==

 

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • betti 8 miesięcy temu
    Tutaj nic nie poczułam... wcześniejszy był lepszy.
  • Francis - Gorzalka 8 miesięcy temu
    betti nie zawsze się przechodzi orgazm
  • betti 8 miesięcy temu
    Francis - Gorzalka Ty to jak Mar.. tylko o jednym.
  • Francis - Gorzalka 8 miesięcy temu
    betti bo to jest bardzo ważna rzecz i nie kryguj się, że nie lubisz
  • betti 8 miesięcy temu
    Francis - Gorzalka uwielbiam prawie jak Mar.
  • Francis - Gorzalka 8 miesięcy temu
    betti to dobrze, bo już myślałam, że jesteś chora
  • betti 8 miesięcy temu
    Francis - Gorzalka nie aż tak, żeby już nic mi się nie chciało... bez przesady.
  • betti 8 miesięcy temu
    nie mieszkam nigdzie tylko w szczeliny wpadam na chwilę - to dobre.
  • Francis - Gorzalka 8 miesięcy temu
    danke chociaż za to
  • Wrotycz 8 miesięcy temu
    Zawsze się boję, że najgorsze chwile (i mnie w nich) zamknie jak w bursztynie ta wieczność, izolując od mogących koszmar zrównoważyć - chwil dobrych, tyle tytułem dygresji wobec pointy.
    Czy to snobizm, czy filozofia? Samotność, wyizolowanie, odczuwanie podglądania. I chłód, dystans, cynizm. Chyba trzeba długiego dystansu czasowego, trwania w takim stanie, aby odpowiedzieć.

    Wycięłabym trochę z wersów i chyba dodała interpunkcję.



    Wystarczy byle odgłos, by powróciły powroty.
    Zapach, gest, czasem cisza. Niczego tam
    nie znajdziesz -- szepcze echo -- prócz
    cieni, gruzu, ostrzy zardzewiałych noży.

    Nie mieszkam nigdzie, tylko wpadam
    w szczeliny, na chwilę
    nocuję i bywam,
    kocham i nienawidzę.
    Doskonale anonimowi sąsiedzi obserwują
    moje linoleum, banalne okulary, podsłuchują,
    czują jak nasiąkam.
    Zalewam się na progu przeddorosłości,
    wśród głęboko schowanych
    koszmarnych prawd.

    Zanim zatonę w miękkiej wacie,
    nim spłynie po mnie czarna melancholia,
    sypnę cynizmem uczynków

    i zapadnę w chwili zatrzymanej na wieczność.

    _____
    Pozdro. Trudny temat i wiersz.
  • Francis - Gorzalka 8 miesięcy temu
    Chyba nie ty jedna masz obawy przed zamknięciem w końcu nieznanym obszarze. Czy ta chwila będzie znaczyć tą wieczność, a może dostaniemy drugą szansę na lepszą chwilę?
    Niejednokrotnie zastanawia mnie wyluzowanie życia pod kątem nie bojaźni przed śmiercią, bo ja osobiście się boję. Może to właśnie jest snobizm zewnętrzny uwarunkowany pozą cynizmu. Kiedy otrzemy się o filozofię wtedy wnętrze nasze zadrży przed wiecznością.

    Bardzo dobry rozkład mojego tekstu, jednak ja boję się interpretacji jak ognia. A wycięcia mają swoją harmonię... pomyślę wszak jestem noworodkiem w tej dziedzinie.
    Pozdrawiam
  • Wrotycz 8 miesięcy temu
    A jaką filozofię masz na uwadze?
    Cynizm (Diogenesa) też jest filozofią, w dodatku wartościową.
    Snobizm to pozowanie na wszechwiedzę, zaś cynizm oderwany od klasycznej filozofii to lekceważenie ogólnie uznawanych zasad etycznych, plus złośliwość, nieczułość etc.
    Mogą te dwa pola zachowań się łączyć. Ale w jakiej filozofii? Nihilizmu egzystencjalnego? W nim brak lęku przed śmiercią.
    Dzięki za rozszerzającą odpowiedź, choć dalej mam problem z alternatywą w tytule.

    Co do wycięć, harmonia chyba tylko w zakresie ( msz - rzecz jasna) oczywistych dopełnień. Mogę się mylić.
    I pamiętaj, moja wersja jest tylko wyrazem zainteresowania wierszem, w żadnym wypadku próbą nacisku zmiany.
    Pozdrawiam:)
  • Enchanteuse 8 miesięcy temu
    Dobry w moim skromnym odczuciu. Podobał się.
    I bliski tematyką.
  • Enchanteuse 8 miesięcy temu
    "nie mieszkam nigdzie tylko w szczeliny wpadam na chwilę

    nocuję i bywam kocham i nienawidzę

    funkcjonuję"

    o, to szczególnie
  • Francis - Gorzalka 8 miesięcy temu
    Hej Enchanteuse skromność zawsze popłaca i dobrze, że zajrzałaś

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania