Sen

Poczułam dzisiaj

Że świat zasnął

Pośrodku dnia

 

Poczułam dzisiaj

Że kwiaty pachną

Jakby bez dna

 

I wtedy poczułam

Że bardzo chcę

Zasnąć jak on

 

I wtedy poczułam

Przez lekki sen

Że zabił dzwon

 

Gdy dzwon uderzył

Wśród kalendarzy

Obudził mnie

 

Gdy dzwon uderzył

Świat się wydarzył

Jakby we śnie

 

Wtedy poczułam

Że świat śpi

Cały sercem

 

Wtedy poczułam

Że moje sny

Szumią na wietrze

 

I było zimno

I bardzo ciemno

I pusto

 

I było zimno

A świat był ze mną

Za szarą chustą

 

Dzisiaj poczułam

Że świat naprawdę śpi

Bez kołysanek

 

Dzisiaj poczułam

Jakie są sny

Zza łez firanek

 

I zapragnęłam

Żeby się świat obudził

Z tej szarości

 

I zapragnęłam

Wejść między ludzi

Z łzą samotności

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Tina12 10.05.2016
    Kolejny smutny wiersz. Majstersztyk.
    5
  • Ktokolwiek 10.05.2016
    Dziękuję Tina12 :)
  • Nuncjusz 10.05.2016
    Sprytnie napisane :)
  • Ktokolwiek 10.05.2016
    Nuncjusz, tak próbuję wprowadzić jakąś inowację i zawsze z mioch planów nie wychodzi nic, a powstaje coś zupełnie nowego :D
  • Nuncjusz 10.05.2016
    wiersze nieposłuszne :)
  • Neurotyk 10.05.2016
    Bardzo oryginalnie, leciutko, 5 :)
  • Alicja 10.05.2016
    Ciekawy wiersz, 5 :)
  • Saris 10.05.2016
    Pięknie smutny 5 : )
  • Shiroi Ōkami 22.06.2016
    Nie wiem czemu, ale z początku stanął mi postapokaliptyczny świat, a potem szara masa będąca społeczeństwem i jednostka, która nie chce przyjąć szarości ;D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania