Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Snap

-Wyślij mi snapa bo dni nam przepadną – powiedziała Anna do swojego chłopaka Rafała podczas wspólnego wieczornego siedzenia na kanapie przed telewizorem. Rafał jak zwykle oglądał swoje teleturnieje, Anna zaś siedziała na aplikacjach w telefonie.

 

- Dobra jak wrócę z kibla – odpowiedział po czym wstał i udał się do toalety.

 

Kiedy z niej wracał, wyciągnął telefon i stojąc w drzwiach zrobił zdjęcie Annie po cichu, która wciąż siedziała na kanapie. Dodał tekst „Kiedy ona nie patrzy a ja robię zdjęcie dla beki”. Snapa wysłał również do czterech kolegów. Usiadł obok niej.

 

- No odtworzyłaś tego snapa czy nie?

 

- A już chwila- wyszła z jakieś aplikacji i włączyła Snapchata. Odtworzyła go i dłuższą chwilę przypatrywała mu się, przybliżała wciąż wzrok do ekranu

 

-Jak to dodałeś? – zapytała zaskoczona

 

- Tekst? Normalnie…

 

- Nie tekst, tą kobietę – wskazała palcem na zdjęcie w telefonie. Był zdziwiony, żadnej kobiety nie dodawał. Zerknął na ekran. Przed telewizorem stała jakaś kobieta, była jak by z czarnobiałej fotografii i ubrana w jakby czarne narzucone na siebie prześcieradło. Twarz była zakryta długimi czarnymi włosami. ręce miała zgięte na wysokości klatki piersiowej jak by coś w nim trzymała.

 

- Nie dodawałem tego… Yyy czekaj wysłałem to do innych, może potwierdzą to

 

Napisał do nich wszystkich wiadomość aby zrobili screeny jego snap’a i mu wysłali.

 

Pierwszego screena wysłał Kamil.

 

Za nim zdąrzył go odtworzyć Kamil już zadzwonił

 

-Halo

 

-Ty kurwa co to jest?!?! Coś Ty mi wysłał!!

 

-Snapa...

 

-TOĆ TO….

 

Połączenie się zerwało. Rafał próbował dodzwonić się do noego ale bez skutecznie.

 

- Co powiedział Kamil? – zapytała Ania?

 

- Krzyczał, że co ja mu wysłałem i później się rozłączył, teraz ma wyłączony telefon-odparł

 

Dostał dwa smsy, jeden od Witka a drugi od Tomka.

 

„Nie mam Snapa” – wiadomość od Tomka

 

"Nic nie dostałem" - wiadomość od Witka

 

- Pokaż to co wysłał Kamil – powiedziała Ania

 

-Już chwila – odpowiedział po czym otworzył snapa. Niemożliwe, na zdjęciu w miejscu gdzie powinna siedzieć Ania siedział Kamil a przed telewizorem również stała ta kobieta z tymże była  bliżej o jakiś jeden mały krok w stronę Kamila. Tekst był zmieniony na „Kiedy on nie patrzy a ja robię zdjęcie dla beki 6”

 

- Co do jasnej cholery? To nie mój snap! – krzyknął  Rafał. Nagle dostał screena snapa od Tomka i w tym momencie znowu zadzwonił telefon. To był Tomek

 

- Stary co to ma być, CZEMU TO CO…

 

Również połączenie się zerwało, nie można było też połączyć się z Tomkiem

 

- Znowu to samo – powiedział przerażony Rafał.

 

- Jak to? Odtwórz to co wysłał – odpowiedziała Ania.

 

Kliknął na wiadomość.

 

-Nie wierzę! – wrzasnął

 

-Jak to możliwe?!

 

Na zdjęciu zamiast Ani tym razem siedział Tomek a kobieta była już nieco bliżej niego. Tekst jak poprzednio był zmieniony „Kiedy on nie patrzy a ja robię zdjęcie dla beki 5”

 

-Może coś złego po tym ich spotkało? – odparła Ania

 

- Dzwonie szybko do Witka..- odparł ale właśnie od niego dostał snapa.

 

- Dzwonie do Seby zanim Witek do mnie zadzwoni – wybrał szybko numer Seby i zaczał dzwonić ale bezskutecznie, Seba nie odbierał telefonu. Wyłączył się i zaczął dzwonić Witek

 

- Halo?

 

- RATU…

 

Przerwało. Co się tutaj dzieje? Czemu telefony przerywają a zdjęcia są edytowane? Co to za postać?

 

- Pokaż snapa? – odpowiedziała cała roztrzęsiona Ania

 

- Kurwa cykam się

 

- POKAŻ! – wrzasnęła przerażona

 

Odtworzył snapa, sytuacja ta sama, na kanapie zamiast Ani siedział Witek, kobieta znowu była bliżej niego. Zdjecie podpisane „Kiedy on nie patrzy i ja robię zdjęcie dla beki 4.”

 

-Leć do Seby, szybko! Ja dzwonię na policję! – Odparła Ania

 

Seba mieszkał na tej samej klatce co Ania i Rafał z tymże dwa piętra niżej. Rafał szybko wyskoczył na klatkę i zbiegł na dół. W tym czasie usłyszał dźwięk przychodzącego snapa ale teraz on nie był najważniejszy. Dotarł do drzwi Seby i usłyszał tylko krótki krzyk

 

-Aaa…

 

- SEBA OTWIERAJ!!! – krzyczał, walił w drzwi i szarpał za klamkę naprzemiennie. Domyślił się, że już jest za późno. Wyciągnał telefon, odtworzył snapa. Ponownie zamiast Ani na kanapie siedział Seba a kobieta już stała naprawdę blisko niego. Tekst „Kiedy on nie patrzy a ja robię zdjęcie dla beki 3”

 

I znowu przyszedł kolejny snap, zamurowało go. Wystraszył się na amen, to snap od Ani.

 

Tym razem był to filmik, otworzył go. Było to bardzo dziwne nagranie, tak jak by te zdjęcie które sam osobiście robił Ani z tymże na tym zdjęciu wszystko było nieruchome z wyjątkiem tej kobiety. Ta postać była przed Anią, nachyliła się i dotknęła ręką jej głowy, zrobiła dłonią coś co przypominało zamykanie powiek Ani po czym odwróciła się i powolnym krokiem wracała na swoje miejsce. Zdjęcie było podpisane „Kiedy ona nie patrzy a ja robię zdjęcie dla beki 2.”

 

Spojrzał w górę klatki schodowej, już miał biec gdy dostał kolejnego snapa. Tym razem tak jakby od samego siebie, to niedorzeczne, nie można sobie samemu wysyłać snapów. Odtworzył go. Nogi się pod nim ugięły, na nagraniu siedział on sam, kobieta stała przed nim jak na pierwszym zdjęciu Ani. Podpisane było tekstem „Kiedy on nie patrzy a ja robię zdjęcie dla beki 1”

 

Na biurku komendanta głównego policji w Jarosławiu leżała notatka

 

"...W czasie oględzin mieszkania młodej pary na stole znajdowało się siedem telefonów komórkowych typu smartfon, wszystkie należały do zaginionych ofiar z wyjątkiem jednego. Telefony należące do ofiar nie działały ani nie można było odzyskać z nich jakichkolwiek danych. Jednakże telefon który nie należał do właścicieli miał wciąż włączoną aplikację snapchat z gotowym zdjęciem do wysłania. Na fotografi wszyscy młodzi ludzie siedzą na kanapie przodem do obiektywu w tej samej pozie. Każde z nich ma zamknięte oczy jak by było w głębokim śnie. Pod fotografią widniał tekst "Kiedy oni nie patrzą a ja robię zdjęcie dla beki..." 

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Bajkopisarz 4 miesiące temu
    „zrobił zdjęcie Annie po cichu, która wciąż siedziała na kanapie.”
    Szyk: po cichu zrobił zdjęcie (wciąż) siedzącej na kanapie Annie.
    „Odtworzyła go i dłuższą chwilę przypatrywała mu się, przybliżała wciąż wzrok do ekranu”
    Go i mu zbędne, sugestia: przybliżając
    „była jak by z”
    Jakby
    „fotografii i ubrana w jakby czarne”
    Fotografii, ubrana w coś, co przypominało czarne
    „piersiowej jak by coś w nim”
    Jak gdyby coś w nich
    „dodzwonić się do noego”
    Niego
    „Rafał z tymże dwa”
    Z tym, że
    „tak jak by te zdjęcie”
    Jakby te zdjęcia / jakby to zdjęcie
    „z tymże na tym zdjęciu wszystko”
    Z tym, że wszystko

    Bardzo udany tekst pod względem treści, mało udany pod względem technicznym. Niestety, jedno z drugim powinno iść w parze, choć oczywiście lepiej mieć interesujące opowiadanie z błędami, niż nudny jak flaki z olejem ale perfekcyjny technicznie tekst. Popraw sobie, będzie świetnie, bo fabularnie to bardzo dobra próba.
  • Paul Hartway 4 miesiące temu
    Znowu na miejscu, wielkie dzięki, w wolnej chwili będzie to poprawione a niżej jest odpowiedź dla innego czytelnika gdzie napisałem coś więcej na temat opowieści gdzie również przytoczyłem wątek o Tobie :) pozdrawiam
  • LeeaThorelli 4 miesiące temu
    Tak, czuć w tym tekście niedociągnięcia, jakby było pisane na szybko? Fabuła fajna, ale polecałabym, chociaż to tylko luźna sugestia, bo sama nie czuję się kompetentna w tym temacie, żebyś przeczytał jeszcze raz i doszlifował treść.
  • Paul Hartway 4 miesiące temu
    Zgadza się, jest to pisane na szybko, tym razem chciałem siebie sprawdzić na ile wymyślona opowieść, która od początku pierwszej myśli do przesłania na ten portal trwała zaledwie dwie godziny da jakiś pozytywny odbiór, mam bardzo czujnego czytelnika jakim jest Bajkopisarz i liczyłem bardzo na jego krytykę, nie zawiodłem się, jest czujny, za co bardzo dziękuję i życzę sobie więcej takich czytelników, mam nadzieję, że dołączysz do nich bo bardzo zależy mi na informacji zwrotnej aby ie udoskonalać. Biorąc pod uwagę ilość popełnionych błędów przy poprzedniej powieści wypisanych przez Bajkopisarza gdzie pisałem to naprawdę długo do tej powieści gdzie stworzyłem to "na kolanie" w dwie godziny, czuję trochę samozadowolenie. Powieść jest eksperymentem :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania