Ciebie

Gdyby plan nasz nie zawiódł – byłabym dziś w niebie

A nasza miłość , dla której życie bym oddała

Do dzisiaj by naiwne kobiety wzruszała ..

O, widzę Go z daleka – krok chwiejny , a mina

Jakby w tej wrednej gębie utkwiła cytryna

Jak ja go mogłam kochać ?Skąd on wraca teraz?

Gdy pomyślę to aż mi się na wymioty zbiera …

 

Romeo:

O ,moja połowica! Wiesza pantalony!

Jak ja mogłem kimś takim być zauroczony

Wiecznie tylko narzeka . I nie dba o siebie

Gdybym wtedy nie chybił – to byłbym dziś w niebie ..

Myślałem, że po piwie łatwiej zniosę małżeńskie okowy

Miałem nadzieję , że pomoże choćby romans nowy

Ale się nadal czuję jakby dramat jaki

Poplątał mego życia małżeńskiego szlaki …

Julia!

Wracasz wreszcie, łachudro! I to w jakim stanie!

Zaraz ci się ode mnie za wszystko dostanie .

Romeo:

Przestań straszyć, mnie także krzepy nie brakuje

Kluczę , bo przedłużyć drogę sobie usiłuję …

Julia!

A któż cię tu zaprasza? Wracaj , skąd przybyłeś !

Tam , gdzie wspólny dorobek znowu zostawiłeś !

Albo wracaj do swoich , Ty synusiu mamy!

Tobołek ci wyniosę do samiutkiej bramy .

Romeo

Wiem , że moje odejście zdrady ci uprości

Lecz pamiętaj , że mamy owoce miłości

Dla ich dobra musimy więzy nasze znosić

Z matką zerwałem dla ciebie – gdzie mam się wynosić ?

Julia

Skoro już nie ma wyjścia – razem się napijmy

I jako pies z kotem w tym małżeństwie żyjmy

( idą razem . Julia przynosi butelkę – z denaturatem? Wlewa do musztardówek. piją )

O, jakie boleści czuję 1Po tym wzrok mam słaby

Nie pomyliłam może ja butelek aby?

Miałam mój napój sprzed ślubu – bo nie wszystko wyszło..

Ale pijemy za dużo , albo to już skisło …

Romeo1

Kobieto! Puchu marny! Ty durna istoto1

Zamiast denaturatu wlałaś nam – to oto!

O, jak mnie mdli. Ratunku dla nas chyba nie ma

Zejdziemy prawie razem…Niech nam lekka ziemia …

Teraz narrator czyta wiersz Norwida..

Nad kapulettich ..jest taki. Romantyczny

 

Jaś i Małgosia

Ciągle błądzimy w tym lesie , kochanie .

Krążyć nam teraz w kółko pozostanie

A skoro ptaki wyjadły okruchy

Czym sobie napełnimy brzuchy?

 

O , jakaś chatka! świecą blaskiem okna

Może tam mieszka staruszka samotna

Popatrz Małgosiu! jakie słodkie ściany!

Okna z piernika i dach lukrowany!

 

OOOOOOOOOOO! Ząb złamałem! To wszystko atrapy!

Ale jesteśmy dwie cholerne gapy1

Plastik lub inne świństwo , a nie ciasto1

Debili czasem robi z ludzi miasto!

 

Małgosia1

Boś nienażarty zawsze1 Nie narzekaj !

Zobacz co pisze tutaj: dyskoteka

Tylko dla singli i to w starszym wieku

I co my teraz zrobimy , człowieku?

 

Bez makijażu wezmą cię za babę

Zwłaszcza, że oczy tych ludzi już słabe

A ja bez zębów ujdę za starucha

Jeszcze sponsorkę sobie tu przygrucham …

 

Wchodzą ….

Proponowane zmiany w Kodeksie Drogowym

1. Leżący na poboczu powinni mieć światła odblaskowe umiejscowione na tyłku

2. Należałoby oznaczać obejście ( na wzór objazdów ) psich kup na chodnikach

3. Alkomaty należy tak zaprogramować, żeby określały rodzaj spożytego alkoholu . Księża jeżdżący po piwie nie byliby traktowani ulgowo – piwa mszalnego nie ma .

4. Wskazany jest zakaz noszenia zbyt krótkich spódniczek i bohatersko odważnych dekoltów .brak koncentracji u kierowców przynosi opłakane skutki

5. Do jednośladów poruszających się z zawrotna prędkością typu motor wyścigowy powinno się doczepiać z tyłu rodzaj ogromnej poduszki powietrznej , która nadymając się powodowałaby spowolnienie ruchu pojazdu . Powierzchnia balonu byłaby wprost proporcjonalna do prędkości . W razie pojawienia się przeszkody fotokomórka umieszczona przy kierownicy niech przeniesie poduszkę przed pojazd .

6. Zabrania się używania aparatu mowy w celu pouczania kierującego pojazdem oraz udzielania mu krytycznych uwag na temat jego umiejętności . W odpowiedni sprzęt do nagrywania i przesyłania rozmów do komisariatu można by było nabyć w zakładach ubezpieczających pojazdy . Dla korzystających – obniżki stawek .

7. Ustala się , że podczas słownych utarczek na trasie oraz w celu stosowania rękoczynów będących ich naturalnym następstwem , należy zjechać na specjalnie wyznaczone parkingi oznaczone symbolem Zły Kierowca. Liczba żywych opuszczających to miejsce powinna się zgadzać z liczbą uczestników zajść . w przypadku manka i braku wysoko postawionych znajomych należy się liczyć z konsekwencjami w postaci dożywotniego braku okazji do kierowania pojazdem .

8. Ze względu na ochronę słabszych wobec prawa na przedniej części samochodu powinno się umieszczać znaki typu – spokrewniony ze znanym politykiem , posiadający ogromne wpływy , stać mnie na świetnego adwokata itp.

9. Znaki powinny być bardzo widoczne , również z daleka , żeby oczekujący na autobus na przystanku lub przechodzący na zielonym świetle przez jezdnię nie byli pozbawieni szans na przeżycie .

 

Pożytek z domniemanej żony .

Wielu mężczyzn opóźnia decyzję o ożenku z powodu braku świadomości , ile korzyści może przynieść człowiekowi posiadanie żony . Nie mamy nadziei , że niniejsze rady sprowokują panów do oświadczania się kobietom , jednakże pragniemy podsunąć pomysły , jak wykorzystać nawet samo hipotetyczne posiadanie żony w sytuacjach typowych dla samotnego mężczyzny .

1.Jeśli chcesz zainteresować sobą kobietę wrażliwą , w tańcu albo przy stoliku w kawiarni udawaj smutnego , opuszczonego , zagubionego chłopca . Kiedy cię kobieta zapyta , co ci jest odpowiedz, że twoja piękna i inteligentna żona , którą kochałeś szczerze , zakochała się w twoim najlepszym przyjacielu . Życzysz im jak najlepiej ale czujesz się – patrz wyżej . Sukces zapewniony!

2.Żona jest skutecznym sposobem obrony przed zbyt daleko idącymi planami życiowymi partnerki , której chciałbyś się pozbyć bez narażania się na ataki histerii z jej strony . W takich razach należy powiedzieć – niestety żona nie da mi rozwodu .

3.Jeśli partnerka nie ma aż tak dalekosiężnych planów , ale znajomość przeszła już w stan męczący , można wspomnieć tzw mimochodem , że za dwa dni wraca żona . To pozwoli uniknąć różnych pytań i rozwieje wszelkie wątpliwości czy nadzieje pani , co do perspektyw związku . Można napomknąć o trudnym charakterze , chorej zazdrości oraz o tym , że żona była podejrzana o poparzenie jakiejś kobiety kwasem, które to podejrzenie obalił brak dowodów . Tu napomykamy o wybitnej inteligencji naszej żony .

4. Istnienie żony wyklucza posiadanie zbyt dużych środków finansowych , co jeśli nawet nie sprawi , że kobieta będzie płacić rachunki , to przynajmniej wykluczy z jej strony oczekiwanie na futro , wakacje za granicą i inne takie . Jednocześnie z kręgu zainteresowanych twoją osobą same znikną kobiety, szukające sponsora , którym w żadnym wypadku panowie nie chcą być, o ile różnica wieku między nimi a ich partnerkami nie wynosi 20 lat i więcej na ich korzyść …

5.Posiadanie żony gwarantuje kobiecie , że posiadasz również pewne doświadczenie w tych sprawach , wbrew oczywistym symptomom, że brak ci umiejętności . Poza tym można zawsze zaproponować nowe atrakcje twierdząc – moja zona to uwielbiała …albo zrazić do siebie osobę , którą się znudziłeś przez stwierdzenie – moja zona jest nieporównywalnie lepsza . Jeśli próba zrażenia się nie uda , gwarantowany jest wzrost atrakcyjności spotkań .

 

Rozmowy w toku

Ja chciałam opowiedzieć o tym , jak trudno być samotna kobietą z wiankiem.

Zarejestrowałam się w portalu społecznościowym , gdzie ludzie poszukują znajomości oraz szczerej damsko- męskiej przyjaźni. Ze względu na skromność nie umieściłam tam żadnych skromnych zdjęć. Po opublikowaniu tych nieskromnych otoczył mnie wianek panów i z tym to wiankiem zaczęły się moje kłopoty. Na początku , to nawet byłam z niego dumna , potem zastanawiałam się , czy nie ogłosić , że spieniężę go częściowo jakowejś samotnej kobiecie. Jeśli taka kobieta nie rokuje nadziei na udostępnienie części swojego dochodu młodzieńcom w wieku jej syna , to raczej nie może liczyć na duże powodzenie u panów w swoim wieku .

Co innego ja – mój wianek to sam kwiat inteligencji i biznesu polskiego…

Tacy to od razu poznają bratnią duszę niczym swój swego ….

Otrzymywałam mnóstwo listów w stylu „ jesteś bardzo inteligentna i ciekawa „ Od razu widać , że panowie też inteligentni nieprzeciętnie , skoro doszli do takich wniosków mając do dyspozycji tylko nieskromne moje zdjęcia.

Bardzo lubię być inteligentna . Zamierzam nawet zakwestionować moje oceny z matematyki na końcowym świadectwie zasadniczej szkoły zawodowej. Tylu światłych ludzi odkryło mój wysoki poziom , a pan matematyki , to tylko pałę postawił .

No, ale wracając do wianka , to był on bardzo urozmaicony i miałam nawet trudności z identyfikacją poszczególnych kwiatków .Żeby się nie mylić i wysyłać listy pod właściwy adres , robiłam mnóstwo notatków . To może ja teraz skorzystam z moich notatek i opiszę każdy kwiatek .

1.Stukrotek - to ten , który sto różnych kobiet zapewniał o dozgonnej i wiernej miłości

2.Sterczyk – prezentował zdjęcia z letniego wypoczynku na plaży

3.Bez – podobnie jak Sterczyk , tylko lubił się opalać na plaży nudystów

4.Tuli pań – poszukiwał puszystych pań aby się w nie wtulić

5.Jaś mim nie potrzebował wielu słów , żeby okazać o co mu stoi

6. Rum Janek miał rumiane oblicze , zwłaszcza po spożyciu …przed spożyciem nigdy go nie widywałam.

7.Dzwoniec leśny , należał do tych , co biją

9.Piwoniec pachniał zwykle browarem

10.Żon Kil posiadał kilka żon , w tym jedną legalną

11.Lwa paszcza był gotów skonsumować każdą , którą zdołał upolować .

12.Jaś Kier gra namiętnie .Lubi karty i inne hazardy. Poszukuje kobiety , która zastawi za niego .

13.Klaczeniec ,lubi końskie zaloty , a gdy nabierzesz ochoty , to koń by się uśmiał …

14.Kwiat naknoci – trzeba długo szukać , a nawet jak znajdzie się ten słynny kwiat , to co do potencji- opinie grubo przesadzone…

Najbardziej dojrzałym okazem okazał się osobnik ukryty za tajemniczą nazwą Wina gronko .

Słodki i upojny nauczyciel dyplomowany , gotowy udzielać korepetycji z pozycji.

Jak widać wianek moich znajomych był urozmaicony . Straciłam go jednak i to nie bardzo rozumiem , dlaczego. Było to w tym samym czasie , kiedy zdecydowałam się na odwagę i umieściłam na portalu moje zdjęcie z twarzą. Stracił się właśnie wtedy mój wianek Znalazłam się w gronie porzuconych kochanek . Ale w zamian trafił mi się doświadczony na żeńskiej klasie kochanek

 

Anons

Oddam dziewictwo w pełnomocnictwo.

Za trochę kasy i czułości

Jestem gotowa do uległości.

Chętnie się otworzę

Na wrażeń życiowych smak.

Wianek stracić już może

Kto skończył 50 lat.

xxx

 

Sprawozdanie z łowienia wianków .

Sprawozdawca : S

A. Witam państwa! Za chwilę połączymy się z …maciejowem? Naszym sprawozdawcą ?gdzie odbywa się puszczanie.

Wianki puszcza się tradycyjnie w Noc Świętojańską .

Halo , Janek! Czy już widzisz jakiś wianek?

J. Tak , tak proszę państwa .Płynie coś w naszym kierunku .Sporych rozmiarów .Ale jakiś mało barwny okaz Już za chwilę można go będzie złowić …ale …to jakaś guma jest! Pęknięta! Opona!

A. Halo , Janek , skup się! To idzie na żywo ..Dzieci jeszcze nie śpią uważaj co się puszcza. Bierz pod uwagę wybredne gusta.

J. Rozumiem.

O, płynie kilka wianków, lekko uszkodzonych. Płyną równolegle , zataczając kręgi…czyżby zawiane ?

Mam wrażenie ,że zostały puszczone na imprezę , skoro płyną w tym samym stanie i jest kilka na stanie.

A. W jakim stanie?

J. Częściowo uszkodzone , częściowo uszły cało. Widać kondycji brakowało…

Widzisz coś jeszcze?

J. Widzę jakiś wianek , ale bez świeczki.

A. Nie oświecony?

J. Ale , ale ! Proszę państwa, płynie ku nam wianek nieco sponiewierany , a nawet , można powiedzieć nadgryziony …

A. Pewnie przez ząb czasu…

J. Zamiast świeczki wetknięto banknot…niech no się przyjrzę ..tak.dwustuzłotowy…

Młodzieńcy nareszcie wkraczają ! rzucają się w nurt rzeki …O, jakie ten nietypowy wianek ma wzięcie.. Przechodzi ludzkie to pojęcie…zwycięzca spisuje załączony do banknotu numer gg i ustawia się znowu na brzegu w pozycji umożliwiającej dalsze łowy. Czeka prawdopodobnie na większy nominał , albo na wianek mniej sfatygowany , który mu będzie oddany …

O, płynie tu jakiś zlepek nadszarpniętych listków…Uwaga , drodzy państwo , to wianek z odzysku!

Wianek po wielu przejściach albo pokładzinach. Doświadczona życiowo musi być dziewczyna.

A tu mamy recykling! Zbiór ekologicznych , trwałych , nietrudnych do złowienia wianków – bardzo liczny.

To wianki- substytuty, są nie do zużycia. Praktyczne, czyli wielokrotnego użycia .

 

A. czy to już koniec?

J. Nie! Z pewną taką nieśmiałością , ale konsekwentnie naprzód , posuwa się wianek nie tknięty, świeży i oświecony przez blask kagańca …chyba oświaty! No, to mamy wzór doskonałości!

Są ! są jeszcze u nas i dziewice! I to świeckie, nie chodzą na Sobótkę przecież zakonnice..

Oferta konkretna, jak jakie CV. Nawet zdjęcie widzimy wetknięte na środku wianeczka .

No , no…I wyjaśniła się tajemnica , bo wianek , jak wianek , ale te lica…

To będzie pewnie dożywotnia dziewica .

A. Kończymy sprawozdanie . Dziękujemy , Janku! możesz się teraz prywatnie skupić na dowolnym wianku. Patrz i łap bez wysiłku , bo są takie gapy, które same się pchają w ręce , albo w łapy… TO UZUPEŁNIŁAM. BYŁO MNIEJ >

(Przed skorzystaniem z rady sprawdź skuteczność na mężu)

Zapadł cichy wieczór, już weekend zaczął się

Wszystkie dzisiaj się cieszą, a mnie jest smutno i źle-

Bo mam dwóch sponsorów,

No i kochanków dwóch,

Soczewico czerwona, jak ich osłabić – mów!

Soczewico czerwona, któremu ciebie mam dać

Soczewico czerwona wegetariance radź!

Jeden dumny bankier, a drugi kupiec zuch.

Każdy ma potencję za innych takich dwóch.

Tylko dieta bezmięsna pomoże chyba mi-

Droga soczewico, na myśl mi przyszłaś ty!

Soczewico czerwona- refren… j.w.

Mija wiosna ,lato

Już jesień złotem lśni

Porad teraz udzielam ( odpłatnie ) całej wsi.

Mówię wszystkim dziewczynom, jak sobie radę dać,

Żeby dwóch mieć sponsorów i rzadko z nimi spać ..

Anons

Mam siłę przebicia-potrzebna dziewica!

Niech choć raz ujrzę

zawstydzone lica

( hola, hola – nie wpuszczamy tu przedszkola!

Dziewica? Moralnie zdrowe bywają jeszcze czasem w szkole

podstawowej..

A czemu dziewica się panu marzy?/

Bo w wianku każdej jest do twarzy

Poza tym pragnę, choć przy jednej dziewczynie

być instruktorem w tej seksu dziedzinie

bo dotąd każdy związek szalony

kończył się zdaniem: NIEDOUCZONY!

 

Wdzięczność .

Wiesz , podziwiam tego Adama. Jaki to pracowity człowiek jest! Chociaż pracujemy w tym samym dziale ja już o 16 idę do domu , a on co dzień zostaje po godzinach

-I to bezinteresownie. Szef nie przyznał mu premii . Pieniądze i tak dotrą do jego żony , prawda , kochanie? Chociaż nieco okrężną drogą , o czym oboje wiemy …

-Właśnie , bezinteresownie…Ale nie do końca . jego usilne staranie , zapał i poświęcenie spowodowały wzrost obrotów firmy o 3,1%, co umożliwia podwyżki prawie o 2% dla wszystkich

-Wypijmy zdrowie naszego drogiego przyjaciela , który nie ma nawet czasu na osobiste życie .A jak troskliwie zajmuje się w każdej wolnej chwili synem swojego szefa , traktuje go jak własne dziecko.. Dopatruje się w chłopcu nawet swoich cech charakteru , a ostatnio wspomniał , że mały jest chyba podobny do kogoś z jego dalszej rodziny…

-Wznieśmy więc toast a tego człowieka , który zostawia Ciebie , moja kochana żono mojego przyjaciela i podwładnego , aby zajmować się pracą zawodową albo opieką nad naszym dzieckiem …Dzięki niemu zakład idzie w siłę a ludzie żyją dostatniej .

- A my możemy bez zakłóceń oddać się miłości . Jeśli przypadkiem znowu zajdziesz w ciążę , koteczku , to może nas dzielny kolega pracy , mój podwładny i przyjaciel oraz twój mą doczeka się upragnionego drugiego dziecka …

-No , to nie zróbmy mu zawodu .Należy mu się jakaś wdzięczność .

Antyreklamacja .

-Halo! Chciałem się połączyć z działem zaopatrzenia waszego sklepu .

Już łączymy . Pan w sprawie reklamacji?

-Nie , wprost przeciwnie , chciałem złożyć serdeczne wyrazy wdzięczności

- to łączymy

-dziękuję

-Kierownik działu zaopatrzenia , słucham

-Pragnę bardzo serdecznie podziękować Panu za zamówienie do waszego sklepu środków typu dopalacze , którymi delektowali się mój ŚP mąż

- To on nie żyje? Proszę przyjąć kondolencje

-Szczerze dziękuję .Jednocześnie chciałabym wyrazić ogromną wdzięczność za to , że przynajmniej tuż przed śmiercią mąż otrząsnął się ze stanu zastoju , w którym tkwił od lat . Pod wpływem reklamy nabył u was wspomniane wspomagacze . Najpierw wpadł w taki zapał i dostał przypływu takiej energii, że musiałam wziąć urlop z pracy, gdyż miałam obawy , że to stan przejściowy jest i szkoda go nie wykorzystać . Zresztą po nieprzespanych nocach nie miałabym sił iść do roboty.

Potem energia przesunęła się w bardziej górne rejony mojego , panie świeć nad jego duszą , męża co spowodowało, że samodzielnie wyremontował całe mieszkanie i to w przeciągu 10 dni .Kiedy nie było już czego malować , demontować , wiercić , drążyć i przerabiać mój mą popadł znowu w stan dla siebie właściwy , czyli w apatię .

-Przykro mi

-Niepotrzebnie !Groziło mu od paru miesięcy zwolnienie z pracy renta to zawsze lepiej niż brak dochodów .Bo stan apatii skończył się szczęśliwie …zejściem. Mój mąż odszedł zaopatrzony i na pewno przebywa teraz w lepszym świecie .Zostałam wdową , co Bóg złączył , Bóg może rozdzielić ..Panie świeć nad jego duszą ..mam w związku z tym pytanie: Czy dla ostrożnych w używaniu waszych preparatów macie jakiś przepis , np. na sporządzenie drinka , koktajlu .Bo trzeba jeszcze zrobić porządek w ogródku działkowym , a ostatnio sąsiad zaczął mnie pocieszać po stracie męża …

Pani Dyrektor!( z serca!)

Będąc przy zdrowych zmysłach i mając świadomość ogromnej roli, jaką odegrała Pani w moim życiu , pragnę pani niniejszym serdecznie podziękować .

Dzięki pani polityce kadrowej wiele się nauczyłam o naszej szacownej placówce szkolno – wychowawczej. Przede wszystkim zrozumiałam , że uparte dążenie do celu w końcu przynosi efekty, czego dowodem jest właśnie nadarzana mi okazja do wyrażenia tej mojej wdzięczności.

Moim celem było, niestety, jak najlepsze wykonywanie swoich obowiązków służbowych Pracowałam bardzo pilnie , nie szczędząc sił i czasu oraz wykazując się inwencją . Szczerze przepraszam wszystkie miernoty z zarazem pani osobiste przyjaciółki, za stres związany z tym faktem. Wykryłam , kto rozprowadza w szkole środki odurzające i poinformowałam o tym Panią , a gdy to nie przyniosło żadnego skutku – również policję .

Poświęciłam tej sprawie okna mieszkania oraz 6 tygodni życia , które musiało zostać zredukowane do pobytu w szpitalu pod niezbyt czułą opieką zafundowaną przez NFZ. Polecam Pani ten system odchudzania – tani i jedynie skuteczny .Wiem , że gdyby nie przejście na chorobowe, pewnie by pani nie okazała takiego niezadowolenia , które malowało się na twarzy , kiedy zmuszona była pani wyrazić swoje podziękowanie za oczyszczenie szkoły z narkotyków .Myślę , że Pani mina była spowodowana widokiem tego , do czego może doprowadzić twarz nauczyciela, bliski kontakt z butami uczniów .

Starałam się podnosić poziom nauczania w naszej szkole do tego stopnia ,który umożliwiałby absolwentom samodzielne napisanie podania lub obliczenie kwoty , jaką zapłaci się za pól kilograma wędlin po 11, 20 za kg. Skutkiem tych starań były oceny niedostateczne , co zraziło do nas z trudem zweryfikowanych przy naborze uczniów . Starałam się naprawić swój błąd wstawiając osobom z samymi jedynkami oceny dopuszczające na koniec roku oraz dopisując obecności wagarowiczom. Niestety, okazało się , że jeden z naszych podopiecznych w czasie , gdy pozornie uczęszczał na lekcje , dokonał pobicia ze skutkiem prawie śmiertelnym .Moja dobroć opóźniła pracę organów ścigania dostarczając mu alibi . Jednocześnie przyśpieszyło to nasze rozstanie , Pani dyrektor .

Jestem wdzięczna Pani za zaufanie do mojej jakże skromnej osoby ( 50 kg , 156 cm wzrostu ), kiedy na moje krzyki o pomoc raczyła pani nie reagować , choć lekcje odbywały się obok pani gabinetu i nawet najcichsze stąpanie na paluszkach nie uchodziło pani uwagi , jeśli się kiedykolwiek spóźniłam . Zapomniałam dodać –wiek 56 lat , co wyklucza podejrzenia , że byłam molestowana. Pani uznała, że dam sobie radę sama , dziękuję za ten kapitał zaufania. Rzeczywiście udało mi się wyjść o własnych siłach z szafki , do której wtłoczyli mnie podopieczni .Miała pani rację – Oni lubią aktywizujące metody przebiegu lekcji . W tym względzie mają niesamowite pomysły prawie na każdych zajęciach .

Zgodnie z Pani sugestiami wyrażonymi podczas zaszczytnych dla mnie audiencji w Pani gabinecie , odchodzę .

Jestem Pani bardzo wdzięczna z tego powodu .Czuję się niesłychanie szczęśliwa .

Odszkodowanie , które przyznał mi Sąd za mobbing w pracy wystarczy na doczekanie emerytury a mam nadzieję , że wytrzymam jakoś bez kontaktu z młodzieżą w trudnym wieku , Panią oraz zawsze oddaną Pani większością grona pedagogicznego .

Nauczycielka .Była .

Porwanie

Halo! Czy to pan Kowalski?

-Przy telefonie ..

-Proszę pana , od dwóch dni nie ma Pan w domu żony i wszczął pan posukiwań , co to ma znaczyć ?

- a skąd pan o tym wie?

-Wiem , bo to my porwaliśmy pana żonę .Dla okupu!

-Nie jestem zainteresowany

-ależ proszę pana! Ona jest cała i zdrowa , nic jej nie zrobiliśmy

- ja się nie dziwię

-proszę nie przerywać !może dać ją panu do telefonu? Ona chce porozmawiać ,,

-Absolutnie ! Pod żadnym pozorem , bo się rozłączę .

- Okup , który panu proponujemy jest naprawdę niski

- w takim razie nie ma o czym mówić ! Za mniej niż milion jej nie przyjmę do domu …

- co? Czyżby spodziewał się pan , Cze to my mamy panu zapłacić ?

- Rozłączam..

-chwileczkę ! Błagam pana, niech pan zgłosi zaginięcie na policję …

- zgłosiłem. Żeby utrudnić wam podstępne podrzucenie żony do domu . A jak sama wróci to będzie sypać , znam ten niewyparzony język . To ona mnie zadenuncjowała do skarbówki

Okolica jest obstawiona .

-Panie, damy panu okup, tylko niech pan ja weźmie z powrotem , chociaż z nią porozmawia , uspokoi jakoś …

Nie będę z nią więcej rozmawiał . daruję ją wam na wieczyste użytkowanie …

 

Q, Wielki Duchu

którego głos słyszę w wiatrach

i którego oddech nadaje życie całemu światu

Usłysz mnie, jestem mały i słaby

potrzebuję Twojej siły i mądrości

Pozwól mi kroczyć w pięknie i spraw żeby moje oczy zawsze spoglądały

na czerwony i purpurowy zachód słońca

Spraw, aby moje dłonie szanowały to, co stworzyłeś

i aby moje uszy były wyostrzone, by usłyszeć Twój głos

Uczyń mnie mądrym, żebym mógł zrozumieć to,

czego nauczyłeś mój lud

Pozwól mi pojąć nauki,

które ukryłeś w każdym liściu i kamieniu

Poszukuję siły nie po to, aby być większym niż mój brat

lecz by walczyć z moim największym wrogiem-samym sobą

Uczyń mnie zawsze gotowym na przyjście do Ciebie

z czystymi rękoma i bystrym wzrokiem

Tak, aby gdy życie zwiędnie jak bladnący zachód słońca

mój duch mógł pójść do Ciebie bez wstydu.

Modlitwa Siuksow przetłumaczona przez wodza Lakota(żółty skowronek)

 

Obywatele !

W ramach walki z narastającym problemem niżu demograficznego nasza partia podjęła szereg działań , czy to osobistych , czy tez społecznych , które by ten problem pozwoliły rozwiązać .Co do skuteczności działań osobistych – okaże się za parę tygodni.

Działania społeczne są następujące:

1.Wydatne obniżenie jakości środków antykoncepcyjnych z jednoczesnym wydatnym wzrostem ich ceny .Proponujemy produkować nieszczelne prezerwatywy oraz tabletki złożone jedynie z glukozy zmieszanej z viagrą .Na nasze zlecenie już dokonywane są badania co do ilości tej ostatniej w jednej dawce , na razie na 100 osób testujących ten specyfik 88 zostało rodzicami , w tym rodzicami półsierot tylko 3 osoby .

2.Otworzymy szereg lokali rozrywkowych , w których do tańca będzie przygrywała ckliwa muzyka .Liczymy również na proponowany wystrój wnętrz , przyciemnione światła , rodzaj podawanych napojów oraz zalesione otoczenie lokali , o ile będzie możliwe tak korzystne ich usytuowanie .Przewidzieliśmy różnego rodzaju altanki , ławeczki a jeśli starczy nam środków- dyskretne pokoje gościnne nad salą taneczną .

3. Umożliwimy starania o zwiększenie liczby godzin w szkole z zakresu przysposobienia do życia w rodzinie. Nie dopuścimy , żeby w podstawie programowej umieszczano treści dotyczące organizacji świąt , przyjęć, domowych sposobów leczenia , sposobu utrzymania czystości , prowadzenia rozmów , organizacji wolnego czasu czy przeprowadzania prostych napraw ..absolutnie takich głupot nikt nie będzie uczył młodzieży , która wchodzi w życie dorosłe . Za to wprowadzimy lekturę obowiązującą – Sztuka Kochania i Kamasutra . Wprowadzimy też zasadę , że przedmiotu tego będą mogli uczyć tylko nauczyciele w wieku do 30 lat i o udokumentowanej zszarganej reputacji . Dziewictwo nauczycielek wykluczone potwierdzeniem ginekologa

4.Należy zadbać o to, żeby babcie i dziadkowie mieli warunki do zajęcia się wnuczętami .Pozwoli to im zachować na długo kondycję fizyczną i psychiczną oraz spowoduje, że będą czuć się potrzebni . Jednostki aspołeczne , które ilość bawionych wnuków zechcą ograniczyć do dwojga , będą ukarane odbiorem zniżek na przejazdy środkami komunikacji . Jeździć na koszt państwa bez zamiaru zajęcia się przyszłymi płatnikami podatku – to nie patriotyczne i niezgodne z prawem .

5.Osoby , które z jakichkolwiek względów nie będą rodzicami w wieku od 16 do 56 lat zostaną obarczone specjalnym podatkiem na rzecz rodzin wielodzietnych . Podatek można odrobić poprzez roboty publiczne na rzecz remontów przedszkoli , żłobków i placówek oświatowych lub poprzez zajmowanie się dziećmi innych osób , które w tym czasie będą dbać o prokreację . To ostatnie , w celu uniknięcia nadużyć , powinno być udokumentowane poprzez zeznania świadków lub nagranie akcji miłosnej na kasecie video .

6.Należy wesprzeć się opinią Kościoła o naturalnej regulacji poczęć oraz o nadrzędnym celu założenia rodziny , jakim jest posiadanie potomstwa tak licznego , jak gwiazdy na niebie ..Jeśli zona ma w tym względzie możliwości bardziej ograniczone , to zgodnie ze wskazówkami Biblii powinna znaleźć mężowi nałożnicę , która jej urodzi dziecko . Dopuszcza się , że mąż sam się tym zajmie , aby żony zbytnio nie obarczać obowiązkami i żeby uniknąć sytuacji , że potomstwo wybranej przez żonę będzie ( gdyby odziedziczyło urodę po biologicznej matce ) wyjątkowo szpetne .

 

????????????/

Dzielne kobiety, dzielne kobiety , dzielne kobiety 3

farba na głowie i końskie zdrowie- dzielne kobiety to my!

Pieśń nie utulonej w żalu wdowy( Na melodię tej z Krzyżaków )

 

YOU Wianalia 2010. Albo inaczej ...

Witamy Państwa z okazji kolejnego święta pogańsko-kościelno- świeckiego.

Tej nocy śpimy dość krótko, choć od dawna w tej części UE leżymy i nie ma szans , żeby się podnieść. Zwłaszcza, że stale nas nagła zalewa...Co do zalewania- sponsorem imprezy jest zespół sanitarny Kanalia , odpowiedzialny za instalację kanalizacyjną w naszym mieście.

Nie radzimy teraz gwizdać – na taką noc trzeba wam pary , żeby móc się łączyć w pary.

Po Kanalii i tak wszystko spłynie , jak po rwącym nurcie rzeki tworzącej na każdym chodniku wycieki ...Wystarczy, że pół godziny pada, a mamy kłopot nie lada..

Zapraszamy na reklamy (przerwa na reklamy)

Hasła reklamowe w tle :

 

Program Nie mam talentu.

Dobry Wieczór paniom , panom , dziewczynom , chłopakom,

osobom płci w trakcie zmiany oraz obojnakom!

Dzisiaj przybliżymy wam pewne pojęcie,

które z grubsza określić można: beztalencie.

Oto gwiazda młoda, która

raczej jest jak czarna dziura …

Nie rozsiewa ona blasku , bowiem skupia się na wrzasku..

Czasem skrzeczy, czasem wyje, w sumie z tego nieźle żyje !

W mediach robi już wywiady

Jej specjalność to porady

Jak ubierać się , gotować, leczyć , chudnąć , pić, haftować … …

Bo o wszystkim ma pojęcie

Bez matury beztalencie .

Przedstawiamy też pisarza,

Który publicznie obnaża

co z kim robił , gdzie i jak

z którą mu nie było w smak

Co zwykł jadać , z kim on pija,

I jak czas wolny zabija…

A tu mamy dziecię rodu , spadkobiercę krwi szlacheckiej,

Tworzy sobie on rodowód ,uznał, że jest lorda dzieckiem

Urodzony na salony , niepowszedni , a to znaczy,

Że został on przeznaczony na świecznik, a nie do pracy.

Pozostając na poziomie wielkich roszczeń, oczekuje,

Że jak matka zejdzie kiedyś, inna go poobsługuje …

A tu mamy pewne ciało, mądre , bo pedagogiczne,

Choć uczniowi się oddało, jednak lekcje to nieliczne

Kiedy z książki nie dyktuje , a jak z głowy coś wypuści

Jeden się nad sensem głowi , drugi wrzasnąć chce ;A juści !

Mamy też tu duchownego

o cielesne dba potrzeby

Nie rzuca ziarna wiary na uprawne duszy gleby

Nie tłumaczy , nie nawraca, ale w tej jednej dziedzinie

Ma dorobek niezgorszy

każdym słowem , każdym czynem – gorszy…

Kto się poddał jego nauce

Stracił wiarę albo

Stał się gorszy

Bóg jest czasami sam zdumiony

Czym on bywa natchniony….

Niech się pomodli w interesie głupców

Bo nie byłoby podaży beztalencia , gdyby nie popyt kupców

 

Objawy dobroci

Nie jest tak źle na świecie , jako wielu sądzi.

Postaram się udowodnić, że każdy z nich błądzi.

Mówią, że pośród bliźnich człowiek jest jak palec,

Zwłaszcza, gdy losu ciężar po nim się jak walec…

Ale to nie jest prawda, bo system społeczny

chroni dziś człeka zawsze i w sposób skuteczny.

Kiedy nie masz pieniędzy , bank się bardzo cieszy

I z pomocą niechybnie do ciebie pośpieszy.

Ściga się on z innych dobroczyńców zgrają ,

Którzy bez opamiętania dają …dają …dają …

Zwłaszcza gdy jest nadzieja , że na resztę życia

Mają szansę uwolnić cię od nad użycia

Bo już nie poużywasz, nie będziesz tył w dobra ,

Gdy ci się instytucja finansowa dobra

Dobierze do każdego dobra.

A kiedy niedomagasz, to lekarz, prywatnie,

W uporze wprost nieznośnym i stałym się zatnie,

By wykryć w tobie różne choroby i braki,

Że w końcu się poczujesz jak ludzki wrak jaki!

Gdy się już opamiętasz , chcesz wrzasnąć: ratunku!

On mnie przecież prowadził w odwrotnym kierunku!

Nie miałem przecież marzeń tak dalekosiężnych,

Że niebosiężnych …

Jeśli ci brak miłości, samotność doskwiera ,

Zwróć się do biur właściwych i możesz wybierać-

Podajesz tylko wszystkie istotne kryteria ,

Płacisz

I jest rozpatrzona każda fanaberia!

Dopuszcza się próby, błędy i dopasowania,

Po których bardziej do prób, niż do wyborów natura cię skłania

I niczym król arabski przywykły do władzy,

Wybierasz godzinami i biura się radzisz,

A stale jesteś samotny , wśród samotnych wielu,

Którzy tez biurom płacą w takim samym celu.

Zawsze jednak jest raźniej, życie towarzyskie

Kwitnie przez lata zanim spotkasz oferty ty wszystkie.

I odrzucisz lub zostaniesz wzajem wykluczony.

Masz dziesiątki znajomych , ani jednej żony.

Może ci się spodobać takie łatwe branie

I brak kobiety na stałe na stanie.

Jeśli zechcesz mieć wykształcenie a uczyć się nie chcesz,

To swoją ambicję skutecznie połechcesz.

Wystarczy znaleźć szkołę , gdzie za pewne czesne

Będziesz pobierał nauki bardzo nowocześnie.

Wykładowca ci wyświetli na ekranie treści ,

Wystarczy cię na liście słuchaczy umieścić

I już masz certyfikat , że jesteś szkolony!

Nikt nie będzie cię sprawdzał, czy też wyuczony.

Władze ten stan akceptują bez żadnej krytyki,

Bo jakie mamy teraz miłe statystyki!

Jak mądre społeczeństwo będziem mieć w tym kraju,

Jak łatwo ono uwierzy w każde baju- baju …

Nie masz dziecka,a instynkt wpędza cię w złe stany?

Starczy, że masz na stanie portfel mamoną wypchany.

Jakaś kobieta zdrowa, niegłupia i młoda

Sprzedać ci zawartość brzucha jest gotowa .

Da się zapłodnić, donosi i odda to, co urodziła.

Tylko gdyby się taka przykrość czasami zdarzyła,

Że dziecko będzie inne niż to z zamówienia,

To można je w szpitalu zostawić – bez wytłumaczenia.

Miało pecha, to trudno, w przyrodzie tak bywa.

A jak cudne i zdrowe – każda strona rynku jest szczęśliwa.

Piękne mamy dziś czasy, narzekać nie sposób.

Na każdy problem ludzie wymyślili sposób.

 

Oda do starości

Witamy Państwa, mamy zaszczyt gościć,

W Domu Niespokojnej Starości!

Czeka was u nas dzisiaj emocji tak wiele!

Razem , starzy przyjaciele!

Bez serc! Bez ducha! A energią bucha!

Mamy więc zaszczyt oglądać tu ducha,

A jeszcze 3 dni temu zjadł z nami posiłek

I z łóżka zwlókł się sam , niczym osiłek.

Odszedł z godnością, tylko tu zostało,

Zapomniane, przez obsługę tego domu, ciało.

Więc teraz dusza się zjawia i po oczach świeci,

By pogrzeb tego ciała uprzejmie nam zlecić.

Starości! Tobie dać skrzydła,

Skoro postawa stojąca ci zbrzydła,

A leżeć nudno,

Może byś zechciała

Unieść te wychudzone długim postem ciała

Ty nad poziomy,

Gdzie jest upragniony

Tunel i światło nadziei świeci

Dla państwa, personelu i zmęczonych naszą obecnością na tej ziemi, dzieci.

Niech ono będzie dla nas okiem słońca

Do końca, niedługiego już, niestety, końca.

Tam sięgaj gdzie nikt z obsługi nie widzi,

Gdy o dokładkę poprosić się wstydzisz.

Łam, czego człowiek stary już nie złamie,

Na przykład serce jakiej pięknej damie.

Łam w wyobraźni, skoro już nie w jaźni.

Ogranicz uczucia do szczerej przyjaźni.

Starości! Orla twych pragnień potęga,

Ale słabe twoje ramię.

(Z tym łamaniem serca świadomie cię mamię).

Niechaj kogo wiek zamroczy, chyląc ku ziemi poradlone czoło

Takie widzi świata koło, jakie ślepymi zakreśli oczy

I niech się na nas nikt za to nie boczy!

Starości, tobie nektar żywota natenczas słodki, gdy z tymi go dzielę,

Co bardziej mnie kochają, gdy dzielić jest wiele.

Twoja hojność—jedyna doceniana cnota.

Nie będę twoich pochwał, ty wieku sędziwy,

Ja mnożyć.

Jeszcze się tobą nazachwycam,

Gdy uda mi się tej starości dożyć

 

Mam talent!

Zapraszamy Państwa na występy gwiazd, które swoim zwyczajem zaprezentują elementy bielizny , fragmenty golizny , kroki , podskoki i wyskoki. W ramach promocji można doświadczyć dodatkowych emocji ..

Transparent: z motyką na słońce.

Oto prezentuje się osoba

Której niezmiernie się podoba

Pragnienie ludzi gorące

By iść z motyką na słońce!

Ten sprzęt w jej ręce to właśnie motyka

Gdy dama swoje słoneczko spotyka

To zwykle idzie na nie jak w dym

I RYM ! ( tu dama motyką np., z kartonu wali jakiegoś amanta i krzyczy )

 

Dama:

Kto to miał przykładem świecić

Dla dorastających dzieci?

Gdzieś to się włóczył, napalał ?

Na którą ?

Będziesz ty zaraz , po tej motyce

Czarną dziurą !

Robię widły z igły

2. Narzędzia typowe mi już zbrzydły

Od pewnego czasu robię z igły widły

Sprzedaję je w sklepie Wszystko po 2 złote

Kupcie , jak kto ma ochotę.

Mają wszechstronne zastosowanie

Realizują i kłucie, i branie

Przydać się mogą państwu na co dzień

W domu , oborze czy też ogrodzie

Chodzę po rozum do głowy

Ze względu na brak jakowejś klepki

Mój rozum nie jest zanadto krzepki

Z tego powodu się już nie łudzę

Idę po rozum do głowy- cudzej!

Dość długo idę , w głowy zachodzę

Organy mowy stają mi na drodze

Jak kto otworzy dziób i cóś powie

Wiem , że nie znajdę rozumu w tej głowie

Odkryłem przy tym takie pustostany

Że jestem tym wprost załamany!

Klepię biedę

Od kilku lat już biedę klepię

Stale powtarzam jej: Będzie lepiej!

Bieda już się przyzwyczaiła

Dziś do klepania sama nadstawiła

Jak klepnę w jeden , nadstawia drugi

Świadczymy sobie wzajem usługi

Klepać niestety dobrobyt się nie da

W tym cała bieda …

W łyżce wody topię

Wydaje się to niemożliwe

I sam się sobie czasem dziwię

Jak umiejętnie dołki kopię

Albo w łyżce wody topię

Ma się ten talent, gdy kto mi bryka

Zwłaszcza mądrzejszy , to ja i klika

Czynimy z niego

Społecznego

Nieboszczyka

 

Modlę się pod figurą i noszę diabła za skórą

Jestem wierzący , Pod skórą mam

Diabła , co sam utworzył się tam

Gdy tylko mogę to praktykuję

To, co ten diabeł mi proponuje

A trzeba przyznać, że stwór to dziki

I bardzo brzydkie ma nawyki!

Gdy widzą oczy ładną figurę

To diabeł zaraz napina skórę ..

A gdy się pod tą figurą znachodzę

Do czego zdolny ! w głowę zachodzę

Co zrobić , żeby zmniejszyć udrękę

Gdy on chce działać na własną rękę .

Gdzie diabeł nie może tam mnie posyła

Gdzie diabeł nie może ?W środowisko takie

Gdzie każdy żegna się krzyża znakiem

Albo święconej wody używa-

tam , z przyczyn technicznych , diabeł nie bywa

Mnie tam posyła, idę z ochotą

Pokora nie jest w mych oczach cnotą

Więc jestem pyszna , lepsza od innych

W mych oczach każdy z nich jest winny

Tylko ja nie mam wad ,może trzeba

Przyśpieszyć moje wejście do nieba?

Modli się wielu za mnie może

Weź tę dewotkę Panie Boże…

A Pan Bóg na to:Co ty, ośle !

Gdzie jest ta baba? Diabła tam poślę …

Boże !

A diabeł może ?

Plotę trzy po trzy

Każdą robotę odkładam na potem

Siedzę i trzy po trzy plotę

Mam skypa plotę więc wirtualnie

Lecz jak okazję mam – to realnie

Znam trzy wyrazy , wszystkie trzy- łacina

Gdy pleść o niczym ja rozpoczynam

To z tych trzech przekleństw umiem spleść

Całkiem rozbudowaną treść

Znam też gest jeden , i kiedy muszę

W użyciu bywa jeszcze paluszek

A takie mądre mam środowisko

Że oni rozumieją wszystko

Do nikogo się nie umywam

Dbać o urodę to kłopot kobiety

A tyle chemii wkoło, niestety

W wodzie są związki , mydło to chemia

Więc jestem niczym

Święta

Ziemia!

Szkoda naskórek zdzierać

Pod spodem

Mam nieskażone ciało i młode

A to na wierzchu można by zdrapać

Gdyby się chciało w łazience pochlapać

Dołki pod kimś kopię !

Jestem kopidoł, kopię dołki

Dla mnie geniusze czy matołki

To wszystko jedno , każdy dostanie

Własny i ciasny kąt

Na wieczyste użytkowanie

I niezależnie z kim spokrewniony

Każdy jest dobrze ułożony

Jestem przystojny , często pocieszam

Denatów zrozpaczone żony

Drugiej babie wsadzam grabie

Mam ręce niczym grabie

Każdy zysk zagrabię

Kiedy widzę szansę zysku

Wpadnie w moje grabie!

Lubię mężów cudzych żon

Skoro się już sprawdził on

To niech efekt doświadczenia

Zamieni dla mnie w świadczenia

Mam kasę , no to mnie stać

By zarazem brać i dać

A skąd się tę kasa bierze takiej babie?

Wspominałam : wszędzie grabię …

Podkładam świnie

Na towarzysza żartów się nadam

Niby się bawię, a świnię podkładam

Powoli , żeby się nie spłoszyła

Podkładam sobie , by też użyła

Niejednej świni to przecież służy

Że świntuszeniem mi się przysłuży

Za brak kultury w łóżku nie winię

Lubię podkładać sobie właśnie świnię …

Bierzemy na języki

Czy to homo czy hetero

Na języki wciąż się bierą

W ten sposób ich uczuć głębia

Pieszczotliwie się zazębia

Każdemu to bywa w smak

Gdy się bierze- tak czy siak

Bierze się no i oddaje

Jak ma głody – niech się naje !

 

...Każdy w sposób nowoczesny znajdzie kochanka, albo przyjaciela. A co portal złączy , zmysł niech nie rozdziela . Życzymy Państwu zatem udanej zabawy , a jak w czymś przesadzimy- niechaj nie ma sprawy...

 

XXX

XXX

Dialogi poplątane niczym drogi .

 

Kierowca . Mamy dobre czasy. Ciągle tylko jakieś święta.

Ważne że jest wolne. Czemu? Nie pamiętam.

Dziś jest przesilenie. Krótko śpimy.

A .Ale już długo leżymy…

 

K. Trzeba było mniej spożywać ...konsumować ..

A, I używać ...

K. czyli po prostu – nie nadużywać...

A. Zmęczyła cię jazda? ?

K. Tak. Była kontrola. Sprawdzali poziom oleju. Według czasu reakcji ..

Czas reakcji , zależy również od wieku kobiety

Jeśli o Ciebie chodzi ,

niestety...

A.Z motoryzacją mam kontakt przez kierowców.

Z kierowcami mam do czynienia od czasu do czasu...

Na skraju lasu..

Wysiadam ,Do zobaczenia. Masz mi coś do powiedzenia ?

K. Wielkieś mi uczyniła pustki w wozie moim

moja droga dziewczyno , wraz z odejściem swoim...

Pusto tu , a niedawno nawet radio było...

Wraz z forsą za usługę tak wiele ubyło...

A. Ale masz i plus pewien, idź więc do lekarza

kto jeździ po nieznanym , stale się naraża...

Mnie też nie jest lekko. Zawód zdobyłam...tej wiosny...

K. Jaki?

A. Miłosny!

 

XXX

Święty Janie

Niech mi stanie....

Czasu, kasy i potencji...

Ja do Ciebie w tej intencji

Wpraszam się na imieniny

A....! Jeszcze nie miałem dziewczyny

Pomóż, proszę , święty Janie!

Marzy mi się w tę noc branie...

Niech mi stanie!

Święty Janie

miej staranie

żebym w końcu miał na stanie

jakieś przyzwoite panie

Bo jedna dla mnie , to za mało-ze trzy by się mieć przydało...

1.do kochania

2.do sprzątania

3.do sponsorowania

niech się o mnie potykają,

niechaj o mnie zabiegają,

Święty Janie, mój kochany!

Jak ja lubię ,

jak ja bardzo lubię

Być potrójnie rozpieszczany...

Rada – głos z nieba :

Pamiętaj!

Stacyjka , kluczyki

I inne wabiki

Cierpliwy upór w dążeniu do celu

Jaki pewnie zdobyło już wielu...No co rybaku?

Rybkę masz na haku!

 

Transmisja zza pasów

( Pasy jak na jezdni.za nimi pijaczek, czyli P.)

A. Oddaję teraz glos

P. a na kogo?

A. Poznajcie Pawła – z torsu. Bo gębę ma zakazaną . On walczy za żarcie. Za picie- jak widać – też . Nosem się podpiera , łokciami...( tak postępuje P) Opadają ręce...

CZUĆ efekty znacznego wysiłku

...Fuj! Siekierę można powiesić ... Paweł się dzielnie stara, choć to mu nie na rękę , niedawno przydeptaną obcasem...

Paweł -z torsu to twarda sztuka ...Odbija się ( słychać heep!)

Koniec , proszę państwa !

P zostaje wyprowadzony

A- za chwilę wraca.

Tak jest, koniec proszę Państwa tego plenerowego widowiska , będącego ukoronowaniem walki znanego Pawła ( z torsu) o zasiłek dla bezrobotnych.

Błogosławieni ubodzy- w duchu im zazdroszczę.

Haruję na dwa etaty .I też często poszczę .

 

Z kamerą wśród zwierząt.BYLO

Proszę państwa: Oto pies!

Pies ma swe zalety też .

Użyźnia glebę , z radością tryska

I uśmiechnięty ma wyraz pyska.

Ten tu- pekińczyk

Pan pekińczyka

Chińszczyzny , jak widać , nie unika..

( Pan może być ubrany w takie chińskie ciuchy, albo wystąpić w towarzystwie Chineczki …)

A oto klacz, nadstawia grzbiet

By jakiś rycerz na nią wszedł.

Koń ma szlachetne zwykle przymioty

Ale gdy chodzi o zaloty …

nawet gdy ze wzruszenia drży,

To zęby szczerzy i głupio rży .

A oto wilk

On teren bada

Co mu się dzisiaj

Na łatwy łup nada.

Niech mu się trafi

Owca lub cielę –

To szans przeżycia

Ma niewiele.

Gdy mu się trafi

Babcia , czy wnusia

Wilk konsumuje

I leży jak trusia .

 

Początkująca

Czarna wdowa

Poznać partnera

Jest gotowa. I ostrzy sobie

Kosmate łapki

Póki nie zaspokoi

Chrapki ..

 

Lew myśli, że dla ofiary cześć

Kiedy król zwierząt raczy ją zjeść.

Znany typ lwa- lew salonowy:

Królewskie życie pędzić gotowy .

 

Małpy skaczą niedościgle

Stroją miny , stroją figle…

To zwierzęta bardzo stadne.

Poza pawianami – ładne ..

Lubią sobie pomóc- przy tym

Usuwają pasożyty.

 

Zycie każdego krokodyla

Upatrywanie ofiary umila.

Kiedy nie trzyma on w zębach zysku

Łzy krokodyle spuszcza po pysku ‘

Ten zwierz na zmianę – albo poluje,

Albo knuje.

 

Oto przed nami siedzi sowa

U sowy bardzo jest duża głowa..

Sowa bez przerwy ma oczy w słup

Póki nie trafi się jej jaki łup.

Gdy naszej sowie wpadnie co w szpony

To zwierz zgubiony…

 

A oto zając- wzór naiwności

Grono przyjaciół ze stada rozsądnych

Wytrąca bowiem zająca…

Pod żadnym względem on latem nie pości

Czy to wśród deszczu , czy w czas pogody

Zając zaspokaja głody

Na łonie przyrody..

Ale opinii złej on unika

Bo ludzie wzięli na ząb ..królika .

A cóż to siedzi

Na świeżych listkach? Gotowa do godów

I głodna modliszka1

Podziwu godna uwagi podzielność…

A u modliszka? Desperacka dzielność …

W życiu jej męża

Moment niełatwy

Gdy się poświęca dla przyszłej dziatwy…

Tu , proszę Państwa , widzimy osła.

Biblia mu wiele

Sławy przyniosła.

Sprawdzono- osioł nigdy nie pęka.

Szczególnie silna jest ośla szczęka .

Samson jej użył i plan wykonał

--Tak politycznych wrogów pokonał

Obrotna szczęka do dzisiaj z osła

Nierzadko czyni wśród zwierząt posła

On głos natęża i chętnie ćwiczy

Zanim pomyśleć zdąży – ryczy …

 

A oto ślimak- wzór powolności

Póki się nie rozpatrzy płodności..

On nie należy też do powolnych

Gdy czyni braki w płodach…rolnych.

Szkoda, że nie da się wytresować

Żeby na chwastach zaczął łasować

Niektóry ślimak wszystko ma w …gdzieś!

I gdy przestaje nareszcie jeść

To się zamyka w skorupie .

 

XXX

Siedzi księżniczka w wysokiej wieży

I czeka- czeka na rycerzy.

Zalet ma wiele i cudne lica.

A wciąż dziewica…

Choć zalotników pod zamkiem tłok

Poraża ich ojcowski wzrok

Ojciec nie chłop – a smok!

Płacze księżniczka, z randki znów nici…

W końcu rozsyła po świecie wici:

Jestem samotna!

Chętnie się złączę

Z jakim rycerzem dzielnym – przez łącze!

Pokochać może zechce mnie zdalnie,

Wirtualnie…

Mnie tez należy się wrażeń doza

Bo mam organy- brak wirtuoza!

Odtąd radosne miała już liczka

Nasza księżniczka

Bo wreszcie ma ogromne wzięcie

-starczy kliknięcie ..

A celna strzałka , jak nic namierzy

Kwiat …rycerzy

 

Lecz natrafiła na świrusa

Który przekazał jej wirusa

A ten ostudził jej uczuć pożar

I wszystkich zalotników- pożarł!

Tylko księżniczki nie skonsumował

Taki

Konował!

Gorolu, żal ci jest chyba,

Tych cudnych stron ojczystych

Gdzie nie ma dymu i hałd

I nawet bezduch jest czysty

Gorolu, czy ci nie żal

Żeś musiał w tak wielką dal?

Gorol

Nie , nie żal.

A gorol spode łba spoziera

I nos rękawem wyciera

Myśli przeżywa on nachód

Kusi go, daleki zachód

Gorolu, czy ci nie żal

Wybierać się w taką dal ?

Gorol

Smutno mi, Boże,

Dla mnie na Zachodzie

Jest tylko miejsce

Na społecznym spodzie.

Przodka muszę dzisiaj zganić,

Że się nie dał był zgermanić …

I śpiewa:

Ma zachód kasy jak lodu

Udam się w stronę Zachodu

Przed śmiercią wrócić tu zdążę,

Gdy Ziemię w końcu okrążę.

Gorolu , czy ci nie żal.

Iść w taką ogromną dal?

Gorol

A dajcie wy mi wszyscy święci spokój !

Idzie w stronę kierunkowskazu zachód .

Widać butelkę np. plecaka czy z kieszeni .

 

Daremne żale, próżny trud, bezsilne są namowy

Goroli światłych wielki ród

Zmyka ku zachodowi

Drzymała , co go szykan ciąg

Zgermanizować nie miał

Kręci się w grobie , jak korkociąg,

Bo Gorol się zaprzedał

Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz

Niemiec nam da utrzymanie,

Rad się germani naród nasz

- ja też się chętnie zgermanię !

 

XXX

B .Idziemy do kina? Ma być film o miłości.

A. Mam wrażenie, że najpiękniejszą miłość to można znaleźć w poezji..

A ty jak myślisz?

B. Jak myślę , to nic nie wiem.

I strasznie się męczę .

Za delikatna jestem.

A. Co byś chciała zobaczyć ?

B. Coś ciepłego , delikatnego .Czego nam teraz brakuje.

B. Rzeczywiście -zimno tu dzisiaj okropnie.

A.W innym znaczeniu ciepłego. Jakieś uczucie...

B. Dobrze spełnionego obowiązku?

A. Przedmałżeńskiego.

Ale żeby było Roman-tycznie. Bo ostatnio mam styczność z Romanem.

B. Ładne imię .

A. To nie imię , to jest po prostu cygan, Rom man.

B. Rom man , czy Rom Pol...?

A. Pol to był Wincenty. A ja lubię jak jest Roman tycznie. Na przykład w kinie- wszyscy wtedy ryczą .

B. Na kogo?

A. Zwykle na tych , co się obściskują bez osłonek i zasłaniają ekran ..Albo jedzą popcorn...

B.W tym nie ma romantyzmu!

A. Ale jest romantyka .Bo Roman jak jest w kinie to tyka ..

B.A co dotyka Romana romantyka?

A. To, że los wyznaczył, ile człowiek znaczy..

A.O, to dotkliwy problem

B. Dotknęłam go , a nawet próbowałam rozgryźć

A.I co?

B. Roman zamknął się w sobie i nie chce się otworzyć .

A. Szkoda, bo ty to bardzo jesteś otwarta.

B. Tak , każdym otworem , co się da- biorę ...A on jest taki ...szczelny.

A. Wolałabyś bezczelnego? A słyszałaś, że mieszkania będą rozdzielać?

B. Mieszkania nie rozdzielają .Mieszkania łączą ...

Kawalerka na przykład skutecznie łączy mnie z Romanem.

A. A co was dzieli?

B. Pochodzenie.

A. Jak to?

A. Bo on by chciał od razu , a ze mną najpierw trzeba pochodzić ...

 

Czy kabaret to taki styl? Myślę , że tak ... Czy mam się wprawiać i przesyłać , licząc na szczerą krytykę ? Jakie ma pani oczekiwania ? Może mnie Pani nawet nie pamięta ...może jestem okazem natręta ...

Od dawna apetyt

Mam wielki na babkę

-A na co w tej babce konkretnie masz chrapkę ?

Najbardziej mnie kusi

Jej słodycz i zapach.

Lecz gdy tylko sięgam

Dostaję po łapach..

Lubię babki pulchne, okrągłe i świeże,

Kiedy się je pudrem

Po wierzchu przybierze.

Taką lubię , zwłaszcza,

Że życie nas uczy

Że to niekoniecznie

Tuczy ..

Niestety, nie miewam

Takiej samej chrapki

Na kupione

za mamonę

babki…

Więc proszę o przepis

Na babkę domową:

Apetyczną , kuszącą i zdrową .

-Żeby się udało

Sukces odnieść, musisz

Mieć coś, na co babkę

Łatwo można skusić :

Kasa, fura, domek

Lub dobra pozycja

Przyda się też zdrowie , siła , aparycja.

Poczucie humoru dorzucisz do tego

I masz swoją babkę !

Smacznego !

 

Z kamerą wśród zwierząt.

Proszę Państwa przedstawiamy kilka wspaniałych zwierząt .

Oto gadzina. Przykład bujnej ewolucji .Gadzina jest doskonale przygotowana do każdych warunków życia .Najczęściej pełza. Stara się nie zwracać na siebie uwagi. Bywają gadziny , które ostrzegają swoje potencjalne ofiary , że mają niecne zamiary. Jednak pospolita gadzina pluje jadem bez ostrzeżenia. Gadziny rzadko walczą ze sobą , zwykle pełzają z daleka od konkurencji .Łącząc się w pary dają potomstwo , z którego najczęściej wyrastają nowe gadziny .

Oto przedstawiciel trzody chlewnej , zwany popularnie świnią .Można ją komuś podłożyć , można samemu się przy tym skutecznie ześwinić. Świnia ma konkretne podejście do życia Jakość życia świni zależy od dostępu do koryta. Jest to zwierzę stadne .W stadzie panuje hierarchia , zgodnie z zasadami stadem rządzi największa świnia . Po wprowadzeniu nowego członka , od nowa ustala się hierarchię w stadzie świń . Świnie reagują na stres w ten sposób , że biorą do pyska ogony innych świń i je często obgryzają .

Owca jest to wzór wszelkich cnót .Owca jest niema wobec strzygących ją .Idzie za każdym pasterzem , rzadko oddala się od stada. Owca , a zwłaszcza baranek , chętnie poświęca się dla dobra ogółu. Dlatego wszyscy kochają owieczki i chętnie je strzygą , doją lub przerabiają na mięso i kożuchy .Z baranków najczęściej wyrastają barany.

Widzimy teraz wszelkiego rodzaju ptaki niebieskie. Nie sieją , nie orzą , a czy czegoś istotnego im brakuje?

Ten oto z rodziny kukułkowatych jak zwykle wypatruje miejsca, gdzie mógłby podrzucić jaja. Swoje potomstwo porzuca bez żalu. Wierzy , że znajdzie się ktoś, kto je wykarmi , przyhołubi i wychowa .

Oto wróblowaty. Obrósł już był w piórka i nawet ma je dokładnie policzone. Wszystko liczy i przelicza na zyski. Tu podskoczy , tu się zakradnie , tu podkradnie …wszędzie go pełno. Niby toto szare, niepozorne, kłótliwe , bez większej klasy…po prostu ptasi móżdżek..ale gdy stara się przetrwać, ma niespożyte wprost siły. Nie buja w obłokach ,nie imponuje wyglądem Jest sprytny i to mu zostało policzone za zasługę .

Oto znana nam wszystkim kura domowa. Gdacze , płacze…znosi ,,,i z tym wszystkim się stale obnosi.. Kura musi sporo znieść , to jej życia treść. Kura rozbiera się do rosołu potem rozgrzewa w towarzystwie wołu. Kura do lotów ambitnych niezdolna , ale też nie jest zbytnio powolna. Za samca kura posiada koguta, a u koguta – ostrogi i buta . Kogut haremem kur się zajmuje, kąski im smaczne wygrzebuje i częstuje !. gdy która kura ku niemu się skłania , to on ją dziobie – a przedtem gania

A tu jest sowa. Jej wielka głowa stwarza pozory wielkiej mądrości . a jeśli pozorów jeszcze nie dość ci , to sowę przeciwstawia kurze to , że ta pierwsza ma oczy duże . Odgłosy takie z siebie wydaje , ze ni to wzywa, ni to łaje…Jak włada zwierzchnia , albo cóś takiego . I sowę za mądrą uznali od tego .

xxx

Nikt nie wie dlaczego i jaka jest tego przyczyna

Ulicą wzdłuż naszej szkoły przechadza się często dziewczyna

Jej bagaż składa się tylko z małej różowej siateczki

Sukienka z trudem przykrywa złożone z dwóch nitek majteczki

Paluli , Paloma , jak cudnie melodia ta płynie

Paluli paloma o naszej ulicznej dziewczynie…

Dlaczego tu krążysz dziewico, dlaczego wzrok nasz tak łechcesz

- Bo nudzi mi się na wagarach i może dołączyć ktoś zechce!

Jej łono właśnie zadrżało na myśl tę kusząca i rzadką ;

-mam szansę na wspólnych wagarach nareszcie zostać mężatką !

Paluli…

Pół klasy technikum i cały kwiat z zawodówki

Wychyla przez okno to łyse, to żelem ozdobione główki

A jeden w zachwycie się z okna za bardzo wychylił

I byłby wypadł – lecz pani za spodnie go chwyta w tej chwili!

Paluli …

Gdy przeszło, po grozy momencie, wreszcie opamiętanie

Zażyczył od pani nasz uczeń przeprosin za molestowanie

Więc prosim władze dziś Zabrza odgórne . średnie ,oddolne

Aby oczyścić z wagarowiczek zechciały okolice szkolne.

Niech znak się pojawi drogowy pry każdej przyszkolnej ulicy

Kto piękny , skąpo ubrany i młody na miejsce nie może tu liczyć !

Xxx

Nam ściągać nie kazano- spojrzałem dokoła

I szukałem ratunku…-rozpacz tak woła !

Aliści w końcu ktoś mi podsunął notatki w zeszycie

Więc spiesznie odpisałem

Jeszcze tkwiąc w zachwycie

Nad swoim sprytem , nad belfra klęską oczywistą ,

Oddałem , co było wpisane na czysto

W klasówce..

Ale się moja radość skończyła sromotnie

Gdy nauczyciel w dziennik powpisywał stopnie

Bo się wtedy okazało żem pisał

to,

Co o ruchu Chorzów kolega napisał

A to nie pasowało nijak do pytania

I nie nadaje się do powtarzania

Xxx

 

Xxx

Sądzie Pierwszej instancji- środowiskowy

Ja , jako członek społeczeństwa aktywny i zdrowy

Jednak niepoprawnie do ustępstw nieskory

Przepraszam zgorszonych , że jak do tej pory

Daremnie oczekujecie, że będę kimś

Kim powinnam być.

Powinnam być zdrowa, tolerancyjna , atrakcyjna,

Lepiej ubrana, kochająca, kochana.

Bardziej inteligentna, mniej winna ,

Po prostu – inna .

Powinnam urodzić doskonalsze dzieci,

więcej się uczyć , mniej spać ,

Słuchać muzyki poważnej,

Prostować plecy.

Powinnam malować twarz..

Malować twarz- na jako? Na piękno , na rumiano..

Co dzień inaczej , czy zawsze tak samo?

Likwidować z uporem zmarszczki, zbędne owłosienie

Do sytuacji dobierać odzienie.

Zjeść jakieś witaminy

Dbać o zdrowie rodziny

Kupić, zrobić , poprawić coś sobie

Albo w sobie

Uprawiać seks

Osiągać sukcesy

Nie pozwalać sobie

Na żadne ekscesy

Cieszyć się w święta

Modlić i pracować

I absolutnie , pod żadnym pozorem

Nie dać się zwariować ..

A ja – niby kobieta , żona , matka –

A wariatka!

Ja to się cieszę , nawet gdy grzeszę .

Nie nadstawiam policzka , nie oddaję szaty.

Marzę , by trafił się córce mąż bogaty.

Nie lubię pracować, nosa zadzieram,

I tak jak lubię się ubieram.

Marzę o karierze,

W sprawiedliwość nie wierzę ,

Nudzą mnie długie pacierze…

Życia proza mi już dopiekła ..

Pewnie po śmierci pójdę do piekła .

A wy też niekoniecznie

Będziecie się w szczęściu mogli pławić wiecznie …

Xxx

Zbrodnia i kara …

Wieczór już zapadł, psy się uśpiły

I coś tam ryczy pod stołem

Pewnie się ożarł mój szwagier miły

Z tym moim ślubnym matołem!

Nie będę płakać , byłem trafiła

W łeb ten zakuty , ściereczką,

Bo wałkiem jeszcze bym go zabiła

A w drodze siódme jest dziecko!

Chłopeczku , wtedy , kiedym nie znała

Jeszcze miłości szalonej

Pierwszy raz-żem cię w knajpie zdybała

Byłeś już nieźle wstawiony!

Będę przed lustrem włosy trefiła

A w końcu znajdę takiego

Kto zechce żebym z nim teraz była

A tobie zrobię coś złego…

Wezmę z koszyka grzyby czerwone

Trutkę na szczury różową

Więc z muchomorem masz dziś mielone

A to okropnie niezdrowo…

Obiad zjedzony .Czekam daremnie

A dieta nic nie skutkuje

A ten jak zwykle kpi sobie ze mnie

Co go neutralizuje ? ( pokazać butelczynę jakoś )

Czuję się dziwnie , w głowie się kręci

Tunel i światło- nie wierzę !

Witać mnie przyszli już wszyscy święci

Bo pomyliłam talerze!

XXX

Na dopingu

Różne rodzaje dopingu mamy

Bo do tej grupy zaliczamy:

-Doping gastronomiczny

-Doping chemiczny

-Hormony

-Awanse , zaszczyty i dyplomy

-Żony

Ale najbardziej lubimy doping śliczny , apetyczny…

Śliczny doping na nas działa

Za pomocą mowy ciała

Każdy siódme poty z siebie

Wycisnąć by mógł

Dla tych …wiele mówiących nóg…

Dla dekoltu obiecującego tak wiele

I przyciągającej uwagę wymowy bioderek

A czasem nam swoim widokiem też wrzaśnie

Spinka gorsetu , przypięta nieco przyciśnie..

 

Pod takiego dopingu działaniem

Człowiek się zmierzy z każdym zadaniem!

Póki mu ochoty, póki mu sił , póki mu stanie …

XXX

Do samochodu wziąłem raz niechcący

Zestaw głośno mówiący:

Obok mnie żona , z tyłu teściowa..

Każda pouczać gotowa.

Chyba mnie podkusiły biesy

By zabrać takie dwa Dżipiesy

Każda ma swoje rady na drogę

Każda ma swoje rady na drogę

A ja wysiadam – ja już nie mogę !

Mamy już foteliki i pasy

By nikt nie wypadł czasami z trasy

Nie wymyślono sposobu , niestety,

Żeby uciszyć w aucie kobiety..

Może by jakie tabletki słodkie

Były zapobiegawczym środkiem?

Gdyby właściwość taką miały

Że dolną szczękę z górną sklejały ?

Różne smaki , różny czas działania

Byleby podczas jazdy lek wzbraniał

Rad nam udzielać i nas strofować

Żebyśmy mieli szansę kierować ..

XXX

Boże drogi1

Co będzie, jak w końcu zwalczy się nałogi!

Naród popadnie w stan trzeźwości

Nie będzie po co zapraszać gości1

Niejeden straci ochotę do życia

W stanie wskazującym na chroniczny brak spożycia ..

Nikt się już z nikim nie spoufali

Rzadziej się będziem całowali!

Kto pożałuje naszych góralki,

Kiedy nie będziem już spożywali?

Nie będzie czym zabijać nudy

Nie będzie po czym wpaść w stan ułudy

Żaden nas pociąg nie będzie pociągał

Nikt w towarzystwo złe wciągał…

I nie będziemy już sobie równi

Bo po czym nam się poziom zniży jak po równi ?

Upadną sklepy , poradnie , lokale,

Psychiatra zysków nie będzie miał wcale

Uprawy znikną , przemyt ograniczy

Dobrze, że na silną wolę narodu

Nie bardzo można liczyć !

XXX

Do tatusia synek podszedł

Taki ot, malusi

Co to znaczy źle i dobrze

Powiedz mi tatusiu

Tata z lekka się zatoczył

Bo był po spożyciu

Po czym spojrzał dziecku w oczy

Powiem ci o piciu…

Jak ci matka zakazuje

Słuchaj jej głupolu

Nigdy nie pij bez okazji

Tego tam…alkoholu!

ze zdenerwowania

Sięgnął po coś tytoniowe…

Nie pal synku , bo to świństwo

Strasznie jest niezdrowe!

I nie kradnij , bo jak ojciec

W pierdlu będziesz siedział

Odszedł synek , bo wszystkiego

Był się już dowiedział ..

 

Ballada o żywieniu

Tak się składa, że już w raju

Ludzie jeść mieli we zwyczaju

I odtąd już w każdej epoce

Spożywali mięsiwo i ziemi owoce.

Kto miał nogi zwinne, ten gonił zwierzynę

Kto nie , ten zostawał wegetarianinem

A że zagrychę trzeba obficie popijać

Więc ludzie musieli też pijać ..

Im kto więcej spożywał , w tym większym był czczeniu

Tyleż znaczenia dano jadłu , co odzieniu,

Kto zwykł gości sadzać za stołem obfitym

Temu godności , honory , zaszczyty..

Nawet Jezus, gdy jeszcze chodził pośród ludzi

Chcąc do swego Królestwa tęsknotę w nich wzbudzić

O uczcie w niebie wspomniał, gdzie katolik prawy

Będzie jadł tłuste potrawy…

A teraz? Koniec świata !Każdy w poszczeniu się ćwiczy!

I mierzy gabaryty, i kalorie liczy…

Wykrzywia się , na w postaci każdej każde świństwo

I co najwyżej sięga po rośliństwo…

 

Oblicza przyjaźni .

Przyjaciel to skarb bezcenny jest wprost

To ponad losu matnią zwodzony nasz most

To deska ratunku , brzytwa tonącego

Nikt nie ma wątpliwości przecież co do tego .

Kiedy cię spotyka jaki sukces w życiu

To nie masz potrzeby trzymać go w ukryciu

I do przyjaciół z wieścią się radosną śpieszysz

A każdy z nich ogromnie się i szczerze cieszy…

Kiedy ci czegoś braknie i szukasz pomocy

Czy to pośród dnia , czy to w środku nocy

Nikt się nie wykręca i nikt nie odmawia

Bo przyjaciela w biedzie któż z nas by zostawiał ?

A jeśli losu ostrze ból ci zada srogi

Nie spotyka cię osąd złośliwy i wrogi,

Że sam-eś sobie winien bo…(tu coś dopasują) ,

Tylko szczerze współczują . współ-czują …

Wszystko to , oczywiście i w życiu być może …Prawda, jednako ja to między bajki włożę .

Rozmarzyła się królewna …BYŁO

zakochana ,

od samego rana …

Stoi przed lustrem , to biegnie do okna ,

Czy król nie wraca? Bo chociaż zakochana , a jednak ..samotna…

Nie bawią jej dziś stroje , muzyka nie cieszy,

Bo król jak zwykle do pałacu jakoś się nie śpieszy…

Czy to polowanie , czy to obowiązki władzy

Chciałby być z żoną , ale nic na to nie można poradzić …

Śle przez posła zapewnienia że kocha, pamięta…

Niech żona ucałuje od niego wszystkie królewięta…

Ucałowała , teraz nie wie , co ze sobą zrobić ,

Bo zgodnie z etykietą nic nie wolno króla żonie robić ..

Więc postanawia zabawić się jakoś póki mąż nie wróci;

Przebierze się , wyjdzie z pałacu , a wieczorem jakoś tutaj wróci .

Biegnie uliczkami , patrzy co się dzieje …

Wygląd ma pospolity , nikt jej nie pozna …taką ma nadzieję

Wchodzi do szynku , siada i zamawia jadło…

Nagle do izby z hukiem kilku gości wpadło ..

Jeden jakiś znajomy , gdyby nie łachmany

Toż to mąż tak bezskutecznie dziś wyczekiwany!

Więc nasza dama siada w kącie – i nuż obserwować,

Jak król się bawi , pije próbuje całować

Jakowąś służebnicę , co łasa na łaski

Gościom rozsiewa chętnie swej urody blaski …

W takim stanie królowa męża nie widuje

On ją ledwie że nie przez bibułkę całuje

I jest tak wobec jej stanu bardzo ułożony

Że prawie nie dotyka nawet w łożu żony …

Więc królowa zakrywa nieco twarz i rozpuszcza włosy

I się przybliża tam , gdzie słychać świty króla głosy

Dosiada się , żartuje , zadziwia dowcipem

Król z początku trochę krzywo na nią jeszcze łypie ,

Ale że jej nie widział nigdy bez loków i koków

I że nie podejrzewa z jej strony chęci do wyskoków

Wkrótce zaczyna nawet adorować żonę

I pragnie uprowadzić na tak zwaną stronę …

Tego rodzaju miejsce ma miejsce w piwnicy

Nigdy królowej nie było tak dobrze w królewskiej łożnicy

Więc po wszystkim , gdy kochaś usilnie namawia

Znowu się w tym lokalu z nim chętnie umawia ..

Odtąd pędzili oboje to podwójne życie

Nabrało nieco smaku ich nudnawe życie

Z wiadomych powodów , choć każde z nich gapa ,

Nikt nikogo na zdradzie w sumie nie przyłapał ..

Czerwony kapturek .

M: Od babci telefon był właśnie córeczko

Weź sobie koszyczek, do koszyczka mleczko

Bułeczkę i słoik Gerawitu świeży

Babunię odwiedzić należy, bo leży .

Uważaj po drodze Słyszano o wilku

Napędził on strachu panieneczkom kilku

Podobno przystojny lecz ma zwyczaj taki

Ze wlecze ofiary swe w krzaki

 

Sąsiadki córeczka od zeszłego roku

Do dnia dzisiejszego pozostaje w szoku.

I robi codziennie po lesie rund kilka

Żeby w końcu ukarać tego złego wilka

Idź więc prosta drogą a dojdziesz do celu

Córka wysłuchała rad tak cennych wielu

Wzięła koszyk upchnęła różne wiktuały

Co ledwie się zmieścić w tym koszyku dały

Droga do babuni przez ciemny las wiedzie

W lesie są borsuki ,jelenie , niedźwiedzie ( karykatury facetów o takich cechach)

Chytry lis się trafi i niebieskie ptaki

Wybór zwierzyny atrakcyjny taki …

Lecz największy postrach u większości ludzi

Wilk bury , wilk dziki i podstępny budzi

Wprawdzie się on nie rzuca , ani atakuje

Lecz knuje , zwodzi , łowi , kombinuje ..

Czerwony Kapturek idzie z pewnym lękiem

Ubrała obcasy i krotką sukienkę

Makijaż – w porządku ,,,paznokietki- bomba

Idzie i z trwogą się wokół rozgląda..

Jest! Już się zbliża Zwierz jak malowany

Pysk inteligentny..no, popatrzcie sami

Ogon był podkulił dziś dla niepoznaki

Udaje człowieka bo przebiegły taki

Witam panieneczkę ! czy panienka sama

O , będzie się zamartwiać w domu dzisiaj mama

Może podprowadzę bo w lesie są dróżki

Po których nie chodzą samotne dziewuszki

 

Lepiej nie – ja do babci idę ,na skraj lasu

Przyśpieszyć nie mogę – z powodu obcasów

Jeżeli pójdę drogą wedle matki rady

Nie będą mieć miejsca napady…

Jeśli panu o mnie DZIŚ STOI …to proszę

Do babci mej zanieść te 2 ciężkie kosze

Adres ma pan w środku Uprzedzę babusię

Żeby wpuściwszy pana czekała na wnusię

Wilk się dyskretnie za krzaki usuwa

I bocznymi ścieżkami do babci zasuwa

Z kosza nieco uszczknął mięsa i jabola

Babunia uniknie promili …i cholesterola!

( kroki w miejscu jak michael Jacson? )

Halo! Droga babciu zmierza w twoją stronę

Wilk słynny z ekscesów , z podwiniętym ogonem

Udaj , że nie poznajesz, wpuść go i wybadaj

Czy taki groźny jak mamusia gada

Babcia zaś znudzona życiem emeryta

Niczego się nie lęka i o nic nie pyta

Myśli – niezły ambaras, ale będzie jazda-

Albo miła przygoda , albo eutanazja .

Przebiera się w obcisłe i współczesne szaty

Wyciąga kosmetyków zestaw przebogaty

I z ogromnym zapałem robi się na bóstwo

Wykorzystując przy tym doświadczenia mnóstwo

Wilk: puk ,puk puk . Babuniu To ja , twoja wnusia

Z prowiantem mnie wysłała do ciebie mamusia

Znów udawałaś chorą !Aż zdumienie budzi

Do czego jesteś zdolna , kiedy ci się nudzi

-Nie ma tu babci , poszła na nieszpory

To ja , twoja kuzynka, mam zapasik spory

Na ten przykład browaru…więc bezzwłocznie wstąp

zwłaszcza, że jak znam ją , ciotka dała coś na ząb…

Wchodzi wilk , babcia udaje zdumioną :

O, kuzyneczko, aleś ty zmieniona1

Nie wydepilowana , dziwnie wystrojona!

Gdyby choć jakie mini , albo też obcasy

Brakuje ci dzisiaj najwyraźniej klasy

( zakłada okulary..)

A! to nie ona! A niech to cholera

Czyżby zatrudnili ostatnio kuriera

Przepraszam za pomyłkę , ale niedowidzę

A nosić okulary przy czasami się wstydzę ..

 

Wilk: Dorabiam do stypendium – przedstawia się – student socjologii

Informatyki , biologii i łopatologii

Wszystkie kierunki naraz studiuję zaocznie

A roznoszenie przesyłek – zajęcie uboczne

 

Proszę sobie odpocząć Niech się pan rozluźni

Czekam tu na kuzynkę .Jak zwykle się spóźni

Może browarek , niech pan trochę się rozbierze

AAAAAAAAAAAAAAle zwierzę !

 

Leżą na łóżku przykryci

Puk , puk To Czerwony Kapturek1

Babuniu wpuść mnie proszę Czy był tu posłaniec

Wejdź sama . jestem chora Już weszłam w posłanie

O! Widzę , że tu się niezła odbywa impreza

A zatem wpuściłaś już zwierza…

Babcia wysuwa z jednej strony głowę . z drugiej widać np. nogi wilka

 

Nie wierzę ! skonsumował nawet mięsko stare

Ileż robi makijaż , łóżko i browarek

Nie przewidziałam przecież tego ciągu zdarzeń

Nie był on nawet wątkiem fantazji czy marzeń

 

Wilk: O cholera Toż to jest seniora !

Jak mogłem dać się nabrać ! mnie do lasu pora !

Kobiety: Nic podobnego , tego nic nie zmienia

Że seks od wieków łączy różne pokolenia ..

CZ>Kap Wskakuje do lóżka / Słychać przeciągłe wycie wilka

Kotłowanina.

Wbiega myśliwy.

Słyszałem tu wycie lęku i rozpaczy

I przyszedłem zobaczyć , co to wycie znaczy

O widzę , że tu zwierzę chronione przez prawo

Pod presją zajęte uprawą 1

Wywleka wilka ..

Ciebie niech natura znów ciągnie do lasu

Za dużo tu robisz hałasu

Teraz ja pocieszę babcię oraz młodą niech konkuruje praktyka z urodą ..

Wilk …

Nie wierzę …myśliwy dziś robi za zwierzę …

Uważaj! Nie każdy typ dziewczyny lubi rękoczyny …

Wabik. Niektóre panie biorą na samochód lub mieszkanie

Typ na zalety głuchy bierze na wygląd lub ciuchy

Pieśń .

Cztery mile za warszawą

wydałem ja siostrę za mąż

Wydałem ją za Henryka

Strasznego hipochondryka

Co dzień inne ma boleści

Wszystkie w kruchym ciele mieści

Bez przerwy się z nimi zmaga

I chronicznie niedomaga

Nie domaga się , nie prosi

Siostra łzy rozpaczy rosi

Dla niej tylko jedna rada

Szukać wsparcia u sąsiada

By się szwagier nie przemęczył

Sąsiad chętnie go wyręczył

A tymczasem mąż siostrzyczki

Nabrał objawów tężyczki

Co dzień z łóżka z trudem wstaje

Do pracy się nie udaje

Gdy kto wspomni o chorobie

Szwagier czuje ją już w sobie

 

Prosi męża siostra droga

Wieź mnie do ginekologa

Szwagier miał atak nerwicy

Bo nie ma chorej macicy

Lecz choć żył on tak niezdrowo

Nie ma szansy zostać wdową

Jak pogorszyć chłopa zdrowie

Chyba wezwę pogotowie

Były to korzystne czasy

Gdy ambulans zbaczał z trasy

szwagier miał objawy właśnie ..

dawka pawilonu…gaśnie .

 

Za warszawą w mieście Łodzi

Siostrze nieźle się powodzi

Uświadamia teraz córę

Jak korzystnie sprzedać skórę

Hamlet

Być albo nie być

Nie być ? w jaki sposób

Sposób nie bycia zależy od osób

Ktoś nie bywa w pracy

Bo jest na L-4

Ktoś nie bywa bo się nie zalicza

do bywalców sfery

jeden nie bywa trzeźwy

a inny szczęśliwy

ktoś nie bywa zawistny

inny spolegliwy

więc gdyby tak solidnie rozpatrywać życie

prostsze jest , mimo wszystko , bycie niż nie bycie .

Komar

Toto żyje bo krew pije

Toto jęczy kiedy dręczy

Toto trudno jest uchwytne

Takie sprytne

Po co toto Pan Bóg stworzył

I czy też na obraz boży

Dręczy mnie gdy się położę

Coraz bliżej , coraz gorzej

Charakterek ma oprycha

Czort wie gdzie na ciebie czyha

Trudno pojąć – choć się staram

Sens istnienia komara .

Królewna Śmieszka

W pewnym zamku sobie mieszka królewna śmieszka

U niej rozum jest malutki , bo w głowie – krasnoludki

Jeden – do gotowania

Drugi – do sprzątania

Trzeci- żeby zarabiał kiedyś na jej życie

Czwarty – może zajmie się szyciem

Piąty pozmywa statki

Szósty podleje kwiatki

A nie jest panna od tego

By nie znaleźć zajęcia nawet dla siódmego

Ledwie królewna wstanie z pościeli , już się weseli

Dzwoni do któregoś z książąt lub rycerzy

I nawet do telefonu zęby szczerze szczerzy

Nudzi ją nauka , sprzątanie , robótki

Bo w głowie – przytoczone wcześniej krasnoludki

A że do łóżka słania ich nie wystarczyło

Więc się posłanie w barłóg zamieniło

Królewna ma ciekawe codzienne zajęcia

Nie do pojęcia

Ile do zamalowania mają te dziewczyny

Głowa i oczy , a nawet fragmenty każdziutkiej kończyny

I tak mniej więcej około południa

Królewna jest zrobiona – cudna!

Liczka rumiane , oczka zadbane ( nieoczytane )

Rączki bielutkie , nóżki – i nadnóżki – idealnie gładziutkie

A gdy jest śliczna nie do pojęcia

Udaje się do któregoś księcia

Co dzień innego – bo mowy ni ma

żeby ją jeden utrzymał

Królewna śmieje się , bawi , pije,

i na tzw. poziomie żyje

A los porządnych koleżanek rzeszy

Niezmiernie pannę roztropną śmieszy .

 

Trwanie

Pewnego dnia się urodziłam

Nikogo tym nie ucieszyłam

Więc, że zabrakło przy mnie radości

Zaczęłam w sobie radość mościć

A że przybywa jej z każdym dniem

Więc w drobnym ciele nie mieści się

Cóż robić ? chętnie się z wami podzielę

Weźcie ten nadmiar przyjaciele

Każdy normalny człowiek zdobywa

Co dzień od nowa. Albo nabywa

Lub się rozwija – a jak tak mam

Że nic z tych rzeczy- ja tylko trwam

Ja zwykle czuję się doskonale

W tym stanie trwania. nie pragnę wcale

Zmienić go w żaden inny stan

Bez większych aspiracji trwam

Nie mam pretensji o brak sukcesów

Nieśpieszno mi tez do ekscesów

Wystarcza zwykle mi to co mam

Tak nieambitnie sobie trwam

Znajomi krążą po lekarzach

Muszą się na wydatki narażać

Ja zdrowie prawie końskie mam

Żyję bez stresów

A raczej trwam

Nie muszę jeździć, bywać, zwiedzać,

Przyjmować ani też odwiedzać

Cóż z tego? Każdy i tak sam

Ja się nie łudzę . Ja sobie trwam

I nie popadam przez stan ten w trwogę

Tak trwać to i wiecznie mogę

To jest kwestia umowy

Kto jest psychicznie zdrowy

Kto jest komu powolny

Kto wolny

Dajmy na to zza krat

Ktoś z nas ogląda świat

Może z jego punktu widzenia

Jest pożytek i z siedzenia

Może to jest nawet

Powód do radości

Gdy pomyśli

Wszyscy ludzie za kratkami

A ja na wolności

Każdy tam za chlebem goni

Ja nie muszę pościć

Bo wszystko się zmienia

Ze zmianą punktu widzenia

Nigdy nie wiesz czy zysku

Się doznaje, czy straty

Kiedy staje się biednym

Albo staje bogatym

Gdy ktoś umrze to płacze

Każdy kto go wspomina

A on ponoć szczęśliwie

Wiecznie żyć rozpoczyna

Więc nie zazdrość bo nie wiesz

Czy by ci było w smak

Gdyby ci los czasami

Dogodził tak czy siak

Matko Kochana , jak ja jestem zacofana

Chyba wróciłam do Średniowiecza

O, smutna dolo człowiecza!

Wszystko podobno przez brak podróży

Podróże mogą życie wydłużyć

A brak podróży pewnie życie zmienia

W stan uwstecznienia

No bo kto widział, żeby jeść ziemniaki

Mięso , kapustę albo buraki

Nikt już o świństwach też nie pamięta

Chyba że w poniektóre święta

Ludzie normalni jedzą chińszczyznę

Owoce morza lub francuszczyznę

A u mnie rodzaj kalectwa taki

Ze jak nie chleb, to wspomniane wyżej ziemniaki

Ostatnio w sercu rośnie mi trwoga

Bo się przyznałam, że wierzę w Boga

Wyjść na ulice się nie ośmielę

Bo mnie widziano w Kościele w niedzielę 1

Jako jedyna się nie rozwodzę

Sama niekiedy w głowę zachodzę

Czemu trwać lubię w tym nie wolnym stanie

Miast zerwać więzi , jak inne panie?

Mąż jest już przecież mocno zużyty

Warto by zmienić , cóż , kiedy zżyty ..

Komputer- ponoć wiedzy potęga

A ja po ksiązki nadal wciąż sięgam

Czasami nawet którąś kupię

Tak łatwo zgłupieć

Nie mam z rodziną rozmawiać o czym

Bo co mam rzec , gdy ktoś przytoczy

Przykłady znanych powszechnie seriali

Które już wszyscy oglądali

Nie mam niestety wcale pojęcia

Kto komu pobił w nich córkę czy zięcia

Czy to wesele czy urodziny

Jestem jak czarna owca rodziny

Może ktoś kiedy walnął mnie w ciemię

Przyjdzie się w końcu zapaść pod ziemię

Brak zrozumienia tak bardo boli

Memento Mori !

 

Pacjent i lekarz

Panie doktorze , chciałem się dowiedzieć , co mi jest? Bo kazał mi Pan przyjść prywatnie , jak robiłem badania okresowe.

Próbuję przyjrzeć się pana kondycji. Mam pewne podejrzenia , ale nie ma co zapeszać . Jestem na dobrej drodze, żeby określić stan pańskiego cennego dla mnie braku zdrowia

A czy mój stan jest niebezpieczny dla życia?

Proszę Pana! nie wolno wzbudzać w pacjencie paniki! To działa zabójczo. Absolutnie nie powiedziałbym tego , zanim bym nie miał pewności. Czy ma pan uregulowane sprawy spadkowe ? Dzieci są już samodzielne?

Tak ze mną źle ? Niech mnie pan ratuje ! koszty nie grają żadnej roli .

Powiedziałem przecież- nie ma powodu panikować .Organizm pana jest bardzo silny , wszystko będzie dobrze. Muszę się pochwalić, że z tego stanu jak dotychczas kilku pacjentów wyszło bez żadnego szwanku!

Na razie przepiszę Panu to lekarstwo . Na pewno poczuje się pan lepiej . Przyjdzie pan do mnie za tydzień , zobaczymy jak postępuje leczenie . Wizyta 60 zł

Pielęgniarka

Panie doktorze co mu jest?

Nic .

A to lekarstwo?

Na wzmocnienie , nie zaszkodzi .

To dlaczego Pan go tak nastraszył ? właśnie dlatego . w sumie nie powiedziałem niczego , co by wskazywało na istnienie choroby . Następny proszę !

Zabawa w biurokrację.

Interesant

Pisze podanie : zwracam się z uprzejmą prośbą o wymianę okien w moim mieszkaniu . Ze względu na stan framugi obawiam się coraz częściej zdarzających się gwałtownych wichur. Poza tym w czasie deszczu woda wlewa mi się do środka mieszkania . Z przegniłego drzewa wyłażą jakieś pędraki o przemieszczają się po kuchennym stole. Nadmieniam, że od 30 lat regularnie odprowadzam wymagane kwoty na fundusz remontowy i nie zauważyłem, żeby w tym czasie była jakaś konkretna inwestycja .

Odp. Odpowiadając na pana pismo uprzejmie informujemy , że z powodu trudności finansowych z jakimi boryka się nasza spółdzielnia nie jesteśmy w stanie wymienić pana okien . Jednocześnie przypominamy , że 5 lat temu nosiliśmy się zamiarem pomalowania piwnicy . Niestety lokator nie usunął zalegających w pomieszczeniach wspólnych śmieci , przez co inwestycja nie doszła do skutku .

L: Pisałem wtedy do was w sprawie lokatora , który przywłaszczył sobie pomieszczenia wspólne i tam dokonywał eksperymentów z materiałami wybuchowymi . Brak reakcji z waszej strony spowodował, że nie tylko nikt prócz niego nie mógł korzystać z pomieszczeń wspólnych , ale zagrożone było nasze życie . Na szczęście po kontroli dokonanej w kopalni wykryto, że nas sąsiad wynosił ładunki wybuchowe i w porę je usunięto z piwnicy . Nadal , mimo moich interwencji , nie mam dostępu do pomieszczeń wspólnych , które są zamykane na prywatną kłódkę ww sąsiada . Kto wie , co tam się teraz dzieje . Po piwnicy chodzą szczury. Proszę o wymianę okien .kopiuj.

Odp.

Nie będziemy się wtrącać do konfliktów sąsiedzkich . Wyłożono trutki na szczury na korytarzu , ze względu na to , że lokator , który korzysta z pomieszczeń wspólnych nie wpuścił nas do środka tych pomieszczeń .

L .szczury mają dość żarcia w pomieszczeniu , do którego prawdopodobnie nasz sąsiad znosi różne wiktuały ze śmietnika ,Nie będą się kusić na trutki wyłożone w miejscach , gdzie często kręcą się ludzie . Zresztą z tego względu trutka już została rozniesiona na podeszwach butów . Proszę j.w.

NOWE OD 2011

Mąż i żona

1.Zobacz, zobacz jak oni się kochają. Lubię ten serial . Jej mąż wszystko by dla niej zrobił…Niektóre to mają szczęście

2.Jeśli ona taka szczęśliwa, to czemu ukradkiem spotyka się z tym właścicielem warsztatu samochodowego. Szczęśliwe żony nie potrzebują kochanka

1.Nigdy nie zrozumiesz kobiet, ty nic nie rozumiesz.

2.A czy ty jesteś ze mną szczęśliwa , kochanie?

1.Oczywiście . Nie zrozum mnie źle …

2. Cieszę się. Widzisz jak ta dziewczyna ślicznie wygląda? To ich córka?

Bardzo mi się podoba, grzechu warta.

1.To ich córka , trochę młodsza od naszej Karolinki…

2.gdybym miał taką kasę, gdybym mógł rozwinąć swoje możliwości , gdybym miał taką szansę – też bym się ustawił w życiu . Popatrz , jaki oni mają dom. Jaki garaż ..Człowiek obarczony rodziną , jak z kulą u nogi , daleko nie zajdzie…

1.gdybym w wieku 18 lat , za twoją sprawą nie zaszła w ciążę, też bym miała inne życie . Starał się o mnie taki jeden , też teraz prowadzi własny interes..

2.Własny interes wkłada on w nieboszczyków.

1.Co ty pleciesz! Wstydź się !

2.Czego? Nie wiesz, ze Jan , którego tak ci żal, zmienił profil działalności . Już nie ma kwiaciarni , teraz ma zakład pogrzebowy. Na brak klientów nie narzeka , podobno poszerza działalność- będzie otwierał lokal .

1.Lokal jako poszerzenie działalności? O co?

2, Usługa kompleksowa- pochówek , stypa, dancingi dla singli …wesela .Wszystko na miejscu .

1. A skąd ty to wszystko wiesz. Śledzisz moich byłych narzeczonych ?

2. Nie twoich byłych narzeczonych tylko kandydata na naszego zięcia

1. Karolinka to ma szczęście . Czy ona kiedy doceni, ze już drugi raz się dla niej poświęcam?

2. Nie wiem czy doceni , ale na pewno setki razy usłyszy . Wiem to z autopsji . Jeszcze tylko żeby Marek się ustatkował ..

1.To dobre dziecko . Co teraz robi? Zaglądałeś do niego?

2.Tak , siedzi przed komputerem i kobiety sobie szuka

1. Nie lepiej , żeby gdzieś wyszedł, do pubu , na spacer?

2.Nie ma w czym. Od lat nie wychodzi z domu , z kurtki wyrósł, z butów zimowych wyrósł..

1.Powinien sobie nowe kupić !

2. To kup mu, przecież pracy nie może sobie chłopak znaleźć , za co ma kupować ? Z drugiej strony moda się stale zmienia , niech kupi , jak się zdecyduje wyjść z pokoju ..

1.A te dziewczyny , do których pisze- widziałeś którą ?

2.Widzialem wszystkie 34 . Ładne. Każda po studiach , uprawia sporty , ma ciekawe zainteresowania ..Ma szczęście chłopak . Ale nic dziwnego z takim , co uprawia sporty , ma wysoki dochód i dużo podróżuje każda chce się spotykać, nie ?

1.No..i skończyło się . Lubię ten serial. Taki życiowy …

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 3 tygodnie temu
    Podziel na części. Inaczej ciężko o czytelników będzie.
  • betti 3 tygodnie temu
    Jaki to sens wrzucać wszystko do jednego wątku?
  • Ajaxxx 3 tygodnie temu
    betti. Autorka od 4 lat nie żyje. Zostawiła mnie swoi utwory,i czuje się zobowiązany dać ich Światu. A w jakim stanie daje? W takim jak dostałem. Bo nie wiem,co ze mną jutro będę-więc, lepiej dać wszystko.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania