Sen

Znowu pociąg i jadę do Giżycka.

Nie sama - jest nas troje.

Co robi obok niego ta kobieta?

Trzeba wysiadać, mam dwie wielkie walizki, torebki, siatki, zbieram jakieś rzeczy z siedzeń i podłogi przedziału.

Proszę, żeby mi pomogli.

Wstali od niechcenia i wyrzucili jedną walizkę na peron.

Nie zdążyłam wysiąść z pozostałym bagażem, gdy pociąg ruszył.

Tam były moje rzeczy!

Kolejny przystanek.

Wysiadamy wszyscy.

Oni siadają na ławce.

Proszę by przypilnowali bagażu i udaję się w kierunku dworca.

Poszukam pomocy, musi być jakaś możliwość, żeby znaleźli i przysłali mi moją walizkę.

Sympatyczna kobieta ujmuje mnie za rękę i prowadzi do pokoju, w którym wypełnia dla mnie druki.

Chcę jej opisać swoją walizkę, ale ona mówi, że wszystko wie.

Gotowe.

Dojadę do G. i walizka się znajdzie.

Mam do niej prośbę.

Boję się.

Niech Pani ze mną pójdzie na peron, bo jeśli tam ich nie ma i mojego bagażu...

Oni.

Mój mąż i jakaś kobieta.

 

Obudziło mnie miauczenie kotów.

Średnia ocena: 2.9  Głosów: 14

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Tjeri ponad tydzień temu
    Paaanie Freud! Pacjentka do panaa!
    Niepokojące śnidło.
  • refluks ponad tydzień temu
    Cale życie śni mi się pociąg.
    Albo nie wysiadam na czas, albo nie zdążam na niego.
    I zawsze biegnę, a jakby mnie przymurowali do podłoża.
  • Tjeri ponad tydzień temu
    refluks - ja od dzieciństwa uciekam. Przeważnie miejsce akcji to samo. Biegnę po korytarzach, zbiegam schodami, przeskakuję przez barierki, omijam kominy na dachu, czasem wyskakuję przez okno... Setki kilometrów zrobiłam przez te wszystkie lata.
  • DrV 5 dni temu
    refluks ich warte auf falsche pool
  • Justyska ponad tydzień temu
    Zdecydowanie oniryczne. Ale to nie żaden sen, to koszmar. Podoba mi się wprowadzony niepokoj.
  • refluks ponad tydzień temu
    Tak. Cudowne do ewentualnych opowiadań, gdyby jeszcze mieć talent do opisów.
    Ale generalnie przekleństwo.
  • JamCi ponad tydzień temu
    Wróć tam i daj jej pod oko, co Ci będzie, Szantrapa, męża wodziłła?
  • refluks ponad tydzień temu
    Wywalić z bani zawsze mogę. Tylko czemu mnie bardziej na walizce zależało, niż na mężu.
  • JamCi ponad tydzień temu
    refluks ups...
  • betti ponad tydzień temu
    refluks po mężu pocieszyć może tylko facet... a żeby mężowi dorobić rogi, trzeba tej walizki z ciuchami. W czymś wyjść trzeba, później to już nie ważne, można i nago wrócić...

    Ty to masz sny, dobrze, ze te koty Ciebie obudziły, bo kto wie jakby to się skończyło...
  • betti ponad tydzień temu
    nieważne razem.
  • stefanklakson ponad tydzień temu
    W tekstach, które do tej pory czytałem, podoba mi się, nie wiem oczywiście czy wszystkie są takie, że są konkretne. Zdania są stawiane konkretnie, bez tego, co niepotrzebne.
  • Canulas ponad tydzień temu
    Jest w tym jakiś niepokój, choć ja - opowijski kronikarz - pamiętam Twój inny sen. Dużo bardziej osobisty.
    Pewnie wiesz jaki, a jak nie... to nie
  • refluks ponad tydzień temu
    "Pociąg". Kronikarz jebany (To ze "Szwagrów" ten jebany, to bez obrazy i bulwersa).
    I wysiadłam z niego w Nowym Dworze.
    A teraz mieszkam w Nowodworze.
  • Canulas ponad tydzień temu
    Tak, wiem, bez bulwersu, już Cię trochę znam.
  • Misiu M ponad tydzień temu
    a ja koty bardzo lubię
  • Misiek ponad tydzień temu
    ja też ;-)
  • Bożena Joanna ponad tydzień temu
    Temat drogi, to nasze życie. Jazda pociągiem nawiązuje do wędrówki po tym świecie i zagubieniu wśród wielu ścieżek. Pewnie bardzo zależy Ci na mężu, stąd niepokój utożsamiany przez inną kobietę. Zagubiony bagaż potęguje tylko niepokój o partnera. Z drugiej strony, z łatwością odzyskujesz swoje manele. Pozdrowienia!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania