Aisak, pewnie sama zasłużyłam ;). Mnie "pęknięta" nie razi, no i oddaje to co chciałam przekazać. Ale otwarta jestem na propozycje. Masz jakiś pomysł? Dzięki za koment!
Pod plaszczykiem żniwowego krajobrazu kryje się tutaj coś więcej. Ostatnie dwa wersy bardzo mi przypasowały akurat, ale mnie się nie słuchaj, Aisak lirycznie wie o wiele więcej.
Ktoś ma kompleks piszczyka, a dzień uważa za stracony, jak nie szepnie jego nicku.
Ja jakoś żyję cudnie bez nicku Aisak.
Ach ta miłość niedwazajemniona. Tu się psiapsiółki przynajmniej dobrały... :)))
Myślę Tjeri, że mój koment z innego miejsca najlepiej oddaje mój stosunek do tego wiersza, to kopiuj - wklej.
Pewnie tak samo mi odpowiesz :)
Nio Tjereszkowa... erotyk...
Gdybym jakoś musiał określić rodzaj, to współczesny romantyzm.
Ascetyczny w słowach, ale podskórnie i z tyłu głowy, wibruje.
Trochę kolaż, albo trzymając się nowoczesnych środków technicznych - photo shop.
Obraz złożony z obrazków, które po nałożeniu się dają spójną przestrzeń uczuciową.
Wybitna jesteś w takich działaniach.
Charakterystyczne jest również nie używanie słów wprost, typu: Miłość, kocham, serce, tęsknota, a przecież one się cisną w trakcie lektury.
Zapach nagrzanej słońcem skóry w zgięciu łokcia, przegubie, czy barku?
Ja preferuję bark. Bardzo podniecający zapach jak dla mnie.
A ostatni dwuwers... wybacz, ale nie chcę go publicznie interpretować.
Pozwolisz, że sobie pomarzę i pozazdroszczę właścicielowi tych palców oblanych słodkim sokiem z pękniętego owocu.
bettonek, ty kochasz gdy coś się dzieje, gdy możesz popluć sobie jadem, a potem rżniesz niewiniątko i szukasz pocieszyciela, aby zabłysnąć na pięć minutek .... ja cię znam pinokio.... hi, hi, hi
bettonku ulubiony jestem spokojny, zadowolony, zrelaksowany i nawet mam czas, aby pobyć z tobą na portaliku opowi, skoro już tak zapragnęłaś mojego towarzystwa hi, hi
akwamen - Ciebie również bardzo proszę o zawieszenie działań wojennych u mnie... Za to chętnie pogadam o tekście - nawet jeśli (albo raczej szczególnie) jeśli masz krytyczne zdanie.
Tjeri wojna, dzialania... jakie słowa bojowe! My tylko gawędzimy.
A tekst...
No, jakbyś u mnie wczoraj była, John Deerem łany owsa kladla, z wysokości słodki owoc siegała i kurz, z wonią dojrzalej mieszanki wdychała, a potem z ukochaną w cieniu wierzby nad stawikiem, przy spragnionej gadziny kopytnej parskaniu, odpoczywała... Podglądałaś ;) ;) Pięć Ci pozostawiam, trud wczorajszy wspominając... ;)
akwamen - urobiłam się po pachy tą maczetą, alem znalazła!
Serdeczne dzięki, jam faktycznie tam stała i zza kopytnych foty (mentalne) strzelała. A muszę powiedziec, że to czystej krwi arabskiej parskacze były... To dopiero perwera!
betti, kiedyś chyba z końcem sierpnia, ale teraz obserwuję wcześniej. W ogóle wszystko się przesuwa. Ale masz rację, trza by w takim razie wcześniejszą dobrać.
Kurczę, Aisak każdy jest mile widziany pod moim utworem. Ale proszę - nie obrażaj tutaj innych. Nie śledzę wszystkich opowijskich wojen, ale nie zauważyłam, by Puszczyk Cię tu prowokował.
Taka sama prośba do wszystkich. Nie mam nic przeciwko rozmowom tu nawet nie na temat, ale pliiz bez personalnych ataków i prowokacji.
Tjeri jeśli o mnie chodzi, to ja tylko się przekomarzam z moją ulubioną userką, ale żeby nie było, ona mnie wezwała, choć jam dziś na opowi zajrzeć żem mial wieczorkiem dopiero ;)
Tjeri nie możesz wiedzieć o kogo chodzi.
To tylko jakiś nick na pe.
Wiesz, ile tutaj jest nicków na pe?
Tysiące.
Ależ doprawdy...
Żr też mi imputujesz.
No, wiesz...
Niemniej i tak nie możesz beze mnie żyć.
To widać, bo mnie Aisak, czy jakiekolwiek (a te aż się nasuwają same :))) synonimy kompletnie nie są potrzebne.
Możesz mieć kłopot z psiapsiółką, jak się zorientuje :)))
Wczoraj błysnęła kulturą.
Widocznie mało jej, ale nie może już beze mnie.
Spox Sowa, już na nią leję u Ciebie.
betti ciekawe, to po kiego mnie wywołujesz, klamczuszko? hi, hi może cię i kręcą tylko że ty nie masz czym zaimponować aby tacy chccieli choćby na cię spojrzeć hi, hi
Współczuję Sowo.
Tak właśnie te trolle piszą cokolwiek o utworach.
To zwyczajni zadymiarze i straszne jest, że nikt nie wpływa na takie zjawiska szkodliwe.
Szkoda tego miejsca, bo jest tu trochę wartościowych ludzi, ale właśnie giną w zalewie gówna odtrollowego.
Twój wiersz jest już tu spisany na straty.
Aisak Ale nie ma czego odpuszczać. Dopóki gadasz o wierszu, to ja też, więc nie rób spiskowych teorii.
I ja bym poszedł jednak tropem pęknięcia moralnego i metaforycznego
A może pierwszy orgazm, choć niekoniecznie przy pierwszym facecie - wtedy też można pierwszy raz ''pęknąć''. Ze też ja muszę pani tak proste rzeczy tłumaczyć...
Niepasująca połówka?
Przez dwadzieścia lat pasował, aż nagle przestał? Może ona już go nie kręci i dlatego nie mogą wspólnie przeżywać dojrzałości obojga...
Pani Kasiu, pani wlazła w maliny... skąd pani wzięła 20 lat? Ten wiersz nie mówi o zdradzie tylko o seksie, możliwe, że z mężem. Co pani tutaj tworzy, nowy wiersz?
Seks z mężem? Niepasującą połówką?
Hmmm, no ostre, nie powiem xD
Mąż, ale niepasująca połwka...
To obcy człowiek, ale zdrady nie było.
Dobre!
Trzeba opatentować xD
Oo, ile się namnożyło komentów. To ja tak krótko... Najpierw "pęknięta" przewagę to słowo ma takie, że sugeruje jedno pęknięcie, powiedzmy rysę... Spękana kojarzy się się z serią pęknięć, a nie o taki kontekst mi chodziło. Chciałam, żeby to słowo przywodziło conajmniej kilka skojarzeń (z czego 3 konkretne)
Dojrzała zaś nie musi (choć może) oznaczać wieku. Może po prostu mówić o gotowości... tej gruszki znaczy.
To pierwsza rzecz, jaką tutaj przeczytałam i muszę przyznać, że choć nie przepadam szczególnie za wierszami, to ten, zrobił na mnie wrażenie ;) Oczywiście pozytywne, chociaż sama nie bardzo wiem dlaczego :p
To jeszcze lepiej, kiedy coś się w poezji podoba, a nie budujesz jakiś mądrych treści.
Znaczy że wiersz dociera dalej, niż tylko do części poznawczej mózgu.
betti - podobne są pęknięcia. Ale wiersz już inny w wydźwięku. No i przede wszystkim dużo lepszy od mojego... Mam nieodparte wrażenie że gdzieś go już czytałam, ale nie mogę sobie przypomnieć, to raczej dawno było. Ale nicku nie znam.
Wrzuciłam do wujka. Inny nick to Acte - ale szczerze mówiąc, też mi jakoś w pamięci nie zapadł. A wiersz nawet komentowałam. Jest cholernie dobry, dramatyczny. Kilka półek wyżej niż mój.
Komentarze (119)
Tjereszkowa, też ma złe oceny.
Czy dlatego, że to koleżanka dziadka piszczyka...
gdy pęknięta dojrzałam...
Czy nie można by zastąpić słowa pęknięta?
Bo...
To nie jest ładne określenie.
Aisak, pewnie sama zasłużyłam ;). Mnie "pęknięta" nie razi, no i oddaje to co chciałam przekazać. Ale otwarta jestem na propozycje. Masz jakiś pomysł? Dzięki za koment!
Kaźda propozycja zastąpienia pękniętej jest +18 xD
Aisak - dawaj :D.
Byleby z gruszką się zgrywało :D
Pod plaszczykiem żniwowego krajobrazu kryje się tutaj coś więcej. Ostatnie dwa wersy bardzo mi przypasowały akurat, ale mnie się nie słuchaj, Aisak lirycznie wie o wiele więcej.
Dziękuję za komentarz, Nimfetko. Faktycznie, powinno być tu coś więcej :).
Nieprawda!
Ktoś ma kompleks piszczyka, a dzień uważa za stracony, jak nie szepnie jego nicku.
Ja jakoś żyję cudnie bez nicku Aisak.
Ach ta miłość niedwazajemniona. Tu się psiapsiółki przynajmniej dobrały... :)))
Myślę Tjeri, że mój koment z innego miejsca najlepiej oddaje mój stosunek do tego wiersza, to kopiuj - wklej.
Pewnie tak samo mi odpowiesz :)
Nio Tjereszkowa... erotyk...
Gdybym jakoś musiał określić rodzaj, to współczesny romantyzm.
Ascetyczny w słowach, ale podskórnie i z tyłu głowy, wibruje.
Trochę kolaż, albo trzymając się nowoczesnych środków technicznych - photo shop.
Obraz złożony z obrazków, które po nałożeniu się dają spójną przestrzeń uczuciową.
Wybitna jesteś w takich działaniach.
Charakterystyczne jest również nie używanie słów wprost, typu: Miłość, kocham, serce, tęsknota, a przecież one się cisną w trakcie lektury.
Zapach nagrzanej słońcem skóry w zgięciu łokcia, przegubie, czy barku?
Ja preferuję bark. Bardzo podniecający zapach jak dla mnie.
A ostatni dwuwers... wybacz, ale nie chcę go publicznie interpretować.
Pozwolisz, że sobie pomarzę i pozazdroszczę właścicielowi tych palców oblanych słodkim sokiem z pękniętego owocu.
Zupełnie jak bettusia, ja mnie nie wywoła to glówinka ją boli hi, hi
Przekornie, inaczej odpowiem - po prostu bardzo dziękuję :D
A ja myślałam, że to o jedzeniu, a to o... mniejsza o większość.
bettonku mniejsza , masz racje że mniejsza, w twym wypadku nigdy większa hi, hi
akwamen a to uaktywniłam ciebie... mogłam przemilczeć. Niewyparzona mordka.
Betti, może być i o jedzeniu. Albo choć o przedjedzeniu - miałam nadzieję na dwuznaczność. Dzięki, że zajrzałaś.
bettonek, ty kochasz gdy coś się dzieje, gdy możesz popluć sobie jadem, a potem rżniesz niewiniątko i szukasz pocieszyciela, aby zabłysnąć na pięć minutek .... ja cię znam pinokio.... hi, hi, hi
akwamen przemilczę następnym razem - obiecuję. Uspokój się...
bettonku ulubiony jestem spokojny, zadowolony, zrelaksowany i nawet mam czas, aby pobyć z tobą na portaliku opowi, skoro już tak zapragnęłaś mojego towarzystwa hi, hi
akwamen - Ciebie również bardzo proszę o zawieszenie działań wojennych u mnie... Za to chętnie pogadam o tekście - nawet jeśli (albo raczej szczególnie) jeśli masz krytyczne zdanie.
Tjeri wojna, dzialania... jakie słowa bojowe! My tylko gawędzimy.
A tekst...
No, jakbyś u mnie wczoraj była, John Deerem łany owsa kladla, z wysokości słodki owoc siegała i kurz, z wonią dojrzalej mieszanki wdychała, a potem z ukochaną w cieniu wierzby nad stawikiem, przy spragnionej gadziny kopytnej parskaniu, odpoczywała... Podglądałaś ;) ;) Pięć Ci pozostawiam, trud wczorajszy wspominając... ;)
akwamen - urobiłam się po pachy tą maczetą, alem znalazła!
Serdeczne dzięki, jam faktycznie tam stała i zza kopytnych foty (mentalne) strzelała. A muszę powiedziec, że to czystej krwi arabskiej parskacze były... To dopiero perwera!
Tjeri kufa! Ty chyba naprawdę tam bylaś! :))
Dla kogo były dwuznaczności - to zjadł i podziękował. Mnie najbardziej ta gruszka interesowała, taka lipcówka np.
Właśnie gruszka miała wystąpić. Konkretni bonkreta czerwona, nieco późniejsza.
*konkretnie
Tjeri ale ta to chyba po żniwach... czy nie?
betti, kiedyś chyba z końcem sierpnia, ale teraz obserwuję wcześniej. W ogóle wszystko się przesuwa. Ale masz rację, trza by w takim razie wcześniejszą dobrać.
Ta pełna soku.
Jak ugryziesz to płynie po brodzie i lepi palce.
Ble.
Musiałam napisać nick na pe, inaczej widzowie mogliby się nie zorientować o którego dziadka chodzi.
Bedę używała synonimów np dziad śmierdzący.
Kurczę, Aisak każdy jest mile widziany pod moim utworem. Ale proszę - nie obrażaj tutaj innych. Nie śledzę wszystkich opowijskich wojen, ale nie zauważyłam, by Puszczyk Cię tu prowokował.
Taka sama prośba do wszystkich. Nie mam nic przeciwko rozmowom tu nawet nie na temat, ale pliiz bez personalnych ataków i prowokacji.
Tjeri jeśli o mnie chodzi, to ja tylko się przekomarzam z moją ulubioną userką, ale żeby nie było, ona mnie wezwała, choć jam dziś na opowi zajrzeć żem mial wieczorkiem dopiero ;)
Tjeri nie możesz wiedzieć o kogo chodzi.
To tylko jakiś nick na pe.
Wiesz, ile tutaj jest nicków na pe?
Tysiące.
Ależ doprawdy...
Żr też mi imputujesz.
No, wiesz...
Znowu coś śmierdzi.
Nie karmmy już trolla - skunksa, to się pszenno - buraczane zjawisko wypstryka i pójdzie śmierdzieć dalej.
puszczyk jakiś ty... prosty i duchem i odruchem :(
Niemniej i tak nie możesz beze mnie żyć.
To widać, bo mnie Aisak, czy jakiekolwiek (a te aż się nasuwają same :))) synonimy kompletnie nie są potrzebne.
Możesz mieć kłopot z psiapsiółką, jak się zorientuje :)))
Wczoraj błysnęła kulturą.
Widocznie mało jej, ale nie może już beze mnie.
Spox Sowa, już na nią leję u Ciebie.
Nie papuguj. Bądź oryginalny.
Jestem już cichutko.
Ciiiii...
Dobra, mam już rękawice, bijemy się?
Tylko muszą być zasady. Nie można poniżej pasa, kto nie umie, niech nawet nie podchodzi...
mnie też wołasz? Jakoś leniwy dziś jestem... ale jak bardzo będziesz nalegać, to może się zmobilizuję... ;) hi, hi
akwamen z wymoczkami - nie walczę, silne jednostki tylko mnie kręcą.
betti ciekawe, to po kiego mnie wywołujesz, klamczuszko? hi, hi może cię i kręcą tylko że ty nie masz czym zaimponować aby tacy chccieli choćby na cię spojrzeć hi, hi
Nie bij dziadka. Wystarczy, że życie go bije...
Pani Kasiu, pani - odpada.
Współczuję Sowo.
Tak właśnie te trolle piszą cokolwiek o utworach.
To zwyczajni zadymiarze i straszne jest, że nikt nie wpływa na takie zjawiska szkodliwe.
Szkoda tego miejsca, bo jest tu trochę wartościowych ludzi, ale właśnie giną w zalewie gówna odtrollowego.
Twój wiersz jest już tu spisany na straty.
puszczyk, nie bądź hipokrytą. Zabawiasz się pod różnymi publikacjami i jakoś nie masz obiekcji, jak tutaj.
betti Tylko ja kończę.
Ty umiaru nigdy nie masz.
puszczyk naprawdę? To mnie zaskoczyłeś. Szkoda, że umiar masz tylko u Tjeri...
Tjudno.
betti Nawet gdyby, to mam.
Ty nie masz nigdzie.
Życzę wszystkim owocnego trollowania.
Uśmiałam się... bawcie się dobrze.
Bardzo dobry, Tjeri. U Ciebie minimalizm=perfekcjonizm.
Dzięki, EwoIgoIgo
Dlaczego?!
Jestem silna, wytrzymała, i silna, i naprawdę jestem silna.
Dlaczego odpadam?!
To niesprawiedliwe :/
soki spływały ci z palców
gdy spękana dojrzałam
.
Nawet "przymierzałam", ale "spękana" ma też inne znaczenie potoczne...
A pęknięta nie ma?
Król jest nagi?
Pęknięty kasztan
Rozłupany kamyczek
Spękana nabrzmieniem ziemia
Ok. Może mi się nie dokońca widzieć, więc nie widzi mi się to jedno słowo.
Ale całość, jak najbardziej super, jak wczasy pod gruszą...
Pani Kasiu, to erotyk... może pani inaczej przymierzy, wtedy zacznie pasować, bo to w gruncie rzeczy bardzo dobry erotyk.
Bardzo ładne, ogniste wręcz obrazowo. Emocje stonowane, ale obrazy tańczą żywym ogniem.
Dzięki.
Ciao.
Canulas - ledwie odnalazłam Twój koment w tym gąszczu. Ślicznie dziękuję - taki odbiór to wielki komplement dla mnie.
Tjeri a jam komentarz żem walnął, co by za darmo tu nie zaglądać i... szczery bardzo, i bez spiny nijakiej :)
akwamen - możem przegapiła... W takim razie chwytam za maczetę i może się przedrę przez ten gąszcz :D
Wiem, że to erotyk.
Mam bardzo słaby wzrok, ale ślepa jeszcze nie jestem.
To dlaczego podchodzi pani do tego, jakby tych dwoje wybrało się zrywać gruszki zarobkowo?
Nie, nie podchodzę tak.
Chodziło mi tylko o jedno słowo.
gdy pęknięta dojrzałam..
Poszłam na randkę, ale nie zdążyłam się wydepilować. Kłujący jeż.
Dobra nieważne.
Mam prawo mieć anse do jednego słowa.
Może to pierwszy raz - wtedy pęknięta dojrzałam. Co tutaj trudnego?
Pierwszy seks nie kojarzy się z dojrzałością.
Dojrzała to jest stara prukwa, jak ja.
Mnie to się kłóci.
Ale, to świeży tekst, więc moźe dojrzeję i uznam, że autorka miała rację...
Aisak tak samo jak można dojrzeć do pierwszego razu, tylko horyzonty interpretacji trzeba poszerzyć.
puszczyk, nie zauważyłeś, że szukam, drążę?
Dla dobra tekstu.
Odpuść.
Jak pierwszy seks nie kojarzy się z dojrzałością? Przełamanie barier niewiedzy, bo teoria, to co innego. Pani Kasiu, czy pani jest panną?
Aisak Ale nie ma czego odpuszczać. Dopóki gadasz o wierszu, to ja też, więc nie rób spiskowych teorii.
I ja bym poszedł jednak tropem pęknięcia moralnego i metaforycznego
Komu 16latkowie kojarzą się z dojrzałością?
Aisak Ale dlaczego wy tylko widzicie tu seks gówniarzy?
To nic już w człowieku nie może pęknąć poza błoną?!
Tego nie rozumiem.
A gdzie tutaj pisze, że to szesnastolatkowie?
puszczyk to oni kradli jednak te gruszki, że trzeba moralnie na to patrzeć?
Ok. Byli dojrzali.
I pękła między nimi bariera.
O, i jest wytłumaczenie.
Jestem genialna xD
Ja nie bardzo rozumiem, dlaczego to pęknięcie kojarzy się tak fizjologicznie?
Jakby nie można było deflorować metaforycznie np. błon moralnych.
A może pierwszy orgazm, choć niekoniecznie przy pierwszym facecie - wtedy też można pierwszy raz ''pęknąć''. Ze też ja muszę pani tak proste rzeczy tłumaczyć...
A..bo mąż impotent i ona poznaje pana.. i bum czacha dymi z tyłka iskry lecą xD
Tak! Widzę to!
:]
A czemu impotent? Może tylko niepasująca połówka. Bywa.
Niepasująca połówka?
Przez dwadzieścia lat pasował, aż nagle przestał? Może ona już go nie kręci i dlatego nie mogą wspólnie przeżywać dojrzałości obojga...
Pani Kasiu, pani wlazła w maliny... skąd pani wzięła 20 lat? Ten wiersz nie mówi o zdradzie tylko o seksie, możliwe, że z mężem. Co pani tutaj tworzy, nowy wiersz?
Seks z mężem? Niepasującą połówką?
Hmmm, no ostre, nie powiem xD
Mąż, ale niepasująca połwka...
To obcy człowiek, ale zdrady nie było.
Dobre!
Trzeba opatentować xD
Aisak - to wiersz :D
Każda interpretacja będzie dobra.
A więc słowo "pęknięcie" wcale nie musi dotyczyć ciała.
Jak w głowie coś ''pęknie'', to raczej nie ma co zbierać... nie uważasz?
betta a tobie tylko jedno w głowie...
akwamen dokładnie.
Po prostu to słowo może tu mieć bardzo szerokie zastosowanie, więc nie można się skupiać tylko na jednym rozumieniu.
Wobec tego jestem erotomanką, bo zobaczyłam akt, który mi się spodobał... po wyeliminowaniu oczywiście innych ''pęknięć''
betta o tym to my już od dawna wiemy hi, hi
akwamen to dobrze, nie będę musiała od nowa tłumaczyć...
Nie oceniam.
Wskazuję możliwości.
Ocho.
Idu, bo jest troll. Skończyła się rozmowa o wierszu.
Oo, ile się namnożyło komentów. To ja tak krótko... Najpierw "pęknięta" przewagę to słowo ma takie, że sugeruje jedno pęknięcie, powiedzmy rysę... Spękana kojarzy się się z serią pęknięć, a nie o taki kontekst mi chodziło. Chciałam, żeby to słowo przywodziło conajmniej kilka skojarzeń (z czego 3 konkretne)
Dojrzała zaś nie musi (choć może) oznaczać wieku. Może po prostu mówić o gotowości... tej gruszki znaczy.
My tylko gruszkę mamy na myśli :]
Aisak - no pewnie, cóż by innego :D
Apetyt wzrósł aż do zjedzenia.
Zaciekawiony, wielkie dzięki :D
To pierwsza rzecz, jaką tutaj przeczytałam i muszę przyznać, że choć nie przepadam szczególnie za wierszami, to ten, zrobił na mnie wrażenie ;) Oczywiście pozytywne, chociaż sama nie bardzo wiem dlaczego :p
Wielkie dzięki, Xena, cieszę się z Twojego odbioru.:)
To jeszcze lepiej, kiedy coś się w poezji podoba, a nie budujesz jakiś mądrych treści.
Znaczy że wiersz dociera dalej, niż tylko do części poznawczej mózgu.
Fakt, to komplementuje autora. Bardzo.
Tjeri, oto Twój zestaw:
Postać: Milczące dziecko
Zdarzenie: Wielka wygrana
Gatunek (do wyboru): Opowiadanie przygodowe/drogi lub (pod kątem Antologii) Horror i pochodne
Czas na pisanie: 18 sierpnia (niedziela) godz. 19.00
Powodzenia :)
Ufff - dzięki :)
Tjeri, Ty na ósmym masz nick prawie kobieta?
Nie, jestem zarejestrowana jako Tjereszkowa, ale tam w ogóle nie bywam. A dlaczego?
Bo jest podobny wiersz do tego, co tutaj. ''Erozja'' przeczytaj, myślałam, że to Ty zmieniłaś swój...
betti - dzięki, spojrzę
betti - podobne są pęknięcia. Ale wiersz już inny w wydźwięku. No i przede wszystkim dużo lepszy od mojego... Mam nieodparte wrażenie że gdzieś go już czytałam, ale nie mogę sobie przypomnieć, to raczej dawno było. Ale nicku nie znam.
Myślałam, że Ty zmieniłaś, bo bardzo dobry i te pęknięcia podobne, właściwie, to one mnie pokierowały. Nieczęsto takie się czyta.
Wrzuciłam do wujka. Inny nick to Acte - ale szczerze mówiąc, też mi jakoś w pamięci nie zapadł. A wiersz nawet komentowałam. Jest cholernie dobry, dramatyczny. Kilka półek wyżej niż mój.
Teraz każdy ma po ileś tam nicków, myślałam, że masz inny na ósmym... no nic, idę spać.
Dobranoc.
betti ja raczej wszędzie Tjereszkowa. Tu tylko się skróciłam, bo i tak wszyscy się do mnie zwracali...
Dobranoc.
Lubie takie bardzo kobiece pęknięcia. :D
Marsjasz, rozmarzysz się i nie będziesz mógł zasnąć. Ot, przypomniałam...
betti Marzenia dobra rzecz. Byle bym się nie rozmazał. :D
Marsjasz, dziękuję za koment!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania