silna
kuli się w cieniu
ręka podniesiona
ból wyryty w podświadomości
krwawi zanim cios zadano
ucieka-kłamie-błądzi wzrokiem
dzieje się nieuniknione
patrzy w ich oczy
otacza ramieniem
koi
uśmiecha
silna
kolejny policzek nadstawia
kuli się w cieniu
ręka podniesiona
ból wyryty w podświadomości
krwawi zanim cios zadano
ucieka-kłamie-błądzi wzrokiem
dzieje się nieuniknione
patrzy w ich oczy
otacza ramieniem
koi
uśmiecha
silna
kolejny policzek nadstawia
Komentarze (13)
Ciekawy wiersz. O ile dobrze go zrozumiałem, to od razu nasuwa mi się pytanie. Czy człowiek potrafiący przyjąć dużą dawkę cierpienia, ale będący wobec niego biernym jest silny, czy też wręcz przeciwnie siła polega na stawieniu oporu? Trudno na to pytanie odpowiedzieć, lecz uważam, że mimo wszystko stawienie oporu jest lepszym rozwiązaniem niż bierne przyjmowanie cierpienia, od którego człowiek może się złamać i już się nie pozbierać. Taka moja refleksja. Pozdrawiam i czekam na kolejne udostępnienia :).
To ja zadam inne pytanie: co zrobisz gdy wiesz, że cierpisz ale masz jeszcze kogoś o kogo dbasz bardziej niż o samego siebie? Równie ciężko na to odpowiedzieć. Dziękuję, że zajrzałeś do mnie :)
Nie ma sprawy :). To komplikuje sprawę. Choć w sumie, według mnie oczywiście, są na tak postawione pytanie dwie odpowiedzi. Pierwsza pojawia się przy założeniu, że od tego czy przetrwam dane cierpienie zależy dobro tej osoby. Wtedy starałbym się przetrwać za wszelką cenę. Druga powstaje przy założeniu, że na tej drugiej osobie zależy mi tak bardzo, iż pragnąłbym z nią być. Wtedy postarałbym się o to jak najszybciej to możliwe poprzez stawienie oporu i uwolnienie się od cierpienia. Wiem, że te odpowiedzi brzmią dość górnolotnie, ale w końcu zależałoby mi na tej osobie bardziej niż na sobie, więc zrobiłbym wszystko aby zapewnić jej bezpieczeństwo, lub szczęście.
Shogun dochodzi jeszcze aspekt miłości do tak zwanego oprawcy. Ciężko się wyplątać z takiej sytuacji i zapomnieć o tym co było, kiedyś zapewne, piękne. A przynajmniej takie się wydaje.
Kocwiaczek To prawda. Ciężko jest zapomnieć o tym co było kiedyś. Zwłaszcza w takim kontekście i sytuacji.
Przemoc rodzinna? Taka, w której nie tylko partner jest oprawcą, ale też dzieci?
W kontekście wiersza jedno z małżonków chroni dzieci przed współmałżonkiem. Nie jest wyjaśnione czy dopuścił się przemocy na dzieciach jednak wspolmalżonek trwa w tym bo ochrania je przed złem.
hmm, nie wiem, jakoś mi się tu nie widzi przestawny szyk - wybija troszkę z naturalności przy czytaniu. I ogólnie te kropki, duże litery... Wola autora, ale dla mnie po prostu dociążają wiersz i zwalniają, gdy mogłoby być dynamiczniej.
Forma dość ciekawa, pojedyncze czasowniki, jakby urwane kawałki cierpienia. Wiersz ogólnie niezły, ale można trochę więcej z niego wycisnąć.
Masz rację. Już pisząc czułam, że chyba lepiej bez tych dużych liter. Jak oceniasz po zmianach? Mi się wydaję, że faktycznie lepiej tak wygląda. Dziękuję za opinię oraz że do mnie zajrzałeś.
Myślę, że teraz lepiej. Dobrze się jeszcze wpasowały te dywizy w drugiej strofie
Pan Buczybór dziękuję zatem. Twoja opinia była bardzo pomocna. Pozdrawiam:)
"krwawi zanim cios zadano" to ładne.
Ładne ale bolesne. Dziękuję, że do mnie zajrzałaś:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania