Skończone przedstawienie

Gasną nad sceną światła tęczowe

Ci mniej cierpliwi z miejsc się zrywają

W teatrze zawsze przychodzi moment

Gdy trzeba odejść spowrotem w szarość

 

Może w ciemności nieprzeniknionej

Po dokonanej tutaj tragedii

Jeszcze gdzieś płyną łezki zgubione

Zanim nas światło znowu odmieni

 

W teatrze człowiek oddycha secem

Ludzie się wtedy bardzo zmieniają

Tu własnym życiem żyje powietrze

I znaleźć mogę tu siebie samą

 

Kiedy w najlepsze trwa przedstawienie

Zwykle nie myślę, że przecież wkrótce

W obcą dziewczynę znów się zamienię

Znów własne serce tutaj porzucę

 

Kiedy w tragedii giną postacie

Kiedy przyjmują maskę umarłą

Nie jest mi smutno, nigdy nie płaczę

Wiem: zabrzmią brawa, ożyją, wstaną

 

Promienny uśmiech poślą widowni

Znikną ze sceny, znów się pojawią

Powrócą chcąc się znowu ukłonić

Potem odchodzą

Odchodzą w szarość

 

Nagle w ciemnościach ich cienie giną

Mój smutek wtedy otwiera oczy

Gdzieś za zasłoną, gdzieś za kurtyną

Czas mego serca właśnie się kończy

 

***

Inspiracja

Romeo et Juliette

Musical, na który trafiłam przypadkowo

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Angela 11.11.2016
    A ja zawsze zapominam, że to tylko nieprawdziwe postaci, a wiersz znowu przepiękny : ) 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania