Sobotni obiadek

Na zielonej łące raz, dwa, trzy

pasły się zające raz, dwa, trzy.

 

Skoczyły do rzeczki raz, dwa, trzy

zgubiły majteczki raz, dwa, trzy.

 

Poszły do ogródka raz, dwa, trzy

chrupnęły ogórka raz, dwa, trzy.

 

Pomknęły za krzaczek raz, dwa, trzy

powciągały maczek raz, dwa, trzy.

 

Wbiegły do kurnika raz, dwa, trzy

połknęły patyka raz, dwa, trzy.

 

Wpadły do studzienki raz, dwa, trzy

głosik miały cienki raz, dwa, trzy.

 

Wyłowił je dziadek raz, dwa, trzy

poszły na obiadek raz, dwa, trzy.

 

Pieczone w bułeczce raz, dwa, trzy

na cienkiej niteczce raz, dwa, trzy.

 

Do tego buraczki raz, dwa, trzy

i gorące flaczki raz, dwa, trzy.

 

Obiad był wspaniały raz, dwa, trzy

aż się cieszył stary raz, dwa, trzy.

 

Cieszyła się babka raz, dwa, trzy

bo otruła dziadka raz, dwa,trzy.

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • KarolaKorman 2 miesiące temu
    Ha, ha, fajny :) Lubię takie głupotki :) 5 :)
  • Ewcia 2 miesiące temu
    Dziękuję za komentarz .Podsunął mi pomysł na ten tekst mój synek ,podśpiewując pierwszy wers.
  • Zdzisław B. 2 miesiące temu
    Hmm... piosenka lekka i prosta, niby dla dzieci, ale chyba nie ostatni wers? To już lepiej w towarzystwie, po kilku kolejkach ;)
    PS. Spacje po przecinkach.
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    Sympatyczne. 5
  • Adam T 2 miesiące temu
    "Powciągały maczek..." - ciekawe te "zające":) Luźny wierszyk z fajnym humorkiem, choć biorąc pod uwagę finał, to raczej z "muhumorkiem":) Zapiątkowłem:)
  • Adam T 2 miesiące temu
    Ech, ten pośpiech, oczywiście: zapiątkowałem:)
  • illibro 2 tygodnie temu
    Hej, to jest dobre! To mi pachnie stylem Kuby Sienkiewicza, a Kubę lubię ;-) 5
  • Ewcia 2 tygodnie temu
    Dzięki za ocenę.Pisząc ten wierszyk zasugerowałam się piosenką jaką nucił mój synek.
  • Ewcia 2 tygodnie temu
    Dzięki za ocenę.Pisząc ten wierszyk zasugerowałam się piosenką jaką nucił mój synek.

Napisz komentarz